Wietnam

Wszyscy jesteśmy hazardzistami – Giełdowa gorączka w Wietnamie

Ktoś kto przyjechał do Wietnamu w 2003 roku mógłby zewsząd usłyszeć o epidemii ptasiej grypy. W mediach,na ulicach, w restauracjach, w domach głównymi tematami rozmów były informacje o rozszerzającej się chorobie i sposobach obrony przed nią. Dziś mógłby mieć wrażenie, że Wietnam zapadł na nową chorobę i nie jestto ptasia grypa, lecz giełda.

Ponad 30 lat po wojnie, 20 lat po modernizacji i otwarciu się na świat, Wietnamczycy stoją u progu nowej, jakościowej zmiany, która pozwala zwykłemu, szaremu obywatelowi na szybkie wzbogacenie się. Sięgając po instrumenty giełdowe zwykli Wietnamczycy mogą w sposób całkowicie legalny, łatwy pomnożyć swój majątek, dosłownie z dnia na dzień. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, wietnamska Giełda Papierów Wartościowych Ho Chi Minh City Securities Trading Center ( HCM STC, działa od 2000 roku) i Hanoi Securities Trading Center VN Index (Hanoi STC, inauguracja w 2005 roku ) są drugą giełdą w Azji (po chińskim CSI 300 Index) z przewidywanym wzrostem rzędu 40% ( w porównaniu do wzrostu z 2006 roku na poziomie 145 % ).Obok wschodzących giełd na Ukrainie, Chorwacji i krajów BRIC ( Brazylia, Rosja, Indie i Chiny), wietnamski parkiet zaliczany jest do 10 najlepiej prosperujących rynków w tym roku.Wartość notowanych firm na HCM STC i Hanoi STC wynosi około 14.8 miliardów dolarów ( co stanowi 24 % PKB ) w porównaniu do zaledwie 500 milionów dolarów pod koniec 2005 roku. Skoki te są nierównomierne do liczby notowanych firm na rynku oficjalnym HCM STC, których jest niespełna 109 ( na początku 2006 roku było to 30 firm). Łącznie wraz z Hanoi STC działa obecnie ok. 198 firm na rynku oficjalnym. Oprócz tego, według ostrożnych szacunków, w segmencie OTC – over-the-counter (segment poza giełdowy, gdzie ceny są ustalane osobiście między brokerami i zwykłymi handlującymi, co nieco przypomina zwyczajny targ) działa kilka tysięcy firm (szacuje się że ponad 7000 ) i to właśnie tu, na rynku pozagiełdowym, który charakteryzuje się dość niskimi kryteriami co do wprowadzanych instrumentów panuje prawdziwa gorączka. Na tym azjatyckim Dzikim Zachodzie, wszystkich ogarnęło szaleństwo gry. Każdy ma swoją szansę i każdy stara się ją wykorzystać: od bogatych przedsiębiorców, przez specjalistów od ekonomii, urzędników państwowych, szeregowych pracowników, profesorów, studentów, gospodynie domowe, a nawet dobiegające 60-tki babcie sprzedające w przenośnych wózkach wietnamskie zupki “pho”. Grzechem byłoby tego nie robić, zwłaszcza gdy średnia miesięczna płaca dla szeregowego urzędnika wynosi 40 dolarów, a dochód na głowę 3025 dolarów ( w porównaniu do Polski odpowiednio 700 dolarów i 10000 dolarów). O ile jeszcze 7 lata temu na ulicach Hanoi widać było głównie motory, rowery czy średniej wielkości samochody, teraz widok terenowych lexusów czy mercedesów nikogo nie dziwi. Do tego wszyscy zaczęli wierzyć, iż są w zasięgu ręki.Gra na giełdzie pozwoliła wzbogacić się wielu zwykłym ludziom. Nauczycielka , która kupiła 1000 akcji znanej firmy informatycznej FPT za 30000 wietnamskich dongów a potem sprzedała je za 400.000 dongów, zarobiła w ciągu 2 miesięcy na czysto 25 000 dolarów, co na warunki wietnamskie jest olbrzymią kwotą ( roczny dochód wynosi 3025 dolarów.) Wraz ze wzrostem siły nabywczej Wietnamczyków pojawia się coraz więcej światowych firm oferujących dobra luksusowe. Sklepy Louis Vuittona czy Prady jeszcze kilka lat temu świeciły pustkami, a dziś nie narzekają na brak klientów.Za tym idzie także ożywienie w branży budowlanej. W miastach podobnie jak w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają nowe osiedla mieszkaniowe, strzeżone wille, a także wysokie wieżowce.Podnosi się standard życia w mieście. W wielu biednych do niedawna domach pojawiły się np. telewizory plazmowe czy inne nowoczesne sprzęty RTV AGDZarobione pieniądze Wietnamczycy lokują w nieruchomościach, w złocie, traktując to nierzadko jako kolejne inwestycje.Zmianę stylu życia widać również w turystyce. Coraz więcej Wietnamczyków wyjeżdża zagranicę. Dzięki współczesnym zdobyczom techniki bardzo łatwo rozpocząć przygodę z giełdą. Wystarczy mieć telefon komórkowy i konto na jednym z wielu stron obsługujących rynek OTC i stamtąd przeprowadzać swoje transakcje lub wejść w Internecie na niezliczone fora dyskusyjne na ten temat. Można nawet robić to na internetowych czatach, gdzie łatwo nawiązać kontakt z kontrahentami i umówić się na transakcję.Choć wszystko odbywa się wirtualnie, to pieniądze są jednak prawdziwe i to najczęściej w formie gotówki , przekazywane z ręki do ręki. Forum wymiany informacji stały się także rodzinne spotkania, miejsca pracy, śluby, bankiety. Nikt nie mówi o niczym innym jak tylko o tym w jakie akcje warto inwestować, co warto kupować a co sprzedać. Te poufne informacje nierzadko pochodzą od np. kuzyna przyjaciółki siostry żony lub ojca znajomego, który pracuje w firmie planującej wejść na giełdę . Są bezcenne i można zbić na nich fortunę i przy okazji zwiększyć niezbędny kapitał społeczny… na poczet przyszłych transakcji. Według szacunków największego domu maklerskiego Saigon Securities Inc., na giełdzie gra ponad 500.000 Wietnamczyków, a ich liczba rośnie w zawrotnym tempie. Także strony poświęcone giełdzie notują znaczny wzrost liczby zarejestrowanych użytkowników np. Sanotc.com ma w swojej bazie ponad 18 tys. kont i codziennie rejestruje 300 nowych. Wietnamski rynek OTC, w przeciwieństwie do innych standardowych rynków OTC na świecie, takich jak amerykański Nasdaq czy chociażby polska Centralna Tabela Ofert, nie posiada dużej liczby licencjonowanych brokerów. Według danych Państwowej Komisji Bezpieczeństwa ( State casino online Securities Commission – SSC) w Wietnamie pracuję tylko 300 wykwalifikowanych brokerów. Ci specjaliści traktowani są jak “towar deficytowy” i są nierzadko tak samo cenni jak akcje, którymi obraca właściciel. W takiej sytuacji często następuje zjawisko podnoszenia pensji i podkupywania brokerów. Nie tylko tych najlepszych , ale w ogóle jakichkolwiek. Ci, którzy nie mają dostępu do specjalisty, radzą sobie jak mogą, kupując naprędce wydawane podręczniki i poradniki na temat inwestowania, ale przede wszystkim wnikliwie słuchając plotek i tego co mówi się wokoło. I tu niezwykle przydaje się rodzina i przyjaciele, którzy są nieocenioną bazą informacji. Z kolei liczbę oficjalnych księgowych w Wietnamie szacuje się na niewiele ponad 1200. Wynika to po pierwsze z braku ściśle ukierunkowanych studiów i instytucji w sferze finansów, po drugie ze zbyt szybkiego rozwoju online casino australia casino online giełdy przez co szkoły i studia nie mogły nadążyć za przemianą i adaptacją do wymagań na rynku pracy. Na przykład założoną 4 lata temu Akademię Finansów w Hanoi, kształcącą wykwalifikowanych księgowych, ukończyło do tej pory około 50 studentów, co jest kroplą w morzu potrzeb inflatable slide. Ten cały trend nakręca postępująca prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw. Państwowe Przedsiębiorstwo Inwestycji Kapitałowych ( State Capital Investment Corp – online casino australia SCIC) – rządowa agencja odpowiedzialna za nadzorowanie sprzedaży państwowych spółek kontroluje ponad 450 spółek, które ma zamiar wprowadzić na giełdę. Jak do tej pory na rynku właściwym czyli na Giełdzie Papierów Wartościowych The defense claimed fair use, mobile casino but the judge–with 217 „felony streaming” cases to hear that week alone–gave justin-bieber-news.info the maximum sentence: 5 years. znajduje się jedynie 17 firm należących do rządowej agencji. Docelowo liczbę kontrolowanych spółek planuje się casino online zwiększyć do 1000, z czego agencja na dłużej zachowa większość akcji w ok. 200 strategicznych firmach związanych z bankowością, ubezpieczeniami i lotnictwem.Szacuje się, że ponad 3600 państwowych firm zostało już częściowo sprywatyzowanych. To jednak wciąż zbyt mało w stosunku do ogromnego popytu. Regulację na rynku pozagiełdowym OTC właściwie nie istnieją. Choć według prawa, nierejestrowane na rynku właściwym spółki akcyjne planujące sprzedaż, muszą być poddane kontroli księgowej, a swoje transakcje rejestrować, to nie zawsze firmy stosują się do tych przepisów. Ich działanie ociera się więc o szarą strefę , a rząd praktycznie nie ma nad tym kontroli, jeśli nie liczyć…. 10 kontrolerów z Państwowej Komisji Bezpieczeństwa nbso online casino na 198 oficjalnie zarejestrowanych spółek i kilka tysięcy działających na wolnym rynku.Dynamiczny i swobodny rozwój rynku OTC bez niemalże kontroli ze strony instytucji rządowych z jednej strony cieszy handlujących, a z drugiej strony stanowi bolączkę dla samego rządu, który stara się wyhamować ten trend by nie doprowadzić do ewentualnego przegrzania giełdy. Na przykład Ho Chi Minh Securities Exchange w ramach powstrzymania niestabilności zawiesza pracę giełdy, gdy ceny akcji wzrastają lub spadają o 5% w ciągu dnia.Według największego banku Vietcombank niebezpieczeństwu załamania rynku sprzyja fakt, iż ponad 18 ze 109 spółek notowanych na HCM STC jest wycenionych na 50 % więcej niż wynoszą ich zyski. Także wartość akcji wielu innych spółek bywa przeszacowanych, co czyni wietnamskie akcje jednymi z najdroższych w Azji, gdzie transakcje osiągają średnio 32 – krotność dochodów. Niebywały optymizm jest spowodowany między innymi wzrostem gospodarczym Wietnamu. W 2006 roku wyniósł on 8 .2% ( W tym roku ma osiągnąć 8.5 % ) Na ten wysoki poziom składał się export rzędu 39.6 miliardów dolarów (wzrost o 22.1% w porównaniu z rokiem 2005, w tym zwiększenie exportu do USA o 36%, do UE o 31% i Japonii o 20% ), boom w sektorze budownictwa i usług (odpowiednio 10.37% i 8.29% większy niż w latach poprzednich). Innym, niezwykle ważnym czynnikiem wpływającym na całą gospodarkę było oficjalne przystąpienie Wietnamu do Światowej Organizacji Handlu 11 stycznia 2007, po ponad 12 latach, trudnych negocjacji z dotychczasowymi członkami organizacji, w szczególności ze Stanami Zjednoczonymi. Będąc członkiem organizacji Wietnam musiał się dostosować do powszechnie obowiązujących regulacji i standardów wymiany międzynarodowej, a to wszystko jeszcze bardziej napędza gospodarkę i otwiera przed nią nowe możliwości. Atrakcyjność Wietnamu szczególnie wzrosła u zagranicznych inwestorów, których do tej pory od lokowania pieniędzy w Wietnamie odstraszał brak jednolitego i przejrzystego prawa. Aby zachęcić zagraniczne firmy do inwestowania na wietnamskiej giełdzie, rząd wprowadził w zeszłym roku dwuletni okres 50 % zwrotu podatku dla nowych firm.Niewątpliwie zachęciło to inwestorów. Coraz więcej korporacji zamierza wejść na giełdę. Już dziś na giełdzie obecne są takie światowe koncerny jak Morgan Stanley, Merrill Lynch, SABMiller, HSBC, a także Credit Suisse , który otrzymał na początku roku pozwolenie ze strony władz.Aktualnie w Wietnamie działa około 20 zagranicznych funduszy inwestycyjnych o łącznej wartości kapitału ponad 2 miliardów dolarów. O atrakcyjności wietnamskiej giełdy świadczy chęć wielkich światowych giełd do współpracy. Niedawna wizyta burmistrza Londynu Alderman John Stuttard'a w Ho Chi Minh miała zachęcić wietnamskie firmy do wejścia na londyńską LSE ( London Stock Exchange). Byłaby to korzyść obupólną, gdyż akcje wietnamskich spółek rosną w szybkim tempie, a firmy notowane LSE są zainteresowane szybkimi zarobkami. Również giełda w czeskiej Pradze zawarła niedawno porozumienie z giełdą HCM STC. Ciekawe, że dla Pragi była to pierwsza taka międzynarodowa umowa i to od razu z dalekim Wietnamem.Wietnamska giełda przy okazji współpracy z Zachodnimi parkietami uczy się cennego know-how. Oprócz zachęt w postaci ulg podatkowych, rząd stara się przyciągać zagraniczne spółki obiecując zgodnie z wytycznymi WTO lepsze standardy w prowadzeniu i zarządzaniu spółkami niż obecnie zarówno na rynku OTC jak i właściwym; wprowadzając także międzynarodowy poziom w prowadzenia raportów finansowych w firmach państwowych. Pesymiści którzy uważają, że działania wietnamskiej giełdy na zasadzie “wolnej amerykanki”, gdzie nie ma jasnych reguł, a wartość większości notowanych przedsiębiorstw jest mocno przeszacowana, zapowiadają w niedługim czasie głęboką korektę. Jako zapowiedź nadchodzącej burzy zinterpretowano gwałtowny spadek 8,8-proc. jaki nastąpił po redukcji cen na chińskiej giełdzie 27 lutego 2007 b.r spowodowanej plotką o wprowadzeniu podatku od zysków kapitałowych. Drugi spadek nastąpił 20 marca b.r, kiedy korekta dotyczyła 20 % firm, a zapowiada się spadek wartości akcji kolejnych 30 % firm zanim ceny osiągną swój rzeczywisty poziom. Jednak ostatnie spadki wydają się nie odstraszać inwestorów. Drobni i więksi ciułacze z optymizmem patrzą na notowania i pomimo ryzyka strat, wierzą, że ewentualne spadki łatwo da się odrobić już w następnych dniach, dokonując kolejnych transakcji. Wielu uważa, że zeszłoroczny boom to dopiero początek, a najlepsze lata jeszcze przed nimi. A do tego dla wszystkich starczy miejsca.

zp8497586rq
Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wszyscy jesteśmy hazardzistami – Giełdowa gorączka w Wietnamie Reviewed by on 7 stycznia 2008 .

Ktoś kto przyjechał do Wietnamu w 2003 roku mógłby zewsząd usłyszeć o epidemii ptasiej grypy. W mediach,na ulicach, w restauracjach, w domach głównymi tematami rozmów były informacje o rozszerzającej się chorobie i sposobach obrony przed nią. Dziś mógłby mieć wrażenie, że Wietnam zapadł na nową chorobę i nie jestto ptasia grypa, lecz giełda. glasses online

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Socjolożka, autorka wielu badań poświęconych Wietnamczykom w Polsce.