BLOGOSFERA

Złap mnie jeśli potrafisz. PIOTR DRUZGAŁA- PROSTO Z TAJLANDII !

To zdjęcie obiegło tajskie media pod koniec lutego– kolejny obraz tajskiej codzienności.  Z tego, co podają media blokadę na koła założyła ochrona szpitala Srinagarind w mieście Khon Kaen (Isaan), gdyż policjant- kierowca tego wozu po prostu zaparkował w miejscu gdzie parkować nie wolno.

Przychodzi mi od razy do głowy myśl na ile tajska policja jest jakimkolwiek autorytetem stojącym na straży prawa. Faktycznie tajskie społeczeństwo boi się policji, ale daleko tu do jakiegokolwiek szacunku, albo szacunku w naszym rozumieniu tego słowa. Sami jednak policjanci dają społeczeństwu powody by tak było. Wielu młodych mężczyzn marzy by zostać policjantem, do szkół policyjnych nie jest łatwo się dostać, lecz nie chodzi tu o jakąś misję, raczej wiążące się z tym zawodem w Tajlandii pieniądze, poczucie władzy i bezkarności. Szacunek dla tajskiego policjanta opiera się na marce samochodu, jakim jeździ, ilości domów, (czasem kochanek) a nie na wykonywaniu swojego zawodu zgodnie z jego ideą.

Pamiętam jak zaraz po przyjeździe do Tajlandii ktoś zrobił mi wykład o świadku przestępczym, wyliczając po kolei, jakiej narodowości mafie tutaj rządzą. Pierwsza trójka wyglądała tak: Nepalczycy, Rosjanie, Chińczycy. Na koniec mój „profesor” dodał, że największą mafią w Tajlandii jest jednak policja. Ja teraz ze swoje strony po latach doświadczeń mogę spokojnie tę teorie potwierdzić dodając, że tajska policja jest jednak gorsza od mafii, bo w zamian za „haracz” nie zapewnia żadnej ochrony. Nic nie dzieje się bez wiedzy policji i bez jej przyzwolenia – płatnego oczywiście.

Patrząc na to zdjęcie nie zaskoczyło mnie to, że tajscy policjanci łamią prawo, bo nie raz widziałem policjantów jadących motorkiem po chodnikach, bez kasków, przejeżdżających na czerwonym świetle, skręcającym bez migaczy, zawracających w miejscach gdzie jest zakaz. Zaskoczony natomiast jestem, że ktoś założył blokadę na kołach. Bo co wolno wojewodzie…, ale może chodziło a jakieś wewnętrzne porachunki między policjantami. I przypomina mi się ciekawa historyjka pokazująca jak funkcjonuje tajska policja, jakie mechanizmy panują w jej szeregach.

Podobno policjanci pracujący na autostradach to z lepiej z zarabiających grup w szeregach tajskiej policji, bo łamiących przepisową prędkość na autostradach jest wielu. Oczywiście tymi zarobkami są łapówki a nie mandaty, których policji wypisywać się nie opłaca. Otóż ta jednostka policji ma do dyspozycji specjalnie oznaczone samochody. Aby takim samochodem jeździć i „łapać”, trzeba taki samochód WYNAJĄĆ odpłatnie od komendanta posterunku.  Zatem przychodzi policjant do komendanta (czasem musi zapisać się na listę oczekujących) i za określoną cenę i na określony czas wypożycza samochód. Proste?  Banalnie proste, a my się łudzimy.

Pozdrawiam.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Złap mnie jeśli potrafisz. PIOTR DRUZGAŁA- PROSTO Z TAJLANDII ! Reviewed by on 11 marca 2013 .

To zdjęcie obiegło tajskie media pod koniec lutego– kolejny obraz tajskiej codzienności.  Z tego, co podają media blokadę na koła założyła ochrona szpitala Srinagarind w mieście Khon Kaen (Isaan), gdyż policjant- kierowca tego wozu po prostu zaparkował w miejscu gdzie parkować nie wolno. Przychodzi mi od razy do głowy myśl na ile tajska policja jest

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź