Artykuły,Tajwan news

Wariant Zalskiego cz. VI: F35, czyli tanie gadanie.

Sprzedaż amerykańskich myśliwców azjatyckim sojusznikom jest czytelnikom CSPA znana z bardzo ciekawych analiz Pawła Behrendta[1]. Chciałbym uaktualnić je w zakresie dotyczącym Tajwanu.[2]

Po długich staraniach władze amerykańskie zgodziły się w zeszłym roku unowocześnić przestarzale już F-16 A/B na stanie tajwańskich sił lotniczych. W zeszłym miesiącu okazało się, ze nieoczekiwanie możliwe stało się rozpatrzenie tajwańskiego zapotrzebowania na nowsze F-16 C/D. Wiec można odkorkować szampana.

Jest to związane nie tyle ze stosunkami chińsko- amerykańsko- tajwańskimi, co z amerykańska polityka wewnętrzna. Dokładniej personalna.[3]

Natychmiast następuje kolejny zwrot. Administracja Ma zmienia dotychczasowy zamiar starania się o F-16 C/D i zamierza poczekać na nowocześniejsze F-35.[4] Kolejny szampan. Czyżby?

 F-35 to projekt z chmur, lub jak kto woli studnia bez dna.[5] Poza czekaniem na myśliwiec należy mieć na uwadze, ze sam samolot, bez szkolenia, uzbrojenia i reszty dodatków kosztuje czterokrotność F-16 C/D. Nie wiedząc ponadto kiedy doleci. Przyjmuje się, ze ze względów politycznych Tajwan płaci ok. 30% frycowego ponad ceny rynkowe za uzbrojenie. No bo kto poza USA sprzeda tu bron?

Bardzo ciekawe spostrzeżenia na temat ewentualnych motywów tejże zmiany poglądów Ma poczynił jeden z najlepiej poinformowanych w sprawach uzbrojenia i bezpieczeństwa przez cieśninę Michael Cole z Taipei Times.[6] W moim odczuciu, przedstawia tu przyjęta przez obecna administracje argumentacje, jako podyktowana ideologicznie, niekoniecznie finansowo.

Oczywiście podzielam poglądy Michaela, to wyjątkowo bystry i świetnie znający tematykę obserwator. Zastanawiam się jednak czy nie umknął mu jeden aspekt. Decyzja ta to nie tylko wymówka nacjonalistów i ideologa Ma do pójścia na rękę władzom w Pekinie. To może także obiektywna niemożność kupna tego wyposażenia ze względu na rosnące zadłużenie rządu[7]. Forowana przez Ma ECFA nie daje rezultatów – sprzedaż do Chin ostatnio zmalała, FTA nie ma i jak wcześniej tu pisałem nie będzie, rośnie za to wymiana z ASEANem, do czego umowa ta nie jest potrzebna. Prognozy wzrostu PKB Tajwanu są stale obniżane i są niewiele wyższe od tych przewidywanych dla Polski (2,6% vs 3,4%). Tak wiec odłożenie zakupu w daleka przyszłość przyszłość zdejmuje z rządu spore obciażenie finansowe.

Załóżmy wiec, ze to nie ideologia, ale gospodarka podyktowała te zmianę poglądów najpierw administracji Obamy, w rezultacie zaraz po niej Ma.

Plusy dla Obamy:

– wykazanie się popieraniem Tajwanu zarówno w kraju[8] jak i za granica

– waszyngtońskim środowiskom pro tajwańskim można powiedzieć – no chcemy, ale wasze władze nie maja pieniędzy

– chińskiemu ambasadorowi w Waszyngtonie można mrugnąć okiem i powiedzieć – spokojnie, nie kupią, bo ich nie stać

– równoczesne sprawdzenie prawdziwych intencji Ma – chce te myśliwce czy nie, na ile władze tajwańskie przykładają się do własnej obronności itd.

Plus y dla Ma:

– decyzja odłożona w nieskończoność – elektoratowi można powiedzieć – no chcemy i staramy się, jak tylko będą te nowsze, to kupimy

– dla każdej administracji ważniejsze są obecne problemy wyborców, niż samoloty, które może się przydadzą, może nie, a i tak pewnie wesprze nas armia amerykańska.

Jedni i drudzy zarobili punkty. Obama rozwiązał personalny zator, Ma w kwestii obronności wyrabia powyżej założonej normy, zadowolone są także prawdopodobnie i władze w Pekinie, jak na razie forma bez treści – tanie gadanie.

Przyczyny mogą być różne – pro chinska ideologia Ma lub słabnąca gospodarka, efekt ten sam. Odłożenie zakupu i problemu.

Więcej odnośnie obronności Tajwanu powinniśmy się dowiedzieć przed upływem roku. Poza USA Tajwan jest jedynym krajem zobowiązującym ministerstwo obrony do złożenia Yuanowi Legislacyjnemu w ciągu 10 miesięcy do zaprzysiężenia prezydenta Quadrennial Defense Review. Pierwszy opublikowano w 2009r.[9] Kolejny w drodze.

Nazwa cyklu „Wariant Zalskiego” nawiązuje do kultowego wyrażenia polskich stypendystów na Tajwanie z pierwszych lat XXI wieku. Tak nazwano wówczas decyzję Ryszarda Zalskiego o pozostaniu na emigracji i poślubieniu urodziwej mieszkanki wyspy.

Ryszard Zalski przybył w 2002 r. na Tajwan na roczne stypendium. Zbierał materiały do pracy doktorskiej. Przeprowadził wywiady z wieloma politykami zarówno Kuomintangu, jak i Demokratycznej Partii Postępu, parlamentarzystami, doradcami prezydentów Lee Teng-huia, Chen Shui-biena, dziennikarzami, pisarzami i naukowcami. Obecnie uczestniczy w comiesięcznych spotkaniach miejscowych intelektualistów i dziennikarzy, a także zagranicznych