Wietnam news

Wietnam: Czy wzrastające spożycie alkoholu odbije się czkawką?

flickr.com

flickr.com

Wzrost zamożności przyczynił się do wzmożonego popytu na alkohol w kraju, którego mieszkańcy nie stosują dokładnej definicji alkoholizmu. Z drugiej strony restauracje nadal są domeną wietnamskiej elity i bogatych turystów, dlatego kluby piwne z muzyką i klimatyzacją stały się alternatywą dla lokalnych młodych ludzi.

Według przemysłowych statystyk Wietnamczycy należą do największych amatorów piwa w Azji, zaraz po obywatelach Japonii i Chinach. Zapotrzebowanie na złoty trunek zwiększyło się w Wietnamie o ponad 200 proc. w ciągu ostatnich 10 lat.

Na razie państwo ledwie plasuje się na liście 100 krajów o rekordowym spożyciu alkoholu per capita, sporządzonej przez Światową Organizację Zdrowia. Pozostaje daleko w tyle za Rosją, Wielką Brytanią czy Francją.

Dane wskazują na znaczną nierówność, ponieważ mniej niż 2 proc. wietnamskich kobiet w ogóle pije alkohol. Przywilej ten jest przypisywany głównie mężczyznom, z których 25 proc. nadużywa napojów wyskokowych.

– To poważne wyzwanie dla zdrowia w Wietnamie. Istnieje wiele związanych z nim problemów takich jak marskość wątroby, wypadki drogowe i przemoc w rodzinie – powiedział przedstawiciel WHO Phuong Nam Nguyen.

60 proc. przypadków przemocy domowej wiąże się z alkoholizmem. Jak wynika z rządowych badań, długotrwały nałóg może doprowadzić do nowotworów i cukrzycy.

Pomysły mające na celu zmniejszenie konsumpcji (zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22 w klimatyzowanych lokalach) zostały skrytykowane przez prasę i w efekcie odrzucone. Krajowe media donoszą, że podczas tegorocznego festiwalu Tet Wietnamczycy zakupili 200 mln litrów etanolu.

Na zamieszczone powyżej liczby ogromny wpływ ma Wietnamska kultura picia. Zdaniem lokalnych mężczyzn „Człowiek bez alkoholu jest jak flaga bez wiatru”.

Browarnictwo stanowi lukratywny biznes w Wietnamie, gdzie rocznie konsumuje się około 3 mld litrów piwa. Rynek jest zdominowany przez 3 firmy, a wszystkie większe miasta posiadają swój browar – od Beer Saigon w południowej części Ho Chi Minh, poprzez Beer La Rue w centralnej części Wietnamu, po Hanoi Beer w północnej części stolicy.

Międzynarodowi alkoholowi giganci mają nadzieję przekonać wietnamskich piwoszy do czegoś mocniejszego, pomimo wysokich podatków i zakazu reklamowania spirytusu. Z populacją sięgającą 90 mln obywateli, z których połowa nie osiągnęła 30 roku życia i stale rozwijającą się klasą średnią, Wietnam jest kluczowym rynkiem dla wielu spółek. Wśród nich znajduje się Diageo produkująca Johnnie Walker Whisky.

– Istnieje fałszywe przekonanie, że Wietnamczycy dużo piją, co nie jest prawdą. Robią to z rozsądkiem, a spożycie napojów wysokoprocentowych jest nadal bardzo niskie – twierdzi Stephane Gripon dyrektor generalny Diageo w Wietnamie.

Uzależnienie staje się jednak coraz bardziej powszechne.

– Piję każdego dni piwo lub wódkę. Wiem, że to nie jest dobre dla mojego zdrowia, ale trudno zrezygnować z tego zwyczaju. Trudno powiedzieć „nie”, kiedy ktoś zaprosi cię na drinka. Mówimy: „Nie ma alkoholu, nie ma imprezy” – wyznał 42-letni inżynier budownictwa Nguyen Van Thanh.

Na podstawie:  thanhniennews.com

Opracowanie:  Katarzyna Kuśmierska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wietnam: Czy wzrastające spożycie alkoholu odbije się czkawką? Reviewed by on 28 lutego 2015 .

Wzrost zamożności przyczynił się do wzmożonego popytu na alkohol w kraju, którego mieszkańcy nie stosują dokładnej definicji alkoholizmu. Z drugiej strony restauracje nadal są domeną wietnamskiej elity i bogatych turystów, dlatego kluby piwne z muzyką i klimatyzacją stały się alternatywą dla lokalnych młodych ludzi. Według przemysłowych statystyk Wietnamczycy należą do największych amatorów piwa w Azji, zaraz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Ja podczas półtoramiesięcznego pobytu u rodziny dziewczyny w Wietnamie prawie się wrzodów dorobiłem i gdzieś w połowie pobytu wiedziałem, że z miejscowymi nie mam szans, więc myślę, że mowa o sporym spożyciu jest jak najbardziej prawdziwa.

Pozostaw odpowiedź