Artykuły,Publicystyka,Top news,Wywiady

Wywiad z Tomaszem Kamińskim, autorem książki „Pieniądze w służbie dyplomacji. Państwowe fundusze majątkowe jako narzędzie polityki zagranicznej”

Zapraszamy do lektury wywiadu z Tomaszem Kamińskim, autorem najnowszej książki „Państwowe fundusze majątkowe jako narzędzie polityki zagranicznej”, o której pisaliśmy już TU.

 

Patrycja Pendrakowska (CSPA): Pana najnowsza książka dotyczy państwowych funduszy majątkowych (PMF-ów) i ich roli w światowej dyplomacji. Dlaczego ten wątek jest często pomijany przez ekspertów zajmujących się stosunkami międzynarodowymi?

Tomasz Kamiński: Faktycznie działalność państwowych funduszy majątkowych często pozostaje w cieniu, umyka uwadze mediów, opinii publicznej, a często także naukowców i analityków zajmujących się stosunkami międzynarodowymi. Wynika to z faktu, że te instytucje działają często w sposób bardzo mało przejrzysty, wręcz ukrywając swoje inwestycje. Państwowe fundusze majątkowe to fundusze inwestycyjne kontrolowane przez rząd i inwestujące swój kapitał zgodnie z interesami i celami swojego państwowego sponsora. Nie zawsze państwa chcą się tymi działaniami chwalić.

Czy którykolwiek z PMF-ów, o których pisze Pan w swojej książce ma bezpośredni wpływ na sytuację w Polsce?

Oczywiście, że tak, choć rynki kapitałowe krajów Europy Środkowej i Wschodniej są dosyć mało atrakcyjne dla funduszy. Najmocniej obecny w regionie jest fundusz norweski. Jak wykazaliśmy z moim zespołem w poprzedniej książce (mowa o „Political Players? Sovereign Wealth Funds’ Investments in Central and Eastern Europe” dostępnej do ściągnięcia za darmo tutaj), sytuacja może się dynamicznie zmienić i nie zwalnia nas to z obowiązku  analizowania potencjalnych zagrożeń związanych z inwestycjami PFM. Jako instytucje państwowe oprócz szukania zysku mogą realizować one również agendę polityczną swojego właściciela.

Jaka jest różnica między sposobami działania rosyjskich i chińskich PMF-ów?

Różnica jest przede wszystkich w skali możliwości. Rosyjskie fundusze są relatywnie niewielkie, natomiast chińskie należą do największych na świecie. Sprawia to, że Pekin za ich pomocą może realizować szeroki zestaw celów swojej polityki zagranicznej. Dokładnie opisuje w książce jak Chińczycy używają funduszy do zwykłego przekupstwa, czyli tzw. „dyplomacji czekowej”, do wywierania presji na inne kraje poprzez obietnice inwestycji lub groźby wycofania kapitału, przejmują udziały w firmach o strategicznym znaczeniu, czy też budują pozytywny wizerunek kraju. Tak było na przykład w czasie kryzysu finansowego, gdy szef chińskiego funduszu podróżował po Europie i jak „rycerz na białym koniu” obiecywał ratunek będącym na skraju bankructwa państwom.

Rosjanie mają znacznie mniej możliwości, bo kryzys gospodarczy w tym kraju wzmocniony jeszcze przed spadek cen surowców i sankcje sprawił, że środki z funduszy majątkowych zostały w dużej mierze poświęcone na zasypywanie dziury budżetowej. Choć w kluczowym momencie rosyjsko-ukraińskiego sporu w 2014 roku to właśnie fundusz majątkowy posłużył Kremlowi do wywołania presji na Ukrainę i odwiedzenia jej od podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE w zamian za wykup obligacji. Efektem tego był Majdan i obalenie rządu Janukowycza.

Które PMF-y w Europie są najsilniejsze i jaki mają wpływ na politykę Unii Europejskiej?

Największy jest zdecydowanie fundusz norweski, za nim fundusze chińskie i te należące do krajów z Zatoki Perskiej. Działania zagranicznych funduszy oraz kontrolowanych przez państwa firm od lat wywołuje rosnące zaniepokojenie w Europie. Skutkiem tego jest wprowadzany właśnie przez Unię Europejską tzw. mechanizm screeningowy, czyli system monitorowania inwestycji zagranicznych pod kątem potencjalnych zagrożeń z nimi związanych.

Najciekawszy jest chyba wpływ funduszu norweskiego. Jest on jednym z najbardziej wpływowych inwestorów instytucjonalnych na świecie, gdyż posiada średnio, w wymiarze globalnym, ok. 1,3% każdej notowanej na giełdzie spółki! Wielkość, co zrozumiałe, przekłada się również na oddziaływanie. Decyzje inwestycyjne Norwegów są uważnie śledzone i wielu innych inwestorów je naśladuje. To znaczy, że jeśli Norwegowie ogłaszają wycofanie się z jakiejś spółki, to wiąże się z tym często rychłe odejście również innych udziałowców.

Czy widzi Pan tendencję wzrostową we wpływie PMFów na sytuację na świecie?

PFMy są ważnymi aktorami na globalnym rynku kapitałowym, choć nie należy też przeceniać ich wielkości – stanowią około 10% procent wartości całego globalnego rynku kapitałowego. Ich siła jednak gwałtownie rośnie. Łączny majątek funduszy majątkowych szacowany był w styczniu 2008 roku na 1,9-2,9 bilionów dolarów, a obecnie już na 8 bilionów. Jeśli to imponujące tempo wzrostu wartości aktywów funduszy utrzyma się, to musimy liczyć się z możliwością, że w ciągu kilku kolejnych lat ich znaczenie istotnie wzrośnie. Również to polityczne, gdyż, powtórzmy, państwowe fundusze majątkowe oprócz zarabiania pieniędzy służą też jako narzędzia polityki zagranicznej.

 

Udostępnij:
  • 23
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    23
    Udostępnienia
Wywiad z Tomaszem Kamińskim, autorem książki „Pieniądze w służbie dyplomacji. Państwowe fundusze majątkowe jako narzędzie polityki zagranicznej” Reviewed by on 2 października 2018 .

Zapraszamy do lektury wywiadu z Tomaszem Kamińskim, autorem najnowszej książki „Państwowe fundusze majątkowe jako narzędzie polityki zagranicznej”, o której pisaliśmy już TU.   Patrycja Pendrakowska (CSPA): Pana najnowsza książka dotyczy państwowych funduszy majątkowych (PMF-ów) i ich roli w światowej dyplomacji. Dlaczego ten wątek jest często pomijany przez ekspertów zajmujących się stosunkami międzynarodowymi? Tomasz Kamiński: Faktycznie

Udostępnij:
  • 23
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    23
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź