BLOGOSFERA

„YY”: Varanasi – wieczne miasto Indii

Barwne kzaklinacz-wezyolorami kobiecych sari, hałaśliwe, brudne, zachwycające baśniową architekturą, uduchowione, bogate i niewyobrażalnie biedne. Indie. Nikogo nie pozostawiają obojętnym. Można je pokochać lub znienawidzić. Dla tych, którzy potrafią otrząsnąć się z kulturowego szoku i zaakceptować rzeczywistość taką jaka jest, z jej skrajnie odmienną kulturą i zwyczajami , stają się miłością życia.

Aby najpełniej odczuć niezwykłość Indii koniecznie należy odwiedzić Varanasi. Varanasi to miejsce nieuchronnego i oszałamiającego zderzenia z religijnością mieszkańców tego kraju. To najświętsze spośród Siedmiu Świętych Miast hinduizmu. Każdy wierny powinien odwiedzić je przynajmniej raz w życiu, stąd miasto nieustannie pełne jest pielgrzymów. Tłumy pielgrzymów, medytujący sadhu  oraz ci, którzy przyjechali by tutaj umrzeć i wyzwolić się z łańcucha kolejnych wcieleń tworzą atmosferę tego miejsca.

Przepływający przez Varanasi Ganges to dla Hindusów święta rzeka, uosabiająca boginię Ganga, spływającą wiecznie ze szczytów Himalajów, przez splątane włosy Śiwy. Sprowadzenie Gangesu tłumaczy jeden z hinduskich mitów.  Otóż ukrywające się na dnie oceanu demony wprowadziły chaos we wszechświecie, bogowie postanowili  położyć temu kres. Z pomocą przyszedł im świątobliwy mąż Agastji, który wypił całą wodę z oceanu dzięki czemu bogowie mogli pokonać demony w walce. Zbiornik wody pozostał jednak pusty, wszędzie zapanowała susza. Ziemscy władcy żarliwą ascezą, ofiarami i modlitwą wyprosili u Śiwy zesłanie wody. Ponieważ ciężar rzeki mógłby rozbić ziemię bóg przyjął Ganges w swoje włosy. Od tej pory święta rzeka całym swoim ciężarem spada na głowę Śiwy, spływa po jego ciele i użyźnia ziemię, utrzymując ludność Indii przy życiu.

Ganges nie tylko ułatwia materialny byt uprawiającym ziemię rolnikom. Jego wody zapewniają mieszkańcom Indii głębokie mistyczne doznania. Święta rzeka ma moc oczyszczającą, zmywa brud ciała i ducha. Zanurzenie się w niej jest tym samym, co ponowne czyste i wolne od grzechu narodziny. Kąpiel w Gangesie oznacza oczyszczenie się z karmana dawnych wcieleń i obecnego życia oraz przygotowanie do śmierci i odrodzenia. Śmierć w świętym mieście Varanasi daje największą szansę na doświadczenie mokszy czyli wyzwolenia się z łańcucha kolejnych wcieleń.

W przeszłości Varanasi znane było jako Kashi (Kaśi) i Benares. Obecnie powrócono do nazwy, oznaczającej miejsce pomiędzy dwoma rzekami Varuną i Assi. Historia miasta sięga blisko 3 tys. lat. Mark Twain napisał ”Benares jest starsze niż historia, starsze niż tradycja, starsze nawet niż legenda-dwakroć starsze niż wszystkie one razem wzięte”. Mimo, iż Stare Miasto bardzo ucierpiało m.in. w wyniku muzułmańskich najazdów a niewiele budynków ma więcej niż 200 lat, w Varanasi czuje się atmosferę przeszłości. Doświadcza się jej w wąskich, brudnych uliczkach, zatłoczonych pielgrzymami i krowami oraz patrząc od strony rzeki na okazałe pałace i ghaty.

To właśnie ghaty czyli kamienne schody prowadzące do rzeki i umożliwiające rytualne ablucje zw. pudźa, robią największe wrażenie na zwiedzających. Pełno tu pielgrzymów, kapłanów, guru, handlarzy i naciągaczy. W mieście jest blisko 100 ghatów. Warto podziwiać je od strony rzeki wynajmując łódź i wypływając w rejs wczesnym rankiem lub późnym popołudniem. Najlepszym miejscem rozpoczęcia podróży jest Dasaswamedh Ghat, stąd należy skierować się w górę rzeki do Assi Ghat, jednego z najdalej położonych ghatów. Najlepiej wyprawę zakończyć przy Manikarnika Ghat. Varanasi to miasto niezwykłe, należy poświęcić mu trochę czasu i nie dać się namówić na pośpieszny, krótki rejs. Rozpoczynając zwiedzanie przy Assi Ghat mamy możliwość przyjrzenia się najważniejszym ghatom Varanasi.  Tuż obok niego położony jest Tulsi Ghat, następnie Bachraj, Shivala, Hanuman i Dandi Ghat. Kolejny za nim Harishchandra (Hariśćandra) Ghat jest jednym z najstarszych w mieście i służy do kremacji zmarłych, jednak jest rzadko używany. Dalej znajdują się: Kedar Ghat, Mansarowar,  Man Mandir Ghat, następnie miejsce rozpoczęcia rejsu czyli Dasaswamedh Ghat, za nim Jalsain (Dźalsajn) Ghat gdzie poddaje się kremacji zwłoki. Przylega do niego Manikarnika Ghat, najświętszy ze wszystkich, wybudowany w  miejscu gdzie Śiwa wykopał sadzawkę, by znaleźć kolczyk Parwati. Każdy wyznawca hinduizmu pragnie być spopielony właśnie tutaj. Jedynie najbardziej zasłużone rodziny mogą kremować swoich zmarłych na znajdującej się na terenie ghatu płycie Charanpaduka(Ćaranpaduka), na której widnieje odcisk stóp Wisznu.

Pogrzeby na Manikarnika to codzienny widok. Zwłoki umieszczone na bambusowych noszach, owinięte w biały całun, niesione są uliczkami miasta w stronę rzeki.  Zwiastunem zbliżającej się procesji pogrzebowej  są  okrzyki oraz rytmiczne dźwięki instrumentów. Przed spaleniem ciało zmarłego zanurzane jest w wodach Gangesu. Przy zwłokach pracują osoby z kasty nietykalnych. Przed spopieleniem zwłoki waży się na specjalnej wadze, a następnie dokładnie wylicza ilość drewna. Dzień i noc na stanowiskach kremacyjnych płonie ogień. Można przyglądać się tym ceremoniom ale ze względu na szacunek wobec zmarłych i ich rodzin nie należy robić zdjęć.

Wspomniana ceremonia nie dotyczy wszystkich zmarłych. Jest pięć kategorii ludzi, których nie wolno kremować na ghatach, ich ciała porzuca się rzece, są to: trędowaci, dzieci, kobiety ciężarne, bramini i ukąszeni przez kobrę królewską.

Chociaż największą atrakcją Varanasi są ghaty, nie należy zapominać, że miasto Śiwy nazywane jest również miastem świątyń. Wyznawcy Śiwy tłumnie przybywają do jednej z największych świątyń poświęconych temu bóstwu, zwanej Złotą świątyni Vishwanathy ( Wiśwanatha). Świątynię Durgi, jednego z wcieleń małżonki Śiwy, Parwati upodobały sobie małpy, stąd jej nazwa Świątynia Małp.

Varanasi to kwintesencja odmienności kulturowej, jaką proponują nam Indie. To test dla naszej umiejętności zaakceptowania innego rodzaju mentalności i duchowości.

Gdy wieczorem zelżeje upał i zgiełk a na Gangesie wśród wianków z aksamitek, zamigocą płomyki puszczonych na wodę lampek łatwiej nam będzie ulec mistycznej atmosferze miasta i pokochać Indie.

Artykuł został opublikowany na portalu yallatalla.pl, jego autorem jest Marta Wójciak.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
„YY”: Varanasi – wieczne miasto Indii Reviewed by on 13 maja 2010 .

Barwne kolorami kobiecych sari, hałaśliwe, brudne, zachwycające baśniową architekturą, uduchowione, bogate i niewyobrażalnie biedne. Indie. Nikogo nie pozostawiają obojętnym. Można je pokochać lub znienawidzić. Dla tych, którzy potrafią otrząsnąć się z kulturowego szoku i zaakceptować rzeczywistość taką jaka jest, z jej skrajnie odmienną kulturą i zwyczajami , stają się miłością życia. Aby najpełniej odczuć niezwykłość

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź