BLOGOSFERA

Władze Tajlandii popierają cenzurę Twittera

Podczas gdy z Twittera odchodzą kolejne rzesze użytkowników, rządy państw wyraźnie go chwalą. Jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych wprowadził niedawno nowy regulamin, który przewiduje możliwość cenzurowania tych wpisów, które stoją w sprzeczności z miejscowym prawem użytkowników. Pisząc prościej, jeżeli państwu nie spodobają się treści publikowane przez jego obywateli, będzie miało możliwość zażądania ich usunięcia. O ile mieszkańcom większej części Europy czy Stanów Zjednoczonych do zupełnej cenzury jeszcze trochę daleko, o tyle obywatele krajów Dalekiego Wschodu mogą czuć się zawiedzeni. Jako pierwsza nową politykę Twittera entuzjastycznie powitała Tajlandia, która już zapowiedziała współpracę z serwisem w celu efektywniejszego filtrowania ukazujących się w nim treści. Drugie w kolejce były Chiny. Te wprawdzie problemów z Twitterem nie mają, gdyż od 2009 roku, serwis jest całkowicie blokowany przez państwowe zapory internetowe.

Przez ostatnich kilka lat, władze Królestwa Tajlandii próbowały wpływać na wszelkie serwisy internetowe, w których ukazywały się treści krytykujące tamtejszą monarchię.  Przy rządzie powstała nawet specjalna grupa ekspertów informatycznych, którym jak dotychczas udało się zablokować ponad tysiąc stron internetowych. Wcześniej poprosił on jednak Facebooka o usunięcie ponad 10 000 swoich podstron, które uznano za potencjalnie szkodliwe treści. Samym Tajlandczykom powiedziano zaś, że mogą ponieść konsekwencję chociażby za klikanie przy nich słynnego już przycisku „Lubię to”.

Niedawne protesty w krajach arabskich potwierdziły siłę oddziaływania Internetu. Dość powiedzieć, że gdyby nie wspomniane medium, świat mógłby w ogóle się nie dowiedzieć o wielu wydarzeniach, jakie wówczas miały miejsce. Doskonale rozumieją to te państwa, w których wolność słowa nie jest tak duża, jak w przypadku regionu euroatlantyckiego. Dla tamtejszych polityków Internet wydaje się niestety kolejnym zmartwieniem, które przeszkadza w kontroli informacji.

Źródło: The Independent

Jarosław Karczewski

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Władze Tajlandii popierają cenzurę Twittera Reviewed by on 3 lutego 2012 .

Podczas gdy z Twittera odchodzą kolejne rzesze użytkowników, rządy państw wyraźnie go chwalą. Jeden z najpopularniejszych serwisów społecznościowych wprowadził niedawno nowy regulamin, który przewiduje możliwość cenzurowania tych wpisów, które stoją w sprzeczności z miejscowym prawem użytkowników. Pisząc prościej, jeżeli państwu nie spodobają się treści publikowane przez jego obywateli, będzie miało możliwość zażądania ich usunięcia. O

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź