Artykuły,Publicystyka

S. Niewiński: Polska w AIIB

W dniu 15 kwietnia 2015 r. ministerstwo finansów ChRL poinformowało, że Polska została przyjęta do Azjatyckiego Banku Inicjatyw Infrastrukturalnych (Asian Infrastructural Investment Bank, dalej: AIIB), jako członek-współzałożyciel. Radosław Pyffel, prezes Centrum Studiów Polska-Azja, nazwał to wydarzenie „końcem pax Americana w Polsce”.

Akces Polski do AIIB jest faktycznie wydarzeniem osobliwym, biorąc pod uwagę dzieje polityki zagranicznej w III RP. Polska skoncentrowała się w minionych dwóch dekadach na integracji z instytucjami świata zachodniego: NATO (1999) oraz UE (2004). Kolejne polskie rządy na ogół popierały – biernie tudzież czynnie – interwencje militarne Stanów Zjednoczonych. Azjatycki Bank Inicjatyw Infrastrukturalnych jest natomiast uważany za jedno z najważniejszych narzędzi podważenia amerykańskiej dominacji w międzynarodowych stosunkach ekonomicznych. Pomysłodawcą i twórcą banku są Chiny, czyli najpoważniejszy konkurent USA. Kapitał założycielski instytucji wynosi 50 mld $. Ponadto bank nie będzie wymagać od pożyczkobiorców wyśrubowanych zmian polityczno-gospodarczych w zamian za pomoc finansową, jak ma to w zwyczaju czynić m.in. MFW, zalecając poszczególnym państwom dostosowanie się do reguł tzw. konsensusu waszyngtońskiego. Akces do AIIB zgłosiło 57 krajów w tym wielu bliskich partnerów Waszyngtonu (np. Wlk. Brytania, Francja, Izrael, Australia), co doprowadziło do komentarzy wskazujących na rozpad transatlantyckiej jedności. Dlatego udział Polski w chińskiej inicjatywie może wywoływać wiele pytań. Tym bardziej, że jeszcze 31 marca (tego dnia mijał termin składania akcesji dla państw pragnących zostać współzałożycielami banku) wicepremier Janusz Piechociński twierdził, iż Polska nie będzie na razie składać wniosku o członkostwo. Niemniej 2 kwietnia wiceminister finansów Artur Radziwiłł zaznaczył, że Polska jednak wystąpiła z intencją dołączenia do AIIB.

Źródło: flickr.com, Piotr Drabik

Źródło: flickr.com, Piotr Drabik

Jak można wytłumaczyć zamieszanie towarzyszące polskiej akcesji do AIIB? Możliwe, że kulisy rządowego „zielonego światła” dla polskiego przystąpienia do omawianej inicjatywy przebiegały wedle poniżej przedstawionych wzorców.

Wedle pierwszego wzorca decyzja o przyłączeniu się Polski do idei AIIB stała się wynikiem długotrwałych dyskusji – trwających do końca marca – w łonie politycznej i ekonomicznej elity. W jej toku zwycięstwo odnieśli ostatecznie zwolennicy przystąpienia Polski do AIIB. Uznano, że międzynarodowy ład polityczno-gospodarczy ulega transformacji i Polska nie może być wobec tego procesu obojętna. W tym wypadku omawiana decyzja jest wynikiem świadomej i konsekwentnej polityki naszych władz.

Niewykluczonym jest też, że akcesja Polski do AIIB stała się wynikiem chaosu panującego w rządowej biurokracji. Tłumaczyłoby to dość dwuznaczne stanowisko rządu w tej kwestii w dniach 31 marca – 2 kwietnia 2015 r. Być może grupa urzędników skupionych wokół np. wiceministra Artura Radziwiłła złożyła akces do AIIB na własną rękę, wykorzystując nieporządek mający miejsce wśród biurokracji. Przeciwnicy członkostwa Polski w banku nie chcieli wywoływać dodatkowego zamieszania i nie anulowali prośby. Scenariusz ten świadczyłby o braku konsekwentnej dyplomacji polskiej wobec Azji Wschodniej.

Możliwym jest także, że wstąpienie Polski do AIIB nie jest w żadnym wypadku przejawem końca pax Americana w Polsce. Stany Zjednoczone nie wstąpiły do tej instytucji, ale być może będą starały się wprowadzić do niej różne państwa z zamiarem zdestabilizowania jej od środka. W tym wypadku Polska pozostaje sojusznikiem USA i nie zamierza podważać dotychczasowych wektorów swojej polityki zagranicznej.

Być może zgłoszenie akcesji przez Polskę do chińskiego banku jest jedynie blefem. Zagranie to ma na celu zwrócenie uwagi na Polskę ze strony Stanów Zjednoczonych. Koalicja PO-PSL stosuje pewien rodzaj szantażu wobec USA, pragnąc wymusić w ten sposób większe zaangażowanie tego mocarstwa w Polsce.

Najpewniej nigdy nie poznamy prawdy odnośnie tego, jak wyglądały kuluarowe rozmowy w sprawie przystąpienia Polski do AIIB. Możliwy jest każdy z wyżej wymienionych scenariuszy. Niezależnie który z nich jest rzeczywisty, partycypacja przez Polskę w AIIB jest krokiem w pozytywną stronę.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
S. Niewiński: Polska w AIIB Reviewed by on 24 kwietnia 2015 .

W dniu 15 kwietnia 2015 r. ministerstwo finansów ChRL poinformowało, że Polska została przyjęta do Azjatyckiego Banku Inicjatyw Infrastrukturalnych (Asian Infrastructural Investment Bank, dalej: AIIB), jako członek-współzałożyciel. Radosław Pyffel, prezes Centrum Studiów Polska-Azja, nazwał to wydarzenie „końcem pax Americana w Polsce”. Akces Polski do AIIB jest faktycznie wydarzeniem osobliwym, biorąc pod uwagę dzieje polityki zagranicznej

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • *2 kwietnia 2015 r. Być może grupa urzędników skupionych wokół np. wiceministra Janusza Radziwiłła złożyła akces do AIIB na własną reke.

    Artur Radziwiłł jest wice ministrem finansow.

    • Avatar Stanisław Niewiński

      Faktycznie. Przepraszam za błąd. Widać w Polaku zawsze jakoś Trylogia siedzi :).

  • Avatar Stanisław Niewiński

    Ale faktem jest, że to istotnie jedyne państwo z tego regionu. Spodziewałem się, iż przyłączy się jeszcze np. Argentyna.

    • Jeśli wziąć pod uwagę listę ze strony AIIB to wygląda na to, że jedyne. Chyba, że lista już nieaktualna i coś się w tej sprawie zmieniło. Ah jeszcze komentarz odnośnie artykułu, a właściwie spraw technicznych : Cieszy ulepszenie warsztatu literackiego przez autora. Zdania są znacznie „płynniejsze”, mniej „mechaniczne” przez co lepiej się czyta.

  • Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że wśród członków nie ma państw Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej. Są 2 afrykańskie ( Egipt i RPA). A tak to głównie kraje azjatyckie i europejskie. Chiny budują euroazjatyzm? ;)

    • Avatar Stanisław Niewiński

      Z „Nowego Świata” w ramach AIIB znalazła się chyba jednak Brazylia :).

Odpowiedz na „Stanisław NiewińskiAnuluj pisanie odpowiedzi