Komentarz eksperta,Publicystyka,Top news

Zespół Centrum Studiów Polska-Azja: Jaki będzie 2018 w Azji?

O tym jaki będzie 2018 w Azji i na Bliskim Wschodzie piszą Senior Fellow, eksperci i współpracownicy CSPA. Serdecznie zachęcamy do czytania!

Pakistan

Senior Fellow CSPA dr hab. Agnieszka Kuszewska

W Pakistanie tematem politycznym numer jeden będą bez wątpienia lipcowe wybory. Pytanie pozostaje jak zwykle bez zmian: czy będziemy mieli do czynienia z demokratycznym transferem władzy i jaka będzie rola rządzącej z tylnego siedzenia armii. Wygląda na to, że polityczna rozgrywka będzie miała trzech głównych uczestników: rządzącą Pakistańską Ligę Muzułmańską-Nawaz, Pakistańską Partię Ludową oraz Tehreek-e-Insaf Imrana Khana. Godnym uwagi elementem może być też wynik partii otwarcie odnoszących się do islamskiego radykalizmu, których rola polityczna została zaakcentowana w listopadzie 2017 roku podczas blokady dużych miast w ramach politycznego zastosowania tak zwanego prawa o bluźnierstwie wobec jednego z ministrów, Zahida Hamida. Islamiści celebrowali swoje zwycięstwo, kiedy Hamid pod presją ustąpił z urzędu. Polityczny „mainstreaming” radykałów, któremu do pewnego stopnia wydaje się sprzyjać armia, może znaleźć odzwierciedlenie w końcowym wyniku wyborów, dając tym ugrupowaniom większą siłę polityczną niż dotychczas. Być może w 2018 roku będziemy mieć do czynienia z kolejnymi uprzykrzającymi życie mieszkańców miast pokazami siły w postaci protestów i blokad organizowanych przez ugrupowania radykałów i ich zwolenników.

W polityce zagranicznej czołową rolę odgrywać będą relacje Pakistanu ze Stanami Zjednoczonymi i z Chinami. Pakistan, postrzegany na arenie międzynarodowej jako państwo-klient, bazuje na militarno-ekonomicznym wsparciu z USA i współpracy z Chinami (zwłaszcza w ramach wielowymiarowej inicjatywy infrastrukturalnej zwanej Chińsko-Pakistańskim Korytarzem Ekonomicznym, CPEC). Relacje z Waszyngtonem pozostają bardzo napięte podczas prezydentury Donalda Trumpa, a ich ukoronowaniem jest deklaracja amerykańskiego prezydenta o zmniejszeniu pomocy militarnej i oskarżenia, że Pakistan prowadzi podwójną grę w walce z terroryzmem, wspierając niektóre organizacje islamskich radykałów. Wojna na słowa i agresywna retoryka na linii Islamabad-Waszyngton nie jest niczym nowym, ale też bez wątpienia zdominuje bilateralne relacje. Swoistym novum jest nieprzewidywalność decyzji prezydenta Trumpa, który może nawet posunąć się do odebrania Pakistanowi statusu major non-NATO ally, czy wręcz uznanie Pakistanu za państwo wspierające terroryzm. Tymczasem żadne z państw nie może pozwolić sobie na wypowiedzenie sojuszu. USA potrzebują Pakistanu w swej afgańskiej strategii i nie mogą izolować południowoazjatyckiego państwa nuklearnego, którego polityczna destabilizacja i chaos mogą skutkować dostaniem się arsenału nuklearnego w ręce radykałów. Pakistański establishment, akcentujący na każdym kroku wartość sojuszu z Chinami, zdaje sobie jednak sprawę, że Pekin nie jest w stanie zastąpić Waszyngtonu jako główny dostarczyciel militarnego i gospodarczego wsparcia.

Kolejnym ważnym elementem pakistańskich realiów w 2018 roku może być CPEC i jego wpływ na poszczególne prowincje i terytoria Pakistanu, które nie posiadają statusu prowincji (np. Gilgit Baltistan, GB). Mieszkańcy tych obszarów chcą być beneficjentami projektu, a także obawiają się jego potencjalnych negatywnych skutków ekologicznych. Mogą na tym tle nasilić się protesty w i tak już niestabilnym Beludżystanie czy wspomnianym Gilgit Baltistanie. Być może kontynuowana będzie dyskusja na temat przyznania GB statusu prowincji, co jednak miałoby negatywny wpływ na relacje z Indiami i przebieg konfliktu kaszmirskiego. Tereny GB to dawna część państwa książęcego Dźammu i Kaszmir, o który Indie i Pakistan toczą przewlekły konflikt. Abstrahując nawet od tej kwestii, relacje z Indiami pozostaną w 2018 roku tradycyjnie napięte, praktycznie bez szans na uregulowanie sporu, z niemałą rolą agresywnej retoryki, wzrastającego nacjonalizmu, któremu towarzyszy często brutalne prześladowanie mniejszości religijnych po obydwu stronach granicy.

Półwysep Koreański

Senior Fellow CSPA dr Nicolas Levi

Władze północnokoreańskie słyną z bardzo złego wizerunku, który dodatkowo z roku na rok się pogarsza. Pierwszym krokiem w celu poprawy wizerunku powinny być przeprosiny między innymi za ataki terrorystyczne, za porwania obywateli zagranicznych oraz za wiele innych działań, które powodują, że Korea Północna jest słusznie uważana za państwo terrorystyczne. Czy władze północnokoreańskie są w stanie przyznać się do swoich działań terrorystycznych z ostatnich 40 lat? Nie sądzę, ponieważ, jeśli władze w Pjongjangu zdecydują się na ten krok, to informacja o przyznaniu się do winy dostanie się z Korei Południowej do obywateli Korei Północnej, w celu osłabienia lojalności obywateli komunistycznej Korei wobec przywództwa. Natomiast władze Korei Północnej będą próbowały polepszyć swój wizerunek, poprzez aktywizacje polityki gospodarczej, która ma zwiększyć lojalność narodu wobec przywództwa pjongjańskiego. Możemy zatem spodziewać się dalszej liberalizacji gospodarki północnokoreańskiej, co jest szczególnie ważne w obliczu nałożonych sankcji, które spowodowały znaczną redukcję zasobów państwowych.

Władze północnokoreańskie będą także kontynuować stosowanie strategii koncyliacyjnej, gdyż wielkimi krokami zbliża się data igrzysk w Pjongczangu. Cel władz północnokoreańskich to nie tylko zwrócenie na siebie uwagi z innej perspektywy niż zwykle, ale przede wszystkim zaprezentowanie się jako strona otwarta na rozmowy z sąsiadem z Południa. W odróżnieniu od klasycznej retoryki, tym razem Kim Jong-un bezpośrednio zwrócił się do Mun Jae-in, zwracając się do niego jako do prezydenta Korei Południowej. Oczywiście władze z Południa nie są naiwne by przyjąć takie propozycje, lecz wykazują chęć współpracy z Północą, oczekując też na „cud”, a raczej niespodziewane wydarzenie (jak na przykład nagła śmierć przywódcy KRLD lub upadek reżimu Kimów), które oddali destabilizację państwa przez wojnę nuklearną na Półwyspie Koreańskim.

Reasumując, jeśli oczekujemy od władz północnokoreańskich zmian w podejściu do spraw krajowych i zagranicznych, to niestety powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Korea Północna udowadnia, że założenia polityczne tego państwa pozostają niezmienne od 70 lat i bazują na ochronie interesów elit tego państwa oraz prowadzeniu destrukcyjnej polityki wizerunkowej, mimo potencjału, który miało nowe przywództwo. Osobiście bardzo liczyłem na to, że Kim Jong-un zmieni oblicze swego państwa, kiedy stał się przywódcą w 2011 roku. Faktem jest, że sytuacja gospodarcza jest lepsza, ale na pozostałych obszarach nie widać zmian. Niestety Koreą wciąż rządzi przywódca, który w żadnym wypadku nie dąży do pokoju, a jedyne chce utrzymać swoją władzę. Władze KRLD nie zdają sobie również sprawy z błędów swoich poprzedników i powtarzają je. Aby oczekiwać zmiany w Korei Północnej, musimy niestety cierpliwie czekać na wydarzenie, które spowoduje raz na zawsze odejście Kimów od władzy. Nasuwa mi się pewna smutna myśl: W Korei dzieje się źle, ale nikt nie powiedział, że nie może być gorzej.

Pełen komentarz Nicolasa Levi dotyczący KRLD znajduje się TU

Spojrzenie na chińska gospodarkę

Senior Fellow CSPA Dominik Konieczny

Pomimo iż obecne władze w Pekinie odchodzą od wskazywania dokładnego celu w zakresie wzrostu PKB, to będą one dążyły do utrzymania średniorocznego tempa rozwoju gospodarki w najbliższych trzech latach przynajmniej na poziomie 6,3%. Ma to umożliwić podwojenie PKB w okresie 2010-2020. W 2018 r. będzie rósł udział konsumpcji wewnętrznej w PKB. Istotna niepewność leży natomiast w zakresie wkładu eksportu netto we wzrost chińskiego PKB. Wynika to z możliwego wprowadzenia przez Waszyngton (głównego partnera handlowego) ograniczeń dotyczących importu z Chin.

W 2018 r. nadal będzie rosło znaczenie, zarówno z punktu widzenia inwestycji wewnętrznych jak i chińskich inwestycji poza granicami kraju, sektora nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji, biotechnologii, farmacji, big data oraz rozwiązań w zakresie konstrukcji pojazdów elektrycznych (cel Pekinu to zdominowanie tego rynku na świecie w perspektywie 2030 roku). Należy się również spodziewać większego napływu inwestycji krajowych oraz zagranicznych do mającego stanowić kolejne centrum rozwojowe tzw. Obszaru Większej Zatoki, w skład którego wchodzi Guangzhou, Shenzhen i Hong Kong.

Pekin będzie kontynuował działania mające na celu przeciwdziałanie narastaniu bańki na rynku nieruchomości oraz utrzymanie kontroli nad zadłużeniem wewnętrznym. Będą rosły obawy krajów sąsiednich, m.in. Japonii, Wietnamu, Australii i Indii związane z rosnącą asertywnością Pekinu w kwestiach międzynarodowych. Do tarć może dochodzić na Morzu Południowochińskim. Czynnikiem destabilizującym sytuację w regionie będzie również brak przewidywalności w zachowaniu przywódcy Korei Płn. oraz niepewność odnośnie strategii gospodarczej i bezpieczeństwa odnośnie ChRL, a także tego obszaru.

Kluczowym elementem polityki Pekinu będzie także realizacja projektów rozbudowy infrastruktury realizowanych w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Chiny coraz większą wagę będą również przykładały do realizacji inicjatyw z zakresu tzw. soft power.

Chiny

Senior Fellow CSPA dr Krystyna Palonka

KONTYNUACJA SOLIDNEGO WZROSTU –ca. 6,5 % GDP

  • SPRAWY WEWNETRZNE

1. Rozwój rynków kapitałowych poprzez:

– sekurytyzację ogromnego długu wewnętrznego, tzn. emisję obligacji rządów regionalnych i korporacji wraz z atrakcyjnym ich oprocentowaniem (to przyciągnie nabywców- również zagranicznych),

– powiększenie grupy inwestorów zagranicznych mających prawo inwestowania na wewnętrznym rynku kapitałowym (QFII-Qualified Foreign Institutional Investor)

2. Legalizacja znaczącej części prywatnego sektora para-bankowego (shadow banking) wymuszenie transparentnej sprawozdawczości i kontroli poprzez Internet.

3. Rozwój innych segmentów sektora finansów; ubezpieczenia, zarządzanie finansami, giełda i instrumenty finansowe

  • SPRAWY ZAGRANICZNE

  1. Konsekwentna kontynuacja programu ONE BELT- ONE ROAD, w związku z tym dobór odcinkowych elementów i doskonalenie metod zarządzania i finansowania.

  2. Wzrost znaczenia banków chińskich operujących globalnie (już obecnie 5 tych banków uplasowało się wśród 10 największych banków na świecie).

  3. Dalsza ekspansja globalnych chińskich korporacji

    https://www.mckinsey.com/~/media/McKinsey/Global Themes/China/What can we expect in China in 2018/svg-What-to-expect-China-2018-EXH1.ashx

  4. Bardziej racjonalne kierunki inwestycji zagranicznych: nowe technologie, AI, finanse, Fin-Tech, ochrona środowiska, turystyka, usługi medyczne, to wszystko wymaga skierowania uwagi na kraje wysoko rozwinięte; Niemcy, Wielka Brytania, USA.

ASEAN

Senior Fellow CSPA dr Krystyna Palonka

ASEAN skupia się na ekonomicznym rozwoju regionu, co jest zrozumiałe zważywszy na ogromne różnice polityczne, etniczne i kulturowe regionu. W roku 2018- gdy Singapur będzie odgrywał rolę przywódcy, bez wątpienia skupi się on na pragmatycznych problemach. Interesująca inicjatywa to stworzenie specjalnych powiązań między ważnymi miastami w regionie (Smart Cities Nework). Wobec niesprecyzowanej i raczej niezbyt aktywnej pozycji USA rola Chin w regionie będzie rosła. USA zaproponowały strategię, która docelowo miałaby zaangażować Indie, Japonię i Australię nazwaną Free and Open Indo-Pacific Strategy – jednak nie przygotowano żadnych konkretnych propozycji co do sposobu działania tego przedsięwzięcia. Główną ideą jest zmuszenie Indii do większego zaangażowania w sprawy handlu, gospodarki i polityki w regionie. Zważywszy na ogromne kłopoty wewnętrzne z jakimi boryka się rząd Indii, trudno spodziewać się większych rezultatów w nadchodzącym roku.

Region Azji Południowo- Wschodniej

Senior Fellow CSPA dr Sergiusz Prokurat

Gospodarki krajów rozwijających się w Azji Południowo-Wschodniej w 2018 roku odnotują mniejszy wzrost gospodarczy niż w 2017 r. z powodu spowolnienia wzrostu chińskiej gospodarki. Szacuję, że będzie to ok 5.5 % w 2018 zamiast ok 6.5% PKB w 2017. Za to po raz pierwszy chiński przemysł filmowy pokona Hollywood w box office, uzyskując 10 miliardów dolarów wpływów. Ponad to, w Chinach sprzedane zostanie ponad milion samochodów elektrycznych w 2018 roku.

Gospodarki Indonezji, Malezji, Tajlandii i Filipin mimo spowolnienia będą dalej dość dynamicznie rosnąć. Przykładowo, 6% w przypadku Indonezji (w szczególności wzrosną wydatki i inwestycje w infrastrukturę) i 6.5% PKB procent w przypadku Filipin. W szczególności w tym pierwszym kraju będzie się sporo działo – wzrośnie znaczenie konserwatyzmu islamskiego i nacjonalizmu ekonomicznego (w kraju o podobnej, lecz odwróconej, fladze co Indonezja jest znany jako patriotyzm gospodarczy). Nacjonalizm/Patriotyzm ekonomiczny już sprawił, że amerykański gigant górniczy Newmont został sprzedany lokalnemu konsorcjum indonezyjskiemu. Podobnie będzie z US Freeport. Pogłębienie nacjonalizmu w Indonezji, w szczególności odnoszącego się do surowców naturalnych zapowiada kłopoty dla wolnorynkowych transakcji i potencjalne taryfy i cła. W kwestii islamu w Indonezji, wybór gubernatora Jakarta Anies Rasyida Baswedana i uwięzienie byłego gubernatora Basuki Tjahaja Purnamy w 2017, popularnie zwanego Ahokiem, po oskarżeniach o bluźnierstwo, stanowiły surowy punkt zwrotny dla indonezyjskiej polityki i indonezyjskiego społeczeństwa. Obecnie oczekuje się wyboru policznego przywódcy muzułmańskiego, a społeczeństwo uważa, że rząd powinien nadawać priorytet islamowi w stosunku do innych religii. Prezydent Indonezji Jokowi często powtarzał, że polityka i religia nie powinny być mieszane. To istotny problem, który obije się czkawką w następnych wyborach prezydenckich, ale dopiero w 2019 roku.

Jeżeli chodzi o politykę to poimo trwającego wokół niego skandalu, premier Malezji Najib Razak pozostaje na swoim stanowisku przez cały 2018 rok. Shinzo Abe w Japonii w 2018 zostanie na swoim stanowisku na kolejną trzecią kadencję, a więc będzie miał szanse zostać najdłużej urzędującym premierem powojennej Japonii. Choć junta tajskiego rządu wojskowowego ma fatalny PR, to tym razem dotrzyma słowa i w listopadzie 2018 roku odbędą się wybory. Wrócą więc źółto-czerwone napięcia i animozje w Tajlandii. Na Filipinach prezydent Duterte wciąż będzie manewrował pomiędzy Chinami, a USA i oczekuję, że z pewnością publiczne “chlapnie” coś co będą szeroko komentować media na całym świecie.

Mistrzostwa Świata w 2018 roku – co prawda nie mają szerokiej reprezentacji państwa azjatyckich, ale są małe szanse, że Japonia i Korea wyjdą z grupy. Podobnie jak Rosja, do której należy większość kontynentu azjatyckiego.

Azja 2018

Ekspert CSPA Paweł Behrendt

W azjatyckiej geopolityce rok 2018 będzie kontynuacją procesów, które obserwowaliśmy w poprzednich latach. Chiny będą nadal rozwijać inicjatywę Pasa i Szlaku i zmagać się z problemami, które stają im na drodze, jak chociażby niestabilność w istotnych dla projektu państwach takich jak Afganistan, Pakistan i Mjanma. Pekin będzie także umacniać swoją pozycję na Morzu Południowochińskim, rozwijając środki obserwacji i projekcji siły w regionie.

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim pozostanie raczej patowa. Mimo wszystkich napięć w relacjach dwustronnych Chiny są zdeterminowane utrzymać bufor w postaci Korei Północnej. Wiele zależy tutaj od postawy Stanów Zjednoczonych. Waszyngton zapewne będzie stosować różne środki nacisku, ale jednocześnie większe zaangażowanie na Półwyspie Koreańskim skutkuje ograniczeniem obecności w Azji Płd.-Wsch. Jednocześnie USA będą starać się zacieśnić współpracę w dość jeszcze efemerycznym wymierzonym w Chiny bloku „Quad”, w skład którego wchodzą jeszcze Australia, Indie i Japonia. Nasileniu ulegną zapewne naciski na europejskich sojuszników, aby przyjęli twardszą postawę wobec ChRL. 2018 może być kluczowym rokiem w powojennej historii Japonii. Premier Abe zapowiadał na najbliższe miesiące zmiany w konstytucji i odejście od znajdujących się w niej pacyfistycznych zapisów. Na koniec roku zapowiedziana jest publikacja nowych wytycznych polityki obronnej, które mogą zainicjować wprowadzenie bardziej ofensywnej doktryny Sił Samoobrony.

Mongolia

Ekspert CSPA Paweł Szczap

Rok 2018 w Mongolii upłynie prawdopodobnie w dużym stopniu na docieraniu się stosunków nowego rządu z prezydentem. Kwestia nierozstrzygniętych nominacji ambasadorskich jak również powracające w związku z tą sprawą zamieszanie wokół postaci Khurtsa mogą służyć jako wskazówki co do stosunków pomiędzy rządem a prezydentem. Odwieszony w związku z uformowaniem nowego rządu w październiku 2017 r. pakiet ratunkowy MFW pozwala mieć nadzieję na stabilizację sytuacji ekonomicznej kraju, jeśli oczywiście Mongołowie nie doprowadzą do jego ponownego wstrzymania. Wzrost PKB przekroczył w minionym roku 5%, co oznacza ponad czteroprocentową poprawę w stosunku do roku poprzedniego. Niestety przeciągające się problemy mongolskich mega-projektów, w tym: spór o odkupione przez prywatnego udziałowca mongolskiego od Rosji 49% udziałów w spółce zarządzającej kopalnią miedzi w Erdenet 4 stycznia br. po raz kolejny przejęte przez rząd; przedłużająca się finalizacja inwestycji, jaką jest nowe międzynarodowe lotnisko pod Ułan Batorem (w 2018 r. po dziesięciu latach od udzielenia kredytu przez Japonię rozpoczyna się trzydziestoletni okres jego spłaty), czy też utrudniające eksport węgla z Tavan Tolgoi problemy z niedrożnym przejściem granicznym z pewnością utrudnią mongolskiej ekonomii wyjście na pełną prostą. Innym niepokojącym objawem problemów infrastrukturalnych Mongolii jest niedawne przedłużenie do 2020 r. mającego zakończyć się z początkiem tego roku zakazu osiedlania się w Ułan Batorze. Wszystkie te przesłanki pozwalają sądzić, iż dla Mongolii rok 2018 czy też zgodnie z azjatyckim kalendarzem księżycowym rok Ziemistego Psa będzie (w zgodzie z tym co przewidują horoskopy) rokiem wyczerpującym, oferującym jednak wiele perspektyw.

Pas i Szlak, 16+1 i Chiny

Ekspert CSPA Patrycja Pendrakowska

Rozwój wydarzeń z 2017 roku pokazuje, że możemy oczekiwać dalszej konsolidacji władzy przez Xi Jinpinga, a także wdrażania projektu Pasa i Szlaku, który stanowi rdzeń polityki zagranicznej ChRL. Pekin będzie również dążył do promowania koncepcji tzw. community of common destiny, co bezpośrednio wiąże się z ambicjami utrzymania i pogłębiania wpływów nie tylko w regionie Dalekiego Wschodu, ale również w Afryce czy Ameryce Południowej. Chiny przedstawiają się jako remedium na zagrożenia związane z populizmem, antyglobalizmem i terroryzmem. Podczas XIX Zjazdu KPCh Xi Jinping zapowiedział nastanie nowej ery, która ma polegać między innymi na tym, że Chiny jako wiodące mocarstwo przybliżą się do głównej areny wydarzeń na świecie. Trudno nie zgodzić się z faktem, że Pekin z roku na rok zwiększa swoje wpływy gospodarcze i polityczne na całym świecie. W obliczu braku poważnych zagrożeń wewnątrz partii (chociaż trudno dotrzeć do wiedzy dotyczącej rozgrywek wewnątrzpartyjnych) należy spodziewać się coraz większej dominacji Chin w regionie Azji i Pacyfiku, a także w Azji Centralnej, gdzie Pekin będzie rywalizował z Moskwą. W zasadzie cel jest jasny, w rocznicę 100-lecia proklamowania ChRL, czyli do 2049 roku Chiny mają być wiodącym krajem na świecie. Chiny mają tak się zmieniać, aby Chińczycy mogli być z nich dumni. Definitywnym sukcesem będzie stworzenie zamożnego społeczeństwa, z dzisiejszego punktu widzenia istotnymi wyzwaniami będzie opieka zdrowotna, system opieki społecznej, a także szkolnictwo.

W 2018 roku na pewno możemy się spodziewać dalszego rozwoju inicjatywy Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative), nie tylko jako projektu geopolitycznego i infrastrukturalnego, ale również jako formy eksportu kultury chińskiej. Promowanie języka chińskiego i chińskich form artystycznych, a także tradycyjnej medycyny chińskiej jest jednym z głównych wyzwań wydziałów kultury. Podczas forum Pasa i Szlaku w maju 2017 lansowana była tzw. sztuka i kultura Jedwabnego Szlaku, w 2018 roku możemy spodziewać się natężenia w konstruowaniu nowych zjawisk i pojęć, które będą miały sprzyjać tworzeniu chińskiej wizji, która później będzie eksportowana na cały świat. Instytucje w Chinach planują nie tylko zbudowanie sieci szkół na tzw. Jedwabnym Szlaku, ale także współtworzenie szkół wyższych, na których promowane będą kierunki studiów związane z rozwojem inicjatywy Pasa i Szlaku.

Z perspektywy Polski emocje może budzić przede wszystkim współpraca z Chinami w ramach tzw. 16+1 (więcej o wyzwaniach w relacjach polsko-chińskich TU). W 2017 roku Budapeszt wysunął się jako zdecydowany lider relacji Europy Środkowo-Wschodniej z Chinami. W 2018 roku za organizację szczytu odpowiadać będzie Bułgaria, wątpliwym jest to, aby poradziła sobie z organizacją tak dobrze jak Węgrzy, którzy od kilku lat rozwijają prężnie instytuty zajmujące się Chinami. Z pewnością obserwować będziemy rozwój wydarzeń w 5 krajach spoza UE, gdzie prowadzone są najważniejsze inwestycje infrastrukturalne: Serbia, Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia.

Komentarz Patrycji Pendrakowskiej nt. wyzwań stojących przed 16+1 można znaleźć TU

Rynki finansowe w Azji

Ekspert CSPA Adrian Zwoliński

Z roku na rok przewidywania makroekonomiczne i dotyczące rynków finansowych dla Azji stają się trudniejsze niż zazwyczaj, między innymi za sprawą rosnącej ilości znaków zapytania co do czynników determinujących rozwój Chin. Z wybranych zagadnień można wskazać poniższe.

Niemalże pewnym w 2018 roku jest spadek wzrostu gospodarczego Chin. O ile wariant pesymistyczny w postaci 5,8% wzrostu PKB (The Economist) jest mało prawdopodobny, o tyle należałoby uznać za racjonalny wariant 6,4% (Reuters)- 6.5% (MFW) ze wskazaniem na 6.5%. W obecnej chwili panuje konsensus co do oceny wzrostu w obszarze Azji Południowo-Wschodniej na poziomie 5.1%. To dobry i stabilny wynik w subregionie. Do polepszenia sytuacji gospodarcze w przyszłości, w tym wzrostu konkurencyjności, przyczyni się m.in. postępująca integracja gospodarcza w ramach ASEAN Economic Community (AEC) oraz integracja sektora bankowego w ramach ASEAN Banking Integration Framework (ABIF) i stopniowy udział Kwalifikowanych Banków ASEAN w części procesów gospodarczych.

Istotnym jest prowadzenie w 2018 roku przez Chiny bardziej restrykcyjnej polityki wobec zadłużenia i sektora bankowego. Ujmując rzecz ogólnie, na płaszczyźnie polityki monetarnej można spodziewać się niedużego podniesienia stóp procentowych, któremu ewentualnie towarzyszyć może równie nieduże obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej. Delewarowanie będzie przebiegało stopniowo. Większej intensywności można spodziewać się w instrumentarium prawnym. Obecnie przedstawiono już nowe przepisy ograniczające funkcjonowanie akcjonariuszy większościowych banków komercyjnych i zwiększające wymogi zarządzania ryzykiem, transparentność w obszarze entrusted loans. Nie można wykluczyć postępujących regulacji, które będą nakładały nowe lub bardziej dolegliwe obowiązki na segment bankowy i tzw. ,,szarą bankowość” (równoległy system podmiotów nie będących tradycyjnymi bankami, lecz oferujących usługi finansowe). Część z tych regulacji ma także dotyczyć zadłużenia na poziomie formacji samorządu terytorialnego. Zadłużenie gospodarki chińskiej to jedna z nieustannych obaw inwestorów.

Według informacji prasowych, być może w 2018 będzie miał miejsce gigantyczny debiut na rynku kapitałowym – wskazuje się, iż być może firma Xiaomi dokona IPO w II połowie 2018. Rzekomym rynkiem debiutanta ma być parkiet w Hongkongu. Niezależnie od rezultatu IPO, byłby to czynnik mogący mieć wpływ na sektor lub rynek nie tylko w regionie, zarówno krótkoterminowo jak i w długoterminowym aspekcie.

Publiczne chińskie inwestycje w infrastrukturę w pewnym stopniu mają ustąpić miejsca tym na rzecz innych np.: w technologię ochrony środowiska. Patrząc z kolei na nowe rynki i słabo przeanalizowane rynki, jak podaje raport McKinsey, z którym należy się zgodzić, w 2018 roku branża e-sportu będzie przeżywała w Chinach dalszy rozkwit wraz ze wzrostem przychodów powyżej 25%. Odpowiednio, wzrostowi chińskich inwestycji w 2018 ma towarzyszyć także wzrost chińskich inwestycji zagranicznych w sektor gamingowy. Wydaje się, śledząc lokalne trendy, iż zbliżone sądy co do rozwoju e-sportu można wydać także co do Korei Południowej.

W obszarze mikrotrendów warto przykładowo obserwować powoli rozwijającą się scenę start-upów w Laosie – liczne problemy mające wpływ na ubogie otoczenie gospodarcze w państwie, po części nieobce sąsiadom, stanowią jednocześnie okazję biznesową, również w obszarze regionu, dla lokalnych innowacyjnych przedsiębiorców.

Energetyka w Azji

Ekspert CSPA Kamil Sobieraj

Niewiele przedsięwzięć w energetyce można zrealizować w ciągu roku, dlatego powinniśmy mówić raczej o obserwowaniu długofalowych procesów. Nie ma sensu silić się na oryginalność i trzeba przyznać, że najciekawsze z nich są związane lub mają swoje źródło w Chinach. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ujęła to w zdaniu: „kiedy Chiny się zmieniają, wszystko się zmienia”. Nie chodzi tylko o kwestię skali, ale także o zapowiedź rewolucyjnych zmian w polityce ChRL dot. ochrony środowiska. Bez względu na to, czy chińska polityka zakończy się sukcesem czy spektakularną porażką, trzeba się temu uważnie przyglądać.

Wzrost innowacyjności chińskiej energetyki wydaje się szczególnie interesujący z polskiej perspektywy. Oba kraje – choć w różnej skali – muszą sprostać podobnym problemom, takim jak zanieczyszczenie powietrza czy zmniejszenie udziału węgla w miksie energetycznym. W przyszłości Polska będzie mogła skorzystać z chińskich doświadczeń w zakresie sprawnego i bezpiecznego równoważenia miksu energetycznego ze szczególnym uwzględnieniem OZE oraz odchodzenia od wysokoemisyjnych technologii i wdrażania tych, które są bardziej przyjazne dla środowiska. W kontekście dążeń do produkcji polskiego samochodu elektrycznego, warto śledzić rozwój elektromobilności w krajach azjatyckich, choć rozpoczynający się rok nie przyniesie prawdopodobnie przełomu i nagłego przyspieszenia w tej dziedzinie.

Światowy sektor energetyczny w znaczącym stopniu kształtowany będzie przez wzrost zapotrzebowania na energię w Azji, przy jednoczesnym spadku zapotrzebowania w Europie i USA. Szczególną uwagę należy zwrócić na Indie, gdzie przewiduje się największy wzrost zapotrzebowania na energię, a także na Azję Południowo-Wschodnią i Bliski Wschód – do 2040 r. przewiduje się wzrost zapotrzebowania dla każdego z tych regionów na poziomie zbliżonym do wzrostu w całej Afryce. Trendy wzrostowe wraz z casusem chińskich problemów z zanieczyszczeniem środowiska mogą motywować kraje azjatyckie intensywnie rozwijające swoją energetykę do ulepszania i wdrażania technologii OZE. Kluczowe będzie rozwiązanie problemu magazynowania energii – powodzenie w tym zakresie oznaczać będzie zasadnicze zmiany dla światowego systemu energetycznego. Nie można wykluczyć, że już w tym roku zaobserwujemy początki tego procesu w Azji.

Jeżeli w Polsce zapadnie decyzja o budowie elektrowni jądrowej, do boju o dostarczenie technologii na pewno staną kraje azjatyckie: Japonia, Korea Południowa i Chiny. Już teraz odczuwalny jest silny lobbing ze strony Japończyków i Koreańczyków, co jeden z polskich portali branżowych (Energetyka24) określił mianem „azjatyckiej ofensywy”. Wobec braku podstawowych informacji, np. o lokalizacji elektrowni, nie możemy ocenić, kto miałby największe szanse na dostarczenie technologii. Należy mieć na uwadze, że implementacja atomu otworzy nam możliwość negocjowania umowy offsetowej. Zakup azjatyckiej technologii prawdopodobnie byłby najbardziej medialnym wydarzeniem łączącym Azję i Polskę 2018 roku.

Japonia

Współpracownik CSPA Karolina Zdanowicz

Jednym z najważniejszych zadań na rok 2018 dla rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej będą przygotowania do zmiany pacyfistycznego charakteru japońskiej konstytucji, a dokładnie do zalegalizowania Japońskich Sił Samoobrony. Po przedterminowych wyborach w październiku ubiegłego roku partia Abe zajmuje większość w obu izbach parlamentu, zapowiedziała już pracę nad projektem poprawek do konstytucji oraz konsultacje z opozycyjnymi partiami. Do wprowadzenia poprawek w życie potrzebna jest większość w ogólnokrajowym referendum, przekonanie społeczeństwa do zaakceptowania zmian będzie jednym z zadań rządzącej partii.

By uzasadnić potrzebę poprawek zostanie wykorzystana napięta sytuacja z Koreą Północną, którą jest w Japonii uznawana za jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju. Pomimo otwarcia się KP na rozmowy, Japonia będzie stała twardo przy stanowisku denuklearyzacji kraju. Zrealizowanie takiego warunku wydaje się bardzo mało prawdopodobne, jednak utrzymywanie strachu przez KP wydaje się być Abe na rękę, gdyż obawa przed atomowym atakiem skłania opinię publiczną do zaakceptowania zmian w konstytucji oraz większego poparcie dla rządzącej partii. Przeciw zmianie konstytucji i militaryzacji Japonii zawsze aktywnie protestują Chiny, możliwe więc że w 2018 roku dojdzie do spięć pomiędzy dwoma krajami.

Sytuacja ekonomiczna kraju wydaje się być stabilna, ekonomiści zgodnie przewidują dobry rok dla japońskiej gospodarki, oczekuje się również wzrostu płac w niektórych sektorach. Cały czas problemem pozostaje deficyt siły roboczej.

Japonia

Współpracownik CSPA Radosław Nowak

Przedterminowe wybory parlamentarne, przygotowania do abdykacji cesarza, zaostrzająca się sytuacja w regionie, a w tle tego wszystkiego wciąż podnoszona w japońskich mediach, a czasem nawet przebijająca do zagranicznych, kwestia japońskiej konstytucji. A raczej planów jej reformy. Korea, Chiny, a wraz z nimi inne kraje Azji Wschodniej i całego świata patrzą z uwagą, a czasem też niepokojem na podejmowane przez rząd Abe wysiłki prowadzące do legitymizacji statusu japońskich sił zbrojnych. Niektórzy widzą w tym porzucenie przez Japonię pacyfizmu i powrót do idei militarystycznych. A jak jest naprawdę? Co mówi się o reformie w samej Japonii? Co głoszą politycy, a co najbardziej interesuje przeciętnych Japończyków? Przełom tego dość burzliwego zresztą roku 2017 i całkiem jeszcze nowego 2018 jest świetną okazją, by podsumować dotychczasowy rozwój wypadków, a może nawet poczynić pewne prognozy na najbliższą przyszłość. (…)

Pełen komentarz Radosława Nowaka dotyczący Japonii znajduje się TU

Tajlandia

Współpracownik CSPA Piotr Druzgała

Na scenie politycznej 2018 roku, Tajlandię czekają wybory – prawdopodobnie w listopadzie. Prawdopodobnie, gdyż sprawująca od 2014 roku rządy junta wojskowa może je po raz kolejny przesunąć. Wraz z wyborami oczekiwać będziemy, że stojący na czele rządu generał Prayuth Chan-ocha, zrezygnuje i Tajlandia znów zaliczana będzie do krajów gdzie panuje demokracja.

Ponadto 2018 roku pokaże, jaką formę przybiorą relacje król Vajiralongkorn – wojsko. Im dłużej obecny układ będzie nienaruszony tym dłużej możemy pomarzyć nawet o pozorach demokracji w Tajlandii.

Ciekawe będzie postawa samego króla Vajiralongkorna postrzeganego przez niektóre kręgi, jako króla słabego o niskim moralnym autorytecie społecznym, zdominowanego przez armię. Jednakże jak bardzo uzasadnione byłyby to przesłanki, król udowodnił w 2017, że nie koniecznie muszą się sprawdzić. Czy przesuniecie wyborów lub zrobienie z nich parodii doprowadzi do społecznego powstania przeciwko obecnemu establishmentowi z lub bez Taksina na czele, to kolejny możliwy, ale chyba mało realny scenariusz na obecny rok.

W sferze gospodarki, rok 2017 był najlepszym w ostatnim pięcioleciu, ale zaczynający się rok nie zapowiada się, aby był lepszy. Ciągle zbyt mało jest prywatnych i zagranicznych inwestycji, który prowadziłyby gospodarkę do większego niż w 2017 wzrostu.

W tym roku będzie nadal kontynuowany wart 1,5 biliona bahtów rządowy program rozbudowy infrastruktury kraju, w tym budowa szybkiej kolej łączącej Tajlandie z Chinami oraz poprawa transportu publicznego Bangkoku. Inwestycje te maja na celu dalsze pobudzenie gospodarki. Kolejny wzrost rząd przewiduje w eksporcie oraz turystyce. Jak jednak tajski eksport poradzi siebie z wzmacniającym się systematycznie Bahtem, to kolejne zapytanie na nadchodzący rok. Podsumowując, wydaje się, że głównym czynnikiem, od którego zależy sytuacja ekonomiczna kraju będą tegoroczne wybory oraz stabilna sytuacja polityczna kraju.

Iran

Współpracownik CSPA i redaktor Antoni Jakubowski

Rok 2018 będzie rokiem próby dla irańskiego systemu politycznego zarówno na arenie krajowej, jak i regionalnej. Wybuch społecznego niezadowolenia w postaci masowych zamieszek pod koniec zeszłego roku został stłumiony, jednak nagły i oddolny charakter tych wydarzeń zmusi rządzących do rewaluacji prowadzonej przez nich polityki.

Na arenie krajowej prawdopodobnie wzmocni się rywalizacja pomiędzy stronnictwami w obrębie obozu rządowego. Irańska polityka jest bowiem wielowymiarowa i opiera się na występowaniu względnie dużego pluralizmu w granicach akceptowanych przez władze. Plotki o złym stanie zdrowia prawie 80-letniego Najwyższego Przywódcy Alego Chameiniego mogą stać się katalizatorem do zmian w obrębie reżimu i zmobilizować do działania „przygaszone” skrzydło reformatorskie prezydenta Hassana Rouhaniego.

Rozluźnienie surowych praw obyczajowych Republiki Islamskiej pozostaje kwestią otwartą i może zostać użyte przez rządzących jako środek do częściowego załagodzenia frustracji w młodym społeczeństwie. W tym roku pojawiły się nieśmiałe sygnały liberalizacji: oświadczenie szefa teherańskiej policji o zaprzestaniu karania za wykroczenia w sferze obyczajowej (przede wszystkim w kwestii kobiecego ubioru) oraz znaczne wzmocnienie rządowego projektu walki z alkoholizmem (który pozostaje tematem tabu).

Pomimo optymistycznych prognoz wzrostu PKB i spadku inflacji w 2018 roku, sytuacja irańskiej gospodarki będzie dla rządzących raczej powodem do zmartwień, a nie zadowolenia. Teheran nie potrafi stworzyć warunków do rozwoju dla milionów młodych ludzi, których talenty i wykształcenie pozostają niekompatybilne z trawiącą orupcją i opartą na eksporcie surowców gospodarką.

