Komentarz eksperta,Korea Pn news

N. Levi: Co oznaczają specjalne strefy ekonomiczne Korei Północnej ?

n.leviKorea Północna stworzy kolejną strefę ekonomiczną w pobliżu granicy Chin. Czyżby to kolejny dowód na rosnącą zależnoćć tego kraju od chińskiego sąsiada? Nowa strefa ekonomiczna nazwana Hwanggumphyong (wyspy Wihwa także zostaną nią objęte), ma pomóc rozwinąć relację gospodarcze między tymi krajami. Korea Północna chce przede wszystkim pokazać, że jej stosunki gospodarcze z Chinami są silne, jednakże powstanie tej strefy nie oznacza, że Chińczycy szybko tam zainwestują. Na przykład w strefie Rajin-Sonbong Chińczycy inwestują w grunty dopiero od 2010 r., mimo że strefa powstała w… 1991 r. Przez bardzo długi okres wartość inwestycji zagranicznych wynosiła zaledwie 1,5 mln dolarów. Dopiero w 1999 r. łączna wartość inwestycji przekroczyła 120 mln dolarów.

Inne strefy specjalne Korei Północnej też mają niewielkie szanse powodzenia. Przypomnijmy, że strefa gospodarcza w Sinuiju nie przyniosła zbyt wielu korzyści finansowych dla Korei Północnej, gdyż jej pierwszy szef został aresztowany za oszustwo podatkowe. Mimo uruchomienia nowych stref ekonomicznych, to one nie zaliczają się do głównych i konkretnych źródeł zasilających budżet Korei Północnej. Funkcjonuje nawet zasada, że kierownictwo północnokoreańskie (a szczególnie starsza generacja) robi wszystko, aby zablokować rozwój nowych stref ekonomicznych. A one same są pod kontrolą rodziny Kim Dzong Ila. Czang Song Thaek, szwagier Kim Dzong Ila, kieruje strefą w Siniuju, brat Kim Ir Sena, Kim Jong Ju, nadzorował początki strefy Rajin-Sonbong.

Twórcą specjalnych stref gospodarczych w Korei Płn. jest Kang Son San. Kang Song San był ekonomicznym technokratą stojącym w latach osiemdziesiątych na czele gospodarki północnokoreańskiej, razem z byłymi premierami :Yon Hyong Muk i Yi Kun Mo. Kang Song Nam cieszył się zaufaniem nie tylko Kim Dzong Ila, lecz także Kim Ir Sena, będąc członkiem ich rodziny. W latach osiemdziesiątych, jednym z głównych zainteresowań Kang Song Nama (wtedy premiera Korei Północnej) było utworzenie specjalnych stref wolnopodatkowych. Kang studiował w Czechosłowacji, gdzie miał okazję wejść w kontakt z rzeczywistością gospodarczą Europy. W 1984 Kang Song San przebywał regularnie w Chinach, dokonując oględzin fabryki to wtedy odwiedził specjalną strefę gospodarczą w Shenzenie. W 1988 roku Kang Song Namowi zostało powierzone zadanie przygotowania planów dla strefy Rajin-Sonbong, która powstała w 1991 r. Jest on też autorem ustawy o możliwości tworzenia spółek ze stuprocentowym kapitałem zagranicznym w specjalnych strefach ekonomicznych. Był to ogromny krok dla KRLD, podobna sytuacja nigdy wcześniej nie miała miejsca. Kang Song San zmarł niestety w 2009 r.

Jaki jest, biorąc pod uwagę rozwój stref ekonomicznych, potencjalny scenariusz rozwoju sytuacji gospodarczej w Korei Północnej? Ustanawianie stref ekonomicznych można widzieć jako część poniższego, optymistycznego scenariusza Korei Płn.  Nowe elity północnokoreańskie (Ri Ryong Nam, Ro Tu Czol i Mun Kyong Dok) są skłonne zreformować kraj, wiedząc jednocześnie, że otwierają tym samym puszkę Pandory i może to doprowadzić do upadku państwa. W tym układzie Korea Północna rozpoczęłaby reformy w rodzaju chińskich przemian. Można oczekiwać, że w wyniku reform system własnościowy się zmienią i zostanie przeprowadzona potężna reforma rolna. Co więcej, wolne strefy gospodarcze będą lepiej funkcjonować i będzie ich stosunkowo więcej. Niestety do dzisiaj praktycznie nie przyciągały one, i nadal nie przyciągają, zagranicznego kapitału. W Chinach dużo zagranicznego kapitału dostarczyli nie obcokrajowcy, ale emigracja chińska, która inwestowała  z przyczyn politycznych. Korea Północna nie dysponuje diasporą, która mogłaby dostarczyć jakikolwiek kapitał (wyjątkiem są Koreańczycy ze stowarzyszenia Chongryon, które mieści się w Tokio). Chiny również w 1976 r., czyli w roku śmierci Mao Zedonga, nie miały zadłużeń wobec instytucji oraz krajów zagranicznych. Za to dług północnokoreański obecnie szacowany jest na około 11 mld dolarów. Dług zagraniczny oraz ryzyko związane z inwestycją uniemożliwiają Korei Północnej rozpoczęcie jakichkolwiek inwestycji przy pomocy obcych inwestorów. Nawet jeśli Korea Północna otworzyłaby się, to nie dysponuje żadną infrastrukturą i strukturami  poza tanią siłą roboczą. Dlatego uważam, że reformy podobne  raczej do tych wdrożonych na Kubie, mogły by być wprowadzone też w Korei Północnej, jako że promowana była tam turystyka, zmechanizowano rolnictwo, wprowadzono system podatkowy, natomiast system polityczny został ten sam.

Warto przeczytać: https://www.brookings.edu/testimonies/political-classification-and-social-structure-in-north-korea/

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
N. Levi: Co oznaczają specjalne strefy ekonomiczne Korei Północnej ? Reviewed by on 9 czerwca 2011 .

Korea Północna stworzy kolejną strefę ekonomiczną w pobliżu granicy Chin. Czyżby to kolejny dowód na rosnącą zależnoćć tego kraju od chińskiego sąsiada? Nowa strefa ekonomiczna nazwana Hwanggumphyong (wyspy Wihwa także zostaną nią objęte), ma pomóc rozwinąć relację gospodarcze między tymi krajami. Korea Północna chce przede wszystkim pokazać, że jej stosunki gospodarcze z Chinami są silne,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Witam,

    Tak jak napisała powyżej koleżanka, Koreańczycy mają zwyczaj „inaugurować” ale co idzie za tym ? Nie wiele, jednakże sytuacja prawdopodobnie się zmieni, szczególnie z nowymi elitami, które dążą do otwarcia Korei Północnej.

  • Jak zwykle porcja ciekawych informacji. Byłam ostatnio w Dandongu – mieście po przeciwnej stronie Yalu w stosunku do Siniuju. Dandong przeżywa obecnie niezwykle dynamiczny rozrost, co samo w sobie nie jest niczym wyjątkowym w skali chińskiej (urbanizacja ale i bańka). Ale znamienny jest kierunek, w którym miasto rozrosło się przez ostatnie laty. W Dandongu jest, oprócz mieszkaniowej, gigantyczna bańka hotelowa, restauracyjna etc. W ostatnich latach pobudowao nieprawdopodobną ilośc hoteli, centrów konferencyjnych, restauracji. Dziś duża część jest już zamknięta, w środku straszą nowe, ale już stare sprzęty. Część budowli, choć jeszcze nie używana, już się zestarzała. Oczywiście wszystko z daleka wygląda nadal świetnie, a w nocy wysyła w stronę ciemnego, koreańskiego brzegu neonowe światła.
    Znamienny jest przykład wysepki po chińskiej stronie Yalu, na której wzniesiono hotel w stylu…zabudowań wyspy Saint-Michel. Hotel nie został nigdy wykończony, straszą wybite szyby. Wygląda, że chińscy inwestorzy – i to ci potężni, mający nie byle jakie dojścia – naprawdę uwierzyli, że strefa ekonomiczna po drugiej stronie otworzy ten kawałek Korei na przeciwnym brzegu, wprowadzi nie tylko chiński kapitał, ale i chińskie zwyczaje robienia biznesu, że, chociażby w skali ujścia Yalu, da się powielić chiński model sprzed lat (tylko jaki podmiot ma go wprowadzać?).
    @ Oskar Pietrewicz – tak, premier Wen (ten od „prawdziwych słów”) zawsze przy ostatnich wizytach Kima podkreśla, że ma nadzieję, że ta wizyta jest po to, aby uczyć się reform. Jednocześnie, gdy się tu, w Chinach, mówi o Północy, niemal wszystkie doniesienia wyglądają tak: „ja donoszą media południowokoreańskie”, „jak donoszą serwisy amerykańskie”. Jest to chyba, podobnie jak słowa Wena, dystansowanie się od nieedukowalnego sąsiada. Podobnie jak obecnie wojna koreańska (czy jak się tu mówi – „Opór przeciwko USA i Wsparcie Korei”) jest rozpatrywana niemal jako „wewnętrzna sprawa Chin”, przedstawiana jako niezbędny krok w kierunku ratowania Ojczyzny jako takiej (bo inaczej trzeba by rosnącej w siłę opini publicznej odpowiadać, czy warto ginąć za socjalizm, który zaawocował w Korei tym, czym zaowocował). Znamienne – książki o wojnie koreańskiej można w księgarniach znaleźć w dziale „Historia Chin”. Książek o samej Korei Pn. nie ma w ogóle. Za to tony książek o Japonii czy Południu- czyli o tym, od których/na których przykładzie można się uczyć.
    Póki co – po drugiej stronie Yalu wieczorem zalega ciemność, a jedyny snop światła bije spod posągu Kim Ir Sena. Tam, gdzie strefa ekonomiczna – ciemność, jak wszędzie indziej.
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do zerknięcia na moje wrażenia i zdjęcia znad Yalu:
    http://zachinyludowe.net/general/koreo-1/
    http://zachinyludowe.net/general/w-strone-korei-polnocnej-2/

  • nie wiem czy mowa o tej samej fabryce, pewnie nie.
    w ’95r. poznalem w phenianie mlodego chyba singapurczyka, ktory ponoc produkowal tam papierosy. ponoc nielegalne, jakis taki przemyt na wieksza skale. ponoc taka starsza pani podrozujaca razem w nim to babcia KIS czy ktos w tym rodzaju. sporo ponoc, ale niestety oficjalnie raczej nic na ten temat sie nie znajdzie. takie natomiast wiesci w korpusie dyplomatycznym wowczas na ten temat istnialy.

  • Firmy zagraniczne inwestują od dawna w Korei Północnej. Firma British American Tobacco posiadała fabrykę papierosów w tym kraju, ale po międzynarodowej sprawie została zmuszona zamykać interes. Powód ? Kwestia prawa człowieka. Wydaje się zrozumiałe, że firmy chińskie inwestują w Korei Północnej. Tylko czy przykładowa firma europejska powinna to zrobić ?

Pozostaw odpowiedź