Artykuły,Tajwan news

Wariant Zalskiego: Od porzucenia sojusznika do jego obrony. Ewolucja polityki USA wobec Republiki Chińskiej w latach 1971–1996 cz.1

zalskiPraca ta to niedokończony doktorat. Zacząłem go pisać w 2002 r. podczas stypendium na Tajwanie i pisałem do roku 2011.

Z różnych powodów przerwałem i nie będę kontynuował.

Cytowanie pracy jest mile widziane, mam jednak uprzejmą prośbę o podawanie jej jako źródła.

Będę wdzięczny za komentarze i uwagi – proszę o kontakt [email protected]. W tytule emaila proszę wpisać – ws. doktoratu.

Pragnę złożyć serdeczne podziękowania osobom, które mnie zawsze i bezgranicznie wspomagały mnie w jego pisaniu:

– przede wszystkim Mamie, a także żonie

– od strony merytorycznej jestem ogromnie wdzięczny naukowemu opiekunowi – prof. Krzysztofowi Gawlikowskiemu. Zawsze znalazł czas by mi pomóc w pisaniu. Tłumaczył zarówno podstawy, jak i bardziej zaawansowane aspekty pracy naukowej. Sprawdzał, poprawiał i ponownie tłumaczył. Ustawicznie wspierał. Zawdzięczam mu także mnóstwo osobiście. Pod wieloma względami był dla mnie wzorem. To dzięki niemu  wyjechałem do Azji, w wyniku czego tu pozostałem. Poznał zarówno moją polską, jak i tajwańską rodzinę.

–  wiele zadzięczam także i z ogromną wdzięcznością wspominam pomoc, wskazówki i poparcie profesorów – Waldemara Dziaka, Marcelego Burdelskiego oraz Bogdana Góralczyka.

– do tego grona także wiele osób, które poznałem głównie w trakcie organizowanych w latach 90. przez prof. Gawlikowskiego spotkań w Polskiej Akademii Nauk na ul. Polnej w Warszawie. Im także należą się ogromnie podziękowania.

Z poważaniem

Rysiek Zalski

OD PORZUCENIA SOJUSZNIKA DO JEGO OBRONY

EWOLUCJA POLITYKI USA WOBEC REPUBLIKI CHIŃSKIEJ

W LATACH 1971–1996

Część I (pdf)

SPIS TREŚCI

Wstęp
– Temat i tezy
– Definicje
– Dobór materiałów i literatura
– Podziękowania

I. Pierwsza utrata poparcia nacjonalistów przez USA

1. Nawiązanie stosunków z Chinami

Polityka otwartych drzwi a zagraniczne kolonie w  Chinach

2. Charakterystyka Tajwanu

Okupacja japońska a rozwój Formozy

3. Współpraca USA z nacjonalistami na przełomie lat 40. i 50.

Zdystansowanie władz USA wobec KMT

4. Formoza – sojusznik z konieczności czy z wyboru?

Przemówienie Achesona

Wojna koreańska a zmiana polityki USA wobec RCh

Konsekwencje wojny

5. Czy władze USA uważają Tajwan za część Chin?

Podsumowanie

II. Ponowna utrata poparcia nacjonalistów przez USA

1. Polityka jednego i dwóch państw chińskich

Raport Conlona

Próby wprowadzenia ChRL do ONZ

Zmiana polityki  Co miała KPCh, czego nie miał KMT?

Podsumowanie

2. Nawiązanie stosunków z ChRL

Przyczyny i przebieg normalizacji stosunków Waszyngtonu z Pekinem

Podniesienie bambusowej kurtyny i powstanie Taiwan Relations Act

Treść

Podsumowanie

3. Sprzedaż amerykańskiej broni Republice Chińskiej

Przed wyborami

Po wyborach

Wynik negocjacji

Wspólny Komunikat USA-ChRL z dnia 17 sierpnia 1982 r. w sprawie dostaw amerykańskiej broni na Tajwan

Treść

Reakcje

Interpretacje

Przegląd amerykańskiej polityki wobec zjednoczenia Chin

Zmiana warty na Tajwanie

Podsumowanie

4. Dlaczego doszło do kryzysu w cieśninie 1995-96?

Nowelizacja TRA senatora Murkowskiego

Przegląd polityki wobec Tajwanu

Sprzedaż F-16

Prywatny list z trzema „nie”

Podsumowanie

Lee Teng-hui na Uniwersytecie Cornell

Wybory oraz konsekwencje konfrontacji

Przesłuchania

Podsumowanie

III. Protajwańska polityka administracji Lee Teng-huia oraz Chen Shui-biana

Wnioski

CHARAKTERYSTYKA OSÓB, Z KTÓRYMI PRZEPROWADZIŁEM WYWIADY

WSTĘP

Temat i tezy

Od przegrania wojny domowej i ucieczki rządu nacjonalistów na Formozę, przez ponad pół wieku w Cieśninie Tajwańskiej utrzymuje się napięcie daleko wykraczające poza jej obszar. W związku z ewentualnym zjednoczeniem Chińskiej Republiki Ludowej i Republiki Chińskiej, w rejonie tym ścierają się interesy i ambicje mocarstw światowych i regionalnych. Przyczynami zaistniałej sytuacji jest m.in. dążenie władz w Pekinie do przyłączenia zbuntowanej według nich prowincji z macierzą, trwała groźba konfliktu wojskowego między oboma krajami, brak zdecydowanej postawy władz USA wobec Tajwanu.

Rozwikłanie owego węzła oznacza nowy podział wpływów w Azji, a pośrednio w świecie. Z tego względu ułożenie stosunków między rządami w Tajpej, Waszyngtonie oraz Pekinie będzie miało implikacje wykraczające daleko poza rejon Pacyfiku.

Od podziału Chin na dwa podmioty polityczne zarówno relacje z władzami w Waszyngtonie, jak i w Pekinie odgrywały w polityce zagranicznej Tajpej zasadniczą rolę.

Niniejsza praca podejmuje, po pierwsze, próbę przedstawienia powodów utraty poparcia i zdystansowania się rządu USA wobec nacjonalistów po II wojnie światowej. Po drugie, wyjaśnienia przyczyn i przebiegu opuszczenia przez nacjonalistów ONZ i wycofania przez rząd Stanów Zjednoczonych uznania dyplomatycznego dla rządu nacjonalistycznego. Po trzecie, prześledzę dalszy przebieg i ewolucję stosunków między byłymi sojusznikami do momentu, kiedy rząd USA interweniował wobec agresji wojsk ChRL w obronie byłego sojusznika i spróbuję wyjaśnić przyczyny tej postawy.  Szczegółowym przedmiotem badawczym pracy jest okres 1971–1996. Właśnie w latach 70. miały miejsce istotne wydarzenia w stosunkach amerykańsko-tajwańskich, które rzutują na ich przebieg do dnia dzisiejszego. Klamrą zamykającą okres przemian jest opowiedzenie się władz amerykańskich w trakcie kryzysu w Cieśninie w 1996 r. po stronie Tajwanu.

W pracy przedstawię argumenty potwierdzające, iż utrata poparcia Formozy przez Biały Dom pod koniec lat 40. była w znacznej mierze zawiniona przez sam KMT. Trzy dekady później na wykluczenie RCh z ONZ i opuszczenie sojusznika przez USA złożyły się głównie dwa czynniki. Pierwszym było działanie kolejnych administracji Białego Domu na przełomie lat 60. i 70., wynikające ze zmiany oceny geopolityki oraz ustanowienia nowych priorytetów w polityce zagranicznej. Działo się to wbrew stałym, oficjalnym zapewnieniom Białego Domu o dbałość o sojusz z RCh. Drugim czynnikiem była nieudolna i odrealniona polityka trzymającego się za wszelką cenę u władzy KMT.

Od Nixona kolejni amerykańscy prezydenci kontynuowali w znacznej mierze politykę poprzedników (niezależnie z którego obozu politycznego pochodzili). Ich stosunek do Tajwanu cechował brak jednoznaczności i stanowczości. Przeciwną postawę wykazywała gospodarczo coraz silniejsza i pewniejsza siebie na arenie międzynarodowej ChRL. W tym czasie KMT w niewielkim stopniu przyczynił się do poprawy międzynarodowego statusu politycznego Tajwanu.

Definicje

Chiny –ponieważ praca ta zajmuje się historią najnowszą, tak więc pomijam znaczenie tego terminu jako określenia jednej z najstarszych cywilizacji, także jako skrótowej nazwy założonej w 1912 r. Republiki Chińskiej. Odkąd powstała w 1949 r. Chińska Republika Ludowa sprawuje kontrolę nad kontynentalnym obszarem tradycyjnie uznawanym za Chiny, termin Chiny określa właśnie ChRL.  Tak też pojęcie to rozumiane jest w niniejszej pracy.

Tajwan – grupa wysp znana także z języka portugalskiego pod nazwą Formoza, oddzielona od masywu kontynentu Azji Cieśniną Tajwańską. Znajduje się na południowym wschodzie wybrzeża Chińskiej Republiki Ludowej. Od zakończenia w 1945 r. II wojny światowej pod władaniem rządu Republiki Chińskiej. Nie istnieje państwo o nazwie Tajwan, natomiast władze RCh urzędują i administrują wyspą Tajwan. Od lat 70. poprzedniego stulecia Republika Chińska jest często określana jako Tajwan.[1] Tajwan można nazwać spornym terytorium, a to ze względu na jego nieuregulowaną przynależność. ChRL uznaje go za zbuntowaną prowincję.

Republika Chińska – w chwili ustanowienia w 1912 r. znajdowała się na masywie kontynentu Azji. Jej władze używały skrótowego określenia Chiny, w latach 50. i 60. w użyciu był także zwrot Chiny nacjonalistyczne lub Republika Chińska na Tajwanie. W 1971 r. ONZ „przywróciła wszelkie prawa Chińskiej Republice Ludowej i uznano przedstawicieli jej rządu jako jedynych prawomocnych przedstawicieli Chin”, wydalając z ONZ „bezprawnie zajmujących (to – przyp. R.Z.) miejsce przedstawicieli Czang Kaj-szeka”.[2] Odtąd to właśnie rząd ChRL określa siebie skrótowo jako Chiny, tak też często funkcjonuje za granicą, w publicystyce i w mediach. W przypadku Republiki Chińskiej KMT używa terminu Republika Chińska, DPP promuje nazwę Tajwan. Zgodnie jednak z konstytucją RCh, jej prezydent nadal jest głową państwa Republika Chińska.

Kwestia ta nadal powoduje niejasność i zdarza się, iż Republika Chińska jest mylona z Tajwanem nawet przez wysoko postawionych urzędników państwowych.[3]

Chińska Republika Ludowa – państwo proklamowane 1 października 1949 r. jako następca Republiki Chińskiej.

Dobór materiałów i literatura

Materiały do dysertacji autor zebrał w znacznej mierze podczas rocznego stypendium na Tajwanie, głównie na uczelniach TaiDa i ZhenDa w Tajpej, a także w Bibliotece Narodowej. Składają się na nie oficjalne dokumenty rządowe, materiały z konferencji prasowych, odwiedzin i oświadczeń głów państw i rządów, dokumenty ONZ. Także książki i specjalistyczne periodyki amerykańskie, chińskie, tajwańskie, niemieckie oraz polskie, okazjonalnie publikowane opracowania i analizy, prace doktorskie. Ponadto materiały instytutów naukowych, bibliotek, think-tanków i wydawnictw politologicznych oraz artykuły prasowe i serwisy amerykańskich, europejskich i tajwańskich agencji prasowych. Coraz większa dostępność oficjalnych dokumentów w internecie sprawiła, że część z nich autor znalazł także w sieci (zarówno urzędów i agencji rządowych, jak i think-tanków oraz na specjalistycznych blogach tajwańskich i amerykańskich).

Źródła pierwotne to w znacznej mierze dokumenty władz USA, dostępne zarówno w wersji drukowanej, jak i cyfrowej. Rządy ChRL oraz RCh opublikowały ich znacznie mniej. I tak np. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RCh udostępniło dopiero dokumenty do początku lat 70.  Autor korzystał głównie z tych anglojęzycznych.

Ważną część pracy stanowią wywiady przeprowadzone z intelektualistami oraz szeroko pojętymi przedstawicielami tajwańskich elit. W rozumieniu autora zaliczają się do nich naukowcy, politycy – zarówno ci nadal czynni, jak i nie biorący już aktywnego udziału w życiu politycznym, oraz publicyści. Nierzadko osoby te należą do dwóch lub wszystkich trzech wymienionych powyżej kategorii, tzn. są naukowcami biorącymi czynny udział w życiu politycznym Tajwanu oraz publicznie komentującymi zagadnienia z zakresu polityki międzynarodowej i życia społeczeństwa.

W wywiadach badam postrzeganie Stanów Zjednoczonych przez tajwańskie elity, punkt widzenia osób należących do przeciwnych obozów politycznych, zarówno w szeregach Kuomintangu, jak i opozycji. Co je łączyło, co dzieliło w ocenie USA? Zainteresowany jestem zarówno prywatnymi poglądami rozmówców oraz osób tych występujących w roli ekspertów i fachowców, właśnie elit społeczeństwa tajwańskiego. Interesuje mnie odbiór powojennej historii Tajwanu przez osoby zajmujące się nią zawodowo, jak politycy i naukowcy, a także przez obywateli. Jak odbierali je przed wyjazdem lub emigracją, jak podczas pobytu za granicą oraz jak po powrocie do ojczyzny? Jak kształtowały się oceny osób przebywających w rodzinnym kraju, jak tych żyjących za granicą? Jak postrzegali USA jako oficjalnego sojusznika, jak zaś po normalizacji przez nie stosunków z dotychczasowym wrogiem? Jakie były motywy wyjazdu ze Stanów Zjednoczonych i powrotu do ojczyzny? Na ile zagraniczny pobyt zmienił postrzeganie przez uprzywilejowane elity kuomintangowskie tajwańskiego ruchu niepodległościowego (Taiwan Independence Movement TI) oraz możliwość dopuszczenia go do władzy? W jakim zakresie Stany Zjednoczone po gospodarczej, ponownie pomogły Tajwanowi w transformacji, tym razem politycznej? W szczególności, jak rozmówcy postrzegali zaangażowanie USA najpierw w ramach pomocy gospodarczej, później także w kontekście udanej i wyjątkowej w społeczności chińskiej transformacji politycznej?

Autor korzystał ponadto z publikacji naukowców, polityków, dziennikarzy ośrodków badawczych, głównie amerykańskich i tajwańskich, a także  rozmawiał z pracującymi w nich badaczami.

Nie kusząc się o wyczerpanie tematu, pragnę także wspomnieć o pewnej specyfice amerykańskiej literatury dotyczącej problematyki chińsko-tajwańskiej. Dominuje w niej prochiński punkt widzenia, w przeciwieństwie do znacznie mniej reprezentowanego – odnoszącego się krytycznie do polityki USA wobec Tajwanu oraz Chin.[4]

Amerykańscy autorzy krytyczni wobec polityki Pekinu oraz USA to m.in. byli urzędnicy Departamentu Stanu John Tkacik, Alan Romberg, Nat Bellocchi oraz dziennikarze James Mann i Patrick Tyler. Książki tych dwóch ostatnich na temat polityki Waszyngtonu, Pekinu oraz Tajpej nie są publikacjami stricte historycznymi, choć odwołują się do dokumentów pierwotnych rządu USA. Jednak dzięki przeprowadzonym wielu wywiadom z twórcami i uczestnikami polityki Białego Domu oraz Kongresu, uzupełniają je i przestawiają nieznane wcześniej aspekty wydarzeń między tymi trzema krajami.

Z kolei przykładem książki cudzoziemca dotyczącej polityki tajwańskiej jest biografia Czang Czing–kuo autorstwa Jay Tylora. Oparta na bardzo bogatym materiale źródłowym (m.in. z archiwów ZSRR) oraz ogromie wywiadów z amerykańskimi, nacjonalistycznymi i komunistycznymi decydentami nie ustrzega się przesadnej przychylności i braku krytycyzmu wobec polityki i dokonań bohatera książki i jego ojca[5].

Natomiast część tajwańskich (anglojęzycznych) prac naukowych do przełomu lat 80./90. jest przychylna Stanom Zjednoczonym, ponieważ autorami byli w znacznej mierze tajwańscy stypendyści w USA, zazwyczaj wywodzący się z kręgów kuomintangowskich.

Wpływ na poglądy autora miały comiesięczne spotkania osób zainteresowanych zagadnieniami dotyczącymi Tajwanu[6]. Jako mówcy zapraszani byli m.in. tajwańscy, amerykańscy, australijscy oraz europejscy znawcy stosunków międzynarodowych, członkowie ruchu FAPA, niegdysiejsi działacze opozycyjni na Tajwanie, byli dyplomaci American Institute in Taiwan, byli pracownicy Departamentu Stanu oraz administracji prezydenta George’a W. Busha. Większość uczestników popierała niezależność Tajwanu i sprzeciwiała się zarówno polityce Stanów Zjednoczonych wobec Tajwanu, jak i faworyzowaniu w tym względzie Chin.

Poglądy autora zostały także ukształtowane przez siedmioletnią bezpośrednią styczność z Tajwańczykami, życie osobiste oraz pracę zawodową w miejscowych korporacjach.

Terminy chińskie używane w niniejszej pracy zapisywane są w transkrypcji kontynentalnej pinyin oraz w systemie romanizacji Wade’a-Giles’a. Z reguły system Wade’a-Giles’a stosowany jest dla imion historycznych i w odniesieniu do Tajwanu, pinyin zaś wobec Chińskiej Republiki Ludowej. Podział ten odzwierciedla obecny sposób używania tych systemów przez obydwa społeczeństwa chińskie. Nazwy własne, których pisownia utrwaliła się w Polsce, takie jak np. Pekin, Kanton czy Tajwan, przedstawione są w zapisie tradycyjnym.  Ze względu na mnogość i nieścisłość romanizacji imion i nazwisk chińskich wszystkie osoby podane są także w chińskich znakach tradycyjnych.

Podziękowania

Największy wpływ na mój rozwój naukowy, częściowo także na życie prywatne, miał prof. Krzysztof Gawlikowski. Jego nieograniczona wiedza i międzynarodowe doświadczenie naukowe, a także ogromna życzliwość i cierpliwość pozwoliły mi na odnalezienie sie w świecie nauki. Za co jestem i zawsze pozostanę mu niezmiernie wdzięczny.

Korzystałem także z pomocy i porad prof. Waldemara Dziaka, dr. Marcelego Burdelskiego i prof. Bogdana Góralczyka.

Nie wszystkie ich wskazówki zostały na tym etapie uwzględnione, tak więc niedociągniecia są moją winą.

Pierwsza utrata poparcia nacjonalistów przez USA

1. Nawiązanie stosunków z Chinami [7]

Stosunki chińsko-amerykańskie liczą sobie ponad dwieście lat, gdyż Stany Zjednoczone Ameryki już w latach 80. XVIII w. zainteresowały się Azją Wschodnią, a szczególnie Chinami. Był to jedyny region, gdzie młode państwo, nie napotykając jeszcze silnej konkurencji europejskiej, mogło rozwijać handel i promować własne interesy[8]. Amerykanie zainteresowali się Chinami znacznie później niż państwa Europy Zachodniej, a także Rosja i Japonia. Komandor Matthew C. Perry, prowadzący amerykańską ekspedycję do Zatoki Tokijskiej celem otwarcia Japonii na wpływy Zachodu po okresie ponad 200–letniej własnej izolacji, odwiedził w 1854 r. północny Tajwan. W 1882 r. Kongres USA uchwalił, a prezydent Arthur podpisał, ustawę zabraniającą Chińczykom wjazdu na terytorium USA. W połowie XIX w. pojawili się w Chinach amerykańscy handlarze i misjonarze, jednak problemy wewnątrzkrajowe i wojna domowa w USA powstrzymały na długo ekspansję Ameryki w basenie Pacyfiku. W trakcie japońskiej okupacji Formozy Stany Zjednoczone utrzymywały w latach 1898–1941 konsulat w Taihoku, jak wtedy nazywano po japońsku Tajpej. Do czasu zaatakowania przez Japonię w 1941 r. Pearl Harbor (kiedy to Amerykanie zamknęli podwoje konsulatu w Tajpej) zainteresowanie Ameryki wobec Chin przejawiało się głównie w rozwijających się, w ramach narzuconego Chinom przez zwycięskie państwa systemu nierównych traktatów, kontaktach handlowych oraz w działalności misjonarskiej. Znaczna część amerykańskiego społeczeństwa odnosiła się do Chińczyków z otwartą wrogością lub wręcz z pogardą.

Polityka otwartych drzwi a zagraniczne kolonie w Chinach

XIX w.

W porównaniu z innymi inwestycjami zamorskimi Ameryki, ich zaangażowanie finansowe i polityczne w regionie Pacyfiku było niewielkie[9]. Po zwycięstwie Stanów Zjednoczonych w wojnie z Hiszpanią znaczna część rozwiniętych Chin była już podzielona na strefy wpływu między Anglię, Francję, Niemcy, Rosję i Japonię. USA nie wystarczały pozostałości podziału i na przełomie XIX i XX w. sekretarz stanu John Hay ogłosił[10] politykę otwartych drzwi, opowiadającą się za swobodnym rozwojem handlu i przemysłu na terytorium całych Chin. W swych założeniach inicjatywa ta dążyła m.in. do zapobieżenia przeistoczenia się stref wpływów poszczególnych państw w kolonie, także podziałowi Chin oraz zapewnieniu wszystkim krajom równego dostępu (perfect equality) do prowadzenia w Chinach działalności handlowej. W istocie jednak służyła ochronie interesów amerykańskich przedsiębiorców na Dalekim Wschodzie. Doktryna ta stała się przez następnych 30 lat podstawą amerykańskiej polityki wobec Chin.

XX w.

Na początku XX w. Chiny i inne państwa basenu Pacyfiku stały się drugim najważniejszym regionem aktywnej polityki zagranicznej USA. W wyniku wojny amerykańsko-filipińskiej (1899–1901) Stany Zjednoczone utworzyły na Filipinach swoją największą kolonię i zaczęły intensywnie rozwijać flotę, handel i angażować się ekonomiczne w Chinach. Po wojnie rosyjsko-japońskiej (1904–1905), w szczególności po I wojnie światowej, Stany Zjednoczone i Japonia stały się głównymi rywalami w walce o wpływy w Chinach, spychając pozostałe potęgi kapitalistyczne na drugie miejsce.

2. Charakterystyka Tajwanu

Po krótkim i ogólnym wstępie omawiającym początki zaangażowania USA w rejonie Azji i Pacyfiku, w tym rozdziale zajmiemy się Tajwanem. Poznamy różnice i odrębności między gospodarczo i cywilizacyjnie rozwiniętą społecznością Formozan a przybywającymi na wyspę nacjonalistami. Pokażę, jak owa napływowa mniejszość podporządkowała sobie niezniszczoną wojną domową, rozwiniętą gospodarczo wyspę, na której nie było ani warlordów, ani komunistów. Mniejszość ta eksploatowała wyspę bez żadnych skrupułów ani ograniczeń. Ów wysoki rozwój mieszkańcy wyspy zawdzięczali m.in. byłemu okupantowi, który wprowadził wiele rozwiązań, którym zawdzięczał własny rozwój gospodarczy. Reżim KMT zmuszony był sięgać po drastyczne środki służące podporządkowaniu ludności i usankcjonowaniu władzy.

Jest to ważne, ponieważ pozwoli przedstawić powody powojennego negatywnego odbioru CKS przez administrację Trumana, a także będzie odgrywało rolę w kluczowych dla stosunków ze Stanami Zjednoczonymi wydarzeniach z lat 70. Ponadto pozwoli nam zrozumieć w dalszej części pracy, dlaczego i jaką rolę odegrały Stany Zjednoczone w procesie demokratyzacji ustroju wyspy w latach 80.

Swoim kształtem wyspa Tajwan przypomina liść tytoniu lub ziemniaka. Ma prawie 150 km szerokości i niecałe 400 km długości. Ponad połowę jej powierzchni zajmują góry. Do Republiki Chińskiej należą także niewielkie przybrzeżne wyspy. Są to m.in.: Peskadory,  czyli Wyspy Rybackie (Penghu) w Cieśnienie Tajwańskiej, Quemoy (Kinmen) i wysepki Matsu niedaleko prowincji Fukien (Fujian), Orchidei i Zielona na Pacyfiku. Od chińskiej prowincji Fukien dzieli Tajwan około 170 km, a przez południową część wyspy przebiega Zwrotnik Raka.

Ujrzawszy wyspę po raz pierwszy, holenderski żeglarz nazwał ją ilha Formosa, czyli „piękna wyspa”. W lokalnym dialekcie chińskim używano nazwy Tajwan, co oznaczało w przybliżeniu Tarasową Zatokę (Terraced Bay) [11]. Można więc powiedzieć, że niniejsza praca omawia stosunki między „piękną wyspą” a „pięknym krajem” (美國).

Mieszkańcy Tajwanu to w większości Chińczycy (Hanowie) i aborygeni pochodzenia malajsko-polinezyjskiego (w 1895 r. ich liczba wynosiła 120 tys.)[12]. Przed II wojną światową znaczną część społeczeństwa wyspy stanowili potomkowie emigrantów z prowincji Fukien i Guangdong. Przybywających tam od XVII w. Chińczyków (czyli tych, którzy osiedlili się na Tajwanie przed II wojną światową) nazywa się „Tajwańczykami”, dla odróżnienia ich od prawie 1,3 miliona Chińczyków „kontynentalnych”, którzy osiedlili się tam razem z rządem generała Czang Kaj-szeka po II wojnie światowej. Ci pierwsi liczyli ok. 6,5 mln, drudzy ok 1,3 mln.[13] Mimo, że zarówno Tajwańczycy, jak i mieszkańcy kontynentu są Hanami, dzielą ich wyraźne różnice kulturowe oraz językowe. Ze względu na oddzielenie Cieśniną od Chin kontynentalnych, pięćdziesięcioletnie rządy kolonialne Japonii, jak i istniejącą od dwóch dekad władzę demokratyczną, wielu Tajwańczyków uważa swoją kulturę za odrębną od kontynentalnej. To przekonanie dodatkowo zaostrzyły prześladowania i dyskryminacja Tajwańczyków przez przybyszów z kontynentu, zarówno po II wojnie światowej, jak i później. Sytuacja poprawiła się w tym względzie w latach 80.  Wątek odrębności Formozan prowadzi nas do następnego rozdziału.

Okupacja japońska a rozwój Formozy

W wyniku przegranej wojny chińsko-japońskiej w Traktacie z Shimonoseki (17 kwietnia 1895 r.) Chiny zrzekły się na rzecz zwycięzcy na zawsze praw do Tajwanu i Peskadorów. Pojawiały się ogniska oporu chińskich mieszkańców Tajwanu, przeciwstawiających się narzuceniu władzy Japończyków, jednak ich opór dławiło wojsko. Tak zakończyły się kolejne powstania mieszkańców wyspy. W ciągu pięćdziesięcioletniego panowania na wyspie okupant podjął ponad 160 bitew z lokalną ludnością aborygeńską.[14] Znany tajwański przywódca opozycyjny Hsu Hsin liang (許信良) tak charakteryzuje znaczenie tych wydarzeń dla współczesnej historii wyspy:

To właśnie w okresie kolonialnym powstały zalążki opozycji i sprzeciwu wobec władzy nacjonalistów, także wśród naszej inteligencji.[15]

Wśród chińskich prowincji Formoza zajmuje szczególne miejsce, m.in. dlatego iż przez 50 lat (1895–1945) znajdowała się pod panowaniem japońskim. W przeciwieństwie do europejskich mocarstw kolonizujących Azję Południowo-Wschodnią, Japończycy mieli system pisma podobny do chińskiego obowiązującego na Formozie, a także konfucjański i buddyjski sposób nauczania oraz ten sam styl życia oparty na kulturze ryżu, służbie cywilnej i autokratycznym sposobie rządzenia[16]. Ponieważ Tajwan był pierwszą kolonią Japonii w okresie, gdy kraj ten stawał się nowoczesnym mocarstwem, utalentowani japońscy administratorzy wyspy postawili sobie za cel stworzenie modelowego wzorca rozwoju gospodarczego. Rozbudowali sieć transportu – drogi oraz kolej, porty, system kanalizacji, szkolnictwa publicznego, zwalczano analfabetyzm. W okresie tym wzrosła także uprawa ryżu oraz trzciny cukrowej. I tak w 1939 r. Tajwan był 7. producentem trzciny cukrowej na świecie[17], zaopatrywał prawie cały świat w kamforę.[18] Naoczny świadek sytuacji na wyspie tak opisuje efekty japońskiej władzy kolonialnej: „Ustanowiono rządy prawa, zapewnione przez względnie uczciwy i wydajny rząd.[19] Ponad ćwierć wieku despotycznej władzy Japończyków dało następujące efekty: prawo i porządek, dobrobyt gospodarczy, wyrównany poziom życia, powszechną edukację i wzrost politycznego niezadowolenia”[20].

Stosunek Formozan do nowo przybywających nacjonalistów oddał amerykański obserwator i znawca Chin, generał Wedemeyer. Wysłany przez prezydenta Trumana w lipcu 1947 r. do Korei oraz Chin celem poznania i oceny aktualnej sytuacji gospodarczej, politycznej, społecznej oraz wojskowej, stwierdził m.in.: „Istniały wskazówki, że Formozanie byliby przychylni zabezpieczeniu (guardianship) Stanów Zjednoczonych i powiernictwu (trusteeship) ONZ. Obawiają się, że rząd centralny planuje wykrwawienie ich wyspy celem wspomożenia upadającego i skorumpowanego aparatu nankińskiego. Uważam, że obawy ich są uzasadnione”[21].

Niewiele jest publikacji autorstwa cudzoziemców, dokumentujących  losy wyspy w okresie bezpośrednio po wojnie. Tym bardziej przykuwa uwagę opasła książka, pamiętnik amerykańskiego dyplomaty George’a W. Kerra. Warto w paru słowach przybliżyć tę niecodzienną postać. Po dwuletnich studiach w drugiej połowie lat 30. w Japonii przebywał do końca dekady na Formozie. W latach 40. zajmował się wyspą jako specjalista w Departamencie Wojny. Większość następnej dekady spędził najpierw na Tajwanie jako przedstawiciel amerykańskiej marynarki, potem jako dyplomata w Chinach i ponownie na Tajwanie. Na przełomie lat 40. i 50. wykładał na uniwersytetach Waszyngtona i Stanford, później prowadził badania w Instytucie Hoovera. Był autorem wielu artykułów i książek na temat Japonii oraz Tajwanu. W jednej ze swych najbardziej znanych książek tak opisuje własne obserwacje z Tajwanu po II wojnie światowej, okresie, kiedy pełnił funkcje na Tajwanie oraz w Chinach: „Pięćdziesiąt lat intensywnego rozwoju społeczeństwa oraz gospodarki  pod rządami japońskimi uczyniło Formozę bogatą, mieszkańcy zaś cieszyli się poziomem życia daleko wykraczającym poza spotykany w jakiejkolwiek chińskiej prowincji”[22]. Autor podaje wiele przykładów ukazujących zacofanie i prostactwo zarówno szeregowych żołnierzy, jak i oficerów armii nacjonalistycznej w porównaniu z Formozanami. Sytuację pogarszała niesubordynacja wojska, rozkradanie majątku pozostałych na wyspie 300 tys. japońskich cywili, jak i ich fabryk, a także majętnych Formozan. Kontrastowało to ze zdyscyplinowaną armią amerykańską, w przeciwieństwie do nacjonalistów, traktowaną przez mieszkańców jako właściwi wyzwoliciele wyspy.[23] W ciągu półtora roku zarządzania wyspą przez nowoprzybyłą mniejszość pod rządami gubernatora Chen Yi (陳儀), w wyniku kradzieży, przejmowania, wywożenia do Chin majątków prywatnych Formozan, Japończyków, jak i całych gałęzi przemysłu, nepotyzmu oraz korupcji, znaczna część obywateli znalazła się na granicy wegetacji, gospodarka zaś zapaści. Wzrosło bezrobocie, zmalała produkcja i pierwszy raz od 30 lat pojawiły się choroby jak dżuma (bubonic plague).

Momentem kulminacyjnym pogarszających się stosunków między lokalną ludnością a nowoprzybyłą mniejszością był tzw. incydent 228. Określenie wydarzenia wywodzi się od daty stłumienia zamieszek, czyli 28 lutego 1947 r.[24] Według różnych danych liczba ofiar pacyfikacji antyrządowego powstania wyniosła od 10 do 30 tys. ofiar.[25] Stanowi także cezurę okresu tzw. białego terroru, skierowanego przeciw politycznej opozycji i komunistycznej agenturze, także poruszaniu tematu incydentu 228 itd. Obejmuje m.in. okres trwającego od maja 1949 r. aż do lipca 1987 r. stanu wojennego (choć represje trwały już wcześniej jako biały terror antykomunistyczny, rozpoczęty na kontynencie). Aresztowano lub stracono ok. 140 tys. Tajwańczyków ze względu na ich rzeczywistą lub dommniemaną wrogość wobec panującego systemu. Represje te dotknęły niektóre z osób, z którymi przeprowadzałem wywiady. Jedną z najbardziej znanych jest Bo Yang (柏楊) (innym bardzo znanym intelektualistą i dysydentem, ofiarą białego terroru, jest Li Ao (李敖)). Obydwaj urodzeni na kontynencie, dopiero po przejściach związanych z białym terrorem zaangażowali się w ruch promujący demokratyzację Tajwanu i reformę KMT. Kolejną, nieznaną jednak osobą, jest także mój rozmówca, Steven Yang (Yang Ching-Hai), były agent Biura Dochodzeń Ministerstwa Sprawiedliwości, uwięziony i torturowany przez swoich byłych współpracowników.[26]

Co ważne, rzadko podkreślana jest okoliczność, iż brak wielkich skupisk przemysłu, pełne zatrudnienie oraz wzrastający poziom życia zarówno w mieście, jak i na wsi nie stwarzały na przedwojennej Formozie warunków do popierania komunizmu. Pojawiający się z kontynentu agitatorzy byli wychwytywani i wydalani z wyspy przez japońskie władze.[27] Potwierdza to także w swoim raporcie gen. Wedemeyer: „Niezależnie od widocznej w Chinach [mowa o Formozie, określanej wówczas jako Wolne Chiny – przyp. R.Z.] całej korupcji i niekompetencji większość społeczeństwa nie ma inklinacji ku komunistycznym strukturom politycznym oraz gospodarczym.  Niektórzy związali się z komunizmem jako formą protestu przeciw opresyjnym metodom policji, skorumpowaniu i nieskutecznej administracji urzędników nacjonalistycznego rządu. Niektórzy stracili jakąkolwiek nadzieję na zaistnienie Chin pod przewodnictwem obecnych władz i widzą w komunizmie jedyną nadzieję na poprawę”[28]. Tak więc to właśnie represyjność i nieudolność antykomunistycznych władz popycha część zdesperowanej ludności ku tej ideologii.

Zgorzknienie nacjonalistów utratą i wypędzeniem z kontynentu, chęć jego odbicia i powrotu za wszelką cenę odcisną piętno przez następnych kilka dekad na ich nastawieniu wobec tajwańskiej społeczności, zarówno w polityce wewnętrzenj, systemie szkolnictwa, a także polityce zagranicznej.

Przedstawiony powyżej stan pozwala zrozumieć brak zaufania i niechęć wobec nacjonalistów zarówno ludności lokalnej[29], jak i administracji Trumana. Ci drudzy od nacjonalistów oczekiwali zaangażowania w postaci wiązania w walkach armii cesarskiej, a także późniejszego przejęcia władzy w Chinach. Ewolucja nastawienia USA wobec sojusznika, powody rozczarowania i niespodziewana zmiana spowodowana wojną koreańską, będą przedmiotem natępnego rozdziału. Wykaże on kruche podstawy sojuszu USA i Formozy, ponadto dystansowanie się wraz z końcem wojny zarówno amerykańskich władz, jak i wojskowego dowództwa USA od CKS i chińskich nacjonalistów. Aż do czerwca 1950 r.

3. Współpraca USA z nacjonalistami na przełomie lat 40. i 50.

Zdystansowanie władz USA wobec  KMT

Polityka amerykańska wobec Chin była w trakcie II wojny światowej ukierunkowana przede wszystkim na stworzenie i utrzymanie koalicji komunistów i nacjonalistów. Miała ona wiązać w walce wojska cesarskie, nie zaś walczyć między sobą. USA wspomagały Chiny w czasie II wojny światowej ze względu na ich znaczenie w walce z Japonią. Tak więc interesy USA rozmijały się z tymi KMT i KPCh. W drugiej połowie lat 40. administracja prezydenta Trumana nadal usiłowała pośredniczyć w rozmowach między obydwoma stronami wojny domowej. Mimo ustalenia na przełomie lat 1945 i 1946 zawieszenia broni, zaangażowanie Amerykanów nie przyniosło spodziewanych rezultatów (wysłannikami prezydenta byli generałowie Patrick J. Hurley, George C. Marshall oraz Albert C. Wedemeyer). Zdecydowanie wykluczano możliwość interwencji wojskowej. Jak wspominał później Marshall: „W wyniku [interwencji w Chinach – przyp. R.Z.] Stany Zjednoczone musiałyby się przygotować do przejęcia władzy w Chinach i administrowania gospodarką, wojskiem i sprawami rządowymi. (…) Skutkowałoby to stałym zaangażowaniem się tego rządu, praktycznie bez możliwości wycofania się, a stworzenie na terytorium Chin areny międzynarodowego konfliktu z dużą dozą prawdopodobieństwa pociągnęłoby  za sobą poważne konsekwencje dla tego narodu”[30].

Ważne źródło wiedzy, przedstawiające nastawienie Departamentu Stanu wobec Formozy w połowie lat 40., stanowi książka Josepha W. Ballantine’a (pracownika służby zagranicznej w latach 1909-1946, wielokrotnie na placówkach dyplomatycznych w Azji, w połowie lat 40. najpierw dyrektora departamentu ds. Dalekiego Wschodu, potem specjalnego asystenta sekretarza stanu), choć nie jest to oficjalny dokument władz USA. Ballantine pisze: „Wydaje się, jakby decydenci doszli do ogólnego wniosku, że jedynie w przypadku przejęcia Formozy przez amerykańskie siły zbrojne konieczne byłoby stworzenie tam rządu wojskowego. W takim wypadku wyspę należałoby jak najszybciej przekazać Chińczykom, bez czekania na sformalizowanie chińskiej suwerenności nad wyspą w postaci umowy. Zwrócono także uwagę, iż w przypadku nieustanowienia amerykańskiego rządu wojskowego w wyniku działań wojennych Formoza od samego początku byłaby administrowana przez Chińczyków”[31]. Ponadto władze amerykańskie wychodziły z założenia, iż przekazanie Chinom kontroli nad Formozą skutkowałoby potraktowaniem przez nie wyspy jako swojej prowincji.[32] Autor dodaje, iż rząd USA nie miał zamiaru zajmować oficjalnie stanowiska ws. suwerenności Formozy, ponieważ w kwestii tej nie istniało jednoznaczne stanowisko.[33] Jednak analiza dokumentów i praktyki owego okresu zarówno amerykańskiej dyplomacji, jak i stanowiska Białego Domu dowodzą, iż po wrześniu 1945 r. władze USA traktowały Formozę jako integralną część Chin.[34] W specjalnych wytycznych Departamentu Stanu z końca 1949 r. przeznaczonych dla pracowników służby zagranicznej stwierdzono, iż „politycznie, geograficznie i strategicznie Formoza jest częścią Chin. Politycznie i militarnie jednoznacznie leży w zakresie odpowiedzialności Chin” [35].

Tak więc w okresie od zakończenia II wojny światowej we wrześniu 1945 r. do rozpoczęcia wojny koreańskiej w czerwcu 1950 r. władze USA uważały Formozę za integralną część Chin[36], podkreślając swoje neutralne stanowisko wobec wojny domowej. Liczyły się z możliwością przejęcia wyspy przez komunistów i zaznaczały „brak związanej z tym rzeczywistej, jak i moralnej odpowiedzialności oraz zobowiązań”[37]. Losy Formozy traktowano jako sprawę wewnątrzchińską, Formozę historycznie przynależną do Chin, wyzwoloną spod japońskiej okupacji i przekazaną prawowitemu właścicielowi.

Z polityki mającej na celu doprowadzenie do koalicji między Kuomintangiem i Komunistyczną Partią Chin zrezygnowano dopiero pod koniec lat 40. W myśl planów formułowanych przez władze USA po bezwarunkowej kapitulacji Japonii Chiny miały się stać głównym sojusznikiem USA w regionie. Departament Stanu nie przewidział upadku Chin kuomintangowskich i konieczności reorientacji polityki wobec Japonii. Jednak wybuch wojny domowej w Chinach, zakończonej zwycięstwem tamtejszych komunistów, zniweczył te plany[38].

Po przegranej przez nacjonalistów wojnie domowej oraz powstaniu Chińskiej Republiki Ludowej w Ameryce rozgorzała dyskusja na temat winy za „utratę” Chin pomimo amerykańskiego zaangażowania militarnego, politycznego oraz finansowego. Reakcje na temat fiaska polityki amerykańskiej wobec Chin były zróżnicowane.

W łonie amerykańskiej administracji ścierały się dwie orientacje. Jedna wyrażała obawy dotyczące braku popularności Czanga we własnym obozie, a także skorumpowania władz kuomintangowskich i niemożności rządzenia przez nie krajem ani wówczas, ani w przyszłości.

Drugie ugrupowanie to zwolennicy nacjonalistów, wspierający Czanga i jego otoczenie (jak np. ambasador Patrick J. Hurley).

Departament Stanu podkreślał brak skuteczności rządu Czanga. Sekretarz stanu Dean Acheson napisał w opublikowanej (szersze omówienie tej księgi – patrz niżej) w sierpniu 1949 r. przez Departament Stanu Białej Księdze w Letter of Transmittal: „Złowieszczy wynik wojny domowej w Chinach znajdował się poza kontrolą rządu Stanów Zjednoczonych. Nic, co kraj ten zrobił lub mógł  w ramach rozsądku oraz swoich możliwości, nie mogło zmienić wyniku, żadne zaniechanie nie przyczyniło się do takiego biegu historii”[39]. Pogląd ten wywołał w Kongresie znaczne kontrowersje.

Po proklamowaniu ChRL premier oraz minister spraw zagranicznych, Zhou Enlai (周恩来) oficjalnie poinformował Stany Zjednoczone, przez konsula generalnego w Pekinie, o woli swojego rządu ustanowienia stosunków dyplomatycznych[40]. Mimo rosnącego niezadowolenia władz amerykańskich z rządów, korupcji i nieudolności CKS, prezydent Truman oraz skretarz stanu Acheson nie zaregowali pozytywnie na tę propozycję. USA były wówczas ogarnięte antykomunizmem. Senator Joseph McCarthy oskarżał administrację Trumana o uleganie wpływom komunistów i utratę Chin. Ze względu na sprzeciw Kongresu wycofano się z planu nawiązania stosunków dyplomatycznych.[41] Odrzucono wysuniętą przez Pekin propozycję zbliżenia, a oficjalne kręgi w USA zaczęły promować politykę „okrążania”, czyli tworzenia baz amerykańskich w Korei Południowej, na Okinawie, w Japonii, na Tajwanie, w Indochinach i na Filipinach. Odwołując się do okresu lat 1917-1933, kiedy to USA nie uznały dyplomatycznie ZSRR, Acheson uważał, iż „nie ma pośpiechu z uznaniem ChRL”. Stwierdził także, że aby to nastąpiło, konieczne jest „kontrolowanie przez władze komunistyczne terytorium całego kraju”, a także „nie możemy ich uznać, gdyż oznaczałoby to przyznanie się do wygrania przez nich wojny” [42].

Wróćmy jednak do interesującej nas ewolucji stosunku władz USA wobec władz nacjonalistycznych. Początkową reakcją administracji Trumana na upadek rządu nacjonalistycznego było zdystansowanie się wobec niego. Oczekiwano rychłego zdobycia wyspy przez czerwone Chiny. Dwa tygodnie po przeprowadzeniu się Czanga na wyspę Departament Stanu przekazał wszystkim swoim placówkom informację, iż „należy się spodziewać przejęcia Tajwanu przez komunistów i w związku z tym wskazane jest podanie do wiadomości publicznej, że wyspa ma niewielkie znaczenie dla bezpieczeństwa USA”[43]. Kilka dni później, 5 stycznia 1950r. prezydent Truman ogłosił, iż „USA nie będą wspomagać jednostek chińskich na Tajwanie wojskowo ani im doradzać” [44].

W kwietniu 1949 r. komunistyczne siły przekroczyły rzekę Yangtse. Opór znajdujących się na południe od niej nacjonalistów kruszył się. Mao zwrócił się ku ostatniemu etapowi wojny domowej – zdobyciu wyspy Tajwan. W rok później, w połowie 1950 r. przygotowania do zrealizowania tego zamierzenia nabierały tempa. I tak nad Cieśninę „przetransferowano ponad 30 tys. żołnierzy celem wspomożenia marynarki ”.[45]

„Wiosną 1950r. komuniści utworzyli w celu inwazji armadę 5 tys. frachtowców, zmotoryzowanych łodzi, sampanów (…). ponadto, zaciągneli i przysposobili do służby 30 tys. rybaków i marynarzy, których dołączono do floty. Sekretarz Obrony Louis Johnson wyjawił, że między 10 a 24 czerwca 1950r. siła (stacjonującej naprzeciwko Tajwanu) III. Armii (field army) wzrosła z 40 tys. do 156 tys. Także przed 25 czerwca części 4 Armii (field army) Lin Biao przemieściły sie z południa Chin w okolice Szanghaju.”[46]

Postępowała naprawa infrastruktury wojskowej, czego potwierdzeniem był fakt, że „w 1950 r. ChRL pośpiesznie budowała i remontowała sześć lotnisk w pobliżu Cieśniny”[47]. W tym samym roku w noworocznej proklamacji agencja Xinhua poinformowała, iż w tym roku Tajwan zostanie zaatakowany[48].

Różne organy rządowe Stanów Zjednoczonych wyrażały pogląd o nieuchronnym ataku sił ChAL na wyspę.[49] Władze USA nie pozostawiały żadnej wątpliwości w związku z istniejącą sytuacją. Odnosząc się do proklamowania ChRL, sekretarz stanu Dean Acheson potwierdził na początku 1950 r.: „(…) nie użyjemy swoich sił w związku z sytuacją na Formozie. (…) W żadnym wypadku nie zaangażujemy wojska na wyspie Formoza. (…) Nie wydaje mi się, aby była to nowa polityka. Nowością byłoby, gdybyśmy tak postąpili. (Prezydent) jest zdania, iż na wyspie jest pod dostatkiem wszelkiego potrzebnego im wojskowego zaopatrzenia”.[50]

Tak więc stanowisko USA na przełomie dekady nie pozostawiało żadnych wątpliwości i wydawało się, że nic go nie zmieni: „Stany Zjednoczone nie mają wobec Formozy ani żadnego innego chińskiego terytorium żadnych agresywnych zamiarów (predatory designs). Stany Zjednoczone nie dążą do osiągnięcia jakichkolwiek specjalnych praw lub przywilejów lub też ustanowienia kiedykolwiek baz wojskowych na Formozie. Nie mają także zamiaru użycia sił wojskowych celem ingerencji w obecną sytuację. Stany Zjednoczone nie dążą do zaangażowania w domowy konflikt w Chinach. Nie udostępnią także pomocy ani doradztwa wojskowego chińskim siłom na Formozie” [51].

Do wybuchu wojny koreańskiej władze w Waszyngtonie przyznawały, że przejęcie przez Chiny wyspy nie wpłynęłoby zasadniczo na bezpieczeństwo USA. Sekretarz stanu Dean Acheson w styczniu 1950 r. wyjaśniał członkom Kongresu, iż ChRL okupując Tajwan zyskałaby jedynie 40 mil wobec Okinawy. Zaznaczył także, iż Tajwan miał mniejsze znaczenie dla bezpieczństwa Japonii niż Korea, z której się amerykańskie wojska właśnie wycofały.[52]

4. Formoza – sojusznik z konieczności czy z wyboru?

Przemówienie Achesona

Administracja Trumana zdawała sobie sprawę z zamieszania i korupcji, jaką przesiąknięty był rząd Czang Kaj-szeka. 5 stycznia 1950 r. prezydent Truman ogłosił politykę całkowitego nieangażowania (hands-off policy) i zakaz pomocy wojskowej lub doradztwa „chińskim siłom na Formozie”. Podkreślił tradycyjną praktykę uznawania terytorialnej integralności Chin. Przez następne pół roku (do wybuchu wojny koreańskiej w czerwcu 1950 r.) USA miały znikomy kontakt z Kuomintangiem i nie zapewniały mu ani pomocy wojskowej, ani cywilnej[53].

Na początku 1950 r. sekretarz stanu USA Dean Acheson wygłosił w Narodowym Klubie Prasy w Waszyngtonie słynne przemówienie na temat polityki USA wobec Azji. Stwierdził w nim m.in., że Stany Zjednoczone będą gotowe bronić linii biegnącej wzdłuż Aleutów, przez Japonię i Wyspy Riukiu aż do Filipin. Poza strefą zainteresowania Waszyngtonu pozostawił  Półwysep Koreański i wyspę Formoza. Obronę tych oraz innych terytoriów wykluczonych ze wspomnianej linii strategicznych interesów USA uzależnił, po pierwsze, od decyzji samej ludności, po drugie – od decyzji społeczności międzynarodowej podjętej przez Narody Zjednoczone (patrz także str. 38).[54]

Ponadto przemówienie Achesona oznaczało, że nierozstrzygnięty konflikt w Chinach odbierano jako wewnętrzny problem tego kraju, wobec którego amerykańskie władze zachowywały neutralne stanowisko[55] [56].

Wojna koreańska a zmiana polityki USA wobec RCh

Znaczenie Tajwanu zarówno w Azji, jak i w polityce Stanów Zjednoczonych zmieniło się 25 czerwca 1950 r. wraz z wybuchem  wojny koreańskiej. W Waszyngtonie obawiano się rozszerzenia konfliktu i użycia przez władze w Pekinie Tajwanu w celu zagrożenia pozycji Ameryki w Japonii.

W lutym 1950 r. Chiny podpisały ze Związkiem Radzieckim na trzydzieści lat Układ o przyjaźni, pomocy i obustronnym wsparciu. Dlatego też w Waszyngtonie, ale nie tylko, mylnie zakładano, że Chiny przystąpiły do ruchu komunistycznego z zamiarem propagowania rewolucji na całym świecie[57]. Ponadto, od wybuchu wojny Chiny stały się przedmiotem doktryny powstrzymywania. USA dążyły do wykorzystania nierozstrzygniętego statusu wyspy, starały się powstrzymać Chiny przed zjednoczeniem siłą, czyli utrzymać ich podział.

Celem zapobieżenia ewentualnemu atakowi na wyspę, dwa dni po przekroczeniu przez Koreańską Armię Ludową 38. równoleżnika Truman wysłał w rejon Cieśniny Tajwańskiej 7. Flotę. „W zaistniałych warunkach okupacja Formozy przez siły komunistyczne stanowiłaby bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa Strefy Pacyfiku oraz sił Stanów Zjednoczonych, prowadzących niezbędne i zgodne z prawem działania w tym terenie. Tak więc wydałem 7. Flocie rozkaz zapobieżenia jakiemukolwiek atakowi na Formozę. W wyniku tej decyzji wzywam Chiński Rząd na Formozie do zaprzestania wszelkich działań powietrznych oraz morskich skierowanych przeciw kontynentowi. Siódma Flota przejmuje to na siebie”. [58] Przy tej okazji przypomniał nieokreślony status wyspy: „Ustalenie przyszłego statusu Formozy będzie możliwe dopiero po przywróceniu na Pacyfiku bezpieczeństwa, zawarciu pokoju z Japonią lub ustaleniu przez ONZ”, mimo iż jeszcze pół roku wcześniej uważał kwestię za rozstrzygniętą „zgodnie w przedmiotowymi deklaracjami (kairską i poczdamską – przyp. R.Z.) Formoza została poddana gen. Czang Kai-szekowi i przez ostatnie cztery lata zarówno Stany Zjednoczone, jak i pozostałe siły alianckie zaakceptowały chińskie zwierzchnictwo nad wyspą ”.[59]

Podkreślał przy tym m.in. brak wrogich zamiarów wobec ChRL, brak uregulowania prawnego statusu Tajwanu, dążenie do zapewnienia pokoju, zgodność postępowania USA z Kartą Narodów Zjednoczonych oraz długą przyjaźń łączącą USA oraz Chiny.[60] Ponadto Stany Zjednoczone założyły na wyspie bazy lotnicze. Wojna koreańska doprowadziła do nagłego zakończenia realizowanej od dwóch lat polityki administracji Demokratów i zajęcia stanowiska w sprawie chińskiej wojny domowej. Obecność wojsk amerykańskich na wyspie unormowano prawnie 30 stycznia 1951 r., podpisując „Porozumienie o pomocy wojskowej”. Był to punkt zwrotny w polityce Stanów Zjednoczonych wobec Formozy i Chin. Jeszcze rok wcześniej Truman nie zakładał interwencji wojskowej w chińską wojnę domową[61].

Konsekwencje wojny

Wraz z zaangażowaniem USA w wojnę koreańską nastąpił zwrot w stosunkach tego mocarstwa z Chinami. W sferze politycznej konfrontacja między obydwoma państwami przerodziła się z regionalnej w międzynarodową – przeniosła się na forum ONZ. W ciągu następnych dwóch dekad Stany Zjednoczone dążyły do międzynarodowej izolacji Chin i ograniczenia ich działań do jedynie niektórych obszarów.[62] Sytuacja ta skomplikowała się jeszcze bardziej na niekorzyść Chin w wyniku ograniczenia kontaktów zagranicznych podczas rewolucji kulturalnej.

Także kolejna administracja, tym razem republikańska (prezydent Eisenhower i wiceprezydent Nixon), podtrzymała swoje poparcie dla władz nacjonalistycznych. 2 grudnia 1954 r. obie strony podpisały Traktat o wzajemnej obronie (Mutual Defense Treaty). Poprzedziło go przezwyciężenie sporów w ramach administracji (sekretarz stanu John Foster Dulles był przeciwny ze względu na zachowanie w przyszłości pola manewru wobec Chin)[63] oraz mimo początkowego sprzeciwu zaakceptowania przez CKS wymogu USA „o zadeklarowaniu postawy defensywnej”. Eisenhower wyraźne zaznaczył, że „nie będziemy bronić naszego partnera (RCh), w przypadku zaatakowania przez niego (ChRL)”[64]. Dulles wymógł, iż traktat nie obejmował przybrzeżnych wysp Quemoy i Matsu (chronił jednak Peskadory). Na podstawie traktatu USA udzieliły Republice Chińskiej do 1970 r. pomocy wojskowej na  sumę około 3 mld USD. Umożliwiło to przebudowę i modernizację jej armii tak, by była zdolna odeprzeć atak z zewnątrz. Jeszcze większe znaczenie miała pomoc gospodarcza, której wartość w latach 1951–1965 ocenia się na 1,5 mld USD[65].

Konflikt koreański pociągnął za sobą m.in. zaangażowanie się weń Pekinu i zamrożenie na wiele dziesięcioleci stosunków amerykańsko-chińskich. Pułapkę tę zastawił na Mao Stalin, który nie ufał nazbyt samodzielnym i niezależnym oraz mogącym w przyszłości znormalizować swoje stosunki ze Stanami Zjednoczonymi komunistom chińskim[66]. Gdyby nie chińska interwencja, nie doszłoby do trwających ponad dwie dekady sporów między ChRL i USA.

Przede wszystkim jednak ofensywa militarna Korei Północnej przekreśliła planowane już uznanie dyplomatyczne władz pekińskich (więcej nt. w następnym rozdziale) i zdecydowała o objęciu Tajwanu amerykańskim systemem obrony, czego po klęsce Kuomintangu na kontynencie nie zamierzano. Bojkot Pekinu pociągnął z kolei za sobą uznawanie władz w Tajpej za „jedyny legalny rząd chiński”. Można więc powiedzieć, że „kiedy więc w Korei rozgorzało drugie ognisko ‘gorącej’ zimnej wojny, wzmogło ono niejako żar także w pierwszym, które już wyraźnie zaczęło przygasać”.[67]

Ponadto w wyniku wojny koreańskiej zimna wojna, która rozpoczęła się w Europie, objęła cały świat. Przede wszystkim spowodowała radykalny zwrot polityki amerykańskiej w rejonie Azji i Pacyfiku, gdzie Waszyngton podjął twarde decyzje służące przeciwstawieniu się dalszej ekspansji komunizmu, wspieranej przez Moskwę i Pekin. Stany Zjednoczone podpisały najpierw traktat z Japonią, a w 1954 r. z Tajwanem wspomniany Traktat o wzajemnej obronie (Mutual Defense Treaty). Zacieśnieniu stosunków USA-RCh towarzyszyło równoległe zaostrzenie stosunków USA–ChRL, co większość historyków południowokoreańskich uważa za jedną z najważniejszych konsekwencji wojny koreańskiej[68].

5. Czy władze USA uważają Tajwan za część Chin?

Zarówno komuniści, jak i nacjonaliści twierdzili, iż ze względów historycznych oraz etnicznego pochodzenia ludności Formoza oraz Peskadory są częścią Chin. W związku z tym każda interwencja władz amerykańskich w rozwiązanie powojennego impasu stanowiła według nich ingerencję w wewnętrzne sprawy chińskie. Jednak wyspa zamieszkana była w większości przez niezwiązanych z KMT Formozan. Zarówno w literaturze amerykańskiej, jak i tajwańskiej podnoszono jako rozwiązanie kwestii możliwość samostanowienia obywateli. Opierano ją na przynależności większości sygnatariuszy umowy pokojowej z San Francisco do ONZ i wynikającej z niej możliwości samostanowienia. Zgodnie z art. 103 Karty decyzja taka przeważyłaby nad postanowieniami kairskimi.[69]

Jedną z immanentnych cech w polityce zagranicznej USA wobec wyspy jest nieuregulowanie oraz niejasność jej statusu (o czym szerzej poniżej). Jest tak od momentu zrzeczenia się suwerenności przez japońskiego okupanta. Do dnia dzisiejszego stanowi to jedną z głównych słabości amerykańskiej polityki wobec tego kraju, całkowicie odmienną od pewnych swoich celów i zamierzeń odnośnie Tajwanu władz ChRL. Zachowawcza i asekuracyjna postawa kolejnych amerykańskich administracji jest od lat 70. wykorzystywana przez konsekwentne w tej kwestii i coraz pewniejsze siebie Chiny. Władze USA wielokrotnie podtrzymywały swoje zdanie dotyczące nieokreślonego statusu Tajwanu.

Następująca niżej analiza ukazuje różnicę poglądów i brak jasności dotyczący suwerenności, statusu i przyszłości Formozy od samego momentu wyzwolenia jej spod japońskiej okupacji. Stan ten przetrwał zmiany historyczne na świecie oraz po obu stronach Cieśniny i trwa do dzisiaj. Zarówno dla zwolenników, jak i przeciwników niezależności wyspy stanowi podstawę do podważania argumentów strony przeciwnej. Dlatego wyjaśnienie tych zawiłości sprzed ponad półwiecza ułatwi zrozumienie dzisiejszych sporów wokół losów i statusu pięknej wyspy.

W czasie II wojny światowej Republika Chińska była sprzymierzeńcem Stanów Zjednoczonych, które wspierały przyjęcie nacjonalistycznego rządu do grona aliantów[70]. USA nie tylko wspomagały Czang Kaj-szeka, ale dokładały starań, by wzmocnić na arenie międzynarodowej prestiż Chin nacjonalistycznych. Tak więc przy pomocy Stanów Zjednoczonych Chiny uczestniczyły w najważniejszych konferencjach i spotkaniach aliantów. Przy znaczącym poparciu USA Republika Chińska została jednym z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Formoza została przekazana Chinom na warunkach określonych w deklaracjach kairskiej i poczdamskiej. 1 grudnia 1943 r. w deklaracji kairskiej prezydent Roosevelt, premier Churchill oraz marszałek Czang stwierdzili, iż: „(…) wszystkie terytoria ukradzione przez Japonię Chinom, jak Mandżuria, Formoza i Peskadory mają być zwrócone Republice Chińskiej.”[71]  Oznaczało to, iż Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone uważały, iż Tajwan oraz Peskadory stanowiły przed 1895 r. integralną część Chin i powinny zostać im zwrócone. W lipcu 1945 r. w deklaracji poczdamskiej prezydenci Truman, Czang i premier Churchill określili m.in. główne wyspy, które Japonia będzie mogła zachować, „należy wprowadzić w życie warunki deklaracji kairskiej i suwerenność Japonii zostanie ograniczona do wysp Honshu, Hokkaido, Kyushu, Shikoku, jak i mniejszych wysp, które zostaną jeszcze ustalone.”[72] [73]

Jednakże podpisany w 1951 r. w San Francisco pokój z Japonią brzmiał w art. 2b następująco: ”Japonia zrzeka się wszelkich praw, tytułów oraz żądań wobec Formozy i Peskadorów”[74]. Istniały wówczas przynajmniej dwa podejścia do prawnego statusu Tajwanu. Pierwsze zakładało, że Formoza została zwrócona Chinom i umowa pokojowa mogła stan ten jedynie potwierdzić oraz drugie, iż status prawny wyspy był niejasny i zmienić to mogła  umowa pokojowa, ONZ lub jakieś działanie na szerszą skalę międzynarodową (patrz także str. 30). Umowa jednak niestety niczego nie wyjaśniła. Tak samo jak w następnym po dotyczącym Formozy punkcie c) Wyspy Kurylskie i południowy Sachalin, okupowana przez Japonię od 1895 r. wyspa nie została mianowicie przekazana żadnemu konkretnemu krajowi ani rządowi ONZ.[75] Także podpisana pod koniec kwietnia 1952 r. w Tajpej umowa między RCh a Japonią stwierdzała w art. 2 utratę przez Japonię praw do określonych terytoriów, „Tajwan (Formoza) i Penghu (Peskadory), jak i wyspy Spratly oraz Paracel” jednak nie określała ich beneficjenta.[76]

Powstałe niejasności mogły wynikać z najnowszej historii. Podczas gdy RCh sięga korzeniami roku 1912, prowadzona przez komunistów wojna rozpoczęła się w 1928 r. W połowie lat 40. to RCh reprezentowała Chiny w trakcie powstawania ONZ, gdzie także była ich przedstawicielem, zarówno w Radzie Bezpieczeństwa, jak i stały członek. Po kapitulacji Japonii w roku 1945 nacjonaliści okupowali Tajwan, po przegranej cztery lata później wojnie domowej, schronili się właśnie tam. W tym także roku powstała ChRL.

Ze względu na kontrowersje dotyczące legitymacji do podpisania umowy, w latach 50. nie zaproszono przedstawicieli ani rządu ChRL, ani rządu RCh, więc żaden z nich nie podpisał pokoju w San Francisco. W związku z czym podczas jego popisywania alianci nie wskazali, który z obydwu chińskich rządów sprawuje suwerenność nad Formozą i Peskadorami. Był to jeden z powodów, dla których umowy pokojowej nie podpisali przedstawiciele ZSRR. Delegacja ZSRR brała wprawdzie udział w Konferencji Pokojowej w San Francisco, jednak ze wzlędu na liczne obiekcje do treści końcowego dokumentu nie podpisała go. Argumentowała m.in. następująco: „Projekt ten rażąco narusza niepodważalne prawo Chin do zwrotu integralnych części terytorium – Tajwanu i Peskadorów, wysp Paracel oraz pozostałych. Szkic ten zawiera jedynie odniesienie do zrzeczenia się przez Japonię swoich praw do tych terytoriów i celowo omieszkuje wspomnieć przyszłość tych terytoriów”.[77] Brytyjski delegat określił swoje stanowisko następująco: „Umowa stanowi, iż Japonia zrzeka się suwerenności na Formozą oraz Peskadorami. Nie określa jednak przyszłości wysp”[78].

Senacki Komitet ds. Polityki Zagranicznej, który zalecił ratyfikację umowy, zajął w raporcie z dnia 14 lutego 1952 r. identyczne stanowisko: „Należy pamiętać, iż art. 2 ma charakter zrzeczenia i nie zawiera żadnych ustaleń odnośnie mocarstw, które mają zająć miejsce Japonii i przejąć suwerenność nad terytorium podlegającym cesji”[79].  W kwietniu 1952 r. władze Japonii oraz RCh podpisały tzw. Traktat Tajpejski.

We wrześniu 1945 r. Japonia zaakceptowała w Poczdamie warunki kapitulacji w październiku sił japońskich na Tajwanie generałowi nacjonalistów Chen Yi (陳儀). Generał Chen twierdził wówczas, a rządy zarówno nacjonalistyczny, jak i komunistyczny powtarzały to stanowisko przez wiele lat, że dokument ten ponownie ustanawia suwerenność Chin nad wyspą. Poglądu tego nie podzielali alianci, ze Stanami Zjednoczonymi włącznie. Zgodnie z ich stanowiskiem, generał Chen przyjmował poddanie się „w imieniu” aliantów i niezbędne było stworzenie kolejnego dokumentu przenoszącego suwerenność. [80] Tak więc powyższe dokumenty zniosły wywodzącą się w umowy w Shimonoseki w 1895 r. suwerenność Japonii nad wyspą, nie wykazując jednak podmiotu ją przejmującego.

Rozwiązanie zagadnienia zostało ponownie przełożone na przyszłość wraz z określeniem przez władze amerykańskie stanowiska w związku z konfliktem koreańskim, kiedy to prezydent Truman skierował do Cieśniny 7. Flotę. „Określenie przyszłego statusu Formozy musi zostać odłożone do momentu ponownego zaprowadzenia bezpieczeństwa na obszarze Pacyfiku, podpisania pokoju z Japonią, lub poczynienia ustaleń przez ONZ.”[81] Komentując we wrześniu 1951 r. podpisanie pokoju w San Francisco, w którym Japonia zrzekła się Formozy bez określenia następcy, Dulles powiedział, że „umowa ta jedynie odebrała Formozę Japonii, pozostawiając los (Formozy – przyp. R.Z.) bez zmian”.[82] Stanowisko to podkreślił ponownie na konferencji prasowej 1 grudnia 1951 r. Na pytanie, czy status przybrzeżnych wysp różni się od sytuacji samej wyspy, odparł, iż „sytuacja prawna jest inna ze względu na fakt, jak to zaznaczyłem w trakcie konferencji prasowej, nieustalenia suwerenności nad Formozą oraz Peskadorami. (…) Stąd też sytuacja prawna tychże wysp, Formozy i Peskadorów różni się od nadbrzeżnych wysp, które od zawsze stanowiły chińskie terytorium”[83]. Długi czas po objęciu Tajwanu we władanie przez nacjonalistów, rządy Francji i Wielkiej Brytanii stały na stanowisku, iż suwerenność de iure nad nim musi jeszcze zostać określona.[84]

Ten sam John Foster Dulles powtórzył stanowisko władz amerykańskich podczas konferencji prasowej 1 grudnia 1954 r.: „Techniczna suwerenność nad Formozą i Peskadorami nigdy nie została ustalona. (…) przyszły tytuł nie został ustalony ani w umowie pokojowej z Japonią (podpisanej w San Franciso), ani w umowie pokojowej zawartej między RCh i Japonią”[85].

Tak więc USA uznawały władze RCh na Tajwanie, ale status samego Tajwanu pozostawał nierozstrzygnięty. Rozwiązanie zagadnienia pozostawiono na przyszłość.

I tak przy okazji podpisywania wspólnego komunikatu z dnia 17 sierpnia 1982 r., prezydent Reagan przekazał za pośrednictwem ówczesnego szefa AIT na Tajwanie, Jamesa Lilly’ego, prezydentowi Czang Czing-kuo (nie na piśmie, lecz ustnie) tzw. 6 gwarancji, w których stwierdził m.in.: „Nie zmieniliśmy naszego wieloletniego stanowiska, dotyczącego suwerenności Tajwanu”[86]. Podczas konferencji prasowej następnego dnia asystent sekretarza stanu ds. Azji Wschodniej i Pacyfiku John H. Holdridge, odwołując się do wspólnego komunikatu o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między obdwoma krajami, potwierdził, iż „(…) nie ma żadnej zmiany dotyczącej wieloletniego stanowiska USA w sprawie suwerenności Tajwanu”[87]. W kolejnym oficjalnym stwierdzeniu czytamy, że „USA nie zajmuje stanowiska w związku ze statusem Tajwanu w świetle międzynarodowego prawa”.[88]

1 lipca 2007 r. zastępca dyrektora US Taiwan Coordination Office, Sue Bremmer, odpowiedziała na zapytanie skierowane do sekretarza stanu Condoleezzy Rice, dotyczące suwerenności Tajwanu: „(…) Mimo iż Stany Zjednoczone uznają rząd ChRL za jedyny prawny rząd Chin, formalnie nie uznaliśmy suwerenności Chin nad Tajwanem. W rzeczywistości w ogóle nie odnieśliśmy się do politycznego statusu Tajwanu. Nasze stanowisko pozostaje bez zmian – iż suwerenność Tajwanu ma zostać rozstrzygnięta w sposób pokojowy przez naród chiński po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej”[89].

List sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Moona z dnia 28 marca 2007 r. wywołał konsternację, ale i reakcję władz amerykańskich. W wyniku zapytania misji Nauru przy ONZ odpisał on w liście, iż: „Narody Zjednoczone uważają Tajwan we wszelkich celach za integralną część ChRL. W związku z powyższym wszelkie ‘instrumenty przystąpienia’ od osób dążących do reprezentowania (purporting to represent) Republiki Chińskiej (Tajwan) nie mogą zostać przyjęte przez Sekretarza Generalnego (…)”. Jak twierdzi w swojej publikacji były pracownik Departmentu Stanu, John Tkacik, w lipcu 2007 r. zaniepokojeni powyższą korespondencją dyplomaci amerykańscy przekazali na ręce Asystenta Sekretarza Generalnego ds. Prawnych Larry Johnsona na nieoznakowanym papierze dziewięciopunktowe demarche w postaci nie przedstawiającej oficjalnego dokumentu (non-paper).[90] Pismo to miało powtórzyć opinię władz USA o niezajmowaniu stanowiska odnośnie suwerenności Tajwanu. Przede wszystkim zaś miało zaprzeczyć wspomnianemu stanowisku ONZ o uznaniu Tajwanu do wszelkich celów jako integralną część ChRL.[91] Wydarzenie to ilustruje różnicę w podejściu obu stron do Tajwanu –konsekwentnie trzymającej się wytyczonej linii i wywierającej presję ChRL przeciwstawionej niespójnej i traktującej zagadnienie drugorzędnie polityce USA, reagującej na sytuacje kryzysowe.

Podsumowanie

Stosunek władz amerykańskich do nacjonalistów na przełomie lat 40. i 50. to w znacznej mierze rozczarowanie korupcją, opresyjnością i nieudolnością rządzenia oraz wynikającym z tego brakiem poparcia jej zarówno przez Chińczyków kontynentalnych, jak i ludność tajwańską. Przede wszystkim jednak przegraniem przez nią wojny domowej, mimo znacznego wsparcia udzielonego przez USA. Współpraca uległa niespodziewanej zmianie na korzyść Tajwanu ze względu na wybuch wojny koreańskiej i zaangażowanie w nią ChRL, co pociągnęło za sobą konieczność współpracy przez Stany Zjednoczone z sojusznikiem w Azji – niezatapialnym lotniskowcem. Prezydent USA postrzegał wojnę na Półwyspie jako bezpośrednie zagrożenie dla interesów swojego kraju na Dalekim Wschodzie. Tak więc kontynuacja amerykańsko-tajwańskiego sojuszu to nie tyle lojalność władz amerykańskich, ile efekt wybuchu konfliktu koreańskiego i poparcia agresora przez ChRL.

Co ważne, w związku z powyższą analizą wykazującą niezaangażowanie USA w dalszy przebieg wojny domowej i niewielkie zainteresowanie Tajwanem po II wojnie światowej w kontekście własnego bezpieczeństwa – nagłe poparcie kraju w wyniku wojny koreańskiej należy raczej rozpatrywać jako mające na celu powstrzymywanie Chin w Azji, nie zaś jako zmianę oceny znaczenia samego Tajwanu.[92]

Wsparcie USA było jednak od samego początku obarczone kilkoma zasadniczymi wadami. Słabość amerykańskiej powojennej polityki wobec Tajwanu to jej nieokreślenie i nieprecyzyjność. Są to m.in. brak jednoznaczności w postanowieniach dotyczących beneficjenta przekazania Tajwanu po wojnie, uznanie zaraz po wojnie przynależności Tajwanu do Chin i zmiana niedługo poglądów w wyniku konfliktu koreańskiego.

W następujących dekadach przejawy niejednoznacznej postawy USA to także wspieranie sił opozycyjnych wobec KMT, przy jednoczesnym odmawianiu społeczeństwu prawa do samostanowienia i traktowaniu kraju jako partnera drugiej kategorii wobec Chin. Ponadto liczne interpretacje i niejasności dotyczące sprzedaży broni wynikające m.in. z chwilowej wewnętrznej sytuacji polityki amerykańskiej nie przyczyniają się do poprawy stosunków między trzema krajami.

Słabość polityki USA to także brak jednoznaczności i określenia się odnośnie reakcji na ewentualny konflikt w Cieśninie – nie wiadomo, jak mocarstwo zachowa się w przypadku ataku wojskowego ChRL na RCh (choć wiadomo, że zachowa się biernie w przypadku ewentualnej agresji RCh na ChRL – co miało w przeszłości ostudzić zapędy odzyskania kontynentu przez nacjonalistów). Efektem braku poświęcenia należytej uwagi ze strony USA jest stale postępujące ograniczenie przez chińskie władze pola manewru Tajwanu w sferze polityki międzynarodowej, oficjalnych kontaktów urzędników państwowych, udziału w międzynarodowych przedsięwzięciach i imprezach, przynależności do różnych organizacji.[93]

Skomplikowanie i niejasność nieokreślonego przez USA statusu Tajwanu i odmiennie rozumianej polityki jednych Chin ukazuje chociażby kwestia zdeponowanych przez RCh w amerykańskich bankach rezerw finansowych lub znajdujących się w tym kraju nieruchomości byłej ambasady i konsulatu. Zgodnie z oficjalną polityką USA, po 31 grudnia 1978 r. powinny przejść na własność uznawanego przez władze amerykańskie jedynego oficjalnego rządu Chin, tego w Pekinie. Tak jednak nie jest i zgodnie z sekcją 4(b)3(B) TRA nadal należą do nieuznawanego przez nie kraju.[94]

Prowadzi nas to do kolejnego rozdziału. Rozpoczniemy go od  omówienia kolejnego po suwerenności i statusie Tajwanu probierza związku obu krajów, czyli polityki dwóch oraz jednego rządu Chin. Następnie przeanalizuję przebieg, powody oraz sposób opuszczenia przez rząd nacjonalistyczny ONZ i zastępienia go rządem ChRL i późniejsze przeniesienie uznania dyplomatycznego.

CHARAKTERYSTKA NIEKTÓRYCH OSÓB, Z KTÓRYMI PRZEPROWADZIŁEM WYWIADY

Hsu hsing liang (許信良), ur. w 1941 r., były przewodniczący DPP, obecnie popiera koalicję niebieskich.

Polityczną karierę rozpoczął w KMT jako członek Tajwańskiego Zgromadzenia Prowincji (Taiwan Provincial Assembly) w latach 1973-1977. Opuścił szeregi partii i jako niezależny kandydat został wybrany do magistratu hrabstwa Taoyuan (county).

Ze względu na zaangażowanie w Incydent w Kaohsiungu zmuszony do opuszczenia wyspy i wyemigrowania w 1979 r. do USA.

W 1986 r. próbował wrócić na Tajwan, jednak po przybyciu na lotnisko Czang Kaj-szeka nie został wpuszczony do kraju. Trzy lata później aresztowany za próbę przedostania się do kraju na łódce rybackiej z Chin kontynentalnych. Wtrącony do więzienia za działalność wywrotową aż do ułaskawienia w 1990 r.

Dołączył do DPP i dwukrotnie był wybrany przewodniczącym w latach 1991-1993 oraz 1996-1998. Dążył do jej zmiany z radykalnej proniepodległościowej w bardziej umiarkowaną i akceptowalną dla wyborców.

Dwukrotnie nie udało mu się otrzymać poparcia DPP dla swojej kandydatury prezydenckiej – w 1999 r. zdecydował o ustąpieniu z partii.

Po wyborze Chen Shui-biana na prezydenta, Hsu krytycznie odnosił się do jego polityki. Uważał, że utrzymanie dobrych stosunków w ChRL ma zasadnicze znaczenie dla wzrostu i przeżycia wyspy. Nie widział potrzeby pośpiechu w negocjacjach kwestii politycznych z kontynentem.

W trakcie wyborów prezydenckich w 2004 r. poparł Lian Chana oraz Jamesa Soonga.

W tym roku założył też Tajwańską Szkołę Demokracji (Taiwan Democratic School) . Dążyła do jedności w ramach obozu niebieskich.

W grudniu 2004 r. jako niezależny kandydat startował w wyborach do Yuanu Legislacyjnego, jednak bez sukcesu. Był przeciwny planom zakupu od USA broni za ok. 20 mld USD i opowiadał się za trzema bezpośrednimi połączeniami z Chinami.

Hsu twierdził, że: „Stany Zjednoczone nie przyczyniły się w znacznej mierze do demokratyzacji Tajwanu. Jest to głównie zasługa narodu tajwańskiego”.

She ming de (施明德), ur. w 1941 r., aresztowany w wieku 21 lat i oskarżony o tworzenie „Taiwan Independence League” (kółko wiedzy) z zamiarem obalenia rządu KMT. Skazany na dożywocie. Wyrok złagodzony w 1975 r. do 15 lat. Wypuszczony na wolność w 1977 r.

Niezwłocznie przyłączył się do ruchu opozycyjnego Tangwai (黨外) i ożenił się z Amerykanką Lindą Arrigo (patrz niżej).

Odegrał rolę w zorganizowaniu 10 grudnia 1979 r. Incydentu w Kaohsiungu. Oskarżony o zdradę, był poszukiwany nakazem aresztowania. Po 26-dniowej ucieczce ponownie aresztowany i skazany na dożywocie. W 1984 r. w trakcie odbywania kary laureat Nagrody Nobla Lech Wałęsa nominował go do Pokojowej Nagrody Nobla.

W lipcu 1987 r. po zniesieniu przez Czang Czing-kuo stanu wojennego zaporoponował Shih amnestię, ten jednak odmówił. Ostatecznie zwolniony 20 maja 1990 r. W sumie spędził w więzieniu 25 lat, z tego 13 odizolowany i ponad 4 na głodówce.

W 1994 r. wybrany przewodniczącym zalegalizowanej DPP. Trzykrotnie wybrany posłem. Proponowane przez niego Wielkie Pojednanie (Grand Reconciliation) na Tajwanie zostało przez szeregi DPP zdecydowanie odrzucone. W związku z czym 14 listopada 2000r ustąpił.

W 2006 r. Shih przewodził masowym protestom pod hasłem „milion głosów przeciw korupcji, prezydent Chen musi odejść”, dążącym do usunięcia go ze stanowiska.

Lee Teng-hui (李登輝), ur. w styczniu 1923 r. W latach 1988-2000 przewodniczący KMT, pierwszy demokratycznie wybrany prezydent Tajwanu, przeprowadził kraj przez szereg demokratycznych reform. Wspierał lokalne ruchy tajwańskie, prowadził zdeycdowaną politykę zagraniczną, mającą na celu zyskanie międzynarodowego poparcia dyplomatycznego. Krytycy oskarżali go o zdradę ideałów partii, której przewodził, skryte popieranie niepodległości kraju i korupcję.

Po opuszczeniu urzędu wydalony z partii za rolę, którą odegrał w tworzeniu proniepodległościowej Tajwańskiej Unii Solidarności (Taiwan Solidarity Union), wchodzącą wraz z DPP w skład pan-zielonej koalicji.

Lung Yingtai (龍應台), ur. w lutym 1952r. w Kaohsiungu. Znana publicystka oraz krytyk kulturalny. Eseje jej autorstwa w obcych językach ukazywały się w wielu europejskich gazetach, m.in. w Frankfurter Allgemeine Zeitung. W roku 1999 pierwsza minister ds. kultury miasta Tajpej (do 2003 r.). Stale pisze w chińskich gazetach, uważana tam także za jedną z bardziej wpływowych publicystów.

Bliska znajoma ówczesnego prezydenta stolicy, a późniejszego prezydenta Tajwanu – Ma Ying-jeou.

Joseph Chao-hsieh Wu (吳釗燮),  ur. w 1954r., obronił na Uniwesytecie Stanowym Ohio w 1989 r. krytyczny wobec ChRL doktorat. Research assistant  na Wydziale Politologii Uniwesytetu Stanowego Ohio oraz zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Chengchi (國立政治大學) w Tajpej. Były zastępca sekretarza generalnego prezydentu Chen Shui-biana. W maju 2004 r. mianowany przewodniczącym Mainland Affairs Council, odpowiedzialnym za koordynację stosunków z ChRL.  W połowie 2007 r. mianowany przez prezydenta Chen Shui-bian szefem Taipei Economic and Cultural Representative Office in Washington DC przedstawicielem RCh w USA, pierwszym w historii RCh niewywodzącym się z szeregów KMT.

Dr. Linda Gail Arrigo (艾琳達), współzałożycielka i działaczka ruchu na rzecz praw obywatelskich i demokratyzacji Tajwanu, także współzałożycielka DPP, była żona Shi Ming-de, działaczka ekologicznej Partii Zielonych. Ze względu na rozczarowanie i zniechęcenie obecnie odcięła się od DPP. Znana osoba na Tajwanie, gdzie spędziła cztery dekady, władająca płynnie językiem chińskim. Pracownik naukowy Academia Sinica, współautor wydanej w 2008 r. książki A borrowed voice: Taiwan Human Rights through international networks 1960-1980.


[1] Departament Stanu zaczął zamiast Formoza używać określenia Tajwan ok. roku 1957, patrz: New York Times, 22 stycznia 1956r., sekcja 4, s. 2, kolumna 5.

[2]źródło elektroniczne z dnia 27 września 2009r.: http://www.undemocracy.com/A-RES-2758%28XXVI%29/page_1/rect_485,223_914,684, także General Assembly Official Records:  26th Session, Supplement No. 29, (A/8429), rezolucja Zgromadzenia Ogólnego 2758 (XXVI).

[3] patrz pomyłki prezydentów Reagana i W. Busha, określających w trakcie swoich prezydentur Tajwan jako państwo, sekretarza stanu Colina Powella, seretarza obrony Donalda Rumsfelda. Także pomyłka Dennisa Wildera, starszego doradcy ds. Azji prezydenta Georga W. Busha w sierpniu 2007r., kiedy to publicznie stwierdził „Tajwan, lub Republika Chińska, nie jest w chwili obecnej państwem pośród społeczności międzynarodowej. Zgodnie ze stanowiskiem rządu Stanów Zjednoczonych Republika Chińska stanowi nierozstrzygniętą kwestię i jako taka pozostaje, jak wiadomo, od wielu, wielu lat.” źródło internetowe z dnia 10 czerwca 2008r. Dennis Wilder and Dan Price, press briefing, The White House, August 30, 2007, www.whitehouse.gov/news/releases/2007/08/20070830-2.html. Otóż zgodnie ze stanowiskiem rządu Stanów Zjednoczonych RCh nie istnieje, ponieważ jako Chiny została zastąpiona przez ChRL. I dla rządu tego istnieją jedne Chiny, a ich prawomocnym przedstawicielem są władze ChRL.

Pomyłka taka przytrafiła się nawet chińskiemu premierowi Zhu Rongji 朱镕基, w trakcie pożegnalnego przemówienia przed Narodowym Kongresem Ludowym, kiedy to określił Chiny kontynentalne oraz Tajwan jako „dwa odrębne kraje”, po czym się natychmiast poprawił na „dwie strony”, patrz źródło elektroniczne z dnia 10 grudnia 2004r. Taipei Times, China and Taiwan `two countries’: Zhu. 6 marca 2003r. s. 3. http://www.taipeitimes.com/News/taiwan/archives/2003/03/06/196950.

[4] Istnieje znaczne grono byłych urzędników Departamentu Stanu oraz Białego Domu, którzy publikują m.in. na temat Chin oraz Tajwanu, będąc równocześnie zaangażowanymi w konsultacje lub bezpośrednio w biznes firm amerykańskich z władzami chińskimi. Są to np. Jeffrey Bader, David Lampton, Sandy Berger, Alexander Haig, Charles W. Freeman, admirał Bill Owens oraz wielu innych. Tendencja ta jest szczególnie widoczna od drugiej połowy lat 90. Pisząc na temat amerykańskiej polityki wobec Chin, zazwyczaj wymieniają swoją byłą funkcję rządową lub też obecnie zajmowaną pozycję naukową, omieszkują natomiast wspomnieć o zaangażowaniu biznesowym. Co gorsze, media drukują oraz emitują owe komentarze nie dążąc do przedstawienia odbiorcom całego kontekstu, w jakim występują autorzy. Zagadnienie stronniczości komentatorów przedstawiane i krytykowane jest w mediach jedynie marginalnie. Autor miał jednak sposobność omówienia go z byłym doradcą ds. Azji wiceprezydenta Cheneya, który potwierdził istnienie tego zjawiska w Waszyngtonie i jego tendencyjny wpływ na publiczną debatę o Chinach, Tajwanie, Japonii. Ów doradca po odejściu z funkcji rządowej, także założył własną firmę konsultującą amerykańskie przedsiębiorstwa wchodzące na rynek chiński. Często komentuje wydarzenia w Azji w programie Fox News Ruperta Murdocha.

[5] Autor ten opublikował pod koniec 2009r. biografię Czang Kai-szeka. Jak i poprzednia, tak i ta książka zyskała pochlebne recenzje. Obie sponsorowane jednak były przez fundację CCK.

[6] W Polsce autor miał okazję uczestniczyć w identycznych spotkaniach dotyczących zagadnień Azji organizowanych pod auspicjami PAN przez prof. K. Gawlikowskiego.

[7] W rozdziale tym przedstawiającym historię sprzed założenia RCh, termin Chiny rozumiany jest jako określenie jednej z najstarszych cywilizacji.

[8] E. Haliżak, Stosunki amerykańsko-chińskie. Partnerzy czy rywale w XXI w.?, Azja–Pacyfik, rocznik IV, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2001, s. 31.

[9] Mimo że udział Chin w handlu zamorskim USA nie przekraczał 4%, zainteresowanie tym rynkiem stale rosło. Carl Crow, 400 million customers, Eastbridge, New York 1937.

[10] źródło elektroniczne: USC-UCLA Joint East Asia Studies Center; East Asian Studies Documents; The First “Open door note”.

[11] Nazwa ta pochodzi od wysokiego lądu (high land) – T’ai leżącego nad zatoką – Wan, czyli była to zatoka otwierająca jej mieszkańcom dostęp do morza. Rodney Gilbert, Taiwan: beautiful and free, China Post, 25 września 1967r., s. 2. Chińczykom oraz Japończykom wyspa znana jest jako Tajwan, Portugalczycy określali ją Formoza.

[12] J.K. Fairbank, China A new history, First Harvard University Press, 1994r., s. 337.

[13] Zgodnie z pierwszym przeprowadzonym na Tajwanie spisem, w 1905r. społeczeństwo wyspy liczyło 3,12 miliona, 50 lat później liczba ta uległa podwojeniu. Tak więc przybyli na wyspę nacjonaliści stanowili ok. ¼ populacji, z tego ok 800 tys. to wojsko. Patrz ISA RC 11, Sociology of aging, Autumn 2004, Country report: Taiwan, Republic of China, Chyong-fang Ko, Institute of European and American Studies, Academia Sinica, Taiwan, s. 1, a także George H. Kerr, Formosa betrayed, wersja elektroniczna, listopad 1997, s. 251.

[14] źródło elektroniczne: z dnia 20 marca 2008r.taiwansecurity.org/AFP/2005/AFP-050405.htm

W 1904r. ludność wyspy liczyła ponad 3,079,692 mieszkańców, w tym 2,915,894 tubylców,  104, 334 aborygenów, 53,365 Japończyków i 6009 cudzoziemców, wliczając w nich Chińczyków. Patrz: The Progress of Taiwan for ten years: 1895-1904, publikacja władz Formozy.

Pod koniec okupacji, w 1942r., ludność liczyła 5 mln Chińczyków-Formozan (Formosan Chinese) i 300 tys. Japończyków (liczba ta obejmuje cywili, mundurowych oraz dzieci). Patrz: George Kerr, Formosa: Colonial laboratory, Far Eastern Survey, tom 11, nr 4, 23 lutego 1942r., s. 52., oraz ok. 150 tys. aborygenów, patrz: George Kerr, Some Chinese problems in Taiwan, Far Eastern Survey, tom 14, nr 20, 10 października 1945r., s. 284.

[15] Wywiad przeprowadzony w kwietniu 2003r. z Hsu Hsin liangiem許信良 w siedzibie jego firmy w Tajpei. Moje pytanie dotyczyło wpływu USA na demokratyzację Tajwanu. Hsu zaczął odpowiedź od nawiązania do wpływu doświadzeń okresu kolonialnego, na późniejszy sprzeciw społeczeństwa wobec polityki KMT. Więcej nt. przedmiotowego okresu patrz: Phillips, Between assimilation and independence: the Taiwanese encounter nationalist China, 1945-1950, s. 17-39, a także Harry J. Lamley, Taiwan under Japanese rule, 1895-1945: the vicissitudes of colonialism, w Murray A. Rubinstein, ed. Taiwan: a new history, Armonk NY, London: ME Sharpe, 1999, s. 201-260.

[16] J.K. Fairbank, China A new history, First Harvard University Press, 1994, s. 338.

[17] źródło internetowe: z dnia 9 września 2009r. http://www.gio.gov.tw/taiwan-website/5-gp/yearbook/2001/chpt04-3.htm

[18] Seiji Hishida, Formosa: Japan’s first colony, Political Sciene Quarterly, tom 22, nr 2 z czerwca 1907r. , s. 278.

[19] Ralston Hayden, Japan’s new policy in Korea and Formosa, Foreign Affairs, tom 2, nr 3, 15 marca 1924r., s. 475.

[20] Ibid, s. 479.

[21] Generał Albert C Wedemeyer  do Sekretarza Stanu, 17 sierpnia 1947r. United States Relations with China, s. 309.

[22] George H. Kerr, Formosa betrayed, wersja elektroniczna, listopad 1997, s. 40.

[23] George H. Kerr, Formosa betrayed, wersja elektroniczna, listopad 1997r., s. 90-115.

[24] Inne źródło informacji o tych wydarzeniach relacjonowanych przez naocznego świadka cudzoziemca, poza książką Kerra, patrz źródło elektroniczne Formosa calling, an eyewitness account of the February 28th, 1947 incident by Allen J. Shackleton, 1998 the Taiwan Publishing Co. and by Taiwan Communiqué 31182 Monte Vista Ave #18 Upland CA 98786

[25] źródło elektroniczne 10 września 2009r. http://www.taiwanus.net/back_tw_vote/228/book/

ch5.htm oraz http://www.taiwandc.org/hst-1947.htm

[26] Część ofiar stanowiły osoby samotne, które przybyły na wyspę razem z KMT. Nie mając rodziny ani bliskich, uważane były za bardziej zbędne niż lokalni Tajwańczycy.

[27] George H. Kerr, Formosa betrayed, wersja elektroniczna, listopad 1997, s. 232.

[28] źródło internetowe: 10 września 2009r. http://usinfo.org/sino/fact_findaing_China.pdf Generał Albert C Wedemeyer  do Sekretarza Stanu, 17 sierpnia 1947r. United States Relations with China, s. 2.

[29] Od początku lat 90. można spotkać określenie obu Czangów jako „władzy kolonialnej” – patrz: Parris Chang w książce Harveya Feldmana, ed., Consitutional reform and the future of the Republic of China, Armonk Nowy Jork, Londyn ME Sharpe 1991, s. 45., oraz Bruce Jacobs, Conceptual underpinnings for new policies toward China and Taiwan, ed. John J. Tkacik jr, Reshaping the Taiwan Strait, The Heritage Foundation, Waszyngton 2007, s. 160.

[30] The China White Paper, August 1949, Stanford University Press, 1967r., s. 382, ponowne wydanie wraz z letter of transmittal od sekretarza stanu Deana Achesona do prezydenta Trumana wraz z nowym wstępem Lyman P. Van Slyka.

[31] Obserwacja ta odnosiła się do pierwotnych planów Departamentu Stanu zastąpionych decyzją armii o ominięciu Formozy i wykorzystaniu Okinawy w celu zaatakowania Japonii.                      Patrz: Arthur Dean i Joseph W. Ballantine, Formosa: a problem for United States foreign policy, Brookings Institution, Waszyngton 1952, s. 56-57.

[32] Ibidem, s. 58.

[33] Ibidem, s. 54.

[34] Więcej na ten temat, patrz: Claude S. Phillips jr., The international legal status of Formosa, The Western Political Quarterly, tom 10, nr 2, czerwiec 1957r., s 278-279.

[35] Policy Information Paper – Formosa, Military Situation in the Far East, Hearings before the Committee on Armed Services and the Committee on Foreign Relations, United States Senate, 82d Cong., 1st Sess., Part 3, s. 1667-68.

[36] Odnosząc się do wypełnienia postanowień deklaracji poczdamskiej oraz kairskiej, 5 stycznia 1950r. prezydent Truman stwierdził, iż, „Formoza została poddana marszałkowi Czang Kai-szekowi i podczas ostatnich czterech lat zarówno USA, jak i pozostali alianci, zaakceptowali chińskie zwierzchnictwo nad wyspą”, patrz: A Decade of American Foreign Policy, Basic Documents, 1941-49, Senate, 81st Cong., 1st Sess., Doc. No. 123, Waszyngton 1950, s. 728.

[37] Policy Information Paper – Formosa, Military Situation in the Far East, Hearings before the Committee on Armed Services and the Committee on Foreign Relations, United States Senate, 82d Cong., 1st Sess., Part 3, s. 1668.

[38] E. Haliżak, Stosunki amerykańsko—chińskie, op. cit,. s. 34.

[39] US Department of State, United States Relations with China with Special Reference to the Period 1944–1949, Government Printing Office, Waszyngton 1949r., s. xvi. Pozytywne opinie nt. rozwoju Chin wyrażane przez brytyjskich delegatów partii pracy po wizycie w ChRL w połowie lat 50., także amerykańskich urzędników oraz naukowców, w tym Sekretarza Stanu Dullesa w przemowie z dnia 21 marca 1955r. patrz: The Chinese recognition problem, Quincy Wright, The American Journal of International Law, tom 49, nr 3, lipiec 1955r., s. 321, przypis 3.

[40] Cyt. za: R. Medvedev, China and…, op. cit., s. 80; B.J. Bukharov, Politika SShA v otnoshenii KNR (1949–1953) (US Policy towards the Chinese People’s Republic 1949–1953), Moscow 1958, s. 12.

Do stycznia 1950r. rząd ChRL został uznany przez 28 państw, 13 przynależących do bloku komunistycznego, 15 nie było związanych z ZSRR.

[41] Na temat działań zarówno rządu USA, jak i ONZ, mogących świadczyć o ewentualnych zamiarach uznania dyplomatycznego ChRL w połowie lat 50., patrz: The Chinese recognition problem, Quincy Wright, The American Journal of International Law, tom 49, nr 3, lipiec 1955r., s. 330-331, a także fragment autorstwa Johna Fostera Dullesa z 1950r., zanim został Sekretarzem Stanu „Jeśli komunistyczny rząd Chin dowiedzie zdolności rządzenia Chinami bez poważniejszych wewnętrznych niepokojów, to należy pozwolić mu na dołączenie do ONZ. Jednakże rząd twierdzący, że doszedł do władzy za sprawą wojny domowej,  nie powinien być uznany zanim nie zostanie sprawdzony przez rozsądny okres”, War or Peace, Macmillan Nowy Jork, 1950r., s. 190.

[42]  patrz Robert L. Beisner, Dean Acheson: a life in the Cold War, Oxford University Press US, 2006, s. 191-192.

[43] Congressional Quarterly, Inc. (1980), China: US Policy since 1945, Washington DC: Author, s. 85. Więcej nt. przygotowań ChRL zdobycia Tajwanu i zbliżania się ChAL w kierunku wyspy przerwanych wybuchem wojny koreańskiej patrz: Winberg Chai, The Taiwan factor in US-China relations: an interpretation, Asian affairs, tom29, nr 3, wydanie z jesieni 2002, s. 132-133.

[44] Ibid: s. 88.

[45]  ”刘少奇、“关于调四个师到倾倒演习海军的电报“﹑1950年二月十日《建国以来刘少奇文稿》﹑第一册:7/1949-3/1950﹝北京:中央文献出版社﹑1998﹞. Liu Shaoqi, Telegram dotyczący transferu 4 dywizji do Qingdao celem treningu marynarskiego, 10 lutego 1950r., w Liu Shaoqi’s Manuscripts since the Founding of the State, Central Party Documents Publishers, Pekin 1998r.

[46] praca doktorska Edwarda Johna Maroldy The US Navy and the Chinese Civil War 1945-52, Uniwersytet Georga Waszyngtona 1990, s. 139.

[47] David G. Muller China as a maritime power, Epping Bowker 1983r., s. 55. Autor cytuje te dane z raportu Urzędu marynarki ds. wywiadu marynarki USA (Office of Naval Intelligence) z 1955r.

[48]毛泽东﹑“关于在宣传中不说打台湾,西藏的时间给胡乔木的信”﹑1950年九月二十九日《建国以来毛泽东文稿》﹑第一册:9/1949-12/1950(北京:中央文献出版社﹑1987)﹒Mao Zedong,  List do Hu Qiomu w sprawie niewymieniania w audycjach propagandowych czasu ataku na Tajwan i Tybet, 29 września 1950r., w Mao Zedong’s Manuscripts since the Founding of the State, Central Party Documents Publishers, Pekin 1997.

[49] Memorandum by the Assistant Secretary of State for Far Easter Affairs (Dean Rusk) to the Secretary of State, z dnia 17 kwietnia 1950r., United States Department of State Foreign Relations of the United States 1950, tom VI, East Asia and the Pacific, Washington DC, US Government Printing Office 1976, s. 330., oraz raporty CIA, m.in. CIA Document 164. Weekly Summary Excerpt z dnia 31 marca 1950r., China: Military Plans, w Assessing the Soviet Threat: The Early Cold War Years, red. Woodrow J. Kuhns, Washington DC, CIA, 1977, s. 365.

Patrz także America and Island China A Documentary History ed. Stephen P. Gibert, William M. Carpenter, University Press of America, 1989, US Secretary of State Acheson’s statement rejecting recognition of People’s Republic of China, s. 80, wypowiedź dotycząca sporządzenia przez Departament Stanu we wrześniu i październiku 1949r. dwóch raportów przewidujących upadek rządu nacjonalistów i przejęcie władzy przez komunistów prawdopodobnie w 1950r..

[50] US Department for State Bulletin, tom 22, 16 stycznia 1950r., s. 80.

[51] Joseph W. Ballantine, Formosa: A Problem for United States Foreign Policy, The Brookings Institution, Waszyngton 1952r., s. 120. Stanowisko prezydenta Trumana o nieangażowaniu („hands off” policy), 5 stycznia 1950r.

[52] Memorandum of Conversation, by the Secretary of State, 5 stycznia 1950r., U.S. Department of State, Foreign Relations of the United States (FRUS), tom 6, 1950r., Waszyngton, Government Printing Office, 1976r., s. 260-261 i Memorandum of Conversation, by the Secretary of State, 29 grudnia 1949r., FRUS, tom 9, 1949r., Waszyngton, Government Printing Office, 1974r., s. 467.

[53] H.J. Feldman, Taiwan and future Sino-American Relations, w: Wiliam T. Tow (ed.), Building Sino-American Relations An analysis for the 1990, Paragon House Publishers, New York 1991, s. 250.

[54] US Department of  State Bulletin, tom 22, 23 stycznia 1950r., s. 115-116.

[55] Cyt. za E. Haliżak, Stosunki amerykańsko—chińskie, op. cit., s. 35; Terence J. Roehring, Extended deterrence in Korea: The United States defence commitment to South Korea, University of Wisconsin–Madison, 1995.

[56] W sierpniu 1949 r. Departament Stanu opublikował Białą Księgę. Jej celem była obrona polityki wobec Chin. Najważniejszą część dokumentu stanowi Letter of Transmittal ówczesnego ministra spraw zagranicznych Deana Achesona.

Wielu autorów zamieszczonych w niej raportów i analiz przyjęło postawę życzliwą wobec komunistów. Jako przykład można podać memorandum drugiego sekretarza ambasady Johna Daviesa z 24 czerwca 1943 r., dotyczące „Propozycji tymczasowej postawy Ameryki”. Znajduje się w nim relacja z wizyty zagranicznych obserwatorów na terenach zajętych przez komunistów w Jenanie (Yenan). Stwierdzili oni, że „obecna polityka władz komunistycznych jest odległa od komunistycznej ortodoksji, postępowanie administracji jest zadziwiająco szczere. Przeprowadzane są wybory ludowe, stosunkowo niezagrożona jest indywidualna działalność gospodarcza, a władze zdają się mieć silne poparcie wśród społeczeństwa”. Ponadto „nie jest to reżim komunistyczny, lecz należy go postrzegać raczej jako rolniczo-demokratyczny”, patrz: Foreign Relations of the United States. Diplomatic Papers 1943: China, Waszyngton 1957, s. 260. Wychodząc z założeń tego memorandum, w innej korespondencji Davies zaleca pod koniec 1943 r. „unikanie niezmiennego wiązania się z Czang Kaj-szekiem”, patrz: ibidem,  s. 399.

[57] Tsan Kuo-Chang, The Press and China Policy: The Illusion of Sino-American Relations, 1950–1984, Ablex Publishing Corporation, New Jersey 1993, s. 43.

[58] Bulletin of the US State Depatment, tom. 23, President Truman’s statement of policy neutralizing Formosa and declaring its legal status unsettled, 3 lipca 1950r., s. 5., patrz także America and Island China A Documentary History ed. Stephen P. Gibert, William M. Carpenter, University Press of America, 1989, US Secretary of State Acheson’s statement rejecting recognition of People’s Republic of China, s. 79., wypowiedź dotycząca m.in. konieczności obrony Formozy przed przejęciem przez siły wrogie USA.

[59] Bulletin of the US State Department, tom 22, US policy towards Formosa, 3 lipca 1950r., s. 79.,

[60] źródło elektroniczne z dnia 10 marca 2006r.: Letter from the President, dated August 27, 1950, to Warren Austin reiterating the US position on Formosa. Papers of Harry S. Truman: President’s Secretary’s Files.

[61] Wojna koreańska skłoniła rząd Stanów Zjednoczonych do ponownego ustalenia zobowiązań także wobec innych krajów. I tak: zwiększono pomoc zarówno dla Francji uwikłanej w konflikt w Indochinach, jak i dla Filipin tłumiących lewicowe powstania; wzrosły także nakłady na pomoc wojskową dla Europy i znacznie przyspieszono jej zbrojenie. Można więc powiedzieć, że wojna ta przyczyniła się do globalizacji polityki powstrzymywania za pomocą środków wojskowych.

[62] I tak, w grudniu 1950 r. Departament Handlu ogłosił całkowite embargo w handlu z Chinami, które obowiązywało do 1971 r.

[63] Jay Taylor, The Generalissimo’s son Chiang Ching– kuo and the revolutions in China and Taiwan, Harvard University Press, London 2000, s. 231.

[64] Notatka Departamentu Stanu, Dulles do Robertsona, 7 i 8 pażdziernika 1954 r., FRUS 1952–1954, księga 14, s. 708–709.

[65] Jeśli doliczyć do tego inwestycje przedsiębiorstw amerykańskich, to okaże się, że łączna wartość transferów finansowych z USA stanowiła 34% dochodu narodowego Tajwanu; cyt. za E. Haliżak, Stosunki amerykańsko-chińskie…, op. cit., s. 35; B. Sech, Tajwan w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych (1945–1982), Wyd. MON, Warszawa 1986, s. 104–105.

Zgodnie z szacunkami ambasadora USA w Republice Chińskiej w latach (jego misji) 1950–1957 Raikina, całość amerykańskich wojskowych i gospodarczych inwestycji na rzecz Formozy wyniosła do 2 mld. dolarów amerykańskich. Raport Conlona odnotowuje, że wyrażone jako inwestycje per capita stanowiły znacznie większą pomoc niż jakikolwiek inny kraj objęty programem amerykańskiej pomocy; George H. Kerr, Formosa betrayed, wersja elektroniczna, listopad 1997, s. 417.

[66] Kim Hakjoon, Russian Archives…, s. 27; R. Medvedev, China and…, op. cit., s. 82.

[67] K. Gawlikowski, Azja Wschodnia po drugiej wojnie światowej i znaczenie przełomu lat 80. i 90. XX w. w Azja Wschodnia na przełomie XX i XXI wieku Przemiany polityczne i społeczne, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2004, s. 41.

[68] Waldemar Dziak, Kim Ir Sen. Dzielo i polityczne wizje, ISPPAN, Warszawa 2000,  s. 181.

[69] Zgodnie z poglądem prof. Roberta Scalapino „nasza polityka w odniesieniu do Tajwanu powinna opierać się nie tylko na naszych interesach, ale ogólnie mówiąc na interesach Tajwańczyków, niezależnie od tego, co myślą lub wówią Mao czy Czang.” patrz: Senacki Komitet ds. Stosunków Międzynarodowych, Hearings: US policy with respect to mainland China, 89th Congress, 2nd Session, 1966r., s. 579.

[70] M.L. Lasater, US Interests in the New Taiwan, Westview Press, Boulder, 1993, s. 4.

[71] źródło elektroniczne z dnia 27 marca 2006r., Deklaracja Kairska, 1 grudnia 1943r. http://www.taiwandocuments.org/cairo.htm

[72] źródło elektroniczne z dnia 27 marca 2006r., Deklaracja Poczdamska, proklamacja określająca zasady poddania Japonii, 26 lipca 1945r., pkt 8. http://www.ioc.u-tokyo.ac.jp/~worldjpn/documents/texts/docs/19450726.D1E.html

[73] źródło elektroniczne z dnia 14 czerwca 2007r. http://www.fapa.org/Archives/press% 20release%20061407.htm Statement on Conference of President Roosevelt, Generalissimo Chiang Kai-shek, and Prime Minister Churchill, Cairo, 1 grudnia 1943r., Department of State Bulletin, 4 grudnia 1943r., s. 393. W liście z dnia 5 czerwca 2007r. do Formosan Association for Public Affairs, archiwista asystent ds. Dokumentów Archiwum Narodowego Stanów Zjednoczonych, Michael Kurtz, potwierdza że Deklaracja Kairska nie jest skatalogowana ani jako traktat, ani umowa, jest jedynie komunikatem, “nie posiada ani numeru seryjnego traktatu Treaty Series (TS), ani umowy Executive Agreement Series (EAS) ”. Zajęcie oficjalnego stanowiska w tym względzie przez instytucję państwową USA jest o tyle znaczące, iż w ciągu ostatniego półwiecza zarówno KPCh, jak i KMT, podpierały istnienie jednych Chin treścią deklaracji kairskiej. KMT wywodził prawo do sprawowania władzy na Tajwanie z tego m.in. dokumentu. Także KPCh opierała na nim argumentację o przynależności Tajwanu do Chin. Więcej nt. prawnych aspektów deklaracji kairskiej oraz z San Francisco, patrz: Trong R. Chai, The future of Taiwan, Asian Survey, tom 26, nr 12, grudzień 1986r., s. 1309-1323.

[74] źródło elektroniczne z dnia 10 pażdziernika 2009r. http://www.alpha-canada.org/learn/SanFran.htm

[75] Ibidem art. 2b i 2c.

[76] Deklaracja kairska wyrażała zamiar aliantów zwrócenia wysp władzom Republiki Chińskiej, jedynemu istniejącemu wówczas rządowi Chin. Proklamacja poczdamska potwierdzała ten zamiar. Jako, iż żadna z nich nie była umową lub prawnie wiążącym dokumentem, nie przekazywały bezpośrednio suwerrenności nad wyspą. Podpisany w 1951r. wielostronny pokój w San Francisco był wprawdzie wiążący prawnie, jednak nie podpisał go ani rząd ChRL ani RCh. Także i ten akt nie precyzował sewerena Formozy. To samo dotyczy podpisanego dwustronnego pokoju między Japonią i RCh z 1952r, w którym Japonia jedynie potwierdzała ustalenia wielostronnej umowy podpisanej rok wcześniej w San Francisco.

[77] John Tkacik,  All were clear on treaty, Taipei Times, 1 maja 2009r. s. 8.

[78] Ibidem.

[79] Ibidem.

[80] Memorandum from the Department of State Legal Advisor (L/EA – Robert I. Starr) to the Director of the Office of Republic of China Affairs (Charles T. Sylvester], 13 lipca 1971r., “Subject: Legal Status of Taiwan.”, patrz Appendix C w John J. Tkacik, ed., Rethinking One China,The Heritage Foundation, Waszyngton 2004, s. 181.

[81] Senacki Komitet ds. Stosunków Międzynarodowych, Report on mutual security treaty with the Republic of China, Executive Report No. 2, 84th Congress, 1st Session, 1955, s. 14.

[82] US State Department Bulletin, tom XXIII, 1950r., s. 5. Stanowisko to potwierdził 4 lata później z okazji podpisania z Tajwanem Traktatu o wzajemnej obronie „z technicznego punktu widzenia suwerenność nad Formozą i Peskadorami nigdy nie została ustalona … jako że pokój z Japonią zawiera jedynie zrzeczenie się przez Japonię prawa i tytułu do tych wysp. Jednak ani ta umowa, ani ta zawarta później między RCh a Japonią, nie ustalają jej przyszłego statusu (the future title).” US State Department Bulletin, tom XXXI, nr. 896, 1954r., s. 10.

[83] State Department Bulletin, z dnia 19 września 1951r., s. 462. Stanowisko to potwierdził także w lutym 1955r. Senat z okazji podpisanego Wspólnego Traktatu o Obronie (Mutual Defense Treaty) „w rozumieniu Senatu nic w umowie nie zmienia prawnego statusu lub suwerenności terytoriów, do których ona się odnosi”, patrz: Senacki Komitet ds. Stosunków Międzynarodowych, Hearings: US policy with respect to mainland China, 89th Congress, 2nd Session, 1966r., s. 579.

[84] Parris Chang i Kok-Ui Lim, Taiwan’s case for United Nations membership, 1UCLA J. International Law & Foreign Affairs 393, 1997r., nr 65, s. 393, 410.

[85] Whiteman, Digest of International Law, tom 4, s. 564.

[86] Źródło internetowe: WebMemo Published by the Heritage Foundation, No. 1653, z dnia 2 października 2007r., President’s Reagan’s six assurances to Taiwan and their meaning today, ambasador Harvey Feldman, s. 2.

[87] Weekly Compilation of Presidential Documents, 23 sierpnia 1982r.,s 20.

[88] Taiwan Enabling Act Conference Report No. 967,  Report of the Committee on foreign relations, US Senate, 1 marca 1979r. s. 7. Potwierdził to  sekretarz stanu George Shultz w trakcie przesłuchań senackiego Podkomitetu  Sprawiedliwości ds. Rozdziału Władz 17 i 27 września 1982r. w związku z niezgodnościami Komunikatu z 17 sierpnia 1982r. a TRA. Stwierdził mianowicie, iż USA nie zajmują stanowiska w związku z suwerennością Tajwanu.

[89] Cyt. za Arthur Waldron, Nixon and Taiwan in 1972: the week that didn’t change the world, s. 174, ed. Peter C.Y. Chow, The „One China” dilemma, Palgrave Macmillan, Nowy Jork 2008.

[90] Jak wyjaśnia w swojej publikacji President Reagan’s six assurances to Taiwan and their meaning today, WebMemo published by the Heritage Foundation, nr 1653, 2 października 2007r. były ambasador Harvey Feldman ”w amerykańskiej dyplomacji non-paper to dokument na nieoznaczonym papierze, bez pieczęci lub podpisu, mający wyrazić stanowisko lub politykę w nieformalny,  a mimo to wiążący sposób”.

[91] źródło iternetowe z dnia 20 lipca 2008r., Taiwan’s „unsettled” internationale status: preserving US options in the Pacific,. John Tkacik, s. 13. W prywatnej z dnia korespondencji z autorem pracy 27. września 2009r. JT odpowiedział na pytania o ten dokument następująco: „Nie znam dokładnego składu delegacji, jednak zgodnie z przyjętą praktyką dyplomatyczną w jej skład wchodziłby przynajmniej jeden członek misji Stanów Zjednoczonych przy ONZ, mający osobiście spotkać rozmówcę ze strony ONZ, przeczytać na głos non-paper i pozostawić kopię jako aide memoire. Następnie Departament Stanu poinformował stronę tajwańską – prawdopodobnie AIT w Tajpei bezpośrednio do CCNAA i pozostawił im kopię. CCNAA (MoFA) (MSZ – przyp. R.Z.) przetłumaczył to na język chiński i wyszczególnił dziewięć punktów, które nie są wyszczególnione w oryginale. Więcej możesz się prawdopodobnie dowiedzieć od urzędników MSZ”.

[92] W 2008r. autor brał udział w bardzo ciekawej prelekcji redaktora i przedstawiciela na Azję Jane’s Defence (Amerykaninem), w trakcie której analizował zagadnienia militarne nie tylko w cieśninie, ale w całym regionie. Mówca stwierdził m.in., iż jednym z głównych powodów, dla których USA ewentualnie mogłyby bronić Tajwanu, jest znajdująca się na wyspie ogromna baza nasłuchowa wojsk USA, obejmująca zasięgiem znaczną część Chin.

[93] Gdyby Chiny zezwoliły Tajwanowi na większy udział i obecność w międzynarodowych organizacjach i forach niewykluczone, że zmniejszyły by tym sposobem powtarzające się określenia stosunków między obydwoma krajami jako między dwoma państwami, równorzędnymi pratnerami, itd.

[94] Victor Hao Li, The status of Taiwan, Asian affairs, tom 16, nr 3, Heldref Publications,  Symposium: Relations between the Chinese Mainland and Taiwan: problems and prospects for reunification, wydanie jesienne 1989r., s. 170.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wariant Zalskiego: Od porzucenia sojusznika do jego obrony. Ewolucja polityki USA wobec Republiki Chińskiej w latach 1971–1996 cz.1 Reviewed by on 28 kwietnia 2013 .

Praca ta to niedokończony doktorat. Zacząłem go pisać w 2002 r. podczas stypendium na Tajwanie i pisałem do roku 2011. Z różnych powodów przerwałem i nie będę kontynuował. Cytowanie pracy jest mile widziane, mam jednak uprzejmą prośbę o podawanie jej jako źródła. Będę wdzięczny za komentarze i uwagi – proszę o kontakt [email protected] W tytule

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • 1. podziekowania dla Radka za opublikowanie tego tutaj i dla Ady za formatowanie tekstu

    2. ja zamiast ‚polaczenia’ raczej wole mowic o aneksji. juz kompletnym nieporozumieniem jest uzywane w mediach ‚reunification’

    3. teryrotorialna polityka ChRL w regionie co ciekawe wydaje sie czesciowo skuteczna, ale tylko ze wzgledu na projektowana sile – na hard power.
    zaanektowali scarborough shoal, prowokuja japonie i zmuszaja do podjecia kwestii spornych wysp
    jednak to tylko ze wzgeldu na sile armii
    wkupili sie takze w kambodzy, laosie czy krld

    w kwestii dyplomacji chinskie wladze nie zdobyly sojusznikow ani aliantow
    ad rem – tajwanskie poczucie odrebnosci stale rosnie, wlasnie za administracji Ma, niby pojednania przez ciesnine, pierwszy raz przekroczylo 50%

    autopoprawka – cziang kaj szek nie byl marszalkiem, a generalissimusem

  • Kwestia połączenia RCH z CHRL wydaje się być kluczową sprawą dla dalszego rozwoju sytuacji politycznej oraz militarnej w strefie Pacyfiku. Po wielu opisanych równiez w tej pracy doświadczeniach wydaje się, że CHRL jest już na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu. CHRL wypracowała politykę, która ma charakter uniwersalny polegający na pozyskaniu danego kraju dzięki interesom prowadzonym z CHRL. Nie inaczej dzieje się z Tajwanem. Już w latach sześćdziesiatych minionego stulecia politkę tę w literaturze pięknej przedstwił szwajcarski dramturg Friedrich Durrenmatt w sławnym dziele „Wizyta starszej Pani”. Pani ta rozdając wszystkim za darmo nomen, omen żółte buty zyskała sobie demokratyczną większość dla swoich celów. Jest to polityka niezwykle skuteczna we współczesny świecie cywilizacji anglosaskiej. Jest wielce prawdopodobne, że i w tym wypadku osiągnie ona skutek podobny. Jaka będzie jej formuła, jest sprawą drugorzędną, być może będzie to ta sama metoda jaką zastosowano w sprawie Honkongu i Makao.

Pozostaw odpowiedź