Chiny news,Japonia news

Nowy sondaż pokazuje zmianę postawy Chińczyków wobec Japonii

„Urządzenia elektroniczne” a nie „masakra nankińska” – tak w największym skrócie można podsumować zmianę postaw Chińczyków wobec Japonii, którą wykazały najnowsze badania zlecone wspólnie przez dziennik „China Daily” oraz japoński think-tank Genron NPO.

Po raz pierwszy w historii ankiety to wyznacznik nowoczesności a nie wojenna tragedia był bowiem najpopularniejszą frazą kojarzoną przez mieszkańców ChRL z wyspiarskim sąsiadem. Wśród przyczyn poprawy wizerunku Japonii eksperci wymieniają m.in. wzrost komunikacji na poziomie społecznym pomiędzy obywatelami obu krajów, zwłaszcza w przypadku ludzi młodych. W ocenie Gao Honga z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych pomogła również zmiana nastawienia przywódców Kraju Kwitnącej Wiśni. Były premier Junichiro Koizumi miał bowiem w zwyczaju rokrocznie odwiedzać Świątynię Yasukuni, gdzie wśród żołnierzy poległych w służbie cesarza Japonii pochowano kilkanaście osób podejrzewanych o zbrodnie wojenne.

Wyniki badania zdają się potwierdzać teorię Gao – podczas gdy w 2007 r. pozytywny ogląd Japonii miało 24,4 procenta Chińczyków, obecnie grupa ta urosła do 38,3 procenta.

Źródło: China Post, China Daily

Opracowanie: Zbigniew Sabat

Grafika:Simeon Scott

Grafika:Simeon Scott

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nowy sondaż pokazuje zmianę postawy Chińczyków wobec Japonii Reviewed by on 18 sierpnia 2010 .

„Urządzenia elektroniczne” a nie „masakra nankińska” – tak w największym skrócie można podsumować zmianę postaw Chińczyków wobec Japonii, którą wykazały najnowsze badania zlecone wspólnie przez dziennik „China Daily” oraz japoński think-tank Genron NPO. Po raz pierwszy w historii ankiety to wyznacznik nowoczesności a nie wojenna tragedia był bowiem najpopularniejszą frazą kojarzoną przez mieszkańców ChRL z

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Panie Jarku, wydaje mi się, że scenariusze 1 i 3. jest najbardziej prawdopodobny (przyznam, że nie wiem, który bardziej).
    Dodam, iż niewykluczone, że Chiny będą próbowały skonstruować nieformalny blok państw domagających się od Japonii odszkodowań. Byłby to wygodny instrument skupienia pod egidą Pekinu państw dotychczas bliższych politycznie USA, a mających lub mogących mieć pretensje pod adresem Japonii (Korea Pd., Filipiny, Indonezja), jak również innych krajów, które zaznały japońskiej okupacji (Wietnam, Birma, Korea Pn.). W tej sytuacji Japonia znalazłaby się „pod ścianą”, podczas gdy Chiny automatycznie stałyby się politycznym liderem regionu. A swoją drogą, ciekawe jak w tej sytuacji zachowałyby się USA.

  • Wszystko ładnie i pięknie, wszystko idzie ku lepszemu, ale… Chiny i inne kraje Azji i Pacyfiku czekają jeszcze na japońskie odszkodowania oraz na zmiany w japońskich podręcznikach historii, póki co delikatnie mówiąc, pełnych nieścisłości. Dopóki do tego nie dojdzie, trudno będzie mówić o jakimś chińsko-japońskim strategicznym partnerstwie, tak jak to jest z dzisiejszymi Niemcami i Rosją. Nie mówiąc o bliższym sojuszu, jak w wypadku Francji i Niemiec.

    • Pełna zgoda Panie Zyggi, jednakże wyodrębniłbym 3 możliwe scenariusze:

      1.Chiny jako globalny lider gospodarczy wykorzysta swoją pozycję i autorytet do wywarcia presji na Japonii aby ta zweryfikowała swoje stanowisko co do problematycznych kwestii historycznych, na co Japonia przystanie mając w perspektywie owocną współpracę z Chinami oraz krajami w rejonie Azji Południowo-Wschodniej.

      2.Chiny ‚przymkną oko’ na kwestie sporne z przeszłości w myśl dobrych obopólnych kontaktów i koniecznej współpracy z Japonią jako liderem w rejonie w wielu dziedzinach. Sporne kwestie przestaną odgrywać role na rzecz rozwoju obydwu gospodarek – które zacieśnią w dużym stopniu więzy ekonomiczne.

      3.Ze względu, że i Chiny i Japonia to państwa dumne (poważne jak Pan podkreśla) wywieranie presji przez jeden czy drugi kraj na sobie, raczej nie będzie wchodziło w grę, dlatego w ramach negocjacji może być wypracowany consensus satysfakcjonujący strony obydwie – ale nie spodziewałbym się tutaj ‚przełomowych’ deklaracji. Kluczową rolę mogą odegrać państwa, które określił Pan, że czekają na odszkodowania ze strony Japonii, które mogą poniekąd zdeterminować ostateczne decyzje co do rewizji poglądów Kraju Kwitnącej Wiśni – o ile te państwa będą realnym partnerem gospodarczym dla liderów regionu.

      Ciekaw jestem Pana opinii, i do którego ze scenariuszy przychyliłby się Pan ?

  • Uważam, że taka zmiana stosunków była nieunikniona – co więcej, można było spekulować, iż na przestrzeni najbliższych lat znacznie polepszą się stosunki Chińsko-Japońskie.

    Otóż, zmiana nastawienia jest rzeczywiście poniekąd efektem wymiany młodzieży pomiędzy obydwoma krajami – młodzi ludzie raczej nie patrzą przez pryzmat trudnej w tym wypadku historii, dlatego tak łatwo im się współpracuje i nawiązuje bliższe relacje.

    Jednakże, należy również pamiętać, że jesteśmy świadkami rosnących potęg gospodarczych w postaci Chin i Indii, których to rozwój w sposób naturalny przesuwa centrum uwagi do Azji. Dokładając do tego Japonię, tworzy nam się klarownie obraz współczesnych liderów światowej gospodarki.

    Prędzej czy później, dojdzie do zacieśnienia stosunków pomiędzy dwoma potęgami – Chinami i Japonią – państwa te po prostu będą musiały ze sobą współpracować i moim zdaniem tego rodzaju kooperacja wyjdzie obydwu na dobre. W związku z powyższym, myślę, że zmiana nastawienia Chińczyków to dopiero początek owocnej współpracy na szczeblu zarówno ekonomicznym jak i obywatelskim pomiędzy Państwem Środka a Krajem Wschodzącego Słońca.

Pozostaw odpowiedź