Japonia news,Spotkania CSPA,Wydarzenia i zapowiedzi

Wywiad z Hiroshi Kaneko o japońskiej gospodarce

IMG_393530 listopada 2010 r. w Instytucie Sobieskiego odbyło się zorganizowane przez CSPA spotkanie z Blanką Gołębiowską i Hiroshi Kaneko*, dotyczące japońskiego kapitalizmu klanowego. Japońska gospodarka była także motywem przewodnim wywiadu, który przeprowadziliśmy z  Panem Kaneko. Serdecznie zapraszamy do lektury.

CSPA: Jakie czynniki przyczyniły się do spektakularnego sukcesu gospodarczego Japonii po II wojnie światowej?

Hiroshi Kaneko: Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym krótko omówić ogólną sytuację japońskiego przemysłu przed wojną. Japonia porzuciła politykę izolacji po restauracji Meiji w 1868 r. i brała udział w dwóch wojnach mających kluczowe znaczenie dla wytworzenia własnego przemysłu, czyli w wojnie chińsko-japońskiej (1894-95) oraz w wojnie rosyjsko-japońskiej (1904-05). Z powodu tych dwóch wojen, Japonii udało się zakończyć etap rewolucji przemysłowej i zbudować, choć jeszcze w małej skali, własny przemysł ciężki oraz zbrojeniowy. Jednakże w latach 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku dominującą pozycję w podaży przemysłowej przejął przemysł lekki, przede wszystkim przemysł tekstylny.  Mimo to nadal ok. 50% Japończyków zajmowało się rolnictwem.

Pomimo tego, że większość japońskich miast i infrastruktura przemysłowa została totalnie zniszczona w czasie II wojny światowej, gospodarka japońska szybko się rozwijała. Jest kilka czynników, które mogą wyjaśnić ten niepowtarzalny sukces. Są to między innymi pomoc gospodarcza Stanów Zjednoczonych po wojnie oraz  powstały nagle  duży popyt  na zbrojenia po wybuchu wojny koreańskiej (1950-53). Jednak chciałbym przedstawiać inne, często  pomijane czynniki wynikające z mentalności narodu japońskiego. Jak wskazałem powyżej, przed wojną ok. połowa ludności  kraju zajmowała się rolnictwem. Przeciętny japoński Kowalski uprawiał głównie ryż na wsi. A uprawa ryżu jest oparta na zbiorowej pracy, w której harmonizacja i kooperacja pomiędzy członkami danej wspólnoty jest konieczna.  Z niej wypływa silny japoński kolektywizm, który stał się źródłem szybkiej industrializacji kraju szczególnie po wojnie. Duża pracowitość, która była postrzegana jako norma społeczna, nie  dawała się łatwo pogodzić z  życiem rodzinnym. Japońscy ojcowie pracowali aż do białego rana, jeżeli tylko pracodawcy tego wymagali. Takie bezkompromisowe poświęcenie swojego prywatnego życia dla interesu wspólnego, czyli dla interesu korporacji, też mogłoby być wyjaśnione na podstawie mentalności Japończyków jako narodu „uprawiającego ryż”.

Tego typu lojalność była też widoczna w relacjach pionowych. Japońskie duże korporacje przemysłowe, często założone przed wojną, stopniowo tworzyły silne związki z małymi poddostawcami (tzw. keiretsu). Rozwój sieci keiretsu można obserwować nawet we współczesnej Polsce. Dobrym przykładem jest województwo dolnośląskie, gdzie aż do 2000 r. nie istniała żadna fabryka z inwestorem japońskim. Jednak od  powstania zakładu Toyoty do dnia dzisiejszego wybudowano w województwie  kilkanaście fabryk z kapitałem japońskim.

Drugim ważnym elementem, który pozwolił Japonii osiągnąć szybki rozwój po wojnie, była ścisła współpraca między rządem a wielkimi korporacjami. Rząd japoński, szczególnie Ministerstwo Gospodarki i Handlu Zagranicznego opracowało skuteczny plan strategicznego rozwoju przemysłu, m.in. przemysłu samochodowego. Pod kierownictwem rządu duże prywatne banki udzieliły wielkim korporacjom długookresowych pożyczek z niskim oprocentowaniem.

Kolejnym istotnym czynnikiem były stosunki między kierownictwem przedsiębiorstw a robotnikami. W przeciwieństwie do państw Zachodu, w Japonii relacja między związkami zawodowymi a pracodawcami jest oparta na współpracy, ponieważ dla japońskich pracowników, wspólny rozwój z własną firmą (kaisha) był najważniejszym celem działania.

Na japoński sukces gospodarczy wpłynęła także silna konkurencja w społeczeństwie, która zaczyna się już w dzieciństwie.  Nawet uczniowie  podstawówek po szkole uczęszczają na lekcje dodatkowe – prywatne kursy (tzw. „juku”), aby pogłębiać wiedzę o przedmiotach szkolnych, grać na pianinie lub skrzypcach albo  uprawiać jakiś sport. Konkurencja trwa aż do egzaminu wstępnego na dobrą uczelnię.

Podsumowując: na spektakularny  sukces gospodarczy Japonii po II wojnie światowej złożyły się: kolektywizm, lojalność wobec pracodawców i związana z nią pracowitość, trójstronna współpraca pomiędzy Rządem, Korporacją a Związkowcami i silna konkurencja w społeczeństwie.

Jakie są przyczyny obecnego, blisko 20-letniego kryzysu gospodarczego Japonii?

Bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia kryzysu gospodarczego był gwałtowny spadek cen ziemi oraz akcji notowanych na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (TSE) w 1991 r. po prawie dziesięcioletnim okresie  szalonych spekulacji. Jednak nie był to powód długotrwałej stagnacji japońskiej gospodarki, ponieważ, jak Państwo świetnie wiedzą, hossa i bessa to zjawiska stale następujące po sobie na rynku finansowym.

Przyczyna leżała w strukturze japońskiej gospodarki. Jak omówiłem powyżej, te elementy japońskiej gospodarki, które zapewniły jej tak wielki sukces, bardzo dobrze pasowały do masowej produkcji taśmowej odznaczającej się wysoką jakością i niskim kosztem produkcji. Jednakże w latach 80-tych ubiegłego wieku Korea Południowa, Tajwan i Chiny stały się wielką konkurencją dla Japonii i sami japońscy inwestorzy przenosili swoje zakłady do tych państw w celu uniknięcia wysokich kosztów produkcji w ojczyźnie. Chiny są teraz nazywane „fabryką świata”, ponieważ to tam właśnie przeniesiono masową produkcję taśmową.

Coraz silniejsza konkurencja cenowa głównie ze strony krajów azjatyckich powoduje deflację, czyli ciągły spadek cen oraz wynagrodzeń Japończyków i malejącą rentowność przemysłu przetwórczego w Japonii. Z Tokio do Szanghaju można się przedostać samolotem w 3 godziny. Wykorzystując tą niewielką odległość i ogromną różnicę wynagrodzeń między Japonią a Chinami, wielu inwestorów japońskich wybudowało fabryki w Chinach, gdzie wytwarzane są produkty „Made in China” z japońską marką. Japończycy sami osłabili zaplecze własnego przemysłu przez samowolną „ewakuację” produkcji do krajów azjatyckich. Opłaca się im nawet przygotowywać w Chinach zamrożone zestawy obiadowe i przesyłać je drogą lotniczą do sieci restauracji w Japonii.

Kakaku-hakai, czyli zniszczenie (ustalonego) poziomu cen było najbardziej widoczne w Japonii latach 90-tych. Warto zauważyć, że w latach 90-tych Japonia była jednym z tych krajów, w których negatywne aspekty globalizacji były bardziej widoczne niż jej pozytywne aspekty.

W celu ożywienia gospodarki rząd wyemitował obligacje i budował nową infrastrukturę, czasami zbędne mosty, autostrady lub niepotrzebne obiekty w słabo zaludnionych regionach. Faktem jest, że takie wydatki publiczne generowały nowe miejsca pracy i stymulowały popyt, szczególnie na przemysł budowlany, jednakże pozytywny efekt tej polityki był zbyt mały i ograniczony, aby zrównoważyć negatywny wpływ silnej konkurencji gospodarczej z innymi krajami Azji. Innymi słowy rząd japoński wtedy jeszcze nie miał świadomości, że ten kryzys gospodarczy jest skutkiem globalizacji i tradycyjna polityka ożywiania gospodarki, jak np. inwestycje w infrastrukturę publiczną, już nie jest dobrą receptą na niski popyt.

Co gorsza, długotrwały kryzys gospodarczy pozbawił młode pokolenie możliwości znalezienia dobrej pracy w porównaniu z poprzednikami. Brak wiary młodych ludzi w przyszłość jest powszechnym syndromem XXI wieku w Japonii. Kraj szybko się rozwijał i prawie wszystkie poprzednie pokolenia mogły oczekiwać coraz lepszego życia w aspekcie materialnym. Ludzie byli szczęśliwi, ponieważ w ich percepcji materialne osiągnięcia i własne szczęście były synonimami. Pod tym materializmem i dynamicznym rozwojem ukrywano nierówność między płciami w miejscu pracy. Teraz w Japonii kobiety nie chcą rodzić dzieci z powodu braku polityki prorodzinnej, zrozumienia ze strony społeczeństwa dla chęci łączenia macierzyństwa z pracą zawodową i braku pewności co do przyszłości.  To ostatnie zagadnienie nie jest problemem jedynie dla młodych kobiet, ale także dla młodych mężczyzn.

Jaka przyszłość czeka Kraj Kwitnącej Wiśni? Jakie środki mogłaby zastosować Japonia, by uzdrowić swoją gospodarkę? Czy Japonia zostanie definitywnie wyprzedzona przez inne kraje takie jak Chiny czy Korea Południowa?

Jak wykazałem powyżej, w latach 90-tych ubiegłego wieku oraz w pierwszej dekadzie XXI wieku, Japonia więcej straciła niż zyskała na globalizacji. Jednakże stopniowo pozycja Japonii w gospodarce światowej będzie się poprawiać, ponieważ w krajach azjatyckich oraz w innych krajach szybko rozwijających się, tzw. klasa średnia  staje się coraz liczniejsza i zaczyna konsumować japońską markę, mimo że japońskie produkty są o wiele droższe niż  ich odpowiedniki wytwarzane przez lokalnych producentów. Produkt japoński, w tym produkt rolny, jest postrzegany jako odznaczający się największą jakością i najbardziej bezpieczny z punktu widzenia norm na zawartość substancji chemicznych.

Ciekawą cechą współczesnych japońskich produktów jest połączenie jakości z unikatową koncepcją opartą na fantazji,  historii lub kulturze czego dobrym przykładem jest manga (komiksy). Jednym z takich produktów jest maskotka „Hello Kitty”, której wizerunek jest używany w akcesoriach i w reklamach. Nawet w 2005 r. Monnaie de Paris, narodowa mennica Republiki Francji wyemitowała złotą i srebrną monetę z wizerunkiem Hello Kitty. W Azji nowa moda  ma swoje źródło w Japonii, a konsumenci pozostają pod jej silnym wpływem. Turyści z krajów azjatyckich coraz częściej wybierają Japonię na cel podróży. Japońska turystyka ma różową przyszłość dzięki nowo powstającej klasie średniej w Azji.

W następnych dekadach Japonia zaczynie czerpać zyski z globalizacji. Oczywiście konkurencja z innymi krajami azjatyckimi pozostanie silna, aczkolwiek w Japonii można wytwarzać luksusowe produkty z dużą wartością dodaną.

Jak Japonia może uzdrowić gospodarkę? Rząd powinien zainwestować więcej w edukację w celu wzmocnienia innowacyjności gospodarki. Moim zdaniem mimo że w Japonii deficyt publiczny osiągnie fatalny poziom, to jeżeli tylko rząd pokaże Japończykom i całemu światu własną drogę rozwoju w XXI wieku z rozsądnym planem wydatkowania środków publicznych w celu osiągnięcia tego nowego kierunku rozwoju, to wtedy można w średnioterminowym okresie jeszcze utrzymać wysoki poziom deficytu publicznego. Deficyt publiczny zawsze może być opłacony w czasie dobrej koniunktury z powiększonego dochodu państwa z podatków. Teraz głównym zadaniem dla Japończyków i rządu jest odzyskanie pewności co do swoich umiejętności i zasygnalizowanie społeczności międzynarodowej jasnej strategii wyjścia ze stagnacji.

Japończycy, w tym ja sam, zawsze wyróżniają Japonię z „krajów azjatyckich”, mimo że faktem jest, że Japonia też jest częścią Azji. Praktycznie wszystkie kraje Azji Wschodniej oprócz Japonii były w przeszłości państwami wasalnymi Chin. Cesarz chiński uznawał obcych królów dając im złotą pieczęć,  natomiast monarchowie wysyłali do niego delegacje, które składały mu daniny. Japonia była poza tym systemem i dzięki temu w drugiej połowie XIX w.  po restauracji Meiji łatwo było jej absorbować nową wiedzę i wprowadzić system prawno-gospodarczy wzorowany na zachodnim. Jako potęga militarna Japonia okupowała dużą część Azji i uzurpowała sobie prawo do militarno-gospodarczego prymatu w regionie. Po wojnie w Chinach i w Korei Północnej do władzy doszli komuniści. Ponadto  w tamtym czasie różnica w dochodzie narodowym pomiędzy Japonią a innymi krajami azjatyckimi była dość duża.  Dlatego też Japonia nie postrzegała innych krajów azjatyckich jako równych sobie partnerów.

Jednak ten powojenny bilans gospodarczy ulega teraz szybkim zmianom. Przepaść ekonomiczna pomiędzy Japonią a innymi krajami azjatyckimi zdecydowanie się zmniejszy. Dotychczas Japonia jednostronnie inwestowała w innych państwach azjatyckich, jednakże w bliskiej przyszłości inwestorzy z sąsiednich państw będą nabywać udziały japońskich firm i staną się ich strategicznymi partnerami. Wtedy powstaną prawdopodobnie takie hybrydowe przedsiębiorstwa jak np. firma japońska z kapitałem chińskim lub koreańskim.

Im bardziej postępuje konwergencja dochodu narodowego i poziomu życia w Azji, w tym w Japonii, tym  bardziej zmieniają się ludzie i kultura oraz inwestycje między azjatyckimi partnerami. Moim zdaniem, w drugiej połowie XXI wieku w Azji powstanie Unia Azjatycka i ta Unia będzie zmierzała do wprowadzenia do obiegu wspólnej waluty.

W ostatnich latach japońskie firmy zaczęły zatrudniać wysoko wykwalifikowanych pracowników pochodzących głównie z innych państw azjatyckich. Japońskie firmy zaczęły zakładać tzw. regionalne spółki holdingowe (chiiki-tookatsu-gaisha) w strategicznie ważnych miejscach na całym świecie. Dotychczas zarządzanie firm japońskich było dość scentralizowane. Firmy-córki za granicą tylko wykonywały decyzje podjęte przez centralę. Cel stworzenia regionalnej spółki holdingowej jest jasny – przekazywanie coraz  większych kompetencji firmom-córkom za granicą i rekrutacja pracowników innych narodowości na kierownicze stanowiska  w filiach, a nawet w centrali.

Firmy prywatne w Japonii  zaczynają się szybko zmieniać, aby dostosować się do nowej rzeczywistości w erze globalizacji i zintegrować się z gospodarką światową. Jeżeli tylko w Japonii powstałby stabilny rząd, reforma gospodarczo-społeczna mogłaby postępować jeszcze skuteczniej.

*Hiroshi Kaneko – ukończył ekonomię na najstarszej w Japonii uczelni Keio University w Tokio w 2001 r., a później kontynuował studia podyplomowe na państwowej uczelni Hitotsubashi University w Tokio (magister). Specjalizuje się w polskiej  transformacji ustrojowo-gospodarczej z punktu widzenia działalności kapitału zagranicznego i integracji polskiej gospodarki z gospodarką globalną. Był stypendystą rządu polskiego w latach 2005-2007 w SGH jako stażysta naukowy. W Polsce mieszka od 6 lat. Obecnie pracuje w firmie doradztwa podatkowego jako specjalista ds. inwestorów japońskich. Kontynuuje studia zaoczne na Wydziale Prawa Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Interesuje się historią komunizmu ze szczególnym uwzględnieniem stalinizmu w Europie. Biegle włada językami: polskim i angielskim.

Spotkania CSPA to debaty z udziałem ekspertów na temat regionu Azji i Pacyfiku oraz stosunków Polski z azjatyckimi partnerami. Do tej pory mieliśmy przyjemność gościć: profesora Bogdana Góralczyka, doktora Arkadiusza Tarnowskiego, doktora Roberta Bajka, doktora Muhammada Munira z Pakistanu, Piotra Gillerta oraz profesora Krzysztofa Rybińskiego.

Udostępnij:
  • 4
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    4
    Udostępnienia
Wywiad z Hiroshi Kaneko o japońskiej gospodarce Reviewed by on 22 stycznia 2011 .

30 listopada 2010 r. w Instytucie Sobieskiego odbyło się zorganizowane przez CSPA spotkanie z Blanką Gołębiowską i Hiroshi Kaneko*, dotyczące japońskiego kapitalizmu klanowego. Japońska gospodarka była także motywem przewodnim wywiadu, który przeprowadziliśmy z  Panem Kaneko. Serdecznie zapraszamy do lektury. CSPA: Jakie czynniki przyczyniły się do spektakularnego sukcesu gospodarczego Japonii po II wojnie światowej? Hiroshi Kaneko:

Udostępnij:
  • 4
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    4
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Zresztą dodam od siebie co to za różnica czy jedziemy na makromodelach ekonometrycznych w Japonii czy też w Polsce ?! efekt będzie dokładnie taki sam … a jak wiadomo wielu z prof. ekonomii w Japonii tak samo jak w Polsce to czystej maści keynesiści !!! Po 2 niskie podatki to nie wszystko z tego ciasta nie przybędzie, aby można było go dzielić na większość ilość kawałków .. są potrzebne jeszcze inne reformy gospodarcze o, których w Japonii zapomniano!!
    Zresztą Japonia już w latach ’70 doświadczała dość wysokiej inflacji tak samo jak w USA …keynesiści właśnie w latach ’70 się pogubili kiedy wysokiej inflacji towarzyszyło wysokie bezrobocie !!
    + jeszcze na dokładkę doszło trzęsienie ziemi w Kobe : koszt na 150 mld $
    więc sytuacja wygląda bardzo nieciekawie tak samo jak w Polsce czy też w USA
    zresztą,który kraj nie ma problemów ? Chiny mają z 4-2-1 … etc.etc.

  • wpisać co trzeba ….ftalphaville.ft.com/blog/2011/01/27/471291/sp-downgrades-japan-to-aa/

    No i mamy zjazd z AA na AA-, a tylko czekać na następne !!!

    Co do przyczyn to jest ich wiele, ale jedną z najbardziej istotnych jest ekspansja kredytowa !! i carry trade + coraz to większy przepływ % PKB przez budżet państwa i sofizmat zbitej szyby .. czyli zabetonować każdy możliwy m^2 przestrzeni budując zbędne hale widowiskowe na 30 tyś osób w miasteczku na 20 tyś osób .. :+)
    Co do tych słabych lat ’90 to przypominam, że średnio wzrost wynosił 1,7 % czyli tyle samo co dla innych państw w OECD !!
    Kolejna sprawa wojna handlowa pomiędzy USA a Japonią subsydia dla produkcji rolnej (np. ryżu na 500 %), ale nie tylko .. bo wchodziło w to też wspieranie przemysłu stoczniowego !!
    Co do MITI i przemysłu samochodowego .. to akurat zły przykład bo interwencja zupełnie nie udana i zresztą dobrze .. bo firmy produkujące samochody same wybrały drogę jak będą produkować i co !!!
    etc.etc. w każdym razie jest wiele uchybień w tekście i zastanawiam się czy jest to wina tłumaczenia czy autora ?!

    • Podejrzewam, że Pan Kaneko udzielał wywiadu w języku polskim i mogło mu być ciężko precyzyjnie odpowiadać na pytania dotyczące bardzo trudnych zagadnień. Być może ten sam wywiad przeprowadzony w Japonii wyglądałby zupełnie inaczej.

  • „Bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia kryzysu gospodarczego był gwałtowny spadek cen ziemi oraz akcji notowanych na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (TSE) w 1991 r”. Nie, to był skutek kryzysu! Przyczyną kryzysu (albo jedną z wielu przyczyn) było nieudolne biurokratyczne zarządzanie japońską gospodarką. Tąpnięcie na giełdzie i na rynku nieruchomości to było pęknięcie biurokratycznego wrzodu, który nie został zlikwidowany i nadal się rozwija. Przykładem na to jest następujące zdanie: „w celu ożywienia gospodarki rząd wyemitował obligacje i budował nową infrastrukturę, czasami zbędne mosty, autostrady lub niepotrzebne obiekty w słabo zaludnionych regionach”.

    Niestety Pan Kaneko szukając środków zaradczych nadal chce tkwić w tym co jest przyczyną japońskiej choroby pisząc „moim zdaniem mimo że w Japonii deficyt publiczny osiągnie fatalny poziom, to jeżeli tylko rząd pokaże Japończykom i całemu światu własną drogę rozwoju w XXI wieku z rozsądnym planem wydatkowania środków publicznych w celu osiągnięcia tego nowego kierunku rozwoju, to wtedy można w średnioterminowym okresie jeszcze utrzymać wysoki poziom deficytu publicznego. Deficyt publiczny zawsze może być opłacony w czasie dobrej koniunktury z powiększonego dochodu państwa z podatków”. Przypomina to trochę myślenie naszych polityków: w średnim terminie możemy się jeszcze zadłużać, a później nasze długi będą spłacać następne pokolenia.

    Moja córka urodziła się w Japonii i ciemno widzę jej przyszłość w Kraju Kwitnącej Wiśni, ale Europa też stacza się po równi pochyłej. Za jakiś czas może być ciekawie, bo wątpię aby nasze dzieci chciały płacić za błędy swoich rodziców i dziadków. Mam nadzieję, że w długim terminie Japonia sobie poradzi i myślę że sobie poradzi. Bardziej boję się o Polskę, której grozi widmo kryzysu.

Pozostaw odpowiedź