Indie news

Rząd Indii nie uwzględni uwag Obamy

fot. Pete Souza, CCYB

fot. Pete Souza, CCYB

Przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Preneet Kaur zapewniła Izbę  Ludową (Lok Sabha, niższą izbę parlamentu związkowego Indii), że komentarze prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy dotyczące Iranu i Birmy nie będą miały wpływu na politykę zagraniczną Indii. Kaur odpowiedziała tym samym na wątpliwości Parlamentu zgłoszone po przemówieniu Obamy z ósmego listopada. Prezydent Obama wezwał Indie do reagowania na łamanie praw człowieka w Birmie  i do nałożenia sankcji przeciwko Iranowi w związku z jego programem nuklearnym. „Te uwagi odzwierciedlają poglądy Stanów Zjednoczonych i nie mają wpływu na politykę rządu Indii” – zapewniła Kaur, dodając, że wzajemne stosunki Indii z Iranem i Birmą nie podlegają wpływom państw trzecich. Kaur podkreśliła, że zarówno z Iranem, jak i z Birmą łączą Indie ścisłe relacje. Iran pozostaje istotnym dla Indii dostawcą zasobów energetycznych.

Źródło:  http://www.indianexpress.com

Opracowanie: Agnieszka Budyńska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Rząd Indii nie uwzględni uwag Obamy Reviewed by on 1 grudnia 2010 .

Przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Preneet Kaur zapewniła Izbę  Ludową (Lok Sabha, niższą izbę parlamentu związkowego Indii), że komentarze prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy dotyczące Iranu i Birmy nie będą miały wpływu na politykę zagraniczną Indii. Kaur odpowiedziała tym samym na wątpliwości Parlamentu zgłoszone po przemówieniu Obamy z ósmego listopada. Prezydent Obama wezwał Indie do reagowania

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Innymi słowy: Indie nie mają zamiaru być posłusznym satelitą USA. Po pierwsze: nie te gabaryty. Po drugie: od momentu uzyskania niepodległości przez Indie rządzili tam mężowie stanu, a nie osobnicy jak jeden zarozumiały „robol” ze stoczni, jak „magister” Kwaśniewski, i im podobni. Zresztą, czy widział lub słyszał ktoś, żeby indyjski prezydent lub premier chwiał się i bełkotał, albo wygadywał bzdury typu „są plusy dodatnie i ujemne”?

Pozostaw odpowiedź