Artykuły,Chiny news

Wystąpienie ministra Radosława Sikorskiego na seminarium w Pekinie

Poniżej publikujemy treść wystąpienia Ministra Spraw Zagranicznych RP Radosława Sikorskiego, wygłoszonego na seminarium „ChinyEuropa: nowe podejście dla nowych czasów. Okrągły stół think-tanków Chiny-V4”, poświęconemu relacjom między Europą, a Chinami.

Przemówienie można przeczytać również TUTAJ.

Pekin, 13 września 2012 r.

Szanowni Państwo,

Odczuwam wielką satysfakcję, mogąc zabrać głos podczas dzisiejszej konferencji. Mam nadzieję, że zainspiruje ona nas do nowego sposobu myślenia na temat relacji UE-Chiny widzianych z perspektywy państw Grupy Wyszehradzkiej – Czech, Węgier, Polski i Słowacji. Na początku lipca Polska z dumą objęła przewodnictwo w ramach współpracy V4. Grupa Wyszehradzka od lat stanowi dla nas coś wyjątkowego, jednocząc państwa, które łączy nie tylko wspólna historia, lecz także – śmiem twierdzić – wspólny los. Cieszę się, że podczas dzisiejszej konferencji będziemy mogli skorzystać z wiedzy najtęższych głów naszego regionu oraz Chin, aby ocenić, jaką przyszłość w tych burzliwych i trudnych czasach mają przed sobą stosunki Unia-Chiny.

Szanowni Państwo,

Jak doskonale wiecie, tematem numer jeden w Europie jest kryzys w strefie euro. Redakcje gazet prześcigają się w straszeniu na pierwszych stronach coraz czarniejszymi scenariuszami na temat przyszłości Unii Europejskiej. Alarmistyczne przewidywania dotyczące upadku UE spędzają sen z powiek niejednemu przywódcy spoza Unii. Cóż, biorąc pod uwagę wartość wymiany handlowej, dla USA gra toczy się o 292 miliardy USD. Dla Chin stawka jest jeszcze wyższa i wynosi 363 miliardy USD[1].

Ale nie dajmy się zastraszyć. Spójrzmy na liczby i umieśćmy je w odpowiednich ramach. Dług publiczny w Europie jest niższy niż w USA czy w Japonii. Średnie zadłużenie państw wyszehradzkich to ok. 53,5% PKB[2], czyli o ok. 10% więcej niż w przypadku Chin[3]. Nie jesteśmy tak rozrzutni, jak mogłoby się wydawać. Europa to wciąż wiodąca gospodarka świata. Według rankingu Human Development Index prowadzonego przez ONZ, państwa UE nadal wyraźnie wyprzedzają inne kraje i regiony. Jak stwierdza niedawny raport Banku Światowego pt. Golden Growth, „fabryka ‘Europa’ być może nie rozwija się równie szybko, jak fabryka ‘Azja’, ale za to staje się mądrzejsza”. Zgodnie z rankingiem Top 500 World Universities prowadzonym przez Uniwersytet Jiao Tong w Szanghaju, prawie 38% najlepszych uniwersytetów na świecie to uczelnie znajdujące się na terenie UE. Jesteśmy potęgą pod względem kapitału ludzkiego. Zważywszy, że dzisiejsza gospodarka oparta jest na wiedzy, daje nam to całkiem niezłe perspektywy na przyszłość.

Niepokojące twierdzenia, jakoby wspólna unijna waluta miała się ku końcowi, są wyjątkowo nietrafione. Euro zachowuje silną pozycję na międzynarodowych rynkach walutowych. Jego udział w globalnym koszyku rezerw walutowych utrzymuje się na stabilnym poziomie, ok. 25%. Prawie 41,5% wszystkich rezerw Rosji, która posiada jedne z największych rezerw walutowych na świecie, jest denominowanych w euro. Unia Europejska pozostaje największym darczyńcą pomocy rozwojowej: ponad połowa oficjalnej pomocy rozwojowej (ODA) pochodzi z Unii. Wasz kraj również odczuwa korzyści tej polityki. Ok. 10% wszystkich funduszów przeznaczonych dla Dalekiego Wschodu trafia do Chin. Za wcześnie zatem, by mówić o jakimkolwiek upadku Europy.

To samo tyczy się schyłku demokracji. Mówienie o tym, że demokracja słabnie, ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Z drugiej jednak strony tego typu proroctwa mają bogatą historię. Niepokojące tezy na temat kryzysu demokracji pojawiły się w prestiżowym Foreign Affairs już w 1934 roku[4], jednak od tamtej pory narodziło się wiele nowych demokracji. Rewolucje, które ostatnio przetoczyły się przez Afrykę Północną, są najlepszym dowodem na to, że demokracja ma się dobrze.

Dlatego ze spokojem mogę stwierdzić, że trudności w strefie euro nie są zwiastunem porażki demokracji. Co najwyżej wskazują na deficyt demokratycznej legitymizacji. Jak w swym niedawnym artykule pt. “How democracy can save Europe?” pisze mój przyjaciel Timothy Snyder, lekarstwo na obecne dolegliwości to więcej demokracji, nie mniej.

Nie mam wątpliwości, że Chinom na silnej Europie oraz zdrowych instytucjach i chłonnym rynku unijnym zależy równie mocno, jak Europie na stabilnych i szybko rozwijających się Chinach. Gdyby Europa przestała być głównym odbiorcą towarów i usług oferowanych przez Chiny, mogłoby to podważyć przyszłe losy strategii modernizacyjnej waszego kraju.

Szanowni Państwo,

Niezależnie od wszystkich przeciwności, Europa wyjdzie z obecnych opresji silniejsza i bardziej zjednoczona. Jak mówi chińskie przysłowie, jeśli wpadniesz do rowu, wyjdziesz z niego mądrzejszy. Lekarstwo z pewnością jest gorzkie, ale doskonale wiemy, co należy zmienić. Obecnie podejmowane są bezprecedensowe wysiłki, których celem jest wprowadzenie tych zmian. Polska aktywnie uczestniczy w tym procesie.

Szanowni Państwo,

Zaabsorbowanie Europy własnymi problemami, nie oznacza, że nie widzi i nie zdaje ona sobie sprawy z rozkwitu innych państw. W ramach systemu międzynarodowego zachodzi historyczna zmiana: system ten staje się bardziej egalitarny, a nowe mocarstwa domagają się większego udziału w puli sukcesu i dobrobytu. Wydaje mi się całkiem naturalne, że pojawiają się nowi gracze, którzy pragną poszerzyć swoją strefę wpływów. Zastanawia mnie jednak to, że czasem nie mają oni ochoty przyjąć większej odpowiedzialności, która w sposób naturalny wynika z większej siły oddziaływania.

Konsekwencje tego są trojakie. Po pierwsze, nowy system światowy musi w należyty sposób uwzględniać interesy i aspiracje zarówno starych, jak i wschodzących potęg. Jednym ze sposobów osiągnięcia tego celu jest stworzenie bardziej otwartych instytucji międzynarodowych: najwyższy czas, aby MFW, Bank Światowy i G20 przyjęły pierwszego członka z Europy Środkowej. Po drugie, wierzymy w potrzebę ustanowienia mechanizmu rozwiązywania sporów i rozładowywania napięć, w tym odnośnie terytoriów spornych. Po trzecie, światowe mocarstwa muszą działać ramię w ramię, aby zapobiegać i eliminować wszystkie przypadki rażących naruszeń norm i zasad międzynarodowych, takie jak irański program nuklearny czy też ludobójstwo narodu syryjskiego z rąk władz tego kraju. Zdaję sobie sprawę, że Chiny przywiązują dużą wagę do zasady nieingerencji i rozumiem argumenty, które za tym przemawiają. Ale jako obywatel kraju, który przez stulecia cierpiał z powodu obojętności reszty świata, nie mogę nie zaapelować do was o wsparcie społeczności międzynarodowej w położeniu kresu przemocy na Bliskim Wschodzie.

My w Europie uważamy, że świat nie musi rządzić się zasadą gry o sumie zerowej. Rozwój jednych niekoniecznie oznacza schyłek innych. Najlepszym tego przykładem jest UE, która może służyć jako wzór udanego przezwyciężenia historycznych zaszłości. Chętnie podzielimy się naszymi doświadczeniami. UE pragnie bowiem ułatwiać innym powtórzenie europejskiego sukcesu. I właśnie dlatego Unia to największy na świecie donator pomocy rozwojowej, który przeznacza miliardy na rozwijanie zasad państwa prawa, transparentnej administracji, społeczeństwa obywatelskiego oraz samorządów lokalnych. Europejskie zaangażowanie może się okazać szczególnie cenne w regionie Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej, gdzie
wiele instytucji i procedur rozwiązywania konfliktów wciąż wymaga wzmocnienia i utrwalenia. Także Europa dokonuje zwrotu w kierunku Azji, oferując pomoc w propagowaniu stabilności i wzajemnego zrozumienia.

Swego czasu Robert Zoellick wezwał Chiny do przyjęcia roli „odpowiedzialnego współudziałowcy”. Apel ten niewątpliwie poparliby wszyscy aktorzy obecni na arenie międzynarodowej. Ja natomiast uważam, że doskonale harmonizuje on z ambicjami Chin. Wasze osiągnięcia na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat zasługują na szczególną pochwałę. Modernizacja gospodarki, która umożliwiła 500 milionom ludzi wyjście z ubóstwa i radykalnie podniosła stopę życiową w Państwie Środka, nie ma sobie równych w historii świata[5]. Co więcej, wszystko to dokonało się za życia zaledwie jednego pokolenia! Słusznie zatem szczycicie się przed światem swoim „pokojowym wzrostem”. UE także opiera się na zasadzie ‘soft power’. Ale wasz rozwój rodzi nieuchronne pytania o obrany kierunek i cele. A ponieważ spekulacje rzadko wychodzą na dobre, mam nadzieję, że poprzez jeszcze silniejsze zaangażowanie w wielostronny system światowy Chiny pomogą naukowcom i innym
podmiotom w znalezieniu odpowiedzi na pytanie, jakie są intencje waszego kraju.

Szanowni Państwo,

Spotkanie Premiera Wena Jiabao z przywódcami Europy Środkowej podczas kwietniowej wizyty w Warszawie przyniosło nam ogromną satysfakcję. W relacjach pomiędzy naszym regionem i Chinami zapanowała nowa atmosfera. Doskonałym tego przykładem jest wasza decyzja o utworzeniu funduszu współpracy inwestycyjnej, którego zadanie polega na zgromadzeniu 500 milionów USD, czy też wysłanie przez Państwo Środka do krajów Europy Środkowo-Wschodniej misji handlowych i promocyjnych w celu zwiększenia do 2015 r. wartości dwustronnej wymiany handlowej do 100 miliardów USD[6]. A są to przecież tylko dwa z planowanych projektów. Bardzo wysoko oceniamy te działania. Jesteśmy również zadowoleni z faktu, że Chiny doceniają wagę regionalnego wymiaru naszych stosunków. Być może dla wielu będzie to niespodzianka, ale łączny PKB Grupy Wyszehradzkiej wynosi ok. jeden bilion USD. Jeśli chodzi zaś o parytet siły nabywczej, to Grupa V4 traktowana jako całość zajmuje 15 pozycję na świecie, przed gospodarkami Indonezji, Turcji czy Australii. Przedsiębiorstwa z naszego regionu są dobrze zintegrowane z europejskim i światowym rynkiem towarów i usług. 65 milionów obywateli Grupy V4 sprawia zaś, że w ramach UE odgrywamy równie ważną rolę co Francja lub Niemcy, zaś nasz głos i aktywność liczą się coraz bardziej w unijnym procesie decyzyjnym.

Powinniśmy się zastanowić nad sposobami utrzymania tej tendencji, w tym poprzez nadanie forum gospodarczemu Chiny-Europa Środkowa formuły corocznych spotkań. Cieszy mnie postęp w zakresie współpracy dwustronnej, jaki w ubiegłym tygodniu udało się wypracować podczas pierwszego spotkania tematycznego wszystkich zaangażowanych stron w Pekinie. Pragnę jednocześnie podkreślić, że im liczniejsze będą związki pomiędzy naszym regionem a Chinami, tym lepiej dla relacji UE-Państwo Środka. W polskiej ocenie kwestią nadrzędną dla UE jest integralność i spójność jej polityki wobec partnerów strategicznych.

Przyjechałem tutaj jako Minister Spraw Zagranicznych kraju, który dziś jest jednym z inicjatorów dalszej integracji europejskiej. Jesteśmy aktywnym regionalnym graczem i ściśle współpracujemy z innymi krajami Grupy V4 oraz Europy Środkowo-Wschodniej. W formule Trójkąta Weimarskiego mamy opinię zaufanego partnera Francji i Niemiec. Nasze partnerstwo z Niemcami opiera się na pojednaniu, wspólnych interesach i pomysłach. Ze Szwecją prowadzimy z kolei bliską współpracę w ramach inicjatywy Partnerstwa Wschodniego, które adresowane jest do wschodnich sąsiadów UE: Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. Warto zaznaczyć, że kraje te stają się coraz bardziej istotne również z punktu widzenia Chin. W wielu kwestiach współpracujemy ponadto z krajami bałtyckimi i nie są nam obce żadne konfiguracje kooperacji w ramach UE. Co równie ważne, potrafimy przekonywać rozmówców do naszych racji. Sprawując w ubiegłym roku prezydencję UE, udało nam się wypracować postęp w zakresie reformy unijnego zarządzania gospodarczego. Forsowaliśmy również pogłębienie jednolitego europejskiego rynku, który stanowi największy tego rodzaju projekt na świecie.

Dokładamy starań, aby nasz głos był dobrze słyszalny. I taki właśnie jest. Polska znalazła się wśród dziewięciu krajów, które Minister Spraw Zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle zaprosił do udziału w obradach Grupy Refleksyjnej ds. Przyszłości UE. W minionych miesiącach wspólnie z moimi kolegami-ministrami z Grupy prowadziliśmy debatę na temat możliwych rozwiązań problemów, z jakimi obecnie zmaga się Europa, oraz przyspieszenia procesu integracji. Raport końcowy, który po moim powrocie z Pekinu zostanie przyjęty w Warszawie, nada ton kolejnym dyskusjom dotyczącym przyszłości UE oraz jej polityki wobec partnerów zewnętrznych.

Szanowni Państwo,

Nie ulega kwestii, że Polska wywiera wpływ na charakter, intensywność i rozwój stosunków UE z innymi państwami. Fakt ten uznały również Stany Zjednoczone, o czym może świadczyć wizyta w Polsce prezydenta Obamy w 2011 r. Podczas jednej z dziewięciu podróży zagranicznych amerykańskiego przywódcy Warszawa znalazła się wśród czterech europejskich stolic, do których zawitał Barack Obama. Rangę naszego kraju podkreślił również kandydat Partii Republikańskiej na urząd prezydenta USA, Mitt Romney, zatrzymując się nad Wisłą w trakcie pobytu po wschodniej stronie Atlantyku.

Niegdyś położenie geopolityczne Polski było jej przekleństwem. Dziś postrzegamy je jako błogosławieństwo. Polska może bowiem pełnić funkcję pomostu pomiędzy starą i nową Europą, pomiędzy Wschodem i Zachodem, Północą i Południem.

Podobnie jak Chińczycy, uważamy, że przyjaznego i stabilnego sąsiedztwa nie sposób przecenić. Dlatego wraz z krajami Grupy Wyszehradzkiej jesteśmy dumni z inicjatywy Partnerstwa Wschodniego. Chcielibyśmy, aby Chiny zostały członkiem Grupy Informacyjno-Koordynacyjnej, znanej lepiej pod nazwą Grupy Przyjaciół Partnerstwa Wschodniego.

Szanowni Państwo,

Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym Chin. Nasze związki są kluczowe dla stabilności gospodarki światowej. O przyszłości i perspektywach relacji UE-Chiny zadecyduje to, czy będziemy grać fair. Pytanie czy zwycięży uczciwa konkurencja, czy ktoś będzie próbował nią manipulować. Jeżeli istnieje wirus, który może siać spustoszenie w gospodarce światowej, niwecząc ogromny postęp, jaki dokonał się w ciągu ostatnich trzech dziesięcioleci, to jest to wirus „genetycznie modyfikowanego” protekcjonizmu. Obecnie jest on trudniejszy do zdiagnozowania, ponieważ w grę wchodzą już nie tylko taryfy celne. W dzisiejszych czasach
protekcjonizm obiera różne formy – subsydiów eksportowych, barier prawnych, nadużyć własności intelektualnej. Oznacza to, że zapewnienie wszystkim tych samych warunków staje się najważniejszym zadaniem, które musi podjąć zarówno Unia Europejska, jak i Chiny.

Unia Europejska i Chiny potrzebują ram współpracy, które by w większym stopniu określały nasze aspiracje i lepiej odzwierciedlały naszą rosnącą niezależność. Od 2007 r. negocjujemy umowę o partnerstwie i współpracy (PCA). Najwyższy czas, abyśmy zawarli to porozumienie. Taki całościowy i prawnie wiążący pakt będzie nam potrzebny dla rozwiązywania drażliwych problemów, jakie możemy napotkać w naszej współpracy, co umożliwi przełom w kluczowych obszarach. Wzajemna otwartość w dziedzinie zamówień publicznych jest przedmiotem szczególnego zainteresowania UE. Polska otworzyła się na chińskie przedsiębiorstwa jako jeden z pierwszych krajów UE, choć nie odbyło się to bez problemów.

Szanowni Państwo,

Polskę i Chiny wiele łączy. Oba kraje leżą na skrzyżowaniu Wschodu i Zachodu, Północy i Południa. Oba nasze kraje doświadczyły w historii bolesnej dominacji innych mocarstw. Polacy odczuwali wiele sympatii i szacunku dla Chin już za czasów rozbiorów w XIX wieku, kiedy naszego kraju próżno było szukać na mapie. Łączą nas dramatyczne doświadczenia i wspomnienia II wojny światowej. Dzisiaj możemy porównywać nasz dynamizm gospodarczy i dążenia modernizacyjne. Oba kraje dążą do wykorzystania złóż gazu łupkowego, dzieląc się doświadczeniami w ich poszukiwaniu i wydobywaniu.

Społeczno-gospodarcza transformacja, jaka dokonała się w ciągu ostatnich dwudziestu lat zbliżyła nas do siebie jeszcze bardziej. Zarówno Chiny jak i Polska mają odwagę podążać drogą modernizacji. Tempo wzrostu gospodarczego Polski nie dorównuje chińskiemu, niemniej postrzegamy nasze dokonania jako sukces. Chiny są rosnącą potęgą światową. Polska jest potęgą regionalną. W artykule opublikowanym niedawno w Wall Street Journal Market Watch Polska została przedstawiona jako nowy europejski tygrys.

W kategoriach gospodarczych, nasze reformy miały przede wszystkim na celu uwolnienie ducha przedsiębiorczości w ludziach. Sprywatyzowaliśmy większość majątku państwowego. W Polsce jest zarejestrowanych 1,67 miliona firm, z czego 99,8% to małe i średnie przedsiębiorstwa, zapewniające około 67% miejsc pracy i generujące około połowy PKB[7]. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, utworzona w 1991 roku, zajmuje pierwsze miejsce wśród burs w Europie Środkowej i Wschodniej, wyprzedając tak dobrze rozwinięte rynki, jak Giełda Wiedeńska. Od początku budowaliśmy nasz system w oparciu o zasady ostrożnościowe, zabraniające zaciągania nadmiernego długu i chroniące nas przed kłopotami. Jedną z takich zasad jest bezprecedensowy próg ostrożnościowy zapisany w Konstytucji RP z 1997 r. Ograniczenie długu do 60% PKB uchroniło Polskę przed światowym kryzysem
gospodarczym i finansowym, który wybuchł po 2008 r. Polska nie potrzebowała żadnego „luzowania ilościowego”, dodrukowywania pieniędzy ani pakietów stymulacyjnego.
Lecz sukces nie jest nigdy dany raz i na zawsze. Zarówno Chiny, jaki Polska powinny przejść do następnego etapu procesu modernizacyjnego. Wy dyskutujecie nad zmianą modelu gospodarczego, my – nad stworzeniem nowych przewag konkurencyjnych. Oba nasze kraje powinny piąć się w górę łańcucha jakości. Innowacja, tworzenie marek, postęp technologiczny są nam niezbędne dla osiągnięcia sukcesu w bardziej konkurencyjnym środowisku międzynarodowym. Chiny realizują swój dwunasty plan pięcioletni, my – naszą Długookresową Strategię Polska 2030. Powinniśmy się zastanowić nad możliwościami wykorzystania naszego niedawno zawartego partnerstwa strategicznego jako narzędzia na rzecz modernizacji. Rządy prawa, systemy prawne, prywatyzacja i komercjalizacja państwowych przedsiębiorstw, jak też reforma samorządu terytorialnego oraz urbanizacja to dziedziny, w których możemy wzajemnie skorzystać na swoich doświadczeniach.

Szanowni Państwo,

Bez względu na nasze różnice jestem zachwycony perspektywą pogłębienia naszego partnerstwa strategicznego. Jestem przekonany, że utworzenie Polsko-Chińskiego Komitetu Międzyrządowego jest ważnym krokiem w rozwoju współpracy w różnych dziedzinach. Mechanizm ten może stać się jedną z najważniejszych platform wymiany informacji i opinii między naszymi urzędami centralnymi i przedstawicielami środowiska biznesu. Już wizyta Premiera Wena Jiabao w Polsce w zeszłym roku przyniosła duże efekty. Podczas swojego wystąpienia na Forum Gospodarczym, Premier Chin wraził gotowość zaangażowania się Chin w popieranie zrównoważonego wzrostu dwustronnej wymiany handlowej w zamiarem podwojenia obrotów handlowych w okresie pięciu lat. Nie pozwolimy na spowolnienie tej dynamiki. Musimy się upewnić, aby nasza współpraca gospodarcza, przemysłowa, infrastrukturalna, naukowa i technologiczna rzeczywiście przyniosła „rekordowe zbiory” – cytując Premiera Jiabao. Najtrudniejsze zadanie już wykonaliśmy. „Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku” – mówi chińskie przysłowie. Dbajmy o nasze relacje, aby przez zaniechanie nie zniweczyć korzyści, jakie możemy czerpać z naszej współpracy i wzajemnego otwarcia się na nasze kultury.

[1] http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2006/september/tradoc_113366.pdf

[2] http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php?title=File:Public_balance_and_general_government_debt,_2008-2011_(1)_(%25_of_GDP).png&filetimestamp=20120427111440

[3] Dane CIA: 43,5% http://www.businessweek.com/articles/2012-03-14/chinas-local-debt-no-problemwen-says, dane MFW: 25,84%

[4] Za artykułem: Agrawal, Ravi. „Is Democracy in Crisis?
Is democracy in crisis?

[5] China 2030 – Building a Modern, Harmonious, and Creative High Income Society,” Raport Banku Światowego / Rady Państwa ChRL, luty 2012

[6] http://www.fmprc.gov.cn/eng/topics/wjbispg/t928567.htm

[7] http://www.parp.gov.pl/index/more/24313

 

Źródło msz.gov.pl

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wystąpienie ministra Radosława Sikorskiego na seminarium w Pekinie Reviewed by on 13 września 2012 .

Poniżej publikujemy treść wystąpienia Ministra Spraw Zagranicznych RP Radosława Sikorskiego, wygłoszonego na seminarium „ChinyEuropa: nowe podejście dla nowych czasów. Okrągły stół think-tanków Chiny-V4”, poświęconemu relacjom między Europą, a Chinami. Przemówienie można przeczytać również TUTAJ. Pekin, 13 września 2012 r. Szanowni Państwo, Odczuwam wielką satysfakcję, mogąc zabrać głos podczas dzisiejszej konferencji. Mam nadzieję, że zainspiruje ona nas do

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź