Artykuły,Publicystyka

Wute w kinie – „Rajd”, Indonezja – recenzja filmu z Festiwalu Pięć Smaków

Film „Rajd” nie jest filmem nowym, został nakręcony trzy lata temu. Reżyserem jest Walijczyk Gareth Evans. Tytułowy rajd jest akcją policyjnych komandosów przeciwko siedzibie króla przestępczego świata w dzielnicy slumsów w Dżakarcie. Jego siedziba to potężny, masywny, kilkunastopiętrowy budynek, wyglądający niczym samotna wieża Babel, w pełni zamieszkały przez gangsterów. Na ostatnich piętrach znajduje się siedziba gangu i jego szefa, a na niższych piętrach mieszkają różnego rodzaju rzezimieszki, formalnie nie należący do gangu, którzy za opłatą znajdują tam schronienie i których zadaniem jest, w ramach wzajemności, pomoc gangsterom w przypadku wizyty nieproszonych gości. Rajd początkowo przebiega pomyślnie, ale wkrótce komandosi, wśród których część nie została zresztą w pełni przeszkolona, wpadają w pułapkę. Zostają otoczeni na jednym ze środkowych pięter, odcięci od komunikacji i poza trzema wybici co do nogi. Nie przypadkowo. Gangsterzy byli doskonale przygotowani na tą akcję.

raid3.jpg_standa

Film Evansa uważany jest za jeden z najlepszych filmów akcji ostatnich lat. Słusznie. Na tym filmie trudno jest usnąć. Tu nie ma żadnych przestojów. Trudno byłoby znaleźć choćby jedną scenę, która nużyłaby widza. Niestety film jest niezmiernie brutalny. Krew się leje strumieniami, a trup pada tak gęsto, że w pewnym momencie, można było mieć trudności z przejściem przez z jeden korytarzy zasłany ciałami pokonanych.

Wydaje się, że największym atutem filmu jest choreografia walk. Gareth Evans jest wielkim fanem indonezyjskich sztuk walki zwanych pencak silat, które zaprezentował już wcześniej w swoim znanym filmie „Merantu”. W odróżnieniu od masywnie zbudowanych Chińczyków z północnych prowincji, Koreańczyków, czy nawet Japończyków uprawiających odpowiednio: wushu (kung fu), taekwondo i karate, Indonezyjczycy, z natury niżsi i drobniejsi, sprawiają wrażenie bardziej giętkich i przeto sposób walki tych najlepszych sprawia wrażenie pewnego artyzmu będącego połączeniem samego sposobu walk z elementami gimnastyki. Widać to w finałowej scenie walki, kiedy główny bohater oraz jego brat staczają pojedynek na śmierć i życie z gangsterem zwanym Mad Dog, granym przez mistrza pencak silat Yayana Ruhiana. Ci, którzy uwielbiają filmy sztuk walki, z pewnością nie odczują przesytu tej jatki dokonywanej: rękami, nogami, białą bronią i kulami. Tym widzom ten film polecam.

Wojciech Tomaszewski (Wute) – znany autor i komentator polska-azja.pl postanowił wybrac się w jesienną kinową podróż do Azji. Każdego dnia oglada co najmniej jeden film Festiwalu Pięciu Smaków i obiecał regularnie dzielić się swoimi wrażeniami z projekcji w autorskim cyklu Wute w Kinie.  

Więcej informacji na oficjalnej stronie Festiwalu.ss

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wute w kinie – „Rajd”, Indonezja – recenzja filmu z Festiwalu Pięć Smaków Reviewed by on 19 listopada 2014 .

Film „Rajd” nie jest filmem nowym, został nakręcony trzy lata temu. Reżyserem jest Walijczyk Gareth Evans. Tytułowy rajd jest akcją policyjnych komandosów przeciwko siedzibie króla przestępczego świata w dzielnicy slumsów w Dżakarcie. Jego siedziba to potężny, masywny, kilkunastopiętrowy budynek, wyglądający niczym samotna wieża Babel, w pełni zamieszkały przez gangsterów. Na ostatnich piętrach znajduje się siedziba

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź