Chiny news,Wydarzenia i zapowiedzi

Weekendowe kino CSPA: „Santa’s Workshop”

W dzisiejszym Weekendowym Kinie CSPA proponujemy film „Santa’s Workshop”.

Tytuł oryginału: Santa’s workshop

Autor: Lotta Ekelund

Czas: 34 min.

Tematyka filmu: sytuacja pracowników w Chinach

Ponad 95% wszystkich zabawek na świecie produkowanych jest w Chinach. Pracownicy, którzy je wytwarzają są bardzo młodzi. Większość z nich to kobiety. Przybyli z odległych części kraju do południowej części Chin, by dostać pracę. Są biedni, nie mają wyboru.

Większość robotników mieszka w dormitoriach, w zatłoczonych i brudnych pokojach. Nie mają wypłacanych wynagrodzeń za nadgodziny, nie oferuje się im umów o pracę. Nie mają ubezpieczenia, ani zdrowotnego, ani emerytalnego. Poważne wypadki w fabrykach zabawek zdarzają się często. Pracownicy mdleją ze zmęczenia i czasami płacą za to zdrowiem lub życiem. Ci, którzy protestują lub próbują organizować się w związki zawodowe, ryzykują więzieniem.

Po projekcji filmu w Szwecji, Irene Lippold, rzecznik prasowy firmy Brio, która większość swojej produkcji realizuje w Chinach, a jest obecna m.in. na rynku polskim, powiedziała: „Jeśli jest tak, jak pokazuje film, to my sami zostaliśmy oszukani. Mamy ścisłe zasady dla naszych chińskich podwykonawców. To chińscy producenci łamią zarówno chińskie prawo, jak i etyczne zasady swoich szwedzkich zleceniodawców”. Czy to możliwe by zleceniodawca nie wiedział, jakie są prawdziwe koszty niskich cen zabawek?

Reżyserka filmu, Lotta Ekelund twierdzi, że szwedzkie firmy mogłyby zrobić dużo więcej, by zapewnić lepsze warunki pracy pracownikom chińskich fabryk. Firmy produkujące zabawki zrzucają winę na nas – konsumentów zainteresowanych tylko niską ceną produktu. Kto ma rację, a kto oszukuje?

Warsztat Św. Mikołaja został już pokazany w telewizji w krajach takich jak Szwecja, Norwegia, Finlandia, Islandia, Szwajcaria, Niemcy i Grecja.

Coraz częściej pokazywany jest w szkołach, uniwersytetach i przez związki zawodowe, organizacje konsumenckie i inne organizacje pozarządowe w wielu krajach, głównie w Europie. Teraz masz okazję obejrzeć go również Ty.

Film znajdą Państwo na serwisie youtube.pl pod nazwą „Santa’s Workshop – Inside China’s Slave Labour Toy Factories”.

Jako CSPA nie dysponujemy prawami autorskimi do filmu.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Weekendowe kino CSPA: „Santa’s Workshop” Reviewed by on 27 kwietnia 2012 .

W dzisiejszym Weekendowym Kinie CSPA proponujemy film „Santa’s Workshop”. Tytuł oryginału: Santa’s workshop Autor: Lotta Ekelund Czas: 34 min. Tematyka filmu: sytuacja pracowników w Chinach Ponad 95% wszystkich zabawek na świecie produkowanych jest w Chinach. Pracownicy, którzy je wytwarzają są bardzo młodzi. Większość z nich to kobiety. Przybyli z odległych części kraju do południowej części

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 19

  • P.S. To jest film chyba z 2006 r. lub wcześniejszy. „Odgrzewane stare kartofle”, zupełnie jak „China Blue” albo „Mardi Gras, Made In China”. Przez te kilka lat, które minęły od premiery filmu, trochę się zmieniło. Pan Radosław Pyffel mówił niedawno na CSPA TV, że obecnie pracodawcy z SEZ walczą o pracowników, a płace szybują w górę.

  • Ale się popowtarzały wpisy… Coś w ostatnich dniach nie tak z pracą portalu. Pół biedy, jeśli z powodu „nadmiaru” wejśc.

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • @Sneha

    po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
    – krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
    – podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
    – ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
    – koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
    – wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
    – oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

    Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

    Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
    Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
    Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

    Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z zachodu zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
    Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

  • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

    • Dokładnie tak samo jest w Ameryce Łacińskiej, co od kilku lat powtarza Wojciech Cejrowski. Dlatego tamte części świata się szybko rozwijają, a w UE 1-2 % wzrostu PKB to już sukces.

