News,Pakistan news

Pakistan: 150 rannych w wyniku strajku na obrzeżach stolicy

Przywódca partii Tehreek-e-Labbaik, Khadim Rizvi. Źródło: commons.wikimedia.org

W wyniku strajku na obrzeżach Islamabadu zostaje ranne łącznie 150 osób. Policja podjęła kroki w celu rozpędzenia protestujących, jednak strajki wybuchły również w innych dużych miastach Pakistanu.

Najważniejsze drogi prowadzące do stolicy Pakistanu, Islamabadu, zostały zablokowane przez duże grupy ludności, zwolenników partii Tahreek-e-Labbaik, kierowanej przez Khadima Rizvi. Protestujący domagają się usunięcia z niższej izby Parlamentu Pakistanu (Zgromadzenia Narodowego), Ministra Prawa, Zahida Mamida. Zwolennicy oraz członkowie partii oskarżają Mamida o pogwałcenie praw i założeń islamu. Temat kontrowersji stanowi niezaprzeczalny w islamie paradygmat wiary, Khatam-e-Nabuwat, według którego niepodważalnie ostatnim prorokiem Allaha był Mahomet. Minister Prawa oficjalnie zaprzeczył wzbudzonym wątpliwościom, potwierdzając w swych słowach, że Mahomet jest ostatnim prorokiem – Nie jesteśmy nawet w stanie rozważać wprowadzenia jakiejkolwiek poprawki w sprawie Proroctwa. Głęboko wierzmy, że Mahomet był ostatnim Prorokiem (paradygmat Khatam-e-Nabuwat).

Czynnikiem, który wszczął protesty i oskarżenie Mamida o pogwałcenie wspomnianego paradygmatu wiary, była wprowadzona z końcem października zmiana w spisanej, oficjalnej formule zaprzysiężenia kandydata mianowanego na stanowisko w Zgromadzeniu Narodowym. W zamyśle rządu wprowadzona nowelizacja miała uprościć formułę, jednak zmiana zawartych w niej stwierdzeń, a także przesunięcie deklaracji zapewnienia o postępowaniu zgodnie z zasadami tradycyjnego islamu, przyczyniły się do kontrowersji. Zmiana, która wywołała spór, polegała na zmianie określenia rozpoczynającego deklarację zawierającą paradygmat Khatam-e-Nabuwat. W swej oryginalnej formie deklaracja była poprzedzona stwierdzeniem: „Solennie przysięgam” (I solemnly swear). W nowej wersji słowa te zostały zastąpione sformułowaniem: „Wierzę” (I believe). Dla przeciwników nowelizacji jest to jawnie mniej precyzyjne sformułowanie, które nie gwarantuje, że kandydat do Parlamentu będzie respektował wszystkie prawa i paradygmaty tradycyjnego islamu, w tym wspomniany Khatam-e-Nabuwat. W kontekście istnienia założonej w Pendżabie islamskiej sekty – Ahmadijja, uznanej za heretycką, jest to szczególnie sporne sformułowanie. Oficjalnie Ahmadijja została uznana za heretycką w związku z tym, że jej założyciel i przywódca, Mirza Ghulam Ahmad określił siebie jako ostatniego proroka Allaha (a także wcielenie Jezusa i Kryszny). Pomimo zawartego w deklaracji oświadczenia o nieprzynależności do tej sekty, ani nie byciu zwolennikiem jej założeń, zmiana została odebrana przez protestujących jako próba zjednania wspomnianej heretyckiej, muzułmańskiej mniejszości.

Protestujący zebrali się przed stolicą, rozpoczynając blokowania głównej szosy prowadzącej do miasta przez dzielnicę Faizabad. Liczba strajkujących wzrosła szybko do ponad 3,000. W przeciągu kilku dni protest stał się znaczna przeszkodą w funkcjonowaniu stolicy, a także zaczął się rozprzestrzeniać do innych miast, w tym Karaczi. Pomimo, że Parlament oficjalnie przywrócił formułę zaprzysiężenia do pierwotnego stanu, strajkująca ludność zaczęła domagać się usunięcia ze Zgromadzenia Narodowego Ministra Prawa, jak również zwolnienia większości osób, dzięki którym nowelizacja formuły została przyjęta. W obawie przed rozognieniem konfliktu, rząd postanowił przeczekać strajk ludności, nie angażując zbrojnej siły. W związku z zagrożeniem ze strony demonstrantów, policja odgrodziła budynki rządowe kontenerami do transportu morskiego. Obawiano się, że podburzona ludność może posiadać ostrą broń.

Sprawa strajku stała się paląca, gdyż mimo oczekiwania na uspokojenie się i rozejście protestujących, a także wydania oficjalnego nakazu, grupa przeciwników nowelizacji formuły blokowała nadal główne arterie łączące stolicę z resztą kraju. Blokada szybko skutkowała załamaniem się handlu i transportu na terenie stolicy. Przywódca partii, która wywołała demonstracje, Khadim Rizvi, został oskarżony o nieumyślne przyczynienie się do śmierci dziecka, które w wyniku blokady nie było przewiezione na czas do szpitala. W związku z naciskiem ze strony przeciwnych protestom Pakistańczyków, policja zaczęła interwencję. Uzbrojone oddziały funkcjonariuszy użyły do rozpędzenia protestujących gazu łzawiącego. Sami strajkujący kilkukrotnie przyczynili się do podpalenia radiowozów policyjnych, czy do czynnego ataku na funkcjonariuszy policji. W przeciągu kilku dni aż 150 osób zostało rannych w wyniku zamieszek pod stolicą Pakistanu. W obawie przed dalszym rozprzestrzenieniem się protestów, rząd wydał nakaz zablokowania mediów – większość kanałów telewizyjnych, czy radiowych została wyłączona. Zablokowaniu uległy też media społecznościowe takie jak Facebook i Twitter.

Dotychczas aresztowano kilkudziesięciu strajkujących. Według dochodzeń policji aż kilkunastu funkcjonariuszy zostało ujętych przez protestującą ludność, a także poddawanych torturom. Zamieszki między organami władzy a strajkującymi, przybyłymi nawet z odległych części Pakistanu, nie zostały jeszcze stłumione.

Na podstawie: tribune.com.pk, theguardian.com, samaa.tv, propakistani.pk

 

Opracowanie: Sonia Walkiewicz

Udostępnij:
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij
Pakistan: 150 rannych w wyniku strajku na obrzeżach stolicy Reviewed by on 26 listopada 2017 .

W wyniku strajku na obrzeżach Islamabadu zostaje ranne łącznie 150 osób. Policja podjęła kroki w celu rozpędzenia protestujących, jednak strajki wybuchły również w innych dużych miastach Pakistanu. Najważniejsze drogi prowadzące do stolicy Pakistanu, Islamabadu, zostały zablokowane przez duże grupy ludności, zwolenników partii Tahreek-e-Labbaik, kierowanej przez Khadima Rizvi. Protestujący domagają się usunięcia z niższej izby Parlamentu

Udostępnij:
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź