Chiny news,News

Chiny umieściły statek kosmiczny na orbicie

Statek kosmiczny „Tiangong-1” został z powodzeniem umieszczony na orbicie.
Przywódcy Chin: Hu Jintao, Wu Bangguo, Jiaqinglin, Li Changchun, Xi Jinping, Li Keqiang i Zhou Yongkang oglądali transmisję wystrzelenia statku w Centrum Kontroli Lotów Kosmicznych w Pekinie, a Wen Jiabao i He Guoqiang na miejscu w Centrum Kosmicznym w Jiuquan, gdzie złożyli gratulacje jego pracownikom.
Wystrzelenie rakiety nastąpiło o 21:16.
„Tiangong-1” to chiński nowy załogowy statek do badań kosmicznych i moduł chińskiej pierwszej stacji kosmicznej. Do końca roku przy „Tiangong-1” zacumuje bezzałogowy statek „Shenzhou-8”, a w ciągu kolejnych dwóch latach Chiny przeprowadzą dwa załogowe loty statków kosmicznych „Shenzhou-9” i „Shenzhou-10″, które także połączą się z”Tiangong-1”.

źródło ChinaNews

Katarzyna Fryc

 
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Chiny umieściły statek kosmiczny na orbicie Reviewed by on 29 września 2011 .

Statek kosmiczny „Tiangong-1” został z powodzeniem umieszczony na orbicie. Przywódcy Chin: Hu Jintao, Wu Bangguo, Jiaqinglin, Li Changchun, Xi Jinping, Li Keqiang i Zhou Yongkang oglądali transmisję wystrzelenia statku w Centrum Kontroli Lotów Kosmicznych w Pekinie, a Wen Jiabao i He Guoqiang na miejscu w Centrum Kosmicznym w Jiuquan, gdzie złożyli gratulacje jego pracownikom. Wystrzelenie rakiety nastąpiło o 21:16. „Tiangong-1”

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 9

  • Wpadła mi w rękę wczorajsza Gazeta Wyborcza (lub jak ją nazywają niektórzy myślący ludzie: Wybiórcza). Na str. 10 jest news o Chinach! Tyle że…. o nowym, ważącym 1,5 tony portrecie Mao na Placu Tiananmen. Autor owego newsa (pseudonim „RIM”) pisze, że szaleńcze eksperymenty Mao – „jak szacują naukowcy” – kosztowały życie „ponad 100 mln rodaków”. „Byłby więc Mao największym zbrodniarzem świata”, konkluduje „RIM”.
    Oczywiście ani słowa o statku kosmicznym. Komentarz może sobie każdy sam dopowiedziec.

  • Na Onecie w miejsce uwag o amerykańskiej melodii na chińskim kosmodromie (dla mądrali z PAPu było to wyraźnie ważniejsze niż samo umieszczenie statku kosmicznego) pojawił się bardziej przytomnie pisany news, na podstawie CNN: 3w.wiadomosci.onet.pl/cnn/sukces-chinczykow-niebianski-palac-na-orbicie,1,4866669,wiadomosc.html
    Co prawda o tym, że Chiny chcą współpracować z innymi „z pozycji siły” napisano na końcu a nie gdzieś w środku, ale do takiego pisania w mainstreamowych mediach jesteśmy przyzwyczajeni. :-) Ma pozostać negatywny „smaczek”: że Chińczycy chcą narzucić reszcie ludzkości (jakby inne potęgi niczego nikomu narzucać nie chciały…). Poza tym wiadomo, że media głównego nurtu nie są „informacyjne” tylko „opiniotwórcze” – i wszystko wiadomo! :-)

  • Dlaczego polskie media nie informuja o tym waznym dla swiata wydarzeniu? Zamiast tego dwie najwieksze gazety w Polsce piszące o sprawach międzynarodowych:
    1. Gazeta Wyborcza: Chiny oficjalnie: chcemy tajnych aresztów
    2. Rzeczpospolita: Chiny rezygnują z Nagrody Konfucjusza.

    Największe światowe agencje prasowe robiły z tego czołówki wczoraj i dzisiaj.
    1. Reuters: China’s „Heavenly Palace” space craft blasts off
    2. Bloomberg: China’s Space Launch Closes Gap With U.S.

    Zastanawia mnie kto szefom polskich mediów zabronił pisać o początkach dominacji Chin w kosmosie. Może naród polski nie jest gotowy na napływ rzetelnych informacji o wzroście Chin i dominacji na świecie? O co chodzi w Polsce z „wybieraniem” jakie tematy powinny się pojawiać na temat Chin (prawa człowieka, Tybet, więzienia, katastrofy, zanieczyszczenie środowiska), a jakie nie (wzrost ekonomiczny, partia rozwijająca gospodarkę, wzrost dominacji Chin na świecie, wzrost poziomu życia obywateli)?

    • Wczoraj GW na pierwszej stronie podała informację o kontroli jaką inspektorzy KE zrobili Gazpromowi w Europie, głównie w Europie Środkowo-Wschodniej.

    • @ jg.
      Cyt. „Zastanawia mnie kto szefom polskich mediów zabronił pisać o początkach dominacji Chin w kosmosie. Może naród polski nie jest gotowy na napływ rzetelnych informacji o wzroście Chin i dominacji na świecie? O co chodzi w Polsce z „wybieraniem” jakie tematy powinny się pojawiać na temat Chin (prawa człowieka, Tybet, więzienia, katastrofy, zanieczyszczenie środowiska), a jakie nie (wzrost ekonomiczny, partia rozwijająca gospodarkę, wzrost dominacji Chin na świecie, wzrost poziomu życia obywateli)?”

      Otóż jak już wspomniałem wcześniej w innym miejscu, Merkel z Sarkozym nie pozwolili. Kto inny wspomniał ostatnio, że w sejmowych partiach roi się od agentów specsłużb „zaprzyjaźnionych” państw.
      A w ogóle niemiecki mechanizm myślowy jest do bólu prosty, jest jak zawsze pragmatyczny, gospodarski. Po co Polakom wiedza o Chinach? Żeby takie ekonomiczne „nic” (w niemieckim mniemaniu) jak Polska zaczęła Niemcom i Francuzom mieszać szyki? Niechże Polaczkowie zajmują się patriotycznymi rocznicami, krzyżami, niech się polskie partie i partyjki oblewają błotem i gnojem, niech się kłócą nawet w Brukseli robiąc z siebie pośmiewisko! A zwykli Polacy niech pokornie, w pocie czoła robią za „Murzynów Europy”, niech za kredyt w DB kupują w niemieckich hipermarketach, niech się zadłużają, żeby kupować niemieckie samochody, niech czytają „mądrości” od Axel Springer Verlag i innych wydawców polskojęzycznych gazet.
      Albo po co polski import z Chin ma iść przez Trójmiasto, jak może iść przez Hamburg? Cło niech zbierają Niemcy, oni wiedzą co zrobić z pieniędzmi! Polacy są od produkcji schnapsa i wurstu, a jak mają większe ambicje to niech tam robią fotele do Mercedesa. Jak będą za wysokie ceny żądać, to zamówimy w Chinach albo Turcji i zobaczą, że są od nas zależni jak kania od dżdżu!
      Podsumowując, im mniej przeciętny Polak wie o Chinach, tym lepiej, niech nie będzie w Polsce debat o współpracy z Chinami, a zwykli Polacy niech dalej myślą, że Chiny to kraj toksycznego żarcia i toksycznych skarpetek, w związku z czym nie ma sobie co zawracać głowy takim krajem, ba nawet lepiej trzymać się od Chin z dala. :-) Skoro Polacy tak dają się manipulować, to już ich problem. Takie jest z grubsza stanowisko Zachodu, a zwłaszcza Niemiec. Nie widzi tego ten, kto widzieć nie chce, kto naiwnie, po słowiańsku wierzy w przyjaźń narodów, mesjanizm, ponadczasowe wartości itd. Wolą Niemiec (a w dużej mierze także innych państw Zachodu) jest, byśmy trzymali się z dala od najbardziej perspektywicznego rynku świata, jakim są Chiny. Berlin nie może tego zakazać USA, Japonii czy UK, ale na Polsce i innych słabszych krajach jest w stanie wymóc swoją wolę i je podporządkować ekonomicznie, a nawet medialnie, co robi konsekwentnie, z niemieckim uporem. I nie ma o co do Niemców mieć pretensji, bo tak zawsze działało i działa każde mocarstwo. A jeśli nasze elity nie potrafią pojąć, że trzeba dbać o narodowy interes i że bliższa ciału koszula, to tylko nieświadomie przytakują opinii Bismarcka o przydatności Polaków do rządzenia…

      • Avatar jg

        Jest pierwszy tekst o starcie chińskiej stacji kosmicznej napisany przez PAP w prześmiewczym tonie.
        3w.wiadomosci.onet.pl/swiat/wpadka-podczas-startu-stacji-kosmicznej,1,4866397,wiadomosc.html

        Zdzarski z Pekinu pisze dla PAP-u więc pewnie dostal zamowienie od polskich szefow, zeby znalazl cos ironicznego.

        W Chinach graja czerwone piesni to jest zle. Graja „Ameryko, Ameryko! Bóg obdarzył Cię łaską” tez zle. Polakom jednak nie dogodzi.

        Zyggi
        Komentarz bardzo dobry. Pokazuje jak to mniej wiecej wyglada gdy polski rynek medialny jest kontrolowany przez grupy niemieckie. Podobnie jak Rosja trzyma mocno, zeby LOT nie latal do Chin i Japonii.

      • Avatar Zyggi

        Prześmiewczy ton PAP to nie pierwszyzna… Już określenie sprzed kilku lat „taikonauci” sugerowało, że to, co robią Chińczycy w dziedzine podboju kosmosu to jakaś nieudolna imitacja wiekopomnych czynów Amerykanów i Rosjan. Powiem więc tak: „Poznać głupiego po śmiechu jego” i dodam, że ten ton niechby lepiej PAP zachował na pisanie o stanie polskich dróg i kolei, bo niebawem nie będziemy mogli na tym polu mogli konkurować z żadnym krajem Europy, a najwyżej z Egiptem czy Pakistanem…
        To nasza wina, że się daliśmy podporządkować silniejszym. Można było inaczej. Pokazuje to przykład Finlandii. Finowie nie wypominają w kółko Ruskim zaboru Karelii. Zarazem dbają o swoje interesy. Np. z Helsinek regularnie latają do Azji samoloty Finnair. Więc jednak okazuje się, że można się postawić tylko trzeba wiedzieć jak, mieć odwagę, wreszcie cenić siebie i swój kraj.

  • Gratulacje.
    Upadek amerykańskiego programu kosmicznego jest jednak niezależny od chińskich
    sukcesów. Amerykanom po prostu zabrakło pieniędzy. Dokąd mogli to zajezdżali
    staruszki-promy a potem została im pustka. Ponieważ panowanie w kosmosie jest zbyt
    ważne to nie sądzę, żeby odpuścili sobie kosmos. Myślę, że za kilka-kilkanaście lat
    wrócą.
    Dzisiaj już nie ulega wątpliwości że to Chiny stają się liderem badań w kosmosie.

  • Brawo Chiny! Wydaje mi się że od tego momentu możemy umówić o „Upadku Amerykańskiego Programu Kosmicznego”

Pozostaw odpowiedź