Indie news,News

Wybory prezydenckie w Indiach: Partie lewicowe coraz bliżej porozumienia z rzadzącą koalicją

Podtrzymując, że prezydent powinien być osobą czynnie zaangażowaną w prowadzenie polityki, przewodniczący Partii Socjalistycznej (Samajwadi Party, SP) Mulayam Singh Yadav, odmówił w czwartek wskazania swojego kandydata, w zbliżających się wyborach prezydenckich.

„Nie możemy jeszcze swobodnie rozmawiać o wyborach. Kiedy zostaną ogłoszeni kandydaci, podam swoje zdanie do publicznej wiadomości”, powiedział reporterom. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że przedstawiciele SP widzieliby wpływowego muzułmanina  (wyznawcą islamu jest m.in. Hamid Ansari, obecny wiceprezydent)  jako kandydata w zbliżających się wyborach.

Z kolei  przedstawiciele Komunistycznej Partii Indii (Marksistowskiej) zaapelowali do przywódców Indyjskiego Kongresu Narodowego, aby wzięli w swoje ręce inicjatywę, w kwestii budowy porozumienia, co do kandydata na prezydenta. Podkreślili, że zarówno wiceprezydent Hamid Ansari, jak i minister finansów Pranab Mukherjee są kandydatami potencjalnie możliwymi  do zaakceptowania.

„Wybory prezydenta na podstawie szerokiego konsensusu są w interesie państwa, ale jeśli nie dojdzie do porozumienia,to będzie miała miejsce rywalizacja. Wysunięcie propozycji porozumienia w tej sprawie należy do głównej partii rządzącej (Indyjskiego Kongresu Narodowego)”, powiedział poseł i członek biura politycznego KPI(M) Sitaram Yechury. Ponadto poinformował on, że przedstawiciele Bloku Partii Lewicowych omówią kwestię wyborów podczas swojego spotkania, w najbliższy piątek.

Na pytanie, czy którykolwiek z prawdopodobnych kandydatów takich jak Ansari, czy Mukherjee byłby do przyjęcia dla Partii odpowiedział, że jeśli Kongres oficjalnie zawęży liczbę potencjalnych kandydatów do tych dwóch, to będzie można rozpocząć rozmowy. „Najważniejsza kwestią nie jest jednak to kogo my popieramy, ale odnośnie czyjej kandydatury zapanuje konsensus wśród koalicjantów”,  zauważył Yechury.

Prezydent jest w Indiach wyłaniany, w ramach wyborów pośrednich przez członkowów obu izb parlamentu oraz przedstawicieli legislatur stanowych.

Pratibha Patil, będąca pierwszą kobietą sprawującą urząd prezydenta Unii indyjskiej zakończy swoje pięcioletnie  urzędowanie 25 lipca.

Źródło: Hindustan Times

Opracowanie: Konrad Leszczyński

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wybory prezydenckie w Indiach: Partie lewicowe coraz bliżej porozumienia z rzadzącą koalicją Reviewed by on 3 maja 2012 .

Podtrzymując, że prezydent powinien być osobą czynnie zaangażowaną w prowadzenie polityki, przewodniczący Partii Socjalistycznej (Samajwadi Party, SP) Mulayam Singh Yadav, odmówił w czwartek wskazania swojego kandydata, w zbliżających się wyborach prezydenckich. „Nie możemy jeszcze swobodnie rozmawiać o wyborach. Kiedy zostaną ogłoszeni kandydaci, podam swoje zdanie do publicznej wiadomości”, powiedział reporterom. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak,

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Kandydatura Shri Hamida Ansariego jest niewykluczona, zwłaszcza że opozycja wymienia na kandydata prezydenta republiki w latach 2002 – 2007 Shri A. P. J. Abdula Kalama. Kalam jest muzułmaninem i cieszy się sporą popularnością w społeczeństwie, zwłaszcza u elektoratu o orientacji prawicowej, ponadto nie ucina zdecydowanie spekulacji o swojej reelekcji. Kandydatura Kalama jest kłopotliwa dla Kongresu. Prezydent Indii ma funkcje reprezentacyjną, co nie oznacza że jest tylko i wyłącznie „żyrandolem”. Dotychczasowa prezydent Smt. Pratibha Patil nie wykazała się nadmierną niezależnością, natomiast Kalam byłby z pewnością samodzielny w stosunku do Kongresu. Kongres nie może jednak tak po prostu odrzucić kandydatury Kalama ze względu na elektorat muzułmański, dlatego najprawdopodobniej zaproponuje w zamian Ansariego. Pochodzenie w Indiach odgrywa nadal ogromne znaczenie, solidarność kastowa czy religijna ma istotny wpływ na wybór.
    Prezydent Indii, o czym warto wspomnieć, nie jest wybierany w wyborach powszechnych, tylko przez Kolegium Elektorskie na który składają się członkowie obu izb, a także parlamentów stanowych. Elektorów jest ok. 4 – 5 tys. przy czym głos każdego nie jest równy.
    „Najmocniejszym” głosem dysponują członkowie Lok Sabha i Rajya Sabha, później są dopiero elektorzy z parlamentów stanowych. O sile głosu elektora decyduje iloraz liczby mieszkańców z jego stanów podzielonej przez 1000 i liczbę członków parlamentu. W przeciwnym wypadku mało ludne stany jak Sikkim miałyby takie samo znaczenie w wyborach jak UP, MP, Bihar etc.
    Tak więc członek parlamentu krajowego ma 1500 głosów, z Uttar Pradeś 495, a Arunachal Pradeś 23.
    Dotychczas przyjęło się, iż wybór prezydenta osiąga się przez konsensus, ale w tym roku chyba nie jest to możliwe. Lider IPL, Sushma Swaraj już zapowiedziała, że jej partia nie poprze żadnego kandydata Kongresu.
    Prezydent Republiki Indii w latach 2012 – 2017 to jeszcze rzecz niepewna, łatwiej przewidzieć kto prezydentem nie zostanie.

    Pewne jest, że nie będzie reelekcji Patil – jej prezydentury nie uważa się za szczególnie udaną, padają oskarżenia o zbytnią uległość wobec klanu Nehru – Gandhi, poza tym od początku historii Republiki Indii jeszcze nikt nie został wybrany na drugą kadencję (co prawda dot. to również Kalama, ale jego prezydencja już w 2007 r. była bardzo prawdopodobna, lecz się jej zrzekł).
    Wątpię również czy minister finansów Shri Pranab Mukherjee wystartuje, dzisiaj rzecznik prasowy Kongresu Shri Renuka Chowdhury oświadczył, że jest on zbyt…przydatny dla rządu i Kongresu. Również Smt. (phu, phu!) Mamata Banerjee jest niechętna do jego kandydatury.

Pozostaw odpowiedź