Artykuły,Publicystyka

W. Tomaszewski: „Na szlaku Czyngis-chana – Wielka wędrówka przez krainę nomadów” – recenzja

2341Jedną z serii Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego jest seria Mundus. W ramach niej Wydawnictwo opublikowało książkę australijskiego podróżnika Tima Cope’a, który konno  przez trzy lata, przemierzając szlak Mongołów Czyngis-Chana i jego następców, tak jak oni z Mongolii dotarł aż na Węgry, gdzie kończy się step euroazjatycki.

To naprawdę unikatowa pozycja. Można napisać bardzo wartościową książkę historyczną o wyprawach mongolskiego władcy, ale książka kogoś, kto przebył sam ten szlak konno, jest niepowtarzalna.

Tim Cope, który dla swoich podróżniczych pasji poświęcił prawnicze studia w Australii i zdołał już odbyć razem z przyjacielem fascynującą podróż rowerem z Finlandii do Pekinu, tym razem musiał się zmierzyć niemal przez całą trasę samotnie, z przyrodą, z obcymi ludźmi i ze zwierzętami oraz pułapkami czyhającymi co chwila na tej gigantycznie długiej wędrówce. Książka jest odtworzeniem jego przygód i przeżyć i została napisana na podstawie 140 godzin filmu nakręconego przez autora, jego wspomnień (w Australii ukradziono mu dzienniki podróży) i jego rozmów z przyjaciółką Kathrin, która towarzyszyła mu w pierwszej fazie podróży na terenie Mongolii.

Książka niewątpliwie wciąga. Piękne opisy przyrody, ciągle zmieniające się krajobrazy i pory roku, ludzie o odmiennych kulturach przewijają się przez całą książkę i są jej najważniejszą częścią. Razem z autorem powoli przesuwamy się na zachód, ucząc się wszystkiego tak jak on od podstaw. Cope, mimo swojego doświadczenia z wyprawy rowerowej, musiał się np. od podstaw uczyć obchodzenia z końmi, począwszy od uświadomienia sobie, że w Mongolii, w odróżnieniu od Europy, koni używa się tylko do jazdy, a zwierzętami jucznymi są wielbłądy, jaki i woły. Wielką wartością książki jest ukazanie związków życia resztek nomadów na stepie i ich umiejętności przystosowania się do trudnym warunków życia. Cope, który po kilkunastu miesiącach podróży sam stał się „stepowcem” i przystosował się do życia w stepie, bez większych trudności, idąc trasą mongolskich wojowników, sam przebył słynny Step Głodowy, na którym swego czasu wyginął cały korpus carskiej kawalerii.

Dodatkową wartością książki są opisy najnowszej historii poszczególnych narodów, ludów i plemion ustami ich przedstawicieli, szczególnie interesujące są tych, którzy jak np. Kałmucy i Kozacy Kubańscy, utracili nie tylko swój step na skutek zmian cywilizacyjnych, ale i swoją kulturę na skutek krwawej sowietyzacji i którą teraz starają się z wysiłkiem, krok po kroku odbudować. Toteż książka jest opisem podróży nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. To książka, która jednocześnie fascynuje nas wielką przygodą oraz uczy.

Wielkie uznanie dla Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, które już rok po światowej premierze, przetłumaczyło i wydało książkę po polsku.

Dla fanów książek podróżniczych książka Cope’a jest niezbędnikiem. Pozostałym czytelnikom bardzo polecam.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: „Na szlaku Czyngis-chana – Wielka wędrówka przez krainę nomadów” – recenzja Reviewed by on 3 grudnia 2014 .

Jedną z serii Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego jest seria Mundus. W ramach niej Wydawnictwo opublikowało książkę australijskiego podróżnika Tima Cope’a, który konno  przez trzy lata, przemierzając szlak Mongołów Czyngis-Chana i jego następców, tak jak oni z Mongolii dotarł aż na Węgry, gdzie kończy się step euroazjatycki. To naprawdę unikatowa pozycja. Można napisać bardzo wartościową książkę historyczną

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź