BLOGOSFERA

„Onet.pl Biznes”: Wydatki wiejskich Chin wzbudzają nadzieję sieci handlowych

800px-Hani_ladies_in_Laomeng_village_Yunnan_ChinaKiedy Dell Inc w zeszłym miesiącu przedstawił wyniki za czwarty kwartał, komunikat zawierał zaskakującą liczbę – 81-procentowy skok sprzedaży tego producenta pecetów w Chinach w omawianym okresie. Spółka podała, że wynik ten napędziły programy rządowe mające pobudzić konsumpcję, szczególnie w małych miastach i na obszarach wiejskich.


Dell, który swoje komputery w Chinach sprzedaje za pośrednictwem sieci handlowych, a także poprzez swój model sprzedaży bezpośredniej, nie jest jedyny.

Konkurenci, od chińskich Suning i GOME po zagranicznych rywali w rodzaju Wal-Mart Stores Inc i Best Buy, zarabiają na determinacji Pekinu, by utrzymać wzrost gospodarczy poprzez zwiększanie wydatków na krajowym rynku detalicznym, który jest wart 1,8 biliona dolarów.

Chiński rząd ogłosił niedawno, że przedłuży system zachęt dla konsumentów z obszarów wiejskich i małych miast. Może to wywołać zaciętą konkurencję pomiędzy sieciami handlowymi, które do niedawna koncentrowały się głównie na dużych chińskich miastach.

Możliwości są ogromne. Ponad dwie trzecie z 1,3 miliarda ludzi w Chinach mieszka na obszarach wiejskich – to mniej więcej trzy razy więcej niż cała populacja Stanów Zjednoczonych. Sprzedaż detaliczna na tych obszarach wzrosła w ubiegłym roku o 16 procent, do czterech bilionów juanów (598 milionów dolarów).

Optymizm inwestorów co do chińskiego stymulowania wydatków już wywindował kursy akcji chińskich sieci handlowych. GOME, dla przykładu, podskoczył w 2009 roku o 180 procent, podczas gdy cała giełda w Hongkongu wzrosła o 52 procent.

NA PROWINCJĘ

Rodzime chińskie sieci handlujące elektroniką agresywnie zabiegają o nowych klientów.

Suning, największa w kraju sieć handlująca elektroniką pod względem wartości rynkowej podał, że przeznaczy trzy miliardy juanów pozyskane ze sprzedaży akcji na rozbudowę sieci i sprzedaży i rozwój centrów logistycznych. W 2010 roku planuje dodać do istniejącej sieci 941 sklepów w całych Chinach kolejne 520 placówek.

Konkurencyjne GOME, z 700 sklepami w całych Chinach, przyjęło politykę “idziemy na wieś” i planuje połączyć siły z małymi lokalnymi sieciami, by zwiększyć ofertę produktową i wykorzystać wzrost wydatków na obszarach wiejskich.

Zagraniczne sieci handlowe także zaczynają wyglądać poza najważniejsze miasta. Wal-Mart, światowy lider, Best Buy, sieć handlująca elektroniką i francuski Carrefour liczą na wzrost w drugo- i trzeciorzędnych miastach, jeżeli nie wręcz na terenach wiejskich.

Zyski z tych przedsięwzięć nie będą jednak natychmiastowe. Nowe wiejskie sklepy Suning i GOME prawdopodobnie nie wyjdą na zero wcześniej niż za pięć lat, powiedziała Natalie Zhu, starsza analityczka ds. chińskie sektora handlowego w JLM Pacific Epoch, firmie badawczej mającej siedziby w Szanghaju i Pekinie.

Zaś wybierając się w chiński interior zarówno rodzime jak i zagraniczne sieci handlowe muszą się liczyć z silnie okopaną lokalną konkurencją.

„Indywidualni operatorzy okupują większość (wiejskiego) rynku”, powiedziała Zhu. „Nawet (narodowi) lokalni gracze mają jak na razie bardzo niewielki udział w rynku, nie wspominając o zagranicznych firmach”.

LOKALNI DOMINUJĄ

Niezależni lokalni gracze, na których przypada ponad 50 procent rynku wiejskiego, mają między innymi tę przewagę, że znają przyzwyczajenia miejscowych jeżeli chodzi o wydatki i mogą dostosować do nich swoje oferty i służyć swoim klientom zindywidualizowaną poradą.

“Nawet rodzimym graczom będzie dość trudno spenetrować prawdziwie wiejskie tereny, ponieważ rynek, demografia i klienci wyglądają tu zupełnie inaczej niż w dużych miastach”, powiedział Bei Fu, dyrektor ds. ratingów korporacyjnych i infrastrukturalnych w Standard & Poor’s.

Rozważmy rynek telewizorów. Wiejscy konsumenci preferują duże ekrany, które zapewniają im wyższy status w ich wioskach, podczas gdy mieszkańcy miast bardziej koncentrują się na jakości i marce, twierdzi Zhu.

Narodowym operatorom, takim jak Suning i GOME będzie trudno konkurować z lokalnymi sieciami, ale większy wybór jeżeli chodzi o elektronikę użytkową może dać im przewagę nad zagranicznymi graczami w rodzaju Wal-Martu i Carrefoura.

Pytany ostatnio o płaskie telewizory sprzedawca w małym dziale z elektroniką w nowo otwartym Carrefourze w drugorzędnym przemysłowym mieście Dongguan, zasugerował naszemu reporterowi, by udał sie gdzie indziej.

“Bedzie pan miał prawdopodobnie większy wybór produktów w Suningu, na tej samej ulicy”, powiedział. Istnieje też inne zagrożenie dla planów wiejskiej ekspansji sieci handlowych: jeżeli Chiny ograniczą swój program zachęt, wzrost wydatków na tych obszarach wyhamuje, pozostawiając firmy z kosztownymi i nierentownymi siatkami placówek.

Na razie wydaje się to być jednak dość odległe zmartwienie. „Kogo w Chinach jest najwięcej? Rolników. Wzrost wydatków w tej grupie będzie napędzał rozwój sektora handlowego”, powiedział Linus Yip, analityk w First Shanghai Securities.

„Potencjał wzrostowy jest oczywisty”.

Copyright (2010) Thomson Reuters

Artykuł ukazał się na portalu Onet.pl Biznes.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„Onet.pl Biznes”: Wydatki wiejskich Chin wzbudzają nadzieję sieci handlowych Reviewed by on 3 marca 2010 .

Kiedy Dell Inc w zeszłym miesiącu przedstawił wyniki za czwarty kwartał, komunikat zawierał zaskakującą liczbę – 81-procentowy skok sprzedaży tego producenta pecetów w Chinach w omawianym okresie. Spółka podała, że wynik ten napędziły programy rządowe mające pobudzić konsumpcję, szczególnie w małych miastach i na obszarach wiejskich. Dell, który swoje komputery w Chinach sprzedaje za pośrednictwem

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź