Artykuły,Polecane,Publicystyka

P. Warchoł: „Domowa opozycja” w Japonii – Akie Abe w polityce

W polskich mediach niewiele mówi się o żonie premiera Japonii – Akie Abe. Ostatnim komentowanym w polskiej prasie wydarzeniem z udziałem pani Abe była oficjalna wizyta państwowa w czerwcu ubiegłego roku, kiedy wraz z premierem Japonii odwiedziła Warszawę, a prywatnie również Kraków. Wystąpienia pani Abe są natomiast dość szeroko komentowane w prasie zagranicznej, biorąc pod uwagę dotychczasowe zainteresowanie mediów działalnością japońskich pierwszych dam, które, krótko mówiąc, było nikłe. Dodajmy, że nawet jeśli do tej pory pojawiały się wzmianki prasowe na temat małżonek premierów, dotyczyły raczej ich życia prywatnego, nie działalności politycznej czy zaangażowania społecznego. Doskonałym przykładem była Miyuki Hatoyama, żona byłego premiera Japonii Yukio Hatoyamy, która w zagranicznej prasie znana była głównie z osobliwych wyznań dotyczących m.in. spotkań z UFO, których ponoć doświadczyła[1]. Pozostałe żony premierów z reguły pozostawały w cieniu swoich mężów. Akie Abe jest wyjątkiem od tej reguły – żona premiera ma głos i nie waha się z tego korzystać.

Mimo że Akie Abe pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, jest postrzegana jako osoba przystępna i otwarta na zwykłych ludzi. Działa aktywnie na rzecz mniejszości seksualnych, udziela się społecznie i chętnie korzysta z mediów społecznościowych. Jej profil na Facebooku obserwuje już blisko 60 tys. osób, a sama pani Abe aktywnie komentuje wydarzenia i bez oporów udostępnia zdjęcia z imprez zarówno oficjalnych, jak i prywatnych. Można się domyślać, że żona premiera nie zamieszcza komentarzy i zdjęć osobiście, ale bez względu na to, prowadzony profil działa zgodnie z zamierzeniem – Akie Abe wydaje się być znacznie bliżej społeczeństwa niż jej poprzedniczki.

Akie Abe nazywa siebie „domową opozycją” (kateinai yatō), a sformułowanie to jest stale używane w japońskich i światowych mediach. Jak wyjaśniają osoby z otoczenia premiera, oznacza to, że pierwsza dama jest raczej „oddziałem” rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej, a nie „opozycją” i mimo odmiennych poglądów ostatecznie uszanuje wybór partii. Pani Abe również podkreśla, że bycie „domową opozycją” oznacza po prostu porozumienie z ludźmi, którzy mają odmienne zdanie niż jej małżonek[2].

Mimo że w wypowiedziach pani Abe brak jednoznacznej krytyki decyzji politycznych męża, to swoimi poglądami zdecydowanie zwraca uwagę. W wywiadzie udzielonym dla japońskiego Reutersa odniosła się do polityki rządu premiera Abe, stwierdzając, że zanim zostanie wprowadzona kolejna podwyżka podatku konsumpcyjnego, rząd powinien ograniczyć niepotrzebne wydatki i wzmocnić gospodarkę. Dodała również, że nadal pozostają obszary, w których podatki są niewłaściwie wydatkowane lub marnowane. Choć w wywiadzie pani Abe nie znajdujemy żadnych konkretów, można domniemywać, że chodzi tu m.in. o ograniczenie wydatków rządu – w przyszłym roku budżet na obronę ma wynieść rekordową sumę ok. 50 miliardów dolarów, czyli o 3,5 procent więcej niż w roku 2014[3]. W tym samym wywiadzie pierwsza dama wyznała, że jest przeciwna ponownemu uruchamianiu elektrowni jądrowych, stając tym samym w opozycji do polityki energetycznej swojego męża.

Źródło: Wikimedia Commons

Źródło: Wikimedia Commons

25 września bieżącego roku, w czasie gdy Shinzō Abe uczestniczył w obradach Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Akie Abe wystąpiła na sympozjum Fundacji Forda w Nowym Jorku. Tym razem w swoim przemówieniu wyraziła niepokój związany z rządowymi planami postawienia betonowego falochronu długości ok. 400 km wzdłuż wybrzeża regionu Tōhoku. Konstrukcja miałaby w przyszłości stanowić ochronę przed katastrofami spowodowanymi falami tsunami. Jej koszt opiewałby na ok. 8 miliardów dolarów, co – jak podkreśla pani Abe – jest wyjątkowo dużym obciążeniem dla kurczącego się społeczeństwa w czasach kryzysu gospodarczego. Akie Abe zwróciła również uwagę na to, że budowla, oprócz wątpliwych walorów estetycznych, może przynieść szkody ekonomiczne ludności zasiedlającej tereny przybrzeżne, dla której źródłem utrzymania jest m.in. hodowla ostryg. Sama pani Abe przyznała, że jej stanowisko wobec falochronu nie zyskało poparcia w Japonii (chodzi zapewne o jej bezprecedensową przemowę w grudniu ubiegłego roku na zgromadzeniu partii rządzącej), w związku z czym, korzystając z okazji, porusza tę problematykę na forum międzynarodowym[4].

Podczas gdy konserwatywne poglądy premiera Abe mogą wzbudzać niepokój ze względu na ich nacjonalistyczny wydźwięk, jego małżonka stanowi łagodną przeciwwagę i pozytywnie wpływa na wizerunek premiera. We wrześniu tego roku pierwsza dama wystąpiła na sympozjum Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie. Jej wystąpienie dotyczyło elementów zawartych w strategii określanej dziś womenomiką (womenomics), zaproponowanej przez premiera na początku tego roku w przemówieniu dotyczącym strategii rozwoju kraju. Premier ocenił wówczas, że „jeżeli jakaś część zasobów ludzkich pozostaje w Japonii nie wykorzystana w pełni, to są to właśnie kobiety”[5]. Głównym założeniem womenomiki jest zwiększenie liczby kobiet na wyższych stanowiskach w sektorach publicznym i prywatnym do 30% w ciągu najbliższych sześciu lat oraz ułatwienie kobietom powrotu do pracy po urlopach macierzyńskich. Jak pokazują statystyki, w ubiegłym roku ok. 56% kobiet pracowało na część etatu i na umowy tymczasowe. Odsetek ten stanowi o 16% więcej niż w roku 2005 i niemal o połowę więcej niż w roku 1994. Dodatkowo jedynie 30% kobiet decyduje się na powrót do pracy po urodzeniu pierwszego dziecka. Polityka rządu opierać się ma zatem na wykorzystaniu potencjału kobiet w celu złagodzenia skutków malejącej siły roboczej. Podczas przemówienia pani Abe wyraziła wsparcie dla powyższego planu i dla aktywizacji kobiet w społeczeństwie oraz dla konieczności zmiany w środowisku pracy stworzonym przez mężczyzn.

Do aktywności japońskiej pierwszej damy część obserwatorów odnosi się ze sceptycyzmem. W istocie, wizerunek kreowany przez panią Abe może wyglądać na twór piarowców jej męża. Nacjonalistyczne poglądy Shinzō Abe udaje się w pewnym stopniu łagodzić poprzez działalność jego małżonki, a poruszana przez nią problematyka kobiet, ich środowiska pracy i trudów macierzyństwa niewątpliwie przysporzy premierowi nowych zwolenników. Jednak niezależnie od powodów, jakimi kieruje się Akie Abe, jej obecność w mediach krajowych i zagranicznych (również wirtualnych) może stanowić szansę na zapoczątkowanie faktycznej zmiany w partycypacji kobiet w życiu społecznym Japonii oraz w efekcie – jak życzyłby sobie tego premier – na poprawę kondycji japońskiej gospodarki.



[1]http://www.independent.co.uk/news/world/asia/i-have-been-abducted-by-aliens-says-japans-first-lady-1780888.html [5.11.2014]

[2]http://www.asahi.com/articles/DA3S10914153.html [5.11.2014]

[3]http://www.businessinsider.com/afp-japan-defence-ministry-asks-for-record-budget-2014-8 [5.11.2014]

[4]Wideo z konferencji: http://www.youtube.com/watch?v=BzFVNpJhP8I [5.11.2014]

[5]Pełny tekst przemówienia w języku angielskim: http://japan.kantei.go.jp/96_abe/statement/201304/19speech_e.html [5.11.2014]

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
P. Warchoł: „Domowa opozycja” w Japonii – Akie Abe w polityce Reviewed by on 9 listopada 2014 .

W polskich mediach niewiele mówi się o żonie premiera Japonii – Akie Abe. Ostatnim komentowanym w polskiej prasie wydarzeniem z udziałem pani Abe była oficjalna wizyta państwowa w czerwcu ubiegłego roku, kiedy wraz z premierem Japonii odwiedziła Warszawę, a prywatnie również Kraków. Wystąpienia pani Abe są natomiast dość szeroko komentowane w prasie zagranicznej, biorąc pod

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Absolwentka japonistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zajmuje się głównie tematyką kampanii wyborczych i mediów japońskich.

Pozostaw odpowiedź