Inne-news,Wydarzenia i zapowiedzi

Zapraszamy na 5. Festiwal Filmowy Pięć Smaków

Miło jest nam poinformować, że nasi eksperci wezmą udział w organizowanych w ramach Festiwalu Filmowego Pięć Smaków spotkaniach poświęconych azjatyckim filmom. Festiwal, który odbywa się już po raz piąty, prezentuje wybrane obrazy kina azjatyckiego – w tym roku m. in. kino tajwańskiej Nowej Fali i noc grozy kina koreańskiego. CSPA w szczególności zaprasza:

– 21. 10. – piątek o 19.00, Południk Zero: film „Wrogowie publiczni„, reż. Rob Lemkin, Thet Sambath + spotkanie z Sergiuszem Prokuratem (wstęp wolny)

– 22. 10. – sobota o 13.00, Kino Muranów: „Anam, bezimienny. Ostatni wywiad z Tiziano Terzanim„, reż. Mario Zanot, 54′ + spotkanie poświęcone literaturze Tiziano Terzaniego z Michałem Lubiną z CSPA

– 23. 10. – niedziela o 19, Południk Zero: „Wędrówka dusz„, reż. Chen Wen-pin + spotkanie z reżyserem, które poprowadzi Radosław Pyffel z CSPA (wstęp wolny)

– 24.10. – poniedziałek o 19.00, Południk Zero: „Birma VJ„, reż. Anders Østergaard+ spotkanie z prof. Bogdanem Góralczykiem i Michałem Lubiną (wstęp wolny)

Pozdrawiamy!

CSPA

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Zapraszamy na 5. Festiwal Filmowy Pięć Smaków Reviewed by on 20 października 2011 .

Miło jest nam poinformować, że nasi eksperci wezmą udział w organizowanych w ramach Festiwalu Filmowego Pięć Smaków spotkaniach poświęconych azjatyckim filmom. Festiwal, który odbywa się już po raz piąty, prezentuje wybrane obrazy kina azjatyckiego – w tym roku m. in. kino tajwańskiej Nowej Fali i noc grozy kina koreańskiego. CSPA w szczególności zaprasza: – 21. 10.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • O tym takze trzeba pamiętac:
    Rok temu republikański kongresmen Chris Smith przedstawił dane mówiące o ok. 35 tysięcy przymusowych aborcjach, jakie codziennie wykonuje się w Chinach. Amerykańska organizacja „All Girls Allowed”, przypomina, że na skutek narzuconych przez komunistów przepisów życie straciło już 37 mln dziewczynek. „Od tego dnia zdarzają się okropne rzeczy. Gdy rodziny mogą mieć tylko jedno dziecko, wybierają chłopców. Matki, które rodzą dziewczynki, są potępiane w obrębie ich kultury i często odrzucane przez mężów i rodzinę. Staranie się ponownie o chłopca jest niebezpieczne. Zostając matkami po raz drugi, kobiety narażają się na astronomiczną grzywnę lub zmuszane są do aborcji” – informuje organizacja założona przez uczestniczkę studenckich protestów na Placu Tiananmen w 1989. Chińska polityka jednego dziecka została wprowadzona w 1978 roku przez Denga Xiao-Pinga.

    • Cicho siedź stereotypiarzu albo pisz do Wyborczej bo styl podobny. Pojęcia nie masz o reformach z 78. Deng i reszta powinni dostać Nobla z ekonomii albo pokojowego za to co zrobili.:) Język polskich mediów też jest propagandowy i 40 milionów ludzi musi czytać brednie dziennikarzy, którzy przetłumaczyć tekstów po angielsku nie potrafią. Do tego podniecają się zachodnimi mediami, których stosunek do Chin idzie w parze ze stanowiskami rządów i dyplomacji.

      Lepiej napisz ile osób umiera w Polsce w kolejkach do lekarza!
      Chętnie usłyszę odpiedzi na pytania:
      1. Co to jest „propagandówka”?
      2. Co znaczy masowo?
      3. Można przechodzić niedosłownie?
      4. Kto zmusza do tych aborcji?

      Atak na CSPA anty-chińskich środowisk polskich mediów? Wygląda na robotę niedouczonych dziennikarzy, którzy zaczęli pisać o Chinach pod pseudonimami (mak=Maria Kruczkowska?) bo mają obawy wizowe. Hej

