Japonia news,Wydarzenia i zapowiedzi

Weekendowe kino CSPA: Japanorama

W tym tygodniu prezentujemy brytyjską serię krótkich filmów o japońskiej popkulturze. W zrealizowanej przez BBC „Japanoramie” zobaczycie odcinki poświęcone m. in. japońskiemu science fiction, mieczom i horrorowi, ale także takin fenomenom jak „bycie kawaii” czy bycie otaku”. Tutaj znajdziecie spis wszystkich odcinków wraz z tematem, do jakiego się odnoszą oraz listą filmów, komiksów i gier video, do których się odwołują.

Tutaj link do całej serii – w wersji anglojęzycznej.

Opis filmu: Japanorama is a series of documentaries presented by Jonathan Ross, exploring various facets of popular culture and trends of modern-day Japan.

Each episode of Japanorama has a theme, around which Jonathan Ross presents cultural phenomena, films, music, and art that exemplify facets of Japan. The series is colorful in both its creative use of subject matter, and its use of bright colors that helps accent the action on screen rather than distract from it. Subjects were separated by eye catches that often featured the artwork of Junko Mizuno. Ross hosts each episode in suits so bright and stylised they could have been stolen from an anime character.

Fans have credited the series for the care that both Ross and the BBC have placed in its production. Time was given to delve into each subject, and Ross was able to interview various figureheads of culture and industry, including Hayao Miyazaki, Mamoru Oshii, Takashi Murakami, Takashi Miike, and Takeshi Kitano.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Weekendowe kino CSPA: Japanorama Reviewed by on 20 stycznia 2012 .

W tym tygodniu prezentujemy brytyjską serię krótkich filmów o japońskiej popkulturze. W zrealizowanej przez BBC „Japanoramie” zobaczycie odcinki poświęcone m. in. japońskiemu science fiction, mieczom i horrorowi, ale także takin fenomenom jak „bycie kawaii” czy bycie otaku”. Tutaj znajdziecie spis wszystkich odcinków wraz z tematem, do jakiego się odnoszą oraz listą filmów, komiksów i gier

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Trochę się rozpiszę, ale poruszę ważny temat. W każdym razie tysiące a może i miliony internautów uważają, że temat jest ważny.
    Jak stwierdziłem niedawno temu na Forum, w miarę sukcesów jedynie słusznego ustroju jeszcze niejedno będzie się działo. Od lat USA i inne bogate kraje groźbami i obiecankami zabiegają o tzw. ochronę praw własności intelektualnej. Sama idea ochrony praw autorskich jest niewątpliwie słuszna, bo każdy artysta ma takie samo prawo do godziwej zapłaty jak lekarz, piekarz, nauczyciel, kierowca, robotnik itd. Tyle tylko, że postęp prac jest tak intensywny, a plany niektórych zaangażowanych stron takie, że niewykluczone, iż kiedyś za legalne oglądanie jakiejkolwiek reprodukcji np. Pocztu Królów Polskich pędzla Jana Matejki trzeba będzie bulić jakiemuś koncernowi, który wejdzie w posiadanie praw autorskich… Wielkie koncerny nie odpuszczą, jeśli tylko będzie taka możliwość. Skoro w Boliwii jeden koncern z USA kazał sobie bulić za… „sprywatyzowaną” deszczówkę to skąd założenie, że dóbr narodowych nie zaczną prywatyzować jak państwu zabraknie kasy? Tylko co to ma wspólnego z godziwą zapłatą dla artysty?
    Dnia 26 stycznia przedstawiciele Polski mają ratyfikować konwencję ACTA w sprawie ochrony własności intelektualnej. Jak donosi tyg. „Wprost”, rząd najpierw ratyfikuje ACTA, a potem… będzie go konsultował ze społeczeństwem. Cóż… Dobrze, że w 2004 r. władze Polski nie postanowiły wejść do UE, a potem rozpisywały referendum w tej sprawie. Chyba tylko unijne procedury nie przewidziały tak pociesznej możliwości. Konwencja ACTA taką możliwość daje i skutki już widać…
    Dlaczego o tym mówię? Ano dlatego, że niewykluczone, iż Weekendowe Kino CSPA odejdzie w niebyt. Co prawda tzw. prawnicy zapewniają, że ACTA „nie powinna” naruszać praw obywatelskich, dostępu do dóbr kultury, prywatności ani swobody wypowiedzi ale… kto zna życie, ten wie, że jest coś takiego jak działa Prawa Murphy’ego. Mówi ono, że jeśli sprawy pozostawimy własnemu biegowi, to pójdą w złym kierunku. I tak np. nie można ukarać nikogo za głośne mówienie o katastrofie w Bhopalu, ale można wybiórczo przyłożyć takiemu komuś za umieszczenie linka do filmu i za… złamanie praw autorskich np. przez niedostateczne wywiązanie się z powinności, jakie nakłada prawo na osobę zapodającą link. To dotyczy także każdego z nas, kto zapoda link, bez względu na to ów link został zablokowany czy jeszcze nie. Fajnie, prawda? Oczywiście wszystko zgodne z prawem, kulturalnie, praworządnie, po białorus… ehm, znaczy, po amerykańsku.
    Biorąc pod uwagę te wszystkie możliwości, podziwiam optymizm Pana Wojciecha Jakóbika oraz tych Forumowiczów, którzy uważają, że nie ma to jak globalna supremacja USA. Oby ktoś z nas nie obudził się kiedyś w mamrze – tak jak jeden Polak, który w Stanach (ojczyźnie swobód wszelakich) poszedł do lasu na grzyby i aresztowano go za włóczęgostwo.
    Pozdrawiam serdecznie.

Pozostaw odpowiedź