Artykuły,Publicystyka

A. Maksymowicz: Trzęsienie ziemi w Nepalu

Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) w Warszawie na swoich stronach internetowych zamieścił analizę przyczyn tragicznego trzęsienia ziemi w Nepalu, jakie wystąpiło w sobotę 25 kwietnia. Było to najsilniejsze trzęsienie, jakie wystąpiło w tym kraju od ponad 80 lat. Jego siła (magnituda) wyniosła 7,8 w skali Richtera. Po głównym wstrząsie, który wystąpił o godzinie 11:56, jeszcze przez dwie doby odnotowano około 40 wstrząsów wtórnych. Epicentrum trzęsienia ziemi zlokalizowano 80 km na wschód od miasta Pokhara położonego w środkowej części kraju. Wstrząsy odczuł cały Nepal, ale taż Bangladesz i Indie, gdzie dotarły do Karelii odległej o 2200 km od epicentrum. Wszystko wskazuje na to, że za trzęsienie ziemi odpowiada uskok himalajski, stanowiący granicę płyt kontynentalnych euroazjatyckiej i indyjskiej. Płyty te zderzają się ze sobą, co w przeszłości doprowadziło do powstania Himalajów. Proces ten nadal trwa. Płyta indyjska przesuwa się na północ w tempie około 2 centymetrów na rok. Z ogromną siłą napiera ona na płytę euroazjatycką i zanurza się pod nią (proces ten zwany jest subdukcją). Na styku tych płyt następuje przesuniecie się mas skalnych, co wywołuje trzęsienie ziemi. Według Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) ognisko trzęsienia ziemi znajdowało się na głębokości 15 km. Po analizie wstępnych danych sejsmicznych brytyjski geolog z Uniwersytetu Cambridge James Jackson ustalił, że stolica Nepalu przesunęła się o około 3 m na północ. Zatem niewielka część Katmandu wsunęła się pod płytę euroazjatycką. Graniczny uskok między płytami tektonicznymi biegnie od wschodu do zachodu równoleżnikowo przez cały Nepal. Pomiary satelitarne wskazują na to, że w niektórych miejscach powierzchnia kraju podniosła się o 1 m! Uczeni z konsorcjum badań geofizycznych UNAVCO na podstawie danych z europejskiego satelity, który przelatywał nad strefą trzęsienia ziemi 29 kwietnia, stwierdzili, że Mount Everest obniżył się o 2,5 cm, a masyw skalny Annapurna jest o 20 cm wyższy.

Himalaje

To młode góry fałdowe powstałe pod koniec okresu kredowego ok. 70 mln lat temu. Nadal trwa proces ich kształtowania się. Równoleżnikowa rozciągłość tego pasma górskiego tworzy część śródziemnomorsko-himalajskiej strefy trzęsień ziemi. Charakteryzują się one na ogół płytkim zaleganiem ogniska na głębokości, zwykle nie przekraczającej 50 km. W rejonie Wschodnich Indii i Bangladeszu łączy się ona ze strefą około pacyficzną przebiegającą dalej na wschód w kierunku Indonezji, wymijając na południu stabilny pod tym względem kontynent Australii. Z około 20 najtragiczniejszych skutków trzęsień ziemi na naszym globie, połowa z nich odnotowana jest w strefie Himalajów. W północno-zachodnich Indiach w roku 1905 trzęsienie ziemi o sile 8,6 zabiło 367 tys. ludzi. Trzykrotne trzęsienia ziemi w środkowych Chinach w regionie Shanxi w 1920, 1927 i 1932 o magnitudach dwa razy po 8,3 i ostatnie 7,6 dwukrotnie zabiło po 200 tys. ludzi i ostatnie z nich 70 tys. W tej strefie wystąpiły też całkiem niedawno równie katastrofalne wstrząsy. Było to najpierw w Indonezji w dniu 26 grudnia 2004 roku o sile 9,3 połączone z tsunami, które pochłonęło 230 tys. istnień ludzkich. Ostatnie z nich miało miejsce w Kaszmirze 8 grudnia 2005 roku, gdzie zginęło 80 tys. ludzi. Jest wielce prawdopodobne, że liczba ofiar po ostatnim trzęsieniu ziemi w Nepalu dojdzie do 10 tys. zabitych.

Niwelować skutki trzęsień ziemi

Z filmowych relacji o skutkach trzęsienia ziemi w Nepalu przypomina się uwaga Richtera, twórcy do dzisiaj używanej skali wielkości tego zjawiska. Twierdził on, że to nie trzęsienia ziemi zabijają ludzi, ale walące się budynki, które są dla nich prawdziwymi pułapkami. Generalna uwaga jest taka, że rejon Himalajów i przylegających do niego pasm górskich nadal narażony jest na podobne wydarzenia, jakie miały miejsce w Nepalu. Przewidzieć ich się nie da, co do dnia, godziny, a nawet roku. Glob ziemski i przesuwające się na nim kontynenty nie zostały jeszcze w wystarczający sposób zbadane, aby było to możliwe. Część komentatorów tych wydarzeń zastanawia się nawet, czy jest to potrzebne. Wszak zjawiska te występują na znacznych terenach i ewakuacja milionów ludzi w bardzo krótkim czasie jest niemożliwa. Znacznie lepiej jest przystosować swoje budownictwo do tego rodzaju zjawisk. Pod tym względem najlepsze rozwiązania opracowane zostały w Japonii. Jednym z nich jest posadowienie budowli na rolkach. Podczas trzęsienia ziemi tak skonstruowany obiekt budowlany wprawdzie przesuwa się na skutek wstrząsów, ale czyni to w całości i dlatego nie ulega zniszczeniu.

Źródło: flickr.com, International Labour Organization (ILO) Department of Communications

Źródło: flickr.com, International Labour Organization (ILO) Department of Communications

Tunel pod Mount Everest

Prawie dwa tygodnie przed niszczącym trzęsieniem ziemi w Nepalu gazeta „China Daily” (9.04) ogłosiła, że Chiny chcą przedłużyć linię kolejową z Tybetu do Nepalu. Pierwszy projekt takiego połączenia powstał jeszcze w 2008 roku, tuż po zakończeniu budowy tybetańskiej linii kolejowej do Lhasy. Bardziej konkretna wypowiedź na ten temat padła podczas wizyty chińskiego ministra spraw zagranicznych Wang Yi, który w grudniu (2014 r.) przybył do Katmandu stolicy Nepalu. Jego sugestia była taka, że linia ta może być jeszcze dalej przedłużona do Indii i Pakistanu. Zabierający głos w tej sprawie chiński ekspert budowlany powiedział, że prawdopodobnie linia ta o długości około 540 km będzie musiała przejść długim tunelem pod Qomolangna (Mont Everest). Pojawiające się na ten temat głosy ekspertów są raczej przychylne temu projektowi niezależnie od występujących tu trzęsień ziemi, jak tych w Nepalu. Dzieje się tak dlatego, że Chiny mają pod tym względem bardzo duże już doświadczenie. Wynika ono z realizacji linii kolejowej do Lhasy stolicy Tybetu. Odcinek tej trasy z Golmud do Lhasy o długości 1142 km budowano 4 lata (2001-2005). Przez specjalistów kolejowych jest on uznawany za współczesny „cud” techniki. Budowę prowadzono w zimie przy średniej temperaturze –35 stopni C, a latem przy +30 stopniach C. Prace prowadzono w gruntach objętych wieczną zmarzliną. Latem ulegała ona gwałtownemu rozmrożeniu, tworząc lokalne podtopienia i bagna. Aby temu zapobiec, założono co kilkaset metrów wymienniki ciepła w rurach z ciekłym azotem, zasilane energią z baterii słonecznych. Przy wzroście temperatury powietrza następuje parowanie azotu i na skutek tego obniżenie temperatury gruntu, zapobiegając jego rozmrażaniu. Inne rozwiązanie zastosowano dla okresu zimowego, aby pod torami w nasypach nie gromadziło się ciepło, powodując rozmrażanie. Zastosowano bardzo gruby tłuczeń kamienny pod tory tak, aby łatwo docierało tam zimne powietrze, zapobiegając temu zjawisku. Rozrzedzone powietrze na średniej wysokości, jakiej biegnie ta linia kolejowa ma o 40% mniej tlenu niż w normalnych warunkach, w jakich żyje człowiek. Roboty prowadzono na średniej wysokości przekraczającej 4 tys. m nad poziomem morza. Automatyczna sygnalizacja i kontrola ruchu to standard. Przy jednotorowej linii kolejowej zachowano jednoczesny ruch pociągów w obie strony. Wymijają się one na kolejnych stacjach. Pociągi są hermetycznie zamykane z utrzymaniem ciśnienia i temperatury oraz odpowiedniej zawartości tlenu. Każdy kupujący bilet musi przedłożyć zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia umożliwiającym tę podróż. Podczas budowy kolei nie było zgonów spowodowanych warunkami przyrodniczymi, choć zginęło 40 pracowników w innych wypadkach związanych z realizacją tej inwestycji.

Odporny tunel

Tunele odporne na tego rodzaju zjawiska po raz pierwszy zostały zaprojektowane dla przejścia podmorskim tunelem pod Cieśniną Beringa położoną równie w strefie trzęsień ziemi. Tunel taki ma być zbudowany z krótkich odcinków o sztywnej konstrukcji, które na całej trasie ułożone są na rolkach. Zapobiega to jego zniszczeniu na skutek ruchów poziomych. Odcinki sztywne połączone są ze sobą szczelnym i wytrzymałym tworzywem, które elastycznie reaguje na ruchy pionowe. Tak zabezpieczony tunel winien wytrzymać najsilniejsze tego rodzaju zjawiska. Rozwiązania te doskonale są znane chińskim specjalistom, zatem ostatnie wydarzenia w Nepalu nie wpłyną zapewne na zaniechanie prac związanych z tunelem pod Mount Everestem.

Inicjatywa Nepalu

Poszkodowanej ludności Nepalu potrzebna jest wszechstronna pomoc, która obecnie dostarczana jest drogą lądową i lotniczą. Ponieważ lotnisk jest zaledwie kilka, już choćby tylko z tego powodu jest ona bardzo ograniczona. Linią kolejową może być ona realizowana przynajmniej w 10-krotnie większym wymiarze. Od strony politycznej podnosi się, że Chiny poprzez ten tunel chcą umocnić swoje wpływy w tym kraju kosztem Indii. Zapewne tak jest, ale jest to skutek całkowicie uboczny wobec skutków cywilizacyjnego połączenia kolejowego Nepalu z resztą świata. Zresztą Indie, będące pod tym względem konkurentem Chin, mają okazję zaproponować równie frapujące techniczne i komunikacyjne rozwiązania, które w Nepalu zostaną entuzjastycznie przyjęte. W Chinach podkreśla się, że połączenie kolejowe jest inicjatywą Nepalu.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
A. Maksymowicz: Trzęsienie ziemi w Nepalu Reviewed by on 25 maja 2015 .

Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) w Warszawie na swoich stronach internetowych zamieścił analizę przyczyn tragicznego trzęsienia ziemi w Nepalu, jakie wystąpiło w sobotę 25 kwietnia. Było to najsilniejsze trzęsienie, jakie wystąpiło w tym kraju od ponad 80 lat. Jego siła (magnituda) wyniosła 7,8 w skali Richtera. Po głównym wstrząsie, który wystąpił o godzinie 11:56, jeszcze przez

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź