Artykuły,Wydarzenia i zapowiedzi

Polska i europejska polityka wobec Azji – co możemy zrobić w Parlamencie Europejskim? Eurowyborcza ankieta CSPA

Jak doskonale wiecie, 25 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, w którym zasiądzie 51 reprezentantów Polski (na 766 eurodeputowanych).

Ankiety dotyczące polskiej i europejskiej polityki wobec Azji i udział w nich prominentnych polityków stał się już pewną tradycją CSPA. Publikowaliśmy je przed każdymi wyborami, brali w nich udział obecni posłowie, kandydaci na urząd prezydenta RP i wiele innych wybitnych osobistości życia publicznego, w tym nawet swego czasu były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski.

źródło: commons.wikimedia.org

źródło: commons.wikimedia.org

Jednak w tym roku poważnie się zastanawialiśmy czy podtrzymywać tę tradycję. Argumenty sceptyków były liczne, a w dodatku niektóre z nich dosyć mocne.

Po pierwsze, argument strukturalny. Europa nie ma spójnej polityki zagranicznej, a tym bardziej nie ma spójnej polityki zagranicznej wobec Azji. A nie ma spójnej polityki zagranicznej wobec Azji, także dlatego, że nie ma jednej Azji. A skoro tak, to jak powiedział kiedyś przewodniczący ChRL Xi Jinping, „o czym tu gadać?”.

Po drugie, Polska wycofała się z Azji. Pozamykała tam konsulaty i przedstawicielstwa lub celowo usunęła się w cień, nawet w tych krajach, gdzie miała dobrą pozycję startową i to w momencie gdy działy się tam istotne rzeczy (Mongolia, Birma, choć podobnych przykładów można podać jeszcze kilka).

Redukcja polskiego zaangażowania w najszybciej rozwijającym się regionie współczesnego świata budziła raczej niewielki opór społeczny, o dziwo połączony z entuzjazmem wielu osób, które – jak nam się wydawało z racji zajmowanych przez nich stanowisk – raczej powinny starać się aktywizować nasze zaangażowanie w tym rejonie świata. Z niewyjaśnionych powodów częstokroć działo i dzieję się zupełnie odwrotnie.

Stąd wynika, po trzecie.  Skoro nie ma polskiej polityki wobec Azji i nie jesteśmy w stanie jej sformułować w kraju, to czy nasi reprezentanci będą w stanie coś w tej sprawie zrobić w Brukseli na poziomie europejskim? Zwłaszcza gdy zetkną się tam z przedstawicielami krajów, które mają w tej dziedzinie długie tradycje (Wielka Brytania, Francja). Z tych tradycji zainteresowania Azją często wynika dobra orientacja tego, co dzieje się w Azji i także spore kompetencje. Są także kraje, które mają tam nie tylko tradycje i kompetencje, ale również wielkie interesy, do których potrafią się odpowiednio przygotować (Niemcy, ale też np. Holandia czy Włochy).

W dodatku Parlament Europejski ma tylko charakter opiniujący i doradczy – rządzi przecież Komisja Europejska i rządy państw narodowych. A nasz rząd nie zabiera głosu w sprawach Azji i nie sformułował dotąd nawet strategii wobec Azji i krajów azjatyckich. Wkrótce będziemy świętować 10-lecie podjęcia próby opracowania przez MSZ polskiej strategii wobec Azji, do tworzenia której byliśmy już kilka razy zapraszani. Wiele osób które rozpoczęło jej tworzenie już dawno wyjechało do ciepłych krajów, w tym co zaskakujące niekoniecznie azjatyckich, a niektórzy do Brukseli. Strategii jednak nadal nie ma i chyba nie będzie, natomiast my dzięki temu mamy wiele znajomych w różnych częściach świata, których miło wspominamy (i oni nas też, za co bardzo dziękujemy!).

Jednak mimo tego sceptycyzmu dostrzegliśmy też wiele argumentów pozytywnych i ostatecznie to one przeważyły.

Po pierwsze, uznaliśmy, że jesteśmy to winni naszym darczyńcom, czytelnikom, sympatykom, last but not least środowisku orientalistycznemu. Azja w Polsce funkcjonuje wyłącznie jako miejsce egzotycznych wycieczek czy podróży, orientalnej kuchni i skomplikowanych języków. Tymczasem staje się ona najistotniejszym regionem współczesnego zglobalizowanego świata, już jest jednym z jego biegunów, a powoli staje się jego centrum. Społeczeństwo polskie po kilkuset latach wojen i niepokojów cieszy się wejściem do UE i konsumpcją. Cieszy się smakiem marakui i masala tea, tajskim słońcem i plażami, Bollywoodem, chińską kaligrafią. I to jest wspaniałe, że po 25 latach pokoju stać nas na to i mamy taki wybór. Jednak uważamy, że ludzie myślący, a za takich uważamy zarówno czytelników naszego portalu, jak i elity naszego kraju, zasługują na nieco więcej.

To że Azja jest nie tylko ciekawa, lecz także ważna, jest oczywiste dla wielu naszych sympatyków i darczyńców, z których tak wielu nas wspiera także materialnie. Mieszkając w Azji, Chinach, Indiach, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Niemczech widzą oni bardzo wyraźnie to, co w Polsce chwilowo zniknęło nam z pola widzenia. A zatem drodzy sympatycy i czytelnicy, którzy widzicie i dostrzegacie to, co i my widzimy i dostrzegamy. To dla Was zrobimy tę ankietę i zapytamy naszych polityków „Co z tą Azją?”.

Po drugie, nie jesteśmy, nie byliśmy i nigdy nie będziemy smutasami ani nie będziemy uderzać w patetyczny ton. Ale jeśli nie zrobi tego CSPA, to kto? Kto zapyta naszych polityków o Azję?  Zaprzyjaźnione z nami media nie będą raczej w niszowym temacie doszukiwać się potencjalnego hitu dnia. I to również jest całkowicie zdrowe i normalne. Ludzie chcą oglądać Ukrainę, a w czasie kampanii na czoło wysunie się kilkanaście innych tematów, oprócz wspomnianej Ukrainy – na pewno Rosja, Smoleńsk, rodzice niepełnosprawnych dzieci, CDU-KLD, a może i niewybredne dyskusje JKM o kelnerkach i piciu wina z gwinta.

W związku z tym jeśli my sobie odpuścimy, to będzie to – przynajmniej w aspekcie azjatyckim- zwycięstwo niezapomnianego Krzysztofa Kononowicza i jego wyborczej dewizy: „niczego nie będzie”. To tym bardziej motywuje nas do działania.

Po trzecie, uznaliśmy, że są w Polsce politycy, którzy jednak na Azji się znają, których ten temat interesuje i którzy rzeczywiście coś w tych sprawach robią lub mają szansę zrobić. Taka ankieta pozwala ich zidentyfikować i zaprezentować ich pomysły, jest także wskazówką dla czytelników polska-azja.pl i sympatyków CSPA. Last but not least, pozwala także pokazać, że istnieje w Polsce grupa wyborców, dla której kwestie takie jak wizja miejsca Polski w zglobalizowanym świecie z rosnąca rolą Azji, jest istotna.

Jako że przeważyły argumenty optymistów, postanowiliśmy skierować do naszej klasy politycznej dwa proste pytania:

Jak ocenia Pan/Pani polską i europejską politykę wobec Azji i co chce Pan/Pani w tej sprawie zrobić w PE?

Dla tych, którzy już byli w PE i walczą o reelekcję, dochodzi pytanie trzecie: Co udało się Panu/Pani zrobić w dotychczasowej pracy w PE w kwestiach związanych z Azją i krajami azjatyckimi?

Na odpowiedzi czekamy do 20 maja, czyli przez dwa tygodnie. Jesteśmy ciekawi, kto odpisze i liczymy na to, że weźmiecie to pod uwagę 25 maja.

A zatem drodzy politycy – czekamy na Wasze idee, pomysły, wizje!

Serdecznie pozdrawiamy
Radosław Pyffel
CSPA

PS Początkowo miała być to notka do działu Wydarzenia, ale jako że zrobił się z tego artykuł publicystyczny postanowiliśmy go dać także do Publicystyki.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Polska i europejska polityka wobec Azji – co możemy zrobić w Parlamencie Europejskim? Eurowyborcza ankieta CSPA Reviewed by on 5 maja 2014 .

Jak doskonale wiecie, 25 maja odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, w którym zasiądzie 51 reprezentantów Polski (na 766 eurodeputowanych). Ankiety dotyczące polskiej i europejskiej polityki wobec Azji i udział w nich prominentnych polityków stał się już pewną tradycją CSPA. Publikowaliśmy je przed każdymi wyborami, brali w nich udział obecni posłowie, kandydaci na urząd prezydenta

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Dzień dobry,

    jakie narzędzia ma Parlament Europejski oraz sama Unia Europejska, które mogą przyczynić się do rozwoju współpracy między UE, Polską, a Azją. Chodzi mi o komisje czy innego rodzaju instytucje, które kładą nacisk na tą tematykę.

    pozdrawiam,
    Paweł

Pozostaw odpowiedź