Artykuły,Korea Pn news

E. Czop: Koreański problem pustej miski – o kulturze żywienia w Korei Północnej

Ze względu na różnice rozwojowe panujące między Republiką Korei (Korea Południowa) a Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną (Korea Północna) występuje duża różnica w żywieniu. Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme) na „Mapie Głodu” na rok 2011 umieszcza KRLD w 4 kategorii pięciostopniowej skali, co oznacza, że od 20 do 34 proc. obywateli cierpi na niedożywienie. Celem organizacji w kwietniu 2011 roku, po mroźnej zimie, która wyniszczyła zbiory, jest 3,5 miliona najbardziej potrzebujących mieszkańców (kobiety, dzieci, osoby starsze) „Pustelniczego Królestwa”.[1] KRLD przeżywa bowiem cykliczne braki w zaopatrzeniu i korzysta od 1995 roku z programów żywieniowych oferowanych przez Unię Europejską, ONZ i Światowy Program Żywnościowy. Z przyczyn gospodarczych i ideologicznych wyłania się zatem odmienność całej „kultury jedzenia” w obu państwach podzielonych 38. równoleżnikiem.

 

W związku z reglamentacją produktów charakterystyczną dla niewydolnych gospodarczo reżimów niedemokratycznych w Korei Północnej racje żywnościowe były stopniowo ograniczane od 1989 roku. W połowie lat dziewięćdziesiątych państwo, które przestało być  gospodarczo wspierane przez „obóz przyjaźni” tj. ZSRR i Chiny, przestało w ogóle wydawać żywność ludziom. Z relacji Koreańczyków zbiegłych z Korei Północnej w wywiadzie Juliette Morillot i Doriana Malovic’a można dowiedzieć się wielu informacji dotyczących sytuacji gospodarczej lat dziewięćdziesiątych panującej w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. Jeden ze zbiegłych Koreańczyków następująco komentuje ówczesną sytuację gospodarczą: „Do 1993 roku żyło się całkiem nieźle. Sytuacja pogorszyła się po śmierci Kim Ir Sena [rok 1994 – przyp. E.C.]. System dystrybucji żywności zupełnie się załamał; sklepy były puste. (…) Nie można było znaleźć nic do jedzenia: ani ziemniaków, ani korzeni, nawet naci żadnych nie było. (…) Pewnego dnia matka umarła z głodu.”[2] Nie jest to odosobnione spostrzeżenie, gdyż każdy Koreańczyk zbiegły z KRLD, pamiętający lata dziewięćdziesiąte przedstawia bardzo podobną historię. Warto nadmienić, że to właśnie trudna sytuacja gospodarcza i panujący głód zmusiły wielu z Koreańczyków do ryzykownej ucieczki z kraju.

Naengmyeon

Wraz z pogarszającą się sytuacją w KRLD ludzie musieli pozyskiwać jedzenie na własną rękę i uciekali się do „kapitalistycznych metod” handlu na czarnym rynku. Koreańczycy z Północy półwyspu szukali metod walki z głodem na różne sposoby. Jak relacjonuje B. Demick, autorka książki „Światu nie mamy czego zazdrościć”: „Z tego, co było pod ręką, robili potrzaski i wnyki do łapania drobnych zwierząt, na balkonach wieszali siatki na wróble. Uczyli się przerobić na pokarm niejadalne gatunki roślin. Sięgnęli do pamięci zbiorowej o dawnych klęskach głodu (…) Ludzie przekopywali plaże w poszukiwaniu skorupiaków i zbierali do wiaderek wodorosty. (…) Kobiety wymieniały się przepisami. Radziły, by kukurydzę mielić w całości, razem z kolba, łodygą, łuskami, liśćmi, i niczego nie wyrzucać. (…) Do zupy zamiast warzyw należy dorzucić trochę trawy.”[3] Taki obraz KRLD nie jest może dziś identyczny stosunku do lat dziewięćdziesiątych, kiedy w wyniku klęski głodu zmarło od 600 tys. do 2 mln ludzi, jednak wraz ze źle zarządzanym i przestarzałym rolnictwem ludność wciąż cierpi na chroniczne niedożywienie i braki produktów spożywczych.

Kapusta kimchi

Niemniej jednak, omawiając kwestie żywnościowe nie sposób nie wspomnieć o popularnych potrawach jadanych (w lepszych czasach) w Korei Północnej. Kuchnia azjatycka opiera się w dużej mierze na ryżu stąd też obecność tego ziarna w większości dań. Największą popularnością cieszy się także kapusta kimchi. W tradycji kulinarnej rozwinęło się bardzo wiele form przygotowania kimchi, stosowana jest ona zarówno jako zapasy na zimę jak i codzienna potrawa serwowana w barach. Skład kimchi to przeważnie chińska kiszona kapusta, czerwony pieprz, solona ryba, cebula, czosnek, imbir i sól.[4] Do specjalności kuchni stolicy Korei Północnej należy także naengmyeon  – potrawa z długich klusek gryczanych w kwaskowatym bulionie podawana na wiele sposobów (m.in. z jajkiem na twardo, ogórkiem lub nawet gruszkami). Wraz z wpadaniem w spiralę kryzysu spopularyzowała się potrawa twigim czyli warzywa smażone w cieście naleśnikowym. Na deser można zaserwować także deok, które jest kleistym deserem z ryżu. Na sam koniec warto zauważyć, że powyższe potrawy należą do rzadkości w diecie Koreańczyków z Północy – w większości przypadków spożywane są przez osoby mające dobre koneksje polityczne lub przydomowe ogródki, których uprawa została dopuszczona wiele lat temu przez „Wiecznego Prezydenta” Kim Ir Sena.

Ciasto deok


[1] Democratic People’s Republic (DPRK),[online] http://www.wfp.org

[2] J. Morillot, D. Malovic, Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2008, s. 129.

[3] B. Demick, Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Południowej, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011, s. 159-160.

[4] A. Dominik, Narodowa kultura i etnografia Korei, (s.n.), Katowice 1995, s. 87-91.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
E. Czop: Koreański problem pustej miski – o kulturze żywienia w Korei Północnej Reviewed by on 18 września 2012 .

Ze względu na różnice rozwojowe panujące między Republiką Korei (Korea Południowa) a Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną (Korea Północna) występuje duża różnica w żywieniu. Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme) na „Mapie Głodu” na rok 2011 umieszcza KRLD w 4 kategorii pięciostopniowej skali, co oznacza, że od 20 do 34 proc. obywateli cierpi na niedożywienie. Celem

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Skłdanikiem kimchi jest czerwony pieprz? w przepisach z Korei Połuniowej stosuje się raczej papryczki chilli..

Pozostaw odpowiedź