Inne-news,Wydarzenia i zapowiedzi

Igor Janke wspomina o CSPA w liście do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego

Igor-JankeNa głównej stronie Salonu24, ukazał się list otwarty jego założyciela, pana Igora Janke, do ministra kultury, pana Bogdana Zdrojewskiego.  Autor listu zwraca uwagę na pozbawienie dotacji wielu, jego zdaniem, wartościowych kwartalników idei, co zubaża debatę publiczną w Polsce i pozbawia ją pluralizmu – który na Salonie24 kwitnie i ma się dobrze. Jako dowód przytacza listę wartościowych inicjatyw, reprezentujących odmienne poglądy polityczne, które współistnieją na Salonie24 i wzbogacają jego treść.

Bardzo nam miło, że spośród setek blogów prowadzonych przez różne instytucje, założyciel salon24, wymienił także Centrum Studiów Polska-Azja. Dziękujemy za to wyróżnienie, a także możliwość prezentowania naszych opinii ponad milionowi użytkowników Salonu24 i przybliżania odległej rzeczywistości najszybciej rozwijającego się obecnie regionu świata. Cieszymy się, że jesteśmy tam widoczni i postaramy się dalej ciężko pracować, by nie zawieść naszych czytelników!

Centrum Studiów Polska-Azja

Całość listu: http://jankepost.salon24.pl/282228,list-otwarty-do-ministra-bogdana-zdrojewskiego

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Igor Janke wspomina o CSPA w liście do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego Reviewed by on 26 lutego 2011 .

Na głównej stronie Salonu24, ukazał się list otwarty jego założyciela, pana Igora Janke, do ministra kultury, pana Bogdana Zdrojewskiego.  Autor listu zwraca uwagę na pozbawienie dotacji wielu, jego zdaniem, wartościowych kwartalników idei, co zubaża debatę publiczną w Polsce i pozbawia ją pluralizmu – który na Salonie24 kwitnie i ma się dobrze. Jako dowód przytacza listę wartościowych inicjatyw, reprezentujących

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 15

  • W tym razie wytwory kultury masowej (za którą najwięcej ludzi chce płacić) uważa Pan za prawdziwą sztukę ? Bulwarówki za prawdziwą prasę, harlequiny za prawdziwą literaturę ?
    To oczywiste, że kwestię produkcji klap sedesowych najlepiej rozwiązuje rynek, ale edukacja, kultura, służba zdrowia, infrastruktura czy nawet nauka ? Owszem, państwowa służba zdrowia jest niewydolna, a edukacja nie zawsze skuteczna, ale istnieje mnóstwo wad również prywatnych odpowiedników. Jeśli wyrazi Pan ochotę na kontynuowanie polemiki, to wymienię ich całe mnóstwo.
    I gwoli ścisłości!

    Dotacja do FUS: 37 mld zł
    KRUS: 15 mld zł
    Emerytury mundurowe: 8 mld zł
    Obsługa długu publicznego: 36 mld zł
    Wydatki na kulturę i sport: 2,3 mld zł (w tym 700 mln zł na muzea, teatry, filharmonie, centra kultury i sztuki).

    Więc zanim udowodni Pan swoją ignorancję opartą na wierze we wszechmoc wolnego rynku to radziłbym na przyszłość sięgnięcie po liczby, które są ogólnie dostępne.

    • ciekawy oczywiście jesteś w błędzie kiedy podajesz przykłady edukacji służby zdrowia etc.etc. ( a ponieważ jesteś centrowcem to nie mam zamiaru wchodzić w szczegóły .. CSPA to nie miejsca na poruszanie takich tematów .. lepiej wybrać się na Frizonę lub forum Instytutu Misesa)
      Co do kultury i sztuki … każdy ma własny gust, a z gustami się nie dyskutuje .. zresztą pierwsze słyszę, aby Miles Davis dostawał dotację na nagrywanie swoich wałków !! Tak samo jak Pink Floyd Air wibutee Toshinori Kondo dj Krush i 1000 innych artystów
      Zaś jeśli chodzi o sport .. to jak mniemam kluby piłkarskie są prywatne .. szkółka Ajaxu Amsterdam też jest prywatna i działa na takich zasadach jak firma, która produkuje sedesy ( jak to Pan określił)
      Ogólnie jesteś w błędzie.. ale jak pisał Mises nie ma tak znienawidzonej rzeczy jak rynek i kapitalizm …. czego właśnie dałeś dowód :)

      • Avatar ciekawy

        Miałem styczność zarówno z państwową i prywatną służbą zdrowia. W prywatnej jak i państwowej leczą ci sami lekarze (pracują w szpitalach czy przychodniach i dorabiają w prywatnych gabinetach). Zmienia się za to ich podejście do pacjenta. Perspektywa szybko zarobionych pieniędzy (bo wizyty nie trwają przecież godzinami) zmienia lekarza z aroganckiego chama w sympatycznego jegomościa. Ten sam lekarz, którego musiałbym się prosić o receptę czy skierowanie nagle znajduje kilka niezbędnych (w jego mniemaniu) zabiegów, oczywiście bardzo kosztownych. Niestety wiele razy, korzystając z usług stomatologa (rzecz jasna prywatnego), próbowano naciągnąć mnie na niepotrzebne leczenie. Dziurka w zębie (nie dająca objawów przez lata) nagle staje się wiejąca pieczarą grożącą wypadnięciu wszystkich zębów, a najmniejsza nierówność w ustawienia zębów wymaga wieloletniego leczenie ortodontycznego. Czy to oznacza, że państwowa służba zdrowia jest lepsza ?
        NIE, ale istnieje wiele dziedzin życia, w których niewidzialna ręka działa na szkodę – może nie konsumentów, ale na pewno ich portfeli. Proszę popatrzyć na średnią długość życia Amerykanów i Francuzów, a następnie porównać ich systemy zdrowotne.
        Wymieniać można by było godzinami, ale jak sam zauważyłeś CSPA to nie miejsce na takie dyskusje.

      • Avatar Stefek

        Ciekawy – tak to już jest, że niewolnicy z reguły żyją dłużej, niż „obywatele”.

        A jeśli banda durnych polityków jest w stanie dotować kulturę(tzn. Krytykę Polityczną) to tym bardziej potrafić to będzie społeczeństwo, w którym występują jednostki o bardzo różnym guście i bardzo różnych potrzebach. Dotowanie pisma, którego „nikt” nie czyta, to jak budowanie autostrady donikąd.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        http://frizona.pl/threads/1093-S%C5%82u%C5%BCba-zdrowia-w-USA?highlight=socjalistyczna+s%B3u%BFba+zdrowia

        Ciekawy w wielu tematach na temat służby zdrowia jest pełno informacji na temat „niby” prywatnej służby zdrowia w USA co jest ewidentnym kłamstwem, ale tak jak mówię chcieć zajrzeć do postów krzychuna ivana ivanovowa i wielu innych w tym moich … tylko poszukaj ich .. na wyszukałem dla ciebie już jeden..
        Jest też o finansowaniu kultury .. wystarczy wyszukać .. wszystko jest na Frizonie .. po co mam coś powtarzać 100 razy … mam nadzieję, że zmienisz zdanie :+)

    • PS. Co do tych magicznych liczb … faktycznie te liczby przedstawiają całkowity wolny rynek … LOL
      – bo u nas nie ma przymusu ubezpieczeń :+)
      – bo u nas nie przepuszcza się 50% pkb przez budżet państwa :+)
      – nie ma kontroli cen i produkcji ( co przekłada się na 40 % dóbr)
      – nie istnieje departament ds. leków :+)
      etc.etc. Ciekawy ciekawy … ahhhhh czy ty się kiedyś zmienisz :D

      • Avatar ciekawy

        Źle zinterpretowałeś (z mojej winy) przytaczane przez mnie liczby. Nie są to armaty wytaczane przeciwko wolnemu rynkowi. Jest to porównanie mające na celu ukazanie jak niewielkimi kwotami są wydatki na kulturę w porównaniu na miliardy topione w niewydolnym systemie emerytalny czy na obsługę długu zaciąganego przez bandę czworga w ciągu ostatnich lat.

      • Avatar Adam Izydorczyk

        Jest dokładnie inaczej o czym też jest na Frizonie .. gdzie rozmawialiśmy o dotowaniu KK z budżetu państwa .. dasz jednej instytucji, zaraz następna zacznie drzeć mordę oni dostali a my to co ?! wtedy dochodzi właśnie do takich sytuacji gdzie przez budżet państwa przepuszczasz 50 % PKB etc.etc.
        trzeba cofnąć dotację na wszystko .. od Kościoła katolickiego po krytykę Polityczną i 1000 innych projektów .. a potem zmniejszyć podatki … spłacać długi ..

  • To skandal, że w ogóle kogoś się dofinansowuje.

    • Nie popadajmy w ortodoksję, bo wszelkie skrajności są gorsze od faszyzmu. Gdyby nikt niczego nie dofinansowywał, to kultura ambitna umarłaby śmiercią naturalną, a np. w kinach leciałyby same bzdety z Holly-, Bolly- i innych „woodów”. Dodajmy tu postępującą erozję intelektualną kultury, a w ślad za nią całego społeczeństwa. W USA jest to widoczne od czasów Reagana, gdy kultura straciła ostatnie rządowe dotacje. Dawniej powstawały tam filmy, które można było nazwac dziełami, a dziś? Tylko to, co lubi gawiedź. Odpowiadałby Panu taki stan rzeczy u nas? A czy wie Pan, ile dzieł literatury i sztuki nigdy by nie powstało, gdyby wielu władców nie sponsorowało ludzi ambitnych zamiast pozwalac, by strawy dla ducha dostarczali grajkowie w karczmach i wędrowni sztukmistrze? :-)

      • Avatar Stefek

        Robili to ówcześni miliarderzy, a nie urzędasy. U nas jaka jest kultura – każdy widzi.
        Najlepsza sztuka, to ta, za którą KTOŚ chce zapłacić, a nie ambitne „projekty” bandy konceptualistów, których z pieniędzy Polaków się dofinansowuje.

      • Avatar Zyggi

        Mówię nie o miliarderach tylko o władcach. Jak przypuszczam, podstawą utrzymania Burbonów, Habsburgów itd. były podatki sciągane z poddanych, a nie działalność stricte gospodarcza, jak w wypadku np. rodów Fugger, Krupp czy Rotschild. :-)

  • Sprostowanie do sprostowania:

    Min. Zdrojewski nie obiecał dofinansowania pominiętych tytułów, a „przyjrzenie się możliwości” jakiejś innej, dodatkowej formy dofinansowania. Decyzji, która zapadła nie może zmienić. Taka odpowiedź oznacza, że wspomniane tytuły zostaną z figą, a Krytyka Polityczna z 140 000 PLN.
    Potwierdza to wyjątkowa konsekwencja ministra w promowaniu komunistów z okolic KryPola i marginalizowaniu opcji nie kochających rządu. W podobnym duchu dokonała się ostatnio obsada organów eksperckich w Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej.
    To sprawy pozornie nie związane z CSPA. Pokazują jednak którędy podążać w razie szukania środków z publicznej kasy, przynajmniej w obecnych realiach.

  • Panie Zyggi, Szanowni Panstwo,

    Gwoli wyjasnienia. Igor Janke pisal o niszowych kwartalnikach ide ( gl. prawicowych) ktore jego zdaniem, powinny otrzymac dofinansowanie MK ( a nie otrzymaly). Minister Zdrojewski mimo iz dzialo sie to w sobote zareagowal trzy godziny po liscie i obiecal dofinansowanie dla Frondy, Pressji, Europy, Slaska ( pisze ta liste tytulow z pamieci.)

    Nazwa CSPA padla w tym liscie, nie w kontekscie dofinansowania, ale pluralizmu i wielonurtowosci debaty publicznej.

    serdecznie pozdrawiamy,
    CSPA

  • To wspaniale, że p. Igor Janke wymienił CSPA wśród portali zasługujących na dofinansowanie. Natomiast doceniając wymowę tego gestu pozostańmy realistami. Czy list otwarty do Ministra Kultury coś przyniesie – osobiście wątpię. Jak na razie po 21 latach gospodarowania finansami publicznymi w stylu pijanego hadziaja zza Buga, polski budżet jest cienki jak kościelna mysz i cudów nie czekujmy. Dobrze będzie jak cokolwiek skapnie!

Pozostaw odpowiedź