Japonia,Polecane

Wyzwania nowego premiera Japonii – Przegląd prasy japońskiej 22.08 – 05.09. 2011

W dzisiejszym przeglądzie japońskich dzienników Mainichi, Yomiuri i Asahi sporo miejsca poświęcam zmianom politycznym na najwyższych szczeblach władzy, bo rzeczywiście ostatnio media przeznaczały im bardzo dużo uwagi. Yoshihiko Noda został nowym premierem Japonii i będzie kontynuował odbudowę kraju. TEPCO podało konkretne informacje dotyczące odszkodowań, a w świecie biznesu szykuje się współpraca gigantów elektroniki. Zapraszam do lektury.

Chyba jednym z najbardziej istotnych wydarzeń ostatnich dwóch tygodni były wybory nowego premiera Japonii. Jak pamiętamy, były premier Naoto Kan postawił trzy warunki swojego odejścia. Ustawa o dodatkowym budżecie, o promocji odnawialnych źródeł energii i o rządowych obligacjach zostały uchwalone i premier złożył rezygnację z urzędu. 29 sierpnia rządząca Partia Demokratyczna przeprowadziła wewnętrzne wybory na nowego lidera partii, który według zwyczaju jest kandydatem na premiera. W mediach pojawiały się różne nazwiska i różna liczba kandydatów, ale ostatecznie wystartowała ich piątka. Mimo sondaży, które wskazywały na poparcie Maehary Seiji –  byłego Ministra Spraw Zagranicznych[1], zwycięstwo odniósł Yoshihiko Noda – Minister Finansów. [2] Wyzwania nowego premiera to z pewnością kontynuacja odbudowy kraju po trzęsieniu ziemi i tsunami z 11 marca, ale Mainichi wskazuje też na inne sprawy, na które powinien zwrócić nowy premier Noda. Jednym z najważniejszych zadań jest stabilizacja polityki zagranicznej, która została zaniedbana w natłoku spraw związanych z odbudową po marcowej katastrofie. Nie można pozwolić, aby wybory nowego lidera były skierowane tylko na własne polityczne podwórko, piszą redaktorzy Mainichi. W międzyczasie inne kraje podejmują aktywne i przenikliwe działania na polu dyplomatycznym. Jako przykład gazeta podaje wizytę amerykańskiego wiceprezydenta Joe Bidena w Chinach i w Japonii. W Chinach wizyta trwała aż sześć dni a w Japonii dwa. Ponadto, w ciągu dwóch lat odkąd DPJ jest u władzy, rząd zbagatelizował wagę kontynuacji i „spartaczył” całą dyplomację przedkładając najpierw wątpliwe idee. [3]

Ze sposobu przeprowadzenia wyborów  negatywne opinie wyraziło 22 z 47 prefektur w sondzie Yomiuri. Padały stwierdzenia, że jeden dzień debaty to o wiele za mało, że trudno było podczas debaty kandydatów zauważyć różnice między nimi, że nie brano pod uwagę opinii lokalnych władz. [4]

Co do liczby premierów w ostatnich latach pogubiła się Victoria Nuland, rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu, która na pytanie reportera , który to już premier Japonii z trudem tłumiła chichot i miała problem z odpowiedzią na pytanie.[5]

Przed wyborami Mainichi pisało, że żaden z kandydujących polityków zdaje się mieć wystarczająco siły, aby przewodzić krajowi. Kim jest więc Yoshiko Noda, człowiek, który teraz ma przewodzić Japonii w tym bardzo trudnym czasie?

Mainichi pisze o Nodzie jako o polityku centrowym, nie wykazywał do tej pory zbyt wielkiej inicjatywy politycznej nie ma konkretnej wizji politycznej, ale z drugiej strony Japonia potrzebuje teraz harmonii i pojednania a nie agresji i opozycji. [6] Asahi z kolei podkreśla, że Noda staje w obliczu spuścizny problemów pozostawionych po swoim poprzedniku, których rozwiązanie może być trudne ze względu opór nie tylko opozycji, ale i samych polityków DPJ. Jednym z najbliższych wyzwań będzie podniesienie podatków jak i decyzja czy wznowić prace elektrowni, będących pod regularnymi inspekcjami.[7] Yomiuri zaś ujawniło 4 września, że w latach 2001 – 2003 Noda przyjął około 160 000 jenów darowizny na cele polityczne od Koreańczyka rezydującego w Japonii. Fundusz Nody  – Mirai Kurabu otrzymał 158 000 jenów od mężczyzny zajmującego się nieruchomościami w Funabashi w prefekturze Chiba. Mężczyzna wpłacił datek pod japońskim nazwiskiem i prawdopodobnie Noda nie zauważył tego.[8]

Odchodząc nieco od tematów ściśle politycznych, TEPCO ogłosiło też konkretne kwoty odszkodowań dla poszkodowanych w wyniku katastrofy w Fukushimie. 120 000 tysięcy jenów miesięcznie za szkody psychiczne, zwrot utraconej pensji a dla firm za straty gospodarcze to tylko niektóre koszta jakie zostaną zwrócone mieszkańcom Fukushimy. TEPCO szacuje, że około 400 000 – 500 000 tysięcy gospodarstw domowych zostanie objętych odszkodowaniami. [9]

Mieszkańcy Fukushimy mieszkający 3km od elektrowni odwiedzili po raz pierwszy opuszczone domostwa. 117 osób z 64 domostw pojechało razem do swoich domów w Futemie. „Cieszę się, że możemy na chwilę wrócić do naszych domów, ale jeśli jest to miejsce, do którego nigdy nie będziemy mogli wrócić, chcę aby rząd powiedział to jasno” mówił 38-letni Michiyo Sukuzki. [10]

Niektórzy rodzice małych dzieci są jednak zaniepokojeni perspektywą powrotu do domów leżących niedaleko elektrowni i strefy zagrożenia promieniowaniem. Tak jest z rodzicami z miasta Hirono, którzy chcą chronić zdrowie swoich dzieci. Zaledwie 300 mieszkańców z 5500 tysięcznej populacji pozostaje w Hirono. W większości są to ludzie starsi, którzy prowadzą sklepy i restauracje dla ludzi pracujących nad stabilizacją elektrowni.[11]

Strach przed promieniowaniem sięga również Tokio, gdzie w części szkół zakazuje się używania piaskownicy bądź wymienia się w nich piasek na nowy. Wprawdzie żadnych rządowych regulacji co do poziomu radioaktywności w piaskownicach nie ma (!), ale lokalne społeczności na własną rękę sprawdzały piaskownice i stwierdzili, że w niektórych miejscach promieniowanie jest zbyt duże. [12]

I chociaż rząd nie ustalił jeszcze normy dla poziomu radioaktywności w szkolnych piaskownicach, to przeznaczył część budżetu na douczenie nauczycieli o promieniowaniu. Takie warsztaty były organizowane w ramach seminariów, w których nauczyciele muszą uczestniczyć, aby odnowić swoją licencję. „Teraz, dzięki warsztatom dobrze rozumiem radioaktywność” stwierdził Hiroyuki Okada nauczyciel ze szkoły średniej. [13]

Giganci japońskiej elektroniki łączą siły, aby przeciwstawić się zagranicznej konkurencji z Korei Południowej i Tajwanu. Toshiba, Hitachi i Sony chcą wspólnie wyprodukować średniej wielkości wyświetlacz LCD. Przedsięwzięcie będzie częściowo finansowane Innovation Network Corporation in Japan, prywatno – państwowy fundusz ustanowiony w 2009, aby wspierać przedsięwzięcia biznesowe produktów następnej generacji. Japonia przoduje w rynku wyświetlaczy LCD, ale rywale z Korei i Tajwanu nie śpią. Ponadto zapotrzebowanie na takie wyświetlacze wzrosło gwałtownie na całym świecie po upowszechnieniu się smartfonów. [14]

Giganci łączą się w biznesie a i w archeologii japońskiej gigantyczne odkrycia. W Itoman na Okinawie archeolodzy znaleźli kość przedramienia sprzed 3000 – 4000 lat z okresu Jomon. Nie byłoby w tym odkryciu może niczego tak nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że kość należała do mężczyzny o wzroście 169 cm. W tym czasie przeciętny wzrost mężczyzny wynosił około 158cm.[15]

W Japonii szaleje 12 w tym roku tajfun. W niedzielę 4 września uderzył w zachodnią Japonię zabijając 27 osób a 51 pozostawiając zaginionych. Agencja Kyodo News donosi, że to najsilniejszy tajfun od 2004 roku. Tajfun spowodował osuwiska ziemi ze wzgórz w regionie Kansai w prefekturach Wakayama i Nara. [16] W Japonii jesień to pora tajfunów i obfitych deszczy, po której nadchodzi piękna słoneczna jesień.

 


Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wyzwania nowego premiera Japonii – Przegląd prasy japońskiej 22.08 – 05.09. 2011 Reviewed by on 6 września 2011 .

W dzisiejszym przeglądzie japońskich dzienników Mainichi, Yomiuri i Asahi sporo miejsca poświęcam zmianom politycznym na najwyższych szczeblach władzy, bo rzeczywiście ostatnio media przeznaczały im bardzo dużo uwagi. Yoshihiko Noda został nowym premierem Japonii i będzie kontynuował odbudowę kraju. TEPCO podało konkretne informacje dotyczące odszkodowań, a w świecie biznesu szykuje się współpraca gigantów elektroniki. Zapraszam do

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Drobna literówka Asiu. Napisałaś, że „117 osób z 64 domostw pojechało razem do swoich domów w Futemie”, a powinno być „Futabie”. Podobno mieszkał tam ktoś o polskich korzeniach. Takie dochodziły mnie głosy. Żałuję, iż mieszkając w prefekturze Fukushima nie sprawdziłem tego dokładnie. Może jeszcze nic straconego, bo zamierzam wkrótce zacząć zgłębiać temat marcowej katastrofy. Straciłem wówczas trochę dobytku, nie mówiąc o śmierci kilku moich znajomych. Na szczęście moja rodzina się uratowała, ale życie na wschodnim wybrzeżu regionu Tohoku wciąż nie jest łatwe. W niektórych rejonach całkowicie rozpadły się więzy między sąsiadami. Niektórzy wyemigrowali do innych prefektur, inni muszą mieszkać w tymczasowych budynkach o wielkości jednego pokoju. Ludzie mają dylematy wyjechać, czy zostać? A jeśli wyjechać to co np. będzie z grobami przodków, którzy spoczywają od pokoleń na wschodnim wybrzeżu? Trudne życiowe decyzje, tym bardziej, że w dużej mierze dotyczą ludzi starszych, mocno związanych z Fukushimą i innymi prefekturami dotkniętymi tsunami.

Pozostaw odpowiedź