Artykuły,Publicystyka

M. Lubina: Jak po europejsku żyć ze smokiem? Recenzja książki Tomasza Kamińskiego „Sypiając ze smokiem. Polityka Unii Europejskiej wobec Chin”.

Tomasz Kamiński napisał dobrą, rzetelną pracę naukową o świetnym tytule. Może nawet zbyt dobrym.

„Sypiając ze smokiem” to bardzo porządna praca. Jest – jak  można się dowiedzieć ze wstępu – poprawiona i uaktualniona wersja doktoratu Kamińskiego. To się w pracy czuje, bo „sypiając…” nie schodzi poniżej dobrego poziomu, wymaganego od tego typu dysertacji. Ale to coś więcej niż tylko naukowe opracowanie. To szeroka panorama stosunków UE-Chiny „od początku” (lata 80-te; w pracy znajdziemy zarys relacji jeszcze sprzed formalnego ukonstytuowania się UE, co jest zabiegiem ze strony Autora jak najbardziej słusznym) do czasów współczesnych.

Kamiński nie pomija zasadniczo żadnej z istotnych kwestii w relacjach UE-Chiny: od gospodarki po ideologię, a czasem wręcz zaskakuje in plus ujęciem tematów niekoniecznie spodziewanych (ochrona środowiska, pomoc rozwojowa). Narracja jest prowadzona rzetelnie i krytycznie. Przykład? Ot, choćby opis korupcji w Chinach. Kamiński pisze, że walka z nią jest bardzo trudna z wielu przyczyn i dlatego partii łatwiej „gonić króliczka” niż naprawdę chcieć go złapać- chińskie władze wolą robić pokazówki polityczne i wskazywać kozłów ofiarnych niż systemowo wziąć się za problem mogący podkopać władzę samej partii.  Podoba mi się to wyjaśnienie – podobnie jak wiele innych w tej pracy – bo świadczy, że Autor myśli krytycznie i nie jest naiwny.

Bo to praca krytyczna właśnie – i to krytyczna wobec obu stron (choć nie da się nie zauważyć której stronie Autor sprzyja). Kamiński pokazuje sukcesy i porażki relacji UE-Chiny i słusznie pisze, że „stosunki europejsko-chińskie nigdy nie były tak bliskie, ale też nigdy nie były tak trudne”. Ze smokiem trzeba żyć, a Unia nie bardzo ma na to pomysł. Poprzedni – co dobrze pokazuje Autor – wyczerpał się (poniekąd zakończył sukcesem), ale teraz sytuacja geopolityczna się zmieniła na niekorzyść Unii. To Chiny są teraz partnerem silniejszym, co osiągnęły (nawiasem mówiąc) poprzez rozwiązania diametralnie odmienne od europejskich. Świat się zmienił na korzyść Chin (bez względu na ich ostatnie problemy),a  Unia musi przyjąć to do wiadomości i nauczyć się „spać ze smokiem”.

No właśnie. Tytuł. Jest po prostu świetny! Dawno nie widziałem tak znakomitego tytułu książki naukowej! Przykuwa uwagę, zapada w pamięć, gra na skojarzeniach (film „sypiając z wrogiem” z Julią Roberts uciekającą od maltretującego – a jednocześnie namiętnie kochającego ją – męża) . A co najważniejsze – ten tytuł jest w sumie dość adekwatny. Chiny coraz bardziej przypominają tego filmowego męża, który ma przewagę siły. Jak poradzi sobie Unia? Czy ucieknie niczym Julia Roberts w objęcia innego? Autor końcówką pracy i pochwałą idei TTIP zdaje się sugerować, że nie ma wyjścia – trzeba to zrobić nim smok stanie się zbyt silny. Jest to konkluzja chyba słuszna (kto widział film, ten wie co to oznacza dla tego metaforycznego „męża”), a na pewno bardzo realistyczna w duchu. Co – w świetle pochwały szkoły liberalnej stosunków międzynarodowych, wyrażonej przez Autora na początku książki (i jego krytyki realizmu politycznego) – jest zabiegiem… dość niespodziewanym.

Problem z tym tytułem jest jednak jeden. Mówiąc wprost – jest… za dobry! Sugeruje książkę popularnonaukową, a być może nawet po prostu popularną. Ale zawiedzie się ktoś, kto sięgnie po nią myśląc, że przeczyta to jednym tchem. „Sypiając….” nie jest – mimo wszystko – książką dla „zwykłego człowieka”. Jak na pracę naukową jest pisana dobrym, przystępnym językiem, ale jak na książkę mającą wyjść szerzej jest jednak zbyt hermetyczna (nie jest to zarzut wobec Autora, który – jak pokazuje swoimi pracami publicystycznymi, pisać ciekawie dla „ogółu” potrafi – taka po prostu natura tego typu książek, nie da się porywająco opisać kolejnych dokumentów programowych UE-Chiny, a przytoczyć je trzeba). Tym niemniej „sypiając” i tak powinna znaleźć spore grono odbiorców: studentów, naukowców czy (euro)urzędników.

Szczególnie dla osób zainteresowanych Unią Europejską. Azjofilom książka ta niekoniecznie przypadnie do gustu, gdyż dogłębna znajomość Unii i słabsza Azji ze strony Autora jest wyczuwalna. Ale to też nie zarzut (przynajmniej nie ode mnie) – wszak już w podtytule książki mamy „polityka UE wobec Chin”, więc jest to zabieg wobec czytelnika uczciwy – sięgając po tę książkę wie się, że będzie to europejskie spojrzenie na Chiny. Zresztą i tak uważam, że jak na tak „zewnętrzny” ogląd Azji, Kamiński prezentuje się nadzwyczaj rzetelnie i większych błędów nie popełnił.

A mógł. Bo Tomasz Kamiński nie kryje swoich dogłębnie demokratycznych poglądów (o czym łatwo się przekonać czytając chociażby jego publicystykę w Liberte!) – a demokratycznie poglądy często skutecznie przeszkadzają w zrozumieniu specyfiki azjatyckiej. Tu tak nie jest. Jeśli jest jedna rzecz, która podoba mi się w tej książce najbardziej, to dyscyplina Autora. Zdarza mu się co prawda w kilku miejscach się nie powstrzymać (i np. napisać, że „polityka Chin w kwestii praw człowieka jest haniebna”), ale ogólne wychodzi z tej próby zwycięsko. Nie narzuca czytelnikowi swoich poglądów i nie myli pracy naukowej z publicystyką czy manifestem ideologicznym.

Właśnie dlatego (choć oczywiście nie tylko dlatego) jest to praca rzetelna i porządna. To chłodne, krytyczne spojrzenie na Chiny: partnera z którym Europa nie tyle współżyć chce, ale o  prostu musi. I to niekoniecznie w umiłowanych przez siebie pozycjach.

zdjecie_Sypiając ze smokiem

Okładka Sypiając ze smokiem

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Lubina: Jak po europejsku żyć ze smokiem? Recenzja książki Tomasza Kamińskiego „Sypiając ze smokiem. Polityka Unii Europejskiej wobec Chin”. Reviewed by on 5 listopada 2015 .

Tomasz Kamiński napisał dobrą, rzetelną pracę naukową o świetnym tytule. Może nawet zbyt dobrym. „Sypiając ze smokiem” to bardzo porządna praca. Jest – jak  można się dowiedzieć ze wstępu – poprawiona i uaktualniona wersja doktoratu Kamińskiego. To się w pracy czuje, bo „sypiając…” nie schodzi poniżej dobrego poziomu, wymaganego od tego typu dysertacji. Ale to

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Michał Lubina

Doktor nauk społecznych UJ, pracownik w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, magister rosjoznawstwa oraz studiów dalekowschodnich UJ, absolwent Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich UJ. Kilkukrotny stypendysta Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (m.in. w latach 2009/2010 w Pekinie). Laureat grantu Narodowego Centrum Nauki na badanie współczesnych stosunków rosyjsko-chińskich. Oprócz tego w kręgu jego zainteresowań badawczych znajduje się przede wszystkim Azja Południowo-Wschodnia, w szczególności zaś Birma. Jest autorem czterech książek. Pierwszej w Polsce historii Birmy („Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”, Trio, Warszawa 2014) oraz monografii „Birma: centrum kontra peryferie. Kwestia etniczna we współczesnej Birmie 1948-2013″; (Kon-Tekst, Kraków 2014), pierwszego poświęconego temu zagadnieniu opracowaniu w języku polskim oraz – również pierwszej w Polsce – książki o współczesnych stosunkach rosyjsko-chińskich („Niedźwiedź wcieniu smoka. Rosja-Chiny 1991-2014″, Akademicka, Kraków 2014), która stała się naukowym bestsellerem. Niedawno wydał „Panią Birmy. Biografię polityczną Aung San Suu Kyi” (Wyd. PWN, Warszawa 2015). Ponadto jest autorem dwóch przewodników turystycznych po Litwie i Rosji (współautorstwo) oraz internetowych przewodników po Chinach, Hongkongu, Laosie i Bangladeszu. Publikował artykuły m.in. w „Rzeczpospolitej”(Plus/Minus), „Tygodniku Powszechnym”, „Wprost”, „Do Rzeczy”, „Nowej Europie Wschodniej”, „Nowej Konfederacji” i "National Geographic Traveller". Znajomość języków: angielski, rosyjski, ukraiński, chiński(komunikatywnie). Mieszka w Krakowie. Ekspert CSPA: Birma, Chiny-Rosja.

Pozostaw odpowiedź