  • @Sneha

    po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
    – krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
    – podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
    – ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
    – koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
    – wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
    – oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

    Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

    Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
    Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
    Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

    Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z zachodu zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
    Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

  • @Sneha

    po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
    – krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
    – podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
    – ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
    – koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
    – wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
    – oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

    Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

    Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
    Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
    Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

    Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z zachodu zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
    Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

  • Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pańskim zdaniem „Bo przeciez bojkot nie byłby właściwą odpowiedzią, ukarałby robotników bezrobociem.” To postawiony na głowie pogląd, który właśnie przyzwala na takie praktyki. Większość firm zachodnich doskonale zdaje sobie sprawę, w jakich warunkach pracuje się w Azji, a podpieranie się twierdzeniem, że robotnicy chińscy/indyjscy/ wietnamscy itd., stracą pracę jest czystą demagogią.
    Fatalne warunki pracy nie dotyczą tylko przemysłu zabawkarskiego. Kilka lat temu było głośno o hiszpańskiej firmie „ Zara” ( grupa Inditex), która produkowala odzież w Chinach na statkach poza granicą morską, w takiej odleglości od lądu, że praktycznie na statkach nie musiały obowiązywać prawa chińskie, czyli robotnicy pracowali nielegalnie.
    W Brazylii „Zara” wykorzystuje pracę dzieci poniżej 14 roku życia. Dzieci pracują za głodowe stawki przez ponad 10 godzin dziennie. Nie zamierzam oczerniać Zary, ale działalność firmy daje aż nadto przykładów.
    Przykładów można podać jeszcze dużo, za dużo by przechodzić obojętnie nad tematem.
    Może informacja co wchodzi w skład ceny wyrobów azjatyckich, rozjaśni nieco wizerunek. Koszta pracy wahają sie od 0,4% do 1% ( w wyjątkowych przypadkach sięgają do3%), materiał to ok. 8-8,5% ceny, 8,5% to reklama, 11%-przygotowanie produkcji (też badania itp), 50% marża handlowa i podatek VAT, 5% transport, resztę stanowią podatki i zyski firmy azjatyckiej ( od 2,5% do 13,5%).
    Jak widać koszta produkcji są najniższym czynnikiem w kształtowaniu ceny. Nie trudno zatem wyobrazić sobie w jakich warunkach muszą pracować pracownicy w Azji. Przez kilka lat pracy w Indiach, bezpośrednio na produkcji miałam okazję przyjrzeć się problemowi.

    • @Sneha

      po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
      a) krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
      b) podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
      c) ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
      d) koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
      e) wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
      oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

      Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

      Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
      Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
      Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

      Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z ‚zachodu” zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
      Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

  • Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pańskim zdaniem „Bo przeciez bojkot nie byłby właściwą odpowiedzią, ukarałby robotników bezrobociem.” To postawiony na głowie pogląd, który właśnie przyzwala na takie praktyki. Większość firm zachodnich doskonale zdaje sobie sprawę, w jakich warunkach pracuje się w Azji, a podpieranie się twierdzeniem, że robotnicy chińscy/indyjscy/ wietnamscy itd., stracą pracę jest czystą demagogią.
    Fatalne warunki pracy nie dotyczą tylko przemysłu zabawkarskiego. Kilka lat temu było głośno o hiszpańskiej firmie „ Zara” ( grupa Inditex), która produkowala odzież w Chinach na statkach poza granicą morską, w takiej odleglości od lądu, że praktycznie na statkach nie musiały obowiązywać prawa chińskie, czyli robotnicy pracowali nielegalnie.
    W Brazylii „Zara” wykorzystuje pracę dzieci poniżej 14 roku życia. Dzieci pracują za głodowe stawki przez ponad 10 godzin dziennie. Nie zamierzam oczerniać Zary, ale działalność firmy daje aż nadto przykładów.
    Przykładów można podać jeszcze dużo, za dużo by przechodzić obojętnie nad tematem.
    Może informacja co wchodzi w skład ceny wyrobów azjatyckich, rozjaśni nieco wizerunek. Koszta pracy wahają sie od 0,4% do 1% ( w wyjątkowych przypadkach sięgają do3%), materiał to ok. 8-8,5% ceny, 8,5% to reklama, 11%-przygotowanie produkcji (też badania itp), 50% marża handlowa i podatek VAT, 5% transport, resztę stanowią podatki i zyski firmy azjatyckiej ( od 2,5% do 13,5%).
    Jak widać koszta produkcji są najniższym czynnikiem w kształtowaniu ceny. Nie trudno zatem wyobrazić sobie w jakich warunkach muszą pracować pracownicy w Azji. Przez kilka lat pracy w Indiach, bezpośrednio na produkcji miałam okazję przyjrzeć się problemowi.

    • @Sneha

      po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
      a) krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
      b) podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
      c) ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
      d) koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
      e) wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
      oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

      Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

      Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
      Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
      Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

      Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z ‚zachodu” zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
      Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

    • @Sneha

      po 1 proponują przyjrzeć się jakie mamy determinanty ceny
      a) krzywe popytowe konsumentów na danym terenie
      b) podaż dóbr na danym terenie oraz/czy istnieją dobra komplementarne
      c) ilość uczestników na rynku czyli konkurencja,ale nie tylko pomiędzy przedsiębiorstwami dochodzi do konkurencji, ale również pomiędzy produktami, a nawet kolejnymi etapami produkcji etc.etc. ( odsyłam na frizonę – jest temat w dziale ekonomia )
      d) koszty wytworzenia jako rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa, który kalkuluje co się opłaca, a co nie
      e) wpływ podatków oraz/czy istnieje możliwość przerzucenia podatku na konsumenta etc.etc. czy raczej przedsiębiorca musi zmniejszać swoją marżę.
      oraz inne bardziej lub mniej istotne, ale ogólnie na tym się zatrzymamy bo tutaj mówimy o kwestii warunków pracy oraz płacy, a nie o teorii ekonomii !!!

      Cena nie jest determinowana przez koszty wytworzenia !! co kolega próbuje udowodnić – rozpiska co ile i ile procent to kwestia samego rachunku kosztów – przedsiębiorca kalkuluje. Zresztą , czy ktoś zmusza ludzi do kupowania produktów ZARA ? z drugiej strony dlaczego ZARA w Chinach jest droższa niż w Polsce ? odpowiedź punkt 1 czyli determinanty ceny !!

      Kwestia warunków pracy oraz płacy jest wypadkową małego nasycenia kapitałem oraz krańcową produktywnością pracy etc.etc.
      Ja tylko koledze przypominam, że 60 lat temu w europie było dokładnie tak samo, tylko, że ludzie zapominają jak to się kiedyś żyło, a ponieważ te państwa są zapóźnione w stosunku do Europy Zach / USA to sytuacja wygląda jak wygląda.
      Powiem więcej jeszcze 100 lat temu w Europie pracowały dzieci 7-8 letnie po 16-18 godz dziennie z wolną niedzielą !!

      Demagogią jest mówienie, że te osoby nie stracą pracy – osoby te uzyskały pracę tylko dlatego, że zachodnie firmy zainwestowały tam swój kapitał. Wzrost PKB per capita w wielu krajach typu Laos Bangladesz dokładnie pokrywa się z czasem kiedy firmy z ‚zachodu” zaczęły tam inwestować swój kapitał !!
      Nadal w tych krajach poziom nasycenia kapitałem jest mizerny pomijam Chiny, które już się dorobiły i posiadają własną klasę średnią i zaplecze technologiczne etc.etc. Jednak przypominam wszędzie jest tak samo – w Polsce jak budowano nową Warszawę to pierwsze co sprowadzono dwa fordy rozebrano je i próbowano na tej bazie stworzyć coś własnego !!!

    • Azja jest inna niz Europa a szczegolnie inna niz Unia Europejska. Fakt ze warunki pracy sa inne ale i warunki prowadzenia swojego biznesu tez inne. Kazdy moze zaczac swoj uliczny kram z byle czym i zarabiac. Kazdy ma wybor. Kto wie ten wie a kto nie wie nie da rady wytlumaczyc, trzeba tu przyjechac i samemu zobaczyc.

  • Film stawia własciwe pytania raczej niż właściwe, rozsądne odpowiedzi. Bo przeciez bojkot nie byłby właściwą odpowiedzią, ukarałby robotników bezrobociem. Konsumenci bogatej Europy / USA nie bedą dobrowolnie płacić więcej. Sądzę zresztą, że w niekoniecznych wydatkach na zabawki coraz większy udział mają gry komputerowe. W 1958 r. zaczynając pracę w WZT, na taśmie przy montażu telewizorów (w wieku 17 lat), poza tylko 46 godzinnym tygodniem pracy na 3 zmiany, miałem gorsze warunki pracy (sanitarne i komunikacyjne). Czy będziemy w stanie konkurować na rynku z Chińczykami? Od tego zależy nasza przyszłość.

Pozostaw odpowiedź