BLOGOSFERA

Piotr Śmieszek: Indonezja od A do Z – Powyborczy rachunek sumienia

fot.Piotr Śmieszek

fot.Piotr Śmieszek

Parafrazując słowa popularnej niegdyś piosenki z nad Wisły, 9 marca u indonezyjskich urn wyborczych „stało się, stało się to co miało się stać … !!”. Z tą tylko drobną różnicą, iż nie do końca w takich proporcjach, rozmiarach i perspektywach na nadchodzące miesiące, jak można się było tego spodziewać. Środowe wybory na archipelagu wygrała partia Walka, której twarzą w ostatniej fazie kampanii był gubernator Dżakarty Joko Widodo. Partia Walka na czele której stoi Soekarnoputri Megawati zdobyła we środę tylko i aż 19 % głosów. Powiedział by ktoś, wynik wcale niezły, wszak pięć lat temu zwycięzca zgarnął podobną pulę (21%). Jest to jednak za mało by spokojnie odetchnąć, nie będąc skazanym na mniej lub bardziej wątpliwe sojusze w powyborczej rzeczywistości.

Głosowanie na Jawie

fot.Piotr Śmieszek

Na drugim miejscu uplasował się kierowany przez Aburizala Bakiego blok partyjny Golkar. Założone w czasach dyktatury Suharto grupy funkcyjne Golkar cieszą się (po upartyjnieniu) mimo swej mrocznej przeszłości stałym poparciem tutejszego elektoratu a 14,3 % zgarnięte wczoraj, to prawie ten sam target co pięć lat temu (14,45). Największy skok w stosunku do wyborów z przed połowy dekady zanotowała Gerindra, która wykroiła prawie 12 % z indonezyjskiego tortu wyborczego. Generał Prabowo Subianto może się cieszyć, ponieważ taki wynik sprawia, iż wciąż będzie się liczył w nadciągającej grze o klucz do pałacu prezydenckiego.Demokraci, kończącego prezydencką przygodę Susilo Bambang Yudhoyono  spadli wczoraj z wysokiego wyborczego konia, zgarniając niespełna 10 % potencjalnej puli, czyli o ponad połowę mniej niż w roku 2009. Z kolei założona przez zmarłego w 2009 roku, byłego prezydenta Abdurrahmana Wahida, mocno osadzona w tradycji islamskiej formacja, Partia Przebudzenia Narodowego (PKB) zebrała ponad 9 % z wszystkich ważnych, oddanych wczoraj w Republice Indonezji głosów. Dzisiaj na czele PKB stoi nie Gusdur a Rhoma Irama, kontrowersyjny artysta wykonujący indonezyjską odmianę discopolo zwaną dangdut, również poważnie śniący o fotelu prezydenta republiki.

Moczenie małego palca w tuszu na znak oddanego już głosu.

fot.Piotr Śmieszek

Partie którym udało się jeszcze przekroczyć próg wyborczy to muzułmańska, mocno osadzona w idei Muhammadiah Partia Zadania Ludowego PAN z ugranymi niespełna 8 %,  ortodoksyjna partia wyznaniowa Równości Ekonomiczej PKS  o 7 %  wyniku wyborczym  a także kolejni twardogłowi muzułmanie z Partii Wspólnej Budowy PPP z dziwnie kojarzącymi się  6, 66 %. Stawkę przyszłych parlamentarzystów zamkną Narodowi Demokraci (7%) i Hanura (5%)

komisyjne liczenie głosów

fot. Piotr Śmieszek

Od jutra rozpoczną się rozmowy o ewentualnych mariażach, koalicjach oraz partnerstwach z rozsądku. Zapewne żaden z trzech głównych graczy sceny politycznej nie odda innym pola walki bardzo łatwo. Zarówno Jokowi, Bakri jak i Prabowo maja wszak podstawy by czuć się mocnymi i liczyć na sukces w wyborach prezydenckich. Co może niepokoić to 30 % ugrane przez ugrupowania mocno zorientowane na religię, by nie rzec wyznaniowo radykalne. Oby w grach około koalicyjnych nie okazało się (sic) że to one właśnie będą przysłowiowym języczkiem u wagi, bo Indonezji grozić może kolejna faza powolnej islamizacji życia.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Piotr Śmieszek: Indonezja od A do Z – Powyborczy rachunek sumienia Reviewed by on 12 kwietnia 2014 .

Parafrazując słowa popularnej niegdyś piosenki z nad Wisły, 9 marca u indonezyjskich urn wyborczych „stało się, stało się to co miało się stać … !!”. Z tą tylko drobną różnicą, iż nie do końca w takich proporcjach, rozmiarach i perspektywach na nadchodzące miesiące, jak można się było tego spodziewać. Środowe wybory na archipelagu wygrała partia

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Piotr Śmieszek

Absolwent Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania na UMK w Toruniu. Od kilku lat mieszka w Yogyakarcie na stołecznej wyspie Jawie w Indonezji. Życie na Archipelagu zainspirowało i popchnęło go ku idei, by dzielić się Indonezją z Rodakami z nad Wisły. Co też czyni w formie pisanej (www.yellowlittleduck.com), oraz bezpośredniej (www.lombok.pl), organizując wraz z Żoną, Bugiską z Sulawesi koncept p.t. - "Wakacje w Indonezji". Autor książek : "Archipelag znikających wysp" oraz pierwszego "polskiego" przewodnika "Bali & Lombok" po wyspach Bali, Lombok, parku Komodo oraz jawajskiej Yogyakarcie.

Pozostaw odpowiedź