Wpływy Iranu w regionie, mozolnie zdobywane przez lata dzięki wsparciu dla zaprzyjaźnionych rządów i organizacji, mogą okazać się zbyt wysokie w utrzymaniu. Wygrane wojny o wpływy w Iraku, Syrii, Libanie i (być może) Jemenie wzmacniają prestiż Teheranu, jednak wymagają ogromnych nakładów finansowych, bezpośrednich interwencji irańskiej armii oraz Strażników Rewolucji, nie przynosząc w zamian materialnych korzyści. Otwartą pozostaje też kwestia przyszłości JCPO, porozumienia nuklearnego ze światowymi potęgami, w ramach którego Iran zgodził się odstąpić od pozyskania broni atomowej w zamian za zdjęcie z niego sankcji. Umowa ta jest od miesięcy kontestowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Niewykluczone, że postąpi on w tej sprawie impulsywnie i będzie starał się doprowadzić do jej zerwania (co niejednokrotnie obiecywał). Doprowadziłoby to do zapaści irańskiej gospodarki i destabilizacji kraju.

Bliski Wschód

Współpracownik CSPA Maciej Maria Jastrzębski

W roku 2018 próżno będzie szukać stabilizacji sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Poczynając od wschodu, to jest od Iranu, szczególną uwagę trzeba będzie zwrócić na oddolne ruchy kontestujące obecną władzę Alego Hosseiniego Chameneia, wyrażające nieufność wobec postawy prezydenta Hassana Rouhaniego, a także niezgadzające się z kierunkiem irańskiej polityki zagranicznej, co najlepiej wyraża skandowany przez protestujących slogan „Nie dla Gazy… Nie dla Libanu… dusza moja okupem jest Iranu!”. Ekonomiści z pewnością bliżej przyjrzą się sytuacji ekonomicznej Iranu, gdzie pomimo zmniejszenia inflacji z 40% (2013) do 3% (2016), bezrobocie wzrosło z 11% w 2013 do 13% w 2016 roku, a około 1/3 Irańczyków żyje poniżej progu ubóstwa. Rosnące w siłę protesty w Iranie, jeżeli doprowadzą do ziszczenia się woli swych uczestników i organizatorów, wpłyną na sąsiadujące kraje, zwłaszcza na Irak, gdzie „w zawieszeniu” znalazła się kwestia niepodległego Kurdystanu, która to kwestia może rychło zostać zdjęta z koła. Niepokoje Islamskiej Republiki Iranu odbiją się echem także w Libanie, państwie spajanym w znacznej mierze przez szyicką organizację Hezbollah, której zdolności operacyjne, w przypadku cięć budżetowych, mogą osłabnąć, a wraz z nimi stabilność państwa libańskiego. Tutaj wychodzimy na spotkanie tematowi uchodźstwa i związanej z nim problematyką rywalizacji na rynku robót manualnych oraz innych niskopłatnych prac tak w Libanie dokąd w trakcie trwania Wojny Domowej w Syrii napłynęło około 1 500 000 syryjskich uchodźców, jak i Jordanii, gdzie odnotowano 1 265 000 syryjskich azylantów. W obu krajach Syryjczycy są i będą postrzegani jako rywale Palestyńczyków zarówno na niwie pracowniczej jak uzyskiwania pomocy humanitarnej, co może poskutkować tarciami pomiędzy obiema grupami etnicznymi, a także pełnoprawnymi obywatelami. Lekarstwem na problem syryjski na Bliskim Wschodzie będzie ustabilizowanie się sytuacji w Syrii czy to przez pewniejszy chwyt Asada za państwowe cugle, czy przez zupełne odsunięcie go od władzy, z czego drugi scenariusz zdaje się znacznie mniej prawdopodobny. I tu znowu powróci temat Iranu – przyjęcie polityki izolacjonistycznej będzie się równało osłabieniu pozycji alawickiego rządu w Syrii, a to może znacznie przedłużyć wojnę domową. Co się tyczy Półwyspu Arabskiego, gorącym tematem pozostanie „oblężenie” Kataru przez pozostałe państwa członkowskie Rady Współpracy Zatoki Perskiej oraz głód i wojna domowa w Jemenie, która, być może, wypali się wraz z postępującą destabilizacją Iranu wspierającego zajdyckich (szyickich) Hutich. Na Półwyspie Synaj nadal będzie panować chaos, można spodziewać się ataków fundamentalistów i odłamów Państwa Islamskiego (np. Państwa Islamskiego na Synaju) nie tylko na Koptów, lecz także na inne radykalne, sunnickie, fundamentalistyczne, przez wielu uważane za terrorystyczne, grupy takie jak Hamas. Zwłaszcza Brygady imienia Męczennika Izz ad-Dina al-Kassama, jedno z trzech zbrojnych skrzydeł Muzułmańskiego Ruchu Oporu (Hamasu) będzie celami ataków, jeśli nie fizycznych, to propagandowych czynionych przez inne zbrojne grupy sunnickie. Skoro już mowa o Hamasie, to bez względu na przekonanie prezydenta Mahmuda Abbasa o tym, że Jerozolima na wieki pozostanie stolicą Palestyny, będziemy mogli zaobserwować słabnięcie Palestyńskich Władz Narodowych na Ziemi Świętej wraz ze wzrostem militaryzacji społeczeństwa izraelskiego oraz intensyfikacją radykalizacji młodej społeczności palestyńskiej.

Źródło zdjęcia: http://maxpixel.freegreatpicture.com/Chinese-China-Dragon-Handle-Golden-Design-Door-2139534

Udostępnij:
  • 70
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    70
    Udostępnienia
Zespół Centrum Studiów Polska-Azja: Jaki będzie 2018 w Azji? Reviewed by on 9 stycznia 2018 .

O tym jaki będzie 2018 w Azji i na Bliskim Wschodzie piszą Senior Fellow, eksperci i współpracownicy CSPA. Serdecznie zachęcamy do czytania! Pakistan Senior Fellow CSPA dr hab. Agnieszka Kuszewska W Pakistanie tematem politycznym numer jeden będą bez wątpienia lipcowe wybory. Pytanie pozostaje jak zwykle bez zmian: czy będziemy mieli do czynienia z demokratycznym transferem

Udostępnij:
  • 70
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    70
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź