Komentarz eksperta

M. Dąbrowski: Inwestycje firm japońskich w B+R, to się opłaca!

Mariusz_DabrowskiDla jednych badania i rozwój (B+R) to inwestycja, a dla innych konieczny wydatek. O tym, że warto inwestować w wiedzę i technologie przekonała się japońska firma FujiFilm. Ale zacznijmy opowieść o od ogółu do szczegółu. Według najnowszego raportu „Innovation Union Scoreboard 2013” realizowanego na zamówienie Komisji Europejskiej, największymi rywalami Unii Europejskiej na ścieżce innowacyjności są Japonia, Korea Południowa i Stany Zjednoczone. Jeszcze ciekawszym raportem wydaje się być „The 2013 EU Industrial R&D Investment Scoreboard”, w którym znajduje się zestawienie nakładów na B+R w sektorze prywatnym.

W rankingu 2000 firm najwięcej wydających na B+R przodują przedsiębiorstwa amerykańskie – 658 (łącznie 35,1% wydatków na B+R), japońskie – 353 (18,9%) i niemieckie – 130 (10,5%). Prawie 2/3 wszystkich nakładów sektora prywatnego na B+R pochodzi z trzech wyżej wymienionych państw. Liderem rankingu jest niemiecki Volkswagen, który w 2012 r. na B+R przeznaczył 9,5 mld euro, a tuż za nim południowokoreański Samsung z nakładami 8,3 mld euro. Rok wcześniej liderem była japońska Toyota z wynikiem 7,8 mld euro. Niestety w zestawieniu nie ma ani jednej firmy z Polski.

W co inwestują Japończycy?

Firmy japońskie, które znalazły się w zestawieniu „The 2013 EU Industrial R&D Investment Scoreboard” przeznaczyły łącznie na B+R aż 102,7 mld euro, czyli 3,0% PKB Japonii i 16,4% PKB Polski liczonego według parytetu siły nabywczej. Jeśli weźmiemy pod uwagę PKB według bieżącego kursu wymiany to różnice są jeszcze większe i nakłady na B+R kształtują się odpowiednio na poziomie 2,2% i 26,9% PKB. W przypadku przychodów ze sprzedaży, wydatki firm japońskich na B+R wynoszą 3,5% (firm z UE – 2,6%; firm z USA – 4,9%). Zdecydowanie najwięcej w B+R inwestuje przemysł motoryzacyjny, który odpowiada za ponad 1/4 wyżej wymienionych wydatków przedsiębiorstw z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Japońskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (JAMA) w swoim najnowszym raporcie podaje, że środki jakie branża motoryzacyjna przeznacza na B+R stanowią około 20% wydatków całego przemysłu japońskiego. Na uwagę zasługuje także sektor IT/ICT, który znajduje się tuż za przemysłem motoryzacyjnym (16,2%), czy sektor farmaceutyczny (11,4%). Dzięki nakładom na badania i rozwój Japonia jest w wielu dziedzinach światową potęgą. Często zwracamy uwagę na takie firmy jak Panasonic, Sony, czy Toshiba, ale prawdziwa potęga Japonii nie zawsze jest tak dobrze widoczna dla przeciętnego konsumenta.

Takim przykładem może być założona w 1926 r. firma Toray Industries, która z 35% udziałem jest światowym liderem na rynku włókien węglowych. W ogóle ta dziedzina zdominowana jest przez Japończyków, gdzie 3 koncerny z Kraju Kwitnącej Wiśni kontrolują prawie 3/4 światowego rynku. Warto podkreślić, że firma Toray, która w przeszłości wniosła dużo do produkcji sprzętu wędkarskiego, obecnie współpracuje z Boeingiem przy produkcji Dreamlinerów oraz otworzyła ośrodek badawczy w Nagoi nastawiony na przemysł motoryzacyjny. Na uwagę zwracają także wspólne projekty w przemyśle tekstylnym Toray Industries z Fast Retailing (właścicielem bardzo popularnej w Japonii marki odzieżowej Uniqlo). Dzisiejsze ubrania to zaawansowana technologia.

Jedna z najpiękniejszych historii ostatnich lat

Firma FujiFilm najbardziej znana jest chyba z produkcji filmów do aparatów fotograficznych. Ale w erze aparatów cyfrowych główny profil działalności firmy skurczył się do mikroskopijnych rozmiarów. Mało tego, od 2000 r. ten rynek kurczył się w tempie 20-30% rocznie, a mimo to firma przetrwała i ma się całkiem dobrze. Jak to się stało i czym obecnie zajmuje się FujiFilm? Na przetrwanie, a w kolejnym etapie na sukces złożyło się kilka elementów: wiedza, technologie, silny lider – Shigetaka Komori, oraz odrobina ryzyka i szczęścia. Firma postanowiła wykorzystać swoją wiedzę z produkcji filmów fotograficznych do wejścia na rynek kosmetyczny i farmaceutyczny. Oprócz tego rozpoczęła produkcję m.in. foli dla producentów wyświetlaczy ciekłokrystalicznych.

Gdy już było wiadomo, że podstawowa działalność firmy nie ma przyszłości, rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania nowych możliwości. Dział B+R zauważył kilka istotnych rzeczy, po pierwsze do produkcji filmów wykorzystywany jest kolagen, który można wykorzystać do produkcji kosmetyków. Po drugie, w branży kosmetycznej można zastosować inne rozwiązania stosowane przy produkcji filmów, takie jak przeciwutleniacze, czy nanoemulsje. Prezes Shigetaka Komori postanowił powalczyć na japońskim rynku kosmetycznym, który według badań Yano Research Institute jest warty obecnie 2,3 bln JPY, czyli ponad 16 mld euro.

Firma FujiFilm stawiła czoła największym graczom rynkowym, takim jako Shiseido, czy Kao. Na rynek została wypuszczona seria kosmetyków Astalift, która wkrótce stała się nowym symbolem FujiFilm. W 2012 r. firma przeznaczyła 1,5 mld euro na B+R., co stanowi 7,6% przychodów ze sprzedaży. Inwestycje w B+R pozwoliły jej radykalnie zmienić profil działalności i stać się inspiracją dla wielu przedsiębiorców na całym świecie. Ten przykład może być również inspiracją dla polskich przedsiębiorców, że raz zdobytą wiedzę można stosować w wielu innych obszarach działalności, ale wcześniej trzeba w nią zainwestować.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
M. Dąbrowski: Inwestycje firm japońskich w B+R, to się opłaca! Reviewed by on 12 grudnia 2013 .

Dla jednych badania i rozwój (B+R) to inwestycja, a dla innych konieczny wydatek. O tym, że warto inwestować w wiedzę i technologie przekonała się japońska firma FujiFilm. Ale zacznijmy opowieść o od ogółu do szczegółu. Według najnowszego raportu „Innovation Union Scoreboard 2013” realizowanego na zamówienie Komisji Europejskiej, największymi rywalami Unii Europejskiej na ścieżce innowacyjności są

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź