BLOGOSFERA,Chiny news

Wyprawa CSPA: Drugi dzień w Pekinie. Spotkanie absolwentów LSE China i przyszłość Chin.

Poniższa notka jest częścią bloga Wyprawa CSPA: Chiny 2012!

Drugiego dnia ze świata pekińskich hutongów przeskoczyłem do Hilton Hotel i świata globalnej nauki. A wszystko za sprawą – lub raczej trzeba napisać – dzięki starym dobrym znajomym. Udało mi się bowiem zarejestrować na konferencji London School of Economics, której gwiazdą okazał się szef doradców China Investment Corporation Jin Liqun.

W istocie ta wystawna impreza mająca miejsce w Hotel Hilton Ballroom była jedną z aktywności Alumnów LSE China – konferencja była okazją do spotkania chińskich absolwentów tego prestiżowego uniwersytetu, którzy jakiś czas temu właśnie wrócili z Anglii. Oczywiście na sali dominował entuzjazm tych młodych, dobrze ubranych, światowych i pozbawionych kompleksów (wybaczcie że nadużywam słów często w Polsce używanych w czasie Euro 2012), którzy często nie widzieli się długi czas.

Ściskające się osoby, zapisujące w komórkach nowe (już chińskie) numery telefonów, były częstym widokiem w Ballroomie. Jak wyjaśnił mi jeden z młodych Chińczyków, życie w UK było niezapomnianym doświadczeniem, a wrócił tak jak większość do Chin, gdyż teraz czas zabrać się za pracę, a tu czekają na niego wielkie możliwości.

Na sali ok.1/3 stanowili obcokrajowcy – Brytyjczycy z LSE, ale także związani z tą szacowną uczelnią ludzie z całego świata, absolwenci, uczestnicy LSE China Summer School prowadzonego w porozumieniu z Uniwersytetem Pekińskim, z Izraela, Norwegii, Niemiec, Indii, z których część pracuję obecnie w Pekinie.

Mimo tego, iż wydarzenie to miało charakter raczej towarzyski, już przed ‚dinnerem’ przyszła pora na prawdziwą intelektualną ucztę, a taką był występ szefa doradców China Investment Corporation, Jin Luqun’a, byłego wiceszefa Asia Development Bank i wiceminstra finansów ChRL,  który mówił o chińskiej gospodarce. Już na początku pogratulował młodym Chińczykom, iż odebrali dobrą edukację, co nie było dane jego pokoleniu. Ja w Waszym wieku, gdy szalała rewolucja kulturalna ciężko pracowałem na wsi i niestety nie było mi dane skończyć LSE – ale dodał po chwili – dzięki temu znam życie od podstaw (from the grassroots), wiem jakie są oczekiwania i ambicje zwykłych ludzi.

Motyw oderwania od rzeczywistości jeszcze kilka razy powrócił w jego wypowiedzi zwłaszcza w kontekście elit EU (detouched from reality).

To o czym mówił swobodnym angielskim Jin Liqun, nie odbiegało zbytnio od tego co możemy przeczytać w The Economist, czy tekstach Dr Krystyny Palonki, Dominika Koniecznego, czy komentarzach Wute. O tym iż kryzys w Europie, a także spowolnienie w U.S i Japonii uderza w chiński eksport, a wzrost eksportu w krajach BRIC nie rekompensuje starty wywołanej w tych „traditional markets”.

Jin Liqun już na wstępie zaznaczył, że wyraża oficjalne stanowisko rządu, że kryzys w Europie będzie długotrwały, natomiast relacje z USA mogą być co jakiś czas napięte (frictions).

Potwierdził znany powszechnie fakt, iż dla chińskiej gospodarki optymalny poziom rozwoju to 7-8 procent, poniżej którego zaczynają się kłopoty, gdyż siła wówczas zahamowana zostaję migracja do miast (szczerze mówiąc Chiny są już w połowie zurbanizowane i ta migracja słabnie z powodów nie tyle gospodarczych co demograficznych).

Jin Liqun zwrócił też uwagę na wzrastające aspiracje chińskich robotników (labour force is not as comfort as before).

Mówił także o tym że wielkie projekty infrastrukturalne często generują pewne straty, trudno jest je bowiem koordynować i balansować.

Na koniec odniósł się do tez, które często stawiane są przez komentatorów polska-azja.pl do tekstów Wojciecha Jakóbika.

Cytuje z notatek: „Chiny to kraj w którym władza ma o wiele większą odpowiedzialność. Jest wielu komentatorów, którzy mówią iż jest ona zbyt wielka i trzeba ją rozluźnić. Ale ja jestem realistą i jestem pewien, że jak przyjdzie co do czego, to ci którzy tak mówią pierwsi zapłaczą i będą wołać na pomoc rząd, który krytykują”.

W dalszej części swojej wypowiedzi Jin Liqin w bardzo klarowny sposób, wygłosił powszechnie znane tezy- iż wyzwaniem dla rządzących jest udział w podejmowaniu decyzji (participation in decision making) którego rozciągniecie jest korzystne dla gospodarki, gdyż pozwala efektywniej wykorzystywać zasoby zwłaszcza na poziomie lokalnym.

Wyzwaniem jest także nowoczesna komunikacja (modern communication), oraz znalezienie balansu między celami długofalowymi i krótkofalowymi (balance long term and short term interest- tak na marginesie dobre wyzwanie chyba także dla Polski).

Swoją wypowiedź Jin Liqun zakończył stwierdzeniem iż upadek EU byłby niekorzystny dla wszystkich i niezwykle surową oceną elit EU.

„Unia potrzebuję przywództwa. Byłem zszokowany gdy europarlamentarzyści mówili mi w Brukseli, że nie protrzebujemy rozwoju (development). Jeśli mieszkasz w wilii z ogrodem i cieszysz się życiem, to nic dziwnego że nie potrzebujesz a nawet nienawidzisz wzrostu” – mówił.

„Jeśli masz 15 procentowe bezrobocie to potrzebujesz wzrostu. Moim zdaniem Ci ludzie są oderwani od rzeczywistości (detouched from reality)”.

Jednak naprawdę gorąco zaczęło być dopiero w sesji pytań. Pierwsze dotyczyło kwestii makroekonomicznych, natomiast drugie zadane przez obecnego na spotkaniu zdradzającego oznaki zdenerwowania Chińczyka (najwyraźniej z paszportem amerykańskim („we in North America”) i dotyczyło kwestii politycznych poruszanych przez Wojciecha Jakóbika.

Zadał on mianowicie pytanie o kwestię przemian politycznych i spytał wprost czy sprawa Bo Xilai’a była sprawą polityczną.

Reakcją sali na to pytanie co symptomatyczne był śmiech i zdziwienie…

Szef doradców China Investment Corporation, odpowiadał na nie nie zdradzając żadnych oznak zniecierpliwienia, czy zdenerwowania. Całkowicie rozluźniony odparł iż Chiny są najdemokratyczniejszym państwem świata (co również wywołalo śmiech tym razem zmieszany z poczuciem dumy).

„Przez wiele lat pracowałem w Ministerstwie Finansów i mogę Wam powiedzieć że każda promocja była poprzedzona badaniami opinii publicznej i każdy promowany musiał uzyskać 50% pozytywnych opinii (nie wiadomo jednak o jakie badania tak naprawdę chodziło, czy pracowników ministerstwa?) i w dodatku były dwa tygodnie na skargi” (wiadomo jak to jest w Azji ze skargami :))

„Natomiast spraw Bo Xilaia oczywiście nie była polityczna”. (gromki, ale jakby pełen zrozumienia dla tego stwierdzenia, śmiech)

Druga część,  dotyczyła dyskusji dwóch brytyjskich profesorów. Pomimo iż nie mogłem zostać do końca, zwróciłem uwagę na dwie rzeczy. Swoboda i przystępna forma w jakiej prezentowali swoją wiedzę ( chyba jednak nieco inaczej niż u nas, gdzie im coś jest bardziej niezrozumiałe, tym większy uzyskuje prestiż :). Chyba nawet zbudzony o trzeciej w nocy byłbym w stanie przypomnieć sobie trzy słowa: strangeness, interdetermiancy i humilation, oraz krytyczną ocenę ( i jej uzasadnienie) hiszpańskiego ministra finansów, który stwierdził iż „Spain is not Uganda” ( wykład dotyczył bogactwa narodów, czym jest zdeterminowane- otóż jak dowodził prof. Stuart Cordbridge w największym stopniu… klimatem – im dalej od równika tym wzrasta dochód PKB per capita)

Z kolei prof. Colin Lewis zaprezentował dwa koła w jednym chaos (disorder) przechodzi w rządy autorytarne, a te w demokrację, a drugm ( chyba bardziej akceptowane w Chinach) chaos przechodzi w porządek ( order-disorder, coś jak yin i yang). Kluczowe pytanie- virtous circle, czy vicious circle? – bardzo mi sie spodobało.

Drugiego dnia w Pekinie, zdecydowanie nie uważam za zmarnowany.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wyprawa CSPA: Drugi dzień w Pekinie. Spotkanie absolwentów LSE China i przyszłość Chin. Reviewed by on 10 sierpnia 2012 .

Poniższa notka jest częścią bloga Wyprawa CSPA: Chiny 2012! Drugiego dnia ze świata pekińskich hutongów przeskoczyłem do Hilton Hotel i świata globalnej nauki. A wszystko za sprawą – lub raczej trzeba napisać – dzięki starym dobrym znajomym. Udało mi się bowiem zarejestrować na konferencji London School of Economics, której gwiazdą okazał się szef doradców China

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź