Indie news,News

Kto ponosi winę za zacofanie w Biharze?

Ubóstwo i zacofanie w Biharze - kto ponosi odpowiedzialność? (fot. Hajor)

Ubóstwo i zacofanie w Biharze - kto ponosi odpowiedzialność? (fot. Hajor)

Premier w Narpatganj oskarżył rząd z ostatnich 20 lat o zacofanie Biharu, stan w północno-wschodnich Indiach. W reakcji na to oświadczenie, przewodniczący RDJ Lalu Prasad za trudną sytuację regionu obciążył z kolei odpowiedzialnością Manmohana Singha oraz Indyjski Kongres Narodowy.

Zdaniem Prasada, premier wraz ze swoją partią są w równym stopniu odpowiedzialni za zacofanie stanu, a Singh powinien wiedzieć, że w Biharze przez długi okres rządził Kongres, i jeśli nie nastąpiły w tym czasie żadne zmiany, to właśnie z powodu partii premiera.

Prasad oskarżył także Nitisha Kumara za niepowodzenie w wykorzystaniu funduszy państwa na rzecz rozwoju.

Przewodniczący LJP Ramvilas Paswan wezwał Kongres do przyznania się do współodpowiedzialności za zacofanie i biedę w Biharze.

Klara Kostrzewa

Źródło: timesofindia.indiatimes.com

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Kto ponosi winę za zacofanie w Biharze? Reviewed by on 17 października 2010 .

Premier w Narpatganj oskarżył rząd z ostatnich 20 lat o zacofanie Biharu, stan w północno-wschodnich Indiach. W reakcji na to oświadczenie, przewodniczący RDJ Lalu Prasad za trudną sytuację regionu obciążył z kolei odpowiedzialnością Manmohana Singha oraz Indyjski Kongres Narodowy. Zdaniem Prasada, premier wraz ze swoją partią są w równym stopniu odpowiedzialni za zacofanie stanu, a

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Stan Bihar leży w północnych Indiach, na południe od Nepalu, na równinie Niziny Gangesu. Na obszarze 99,2 tys. km2 mieszka tam 83 mln ludności (tyle, co w Niemczech). Niemal 85 % mieszkańców stanu żyje na wsiach, a 83 % wyznaje hinduizm (pozostałe 17 % to niemal wyłącznie muzułmanie). Gęstosc zaludnienia należy tu do najwyższych w świecie i jest ok. 7 razy większa niż w Polsce.
    Bihar to faktycznie biegun indyjskiej nędzy i zacofania: Analfabetyzm (48 %), konflikty kastowe i religijne, wioski tredowatych, gospodarska rolne o obszarze porównywalnym z polskimi ogródkami działkowymi, duża liczba bezrolnych wyrobników, słabo rozwinięty przemysł, zacofana infrastruktura, migracja za chlebem do Kalkuty i innych wielkich miast północnych Indii, gdzie przybysze z Biharu zaludniają wielomilionowe dzielnice slumsów. Pewna liczba Biharczyków przeniosła się też do Nepalu, parając się tam głównie handlem i usługami.
    Warto też nadmienic, że zmorą Biharu jest korupcja i bezduszna, rozdęta biurokracja. I choc są to problemy ogólnoindyjskie, to zwłaszcza tu i w sąsiednim stanie Uttar Pradesh występują w stopniu wręcz groteskowo zwielokrotnionym.
    Turyści z rzadka tu zaglądają. A ci, którzy tu na krótko „wpadną”, z reguły ograniczają się do wizyty w stołecznej Patnie tudzież w buddyjskim sanktuarium w Bodh Gaya.
    Analizując problemy społeczno-gospodarcze Biharu, najuboższego stanu Indii, nie sposób wskazac jednego winnego. Biharskie zacofanie ma bowiem historię sięgającą czasów kolonialnych, gdy region ten był tylko miejscem „przelotowym”, pozostawionym samemu sobie zaściankiem położonym w drodze między żyznymi, pełnymi plantacji herbaty i juty Bengalem i Assamem a „centralą” w New Delhi. Później co prawda miały tu miejsce inwestycje w przemysł ciężki (hutnictwo stali), jednak przypadły one w udziale wyodrębnionemu w 2000 r. nowemu stanowi Jharkhand (zasobnemu w surowce mineralne). Odtąd gospodarka Biharu opiera się głównie na rolnictwie. I choc sprzyjają temu bardzo dobre gleby (wylewy Gangesu), to jednak region ten jest często nawiedzany przez susze.
    Co do zarzutów pod adresem Partii Kongresowej, są w dużym stopniu uzasadnione. Wielu z jej lokalnych działaczy to „bierni, mierni ale wierni”: typowi zawodowi politykierzy, „stołkowicze”, którym nie chce się niczego poza braniem pieniędzy, przy czym nie ma większego znaczenia czy jest to „kasa” legalna czy nie, byleby nie podpasc. W myśl zasady „rączka rączkę myje” z biegiem czasu ten patologiczny system wytworzył sitwy, które zamiast miec na uwadze rozwój regionu, pilnują status quo i baczą, by nikt nie zmącił tej korupcyjnej „sielanki”. Nic więc dziwnego, że wielu nie należących do owej sitwy chcą zmienic ten stan rzeczy i przewietrzyc zatęchły świat biharskiej polityki. Choc znając realia, pewnie są wśród nich i zwykli zazdrośnicy, którzy zaraz stworzyliby własną sitwę.
    Przyszłośc Biharu to kwestia niebagatelna, w końcu chodzi o drugi pod względem liczby ludności stan Indii (po Uttar Pradesh). Pozostawiony własnemu losowi byłby potencjalną beczką prochu – i to niemal w samym sercu największej demokracji świata.

Pozostaw odpowiedź