Indie news,News

Indie: Kontrowersyjna wypowiedź przedstawiciela Samajwadi o gwałtach

źródło: wikimedia.commons.org

Sekretarz generalny partii Samajwadi, Mulayam Singh Yadav w czwartek (10.04) wyraził sprzeciw wobec przepisów regulujących karalność gwałtów.

– Oskarżony o gwałt nie powinien zostać powieszony. Mężczyźni popełniają błędy – powiedział Mulayam, zwracając się do zebranego tłumu w Moradabad. Dodał również, że dalej będzie wspierać legalnie podejmowane kroki prawne wobec tych, którzy dopuścili się gwałtu.

Powołując się na przykład wyroku sądowego z ubiegłego roku wobec trzech mężczyzn oskarżonych o napaść na dwie kobiety w Shakti Mills w Mumbaju, Mulayam stwierdził, że jest potrzeba zmian w przepisach, które przewidują karę śmierci. – Zostaną podjęte działania, by zmienić to prawo tak, by przestępcy zostali ukarani. Osoby fałszujące zeznania również – powiedział.

Zdaniem sekretarza generalnego Samajwadi, związek pomiędzy kobietą a mężczyzną kończy się często ze względu na różnice w naturze płci. – Kiedy ich relacja rozpada się, kobieta twierdzi, że została zgwałcona – mówił, podkreślając potrzebę reform.

Wypowiedź Mulayama wywołała ostrą reakcję w środowisku politycznym. – Potępiamy stanowisko Mulayama Singha. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla gwałtu i przemocy wobec kobiet – podkreślono w oświadczeniu Indyjskiego Kongresu Narodowego. Głos zabrała również działaczka społęczna Kiran Bedi. – Ta wypowiedź jest nie tylko skierowana przeciwko kobietom, ale całemu społeczeństwu – podkreśliła.

Na podstawie: timesofindia.indiatimes.com
Opracowanie: Marta Kopycińska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Indie: Kontrowersyjna wypowiedź przedstawiciela Samajwadi o gwałtach Reviewed by on 10 kwietnia 2014 .

Sekretarz generalny partii Samajwadi, Mulayam Singh Yadav w czwartek (10.04) wyraził sprzeciw wobec przepisów regulujących karalność gwałtów. – Oskarżony o gwałt nie powinien zostać powieszony. Mężczyźni popełniają błędy – powiedział Mulayam, zwracając się do zebranego tłumu w Moradabad. Dodał również, że dalej będzie wspierać legalnie podejmowane kroki prawne wobec tych, którzy dopuścili się gwałtu. Powołując się

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 3

  • Panie Krzysztofie, czy my nie jesteśmy za bardzo pod wpływem prasy angielskojęzycznej? To chyba jednak nie są opinie szerokich grup społeczeństwa.
    Wypowiedź Yadava była skierowana raczej do wiejskiego i bardzo konserwatywnego elektoratu w stanie, który delikatnie mówiąc nie „ciągnie Indii do góry”.
    Tam panuje inny sytsem wartości niż nasz. Stąd takie z naszego punku widzenia idiotyczne hasła, czy działania, jak:
    – wyrzucić język angielski
    – zakaz uzywania telefonów komórkowych przez niezamężne kobiety.
    – ataki na puby – choc te akurat miały miejsce w Karnatace
    To jednak znajduje aplauz. Może per saldo, jak się to przeliczy na głosy, to się opłaca.

    • Avatar Krzysztof Iwanek

      Przepraszam, że tyle nie odpowiadałem, ale gdzieś w tyle głowy miałem zapisane, że ciągle mam zaległą odpowiedź na Pana komentarz. Tak, obawiam się, że ma Pan rację. Kiedy czyta się takie dzienniki jak The Hindu, to wchodzi się w kontakt głównie z opiniami osób z dużych miast, wykształconych, posługujących się angielskim. Tam nikt albo mało kto napisze: ,,No, ale to wina kobiet, że tak się ubierają a tak w ogóle to niech siedzą w domu” i tym podobne bzdury. To, że tak wiele lub może nawet większość osób myśli nie jest mierzalne póki tylko siedząc w domu czytam anglojęzyczne gazety indyjskie.
      Yadav mógł rzeczywiście wyrażać opinię swojego elektoratu, albo tak uważać. Nie czyni to wcale jego opinii bardziej etyczną, ale owszem, wskazuje jej podłoże.
      Teraz już wiemy, że jego partia poniosła miażdżącą klęskę w wyborach, ale nie wiem przecież, na ile to wynika z tamtej deklaracji. Pewnie w niewielkim stopniu.

      A powtórkę z tego samego mieliśmy i po wyborach, kiedy oczywiście niestety do gwałtów dochodziło dalej i niektórzy reprezentanci BJP też wykazali się podobnymi wypowiedziami. W końcu wypowiedział się premier Modi, ale zamiast wypowiedzieć się przeciw tym poglądom powiedział ,,Czy musimy za każdym razem psychologizować [psychologise, nie wiem jak to dobrze ująć: szukać psychologicznej przyczyny?] gwałt?” i upomniał polityków swojej partii, by za każdym razem nie komentowali gwałtów. Czyli nie powiedział, że się z nimi nie zgadza, tylko że mają siedzieć cicho.

      Co do innych kwestii: ataki na puby to rzeczywiście było kilka incydentów w Karnatace, zakaz używania telefonów w jednej wiosce zdominowanej przez konserwatywnych muzułmanów, ale sprzeciw wobec angielskiego to rzeczywiście stały punkt programu Samajwadi Party, jeszcze z czasów wczesnych socjalistów w latach 50. (kiedy nazywali się Socialist Party, po angielsku, chociaż angielskiemu się sprzeciwiali:p).

      Pozdrawiam
      KI

  • Avatar Krzysztof Iwanek

    Mulayami SInghowi Yadavowi już dziekujemy. Właśnie przypieczętował klęskę wyborczą swojej partii. On i Abu Azmi z tego samego ugrupowania, który dzisiaj, zamiast jakoś wyprostować wypowiedź M.S. Yadava, dolał oliwy do ognia mówiąc, że kara śmierci dla wielokrotnych gwałcicieli winna być zniesiona, za to należy wieszać kobiety, które zdradzają mężczyzn, bo to jest zgodne z Koranem.
    A nie tak dawno przywódcy Samajwadi Party świetnie się bawili robiąc imprezę w swojej rodzinnej wsi Saifai z udziałem największych bollywoodzkich gwiazd, podczas gdy w ich stanie niektórzy ludzie wciąż jeszcze siedzieli w tymczasowych obozach po niedawnych zamieszkach hindusko-muzułmańskich.

    Wierchuszka Samajwadi Party chyba zapomniała co to znaczy PR. Powinni się udać na korepetycje do Arvinda Kejrivala albo Narendry Modiego.

    Jedyną rzeczą, za którą M.S. Yadav zostanie zapamiętany na dłużej, będzie fakt, że powstrzymał pierwszą ,,pielgrzymkę do Ajodhji” L.K. Advaniego.

Pozostaw odpowiedź