    • Zastanawia mnie, kto nakręcił ten przerażający film i dlaczego sam nie ruszył na pomoc dziecku. Druga sprawa: skoro Chiny są tak izolowanym krajem, to jak kongresman z USA zebrał te dane. Czy to nie jest czasem, jak z mitycznymi 60 tysiącami zamordowanych przez Securitate, o których trąbiły zachodnie media w grudniu 1989? Kto ślepo wierzy we wszystko, co piszą media, zamiast użyć własnego rozumu, ten nieświadomie robi sam z siebie idiotę.
      „Skrajna znieczulica chińskiego społeczeństwa”… Tak o Chińczykach i w ogóle o Azjatach pisały XIX-wieczne „szacowne” angielskie gazety. W tym samym czasie Anglicy masowo wywozili zboże z głodującej Irlandii niczym 8 dekad później Stalin z Ukrainy. A co tam: ważne, żeby zarobić, a że iluś tam „papistów” przy okazji pójdzie do ziemi – kogo to obchodzi?…
      Ktoś powie: no, ale to było 160 lat temu, od tego czasu Zachód się zmienił. To prawda, nikt już nie wysyła do Australii czy Gujany za kradzież bochenka chleba. Ale do społecznej nirwany daleko. W cywilizowanej Szwecji dziecko przyszło do szkoły w poplamionym ubranku. Po paru dniach w domu pojawił się pracownik socjalny. Pogadał kilka minut, stwierdził, że matka ehm, tzn. opiekunka (w Szwecji oficjalnie nie używa się słów „matka” ani „ojciec”) jest „dziwna”, „robi wrażenie nieobecnej”. To wystarczyło, by matkę pozbawić praw rodzicielskich. Na nic płacze, protesty, dziecko w majestacie prawa odebrało dwóch mundurowych. Inna scenka ze Szwecji, sprzed kilkunastu lat: dwóch młokosów w autobusie bije pasażera, kopią go, znieważają. Znikąd ani słowa protestu. Cała reszta patrzy w okno lub w gazety. Reaguje tylko dwóch mężczyzn, którzy okazują się być cudzoziemcami – Finami. Nieświadomi „postępowych” szwedzkich przepisów Finowie dają wycisk bandytom, uwalniając nieszczęśnika z opresji, po czym… krótko po wyjściu z autobusu zostają aresztowani za napad i pobicie. Żeby było śmieszniej, prawdziwi prxestępcy zostają zwolnieni, tłumacząc, że bity przez nich pasażer ich sprowokował swoim zachowaniem, że w ogóle to sfrustrowani, bo źle im się żyje. Szwedzkie sądy zwykle są wrażliwe na takie gadki. Nazajutrz w lokalnej gazecie okazuje się pełen oburzenia news o Finach, którzy przyjechali do Szwecji rozrabiać…
      Inna sytuacja. Kilka lat temu „Przekrój” napisał, że w Japonii, a konkretnie w Osace, dosłownie tysiące ludzi mijały codziennie rozkładającego się trupa bezdomnego mężczyzny. Przez jakieś trzy miesiące… Ponieważ nieboszczyk leżał w śpiworze, przechodnie może myśleli, że bezdomny zwyczajnie sobie śpi, a fetor najwyraźniej brali za efekt braku higieny…
      W różnych społeczeństwach można znaleźć wypadki świadczące o znieczulicy. Ale najwyraźniej nagłaśniane są wypadki w jednych krajach (Chiny, Rosja, Iran) a pomijane w innych (Izrael, kraje zachodnie, np. wspomniana Szwecja). Czasem już nie daje się ich trzymać w tajemnicy, jak mordy na setkach kobiet, dokonane w Meksyku tuż przy granicy z USA – tu istnieją poszlaki wskazujące na to że pozyskane z nich organy były „eksportowane” do USA. Czasem też pojawi się na moment jakiś kompromitujący film. Np. dwa lata temu w Niemczech zawrzało po emisji w kilku stacjach telewizyjnych filmiku o izraelskich wycieczkach organizowanych w celu oglądania jak dzielna izraelska armia pacyfikuje „palestyńską hołotę”. Reakcje w samym Izraelu były różne: od zaprzeczania poprzez niedowierzanie aż do oburzenia i poczucia wstydu. I takie postawy zapewne są też obecne w Chinach po wspomnianym wypadku z udziałem dziewczynki.

  • O tym trzeba pisac a nie promowac propagandowke!
    Światowe media wyemitowały przerażający film z Chin. Dwuletnia dziewczynka Yue Yue została w ciągu kilku minut dwukrotnie przejechana przez samochód. Żaden kierowca się nie zatrzymał, również przypadkowi przechodnie nie reagowali na ciężko ranne dziecko leżące na ulicy. Czy jest to przykład kompletnej dehumanizacji współczesnego człowieka czy może problem Chin, gdzie masowo morduje się dziewczynki?ajbardziej przerażające było jednak to, że leżące dziecko nie wzbudziło niczyjego zainteresowania. Przechodnie dosłownie przechodzili nad Yue. Obok krwawiącego dziecka przejechał skutek. Natomiast matka z małym dzieckiem na rękach uciekła na widok konającej Yue. Również właściciele pobliskich stoisk zignorowali tragedię. Dopiero zbierająca odpadki starsza kobieta podniosła alarm. Film oburzył chińską „opinię publiczną”. Jednak agencje donoszą, że mała Yue Yue po „bohaterskich staraniach lekarzy” ( język propagandowy jest mocno obecny w chińskim społeczeństwie) jest już w stabilnym stanie i nie nic nie zagraża jej życiu. Miasto Fishan uhonorowało w końcu kobietę, która uratowała dziecko nagrodą 10 tys. yuanów (1570 dolarów), również wielu ludzi i firm spieszy z nagrodami, jak również materialna pomocą dla rodziny pokrzywdzonego dziecka.

    Film pokazuje skrajną znieczulicę chińskiego społeczeństwa.

Pozostaw odpowiedź