BLOGOSFERA

Styczniowe migracje Chińczyków

Tematem stycznia w Chinach jest zdecydowanie chunyun. Chunyun to zwiększony ruch przed, w trakcie oraz po najważniejszych świętach – chińskim Nowym Roku, nazywanym też Świętem Wiosny. Ten czas rodziny tradycyjnie spędzają razem, jednocząc się podczas uroczystego posiłku. Są to także najdłuższe i często jedyne wakacje dla części pracowników.

Według Urzędu Turystyki ChRL, okołoświąteczny ruch potrwa w tym roku od 8 stycznia do 16 lutego. Chunyun nie był by w zasadzie niczym niezwykłym, gdyby nie jego skala. Urząd szacuje, że w okresie wzmożonego ruchu Chińczycy przemieszczą się ponad 3,1 mld razy! Co gorsza, w tym roku większość osób wyruszy w podróż do domów w krótkim przedziale czasowym, ze względu na to, że Święto Wiosny rozpoczyna się dość wcześnie (23 stycznia), a część studentów kończy egzaminy około 12 stycznia.

Kolejki do kas biletowych w Ningbo, 2010r. Liang Xiangui z prowincji Guangxi zasnął, opierając się o barierkę. Wróci do domu po raz pierwszy od trzech lat. źródło:http://goo.gl/UUMDv

Podczas ostatnich kilku dni, na 10 dni przed planowanym powrotem do domu, moi chińscy znajomi byli rozdarci pomiędzy powtórkami przed egzaminami a staniem w kolejkach do kas biletowych (bilety na dany dzień można kupić z dziesięciodniowym wyprzedzeniem). Część z nich wybrała podróż do domu autobusem dalekobieżnym. Ze względu na wyższą cenę biletów autobusowych, łatwiej je kupić.

Wiele osób, szczególnie robotników, którzy wyemigrowali ze wsi do miast w poszukiwaniu pracy, nie miało jednak takiego wyboru. Stać ich tylko na „twarde miejsce siedzące” w pociągu. Pozostaje im kilkugodzinne oczekiwanie, które nie gwarantuje, że uda się kupić bilet. W tym roku, kroplą przepełniającą czarę goryczy było uruchomienie elektronicznego i telefonicznego systemu zakupu biletów. Pracujący w Wenzhou Huang Qinghong za każdym razem po odstaniu w kolejce na dworcu słyszał od pracowników kolei, że bilety w elektronicznym i telefonicznym systemie sprzedaży można kupić kilka dni wcześniej niż w kasach i już na tym etapie są wykupywane.

Zdesperowany czterema nieudanymi próbami kupienia biletu kolejowego na dworcu, Huang Qinghong napisał list do władz Ministerstwa Kolei. W liście skarży się, że kiedyś stojąc długie godziny w kolejce udawało się przynajmniej kupić bilet, teraz jest to niemożliwe ze względu na możliwość kupna biletów przez Internet i telefon. Ani on, ani czterdziestu pracujących z nim robotników nie ma jednak pojęcia o obsłudze komputera nie wspominając o płatnościach on-line. Dodzwonienie się  przez system telefoniczny tez jest loterią. Robotnik wyrzuca pławiącym się w dostatku urzędnikom, że nie myślą o zwykłych ludziach, chcących wrócić na święta i spotkać się z nie widzianą od dwóch lat córeczką.

Media, które śledziły losy robotnika donoszą, że udało mu się szczęśliwie wrócić do domu. Ostatecznie, dzięki zdobytej popularności, Huang Qinghong otrzymał od jednej z gazet w Wenzhou bilet na samolot do Chongqing.

Sam internetowy system kupowania biletów jest również dalece niedoskonały. Pomijam wygląd samej strony. Będę szczera – ma się szczęście gdy zadziała.  Strona nie otwiera się, pojawiają się komunikaty o błędach, przeciążeniu strony lub, gdy uda już się zarezerwować bilet – trudności z wykonaniem płatności on-line.

Sprawdziłam „na własnej skórze”, faktycznie strona jest niedostępna

„Błagam! Niech ta strona się szybciej załaduje!” Rezerwacja biletów przez Internet: www.12306.cn serwery nie odpowiadają, źródło: http://goo.gl/OC2IV

Oprócz tego zabezpieczenie danych na stronie nie działa najwyraźniej zbyt dobrze – zdarzył już się wyciek danych oraz phishing, czyli przekierowania na strony podszywające się, celem wyłudzenia danych. Dodatkowo, niedogodnością jest fakt, że osoby nie posługujące się dowodem osobistym nowszego typu (di er dai shenfenzheng) lub osoby kupujące bilet studencki, dziecięcy itp. muszą zamienić bilet kupiony przez Internet na dworcu na papierowy. Jedna z moich znajomych stwierdziła, że woli zarezerwować bilet przez system telefoniczny, a potem odstać trochę w kolejce i odebrać bilet. Stwierdziła, że na pewno oszczędzi jej to nerwów a i być może również trochę czasu.

Nic dziwnego, że kłopoty z kupnem biletów budzą tak duże emocje wśród Chińczyków. Dla wielu jest to przecież jedyna w roku lub nawet jedna na kilka lat okazja aby spotkać się z rodziną. I jak tu pogodzić się z faktem, że mimo, że spędziło się w kolejce kilka godzin dziennie przez kilka dni pod rząd, czy odświeża się stronę wiele, wiele razy, wymarzony bilet nadal jest nieosiągalny?

Polecam również zdjęcia obrazujące chunyun w latach 1995-2011: http://www.chinasmack.com/2011/pictures/chun-yun-worlds-largest-yearly-human-migration-1995-2011.html
 

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Styczniowe migracje Chińczyków Reviewed by on 16 stycznia 2012 .

Tematem stycznia w Chinach jest zdecydowanie chunyun. Chunyun to zwiększony ruch przed, w trakcie oraz po najważniejszych świętach – chińskim Nowym Roku, nazywanym też Świętem Wiosny. Ten czas rodziny tradycyjnie spędzają razem, jednocząc się podczas uroczystego posiłku. Są to także najdłuższe i często jedyne wakacje dla części pracowników. Według Urzędu Turystyki ChRL, okołoświąteczny ruch potrwa

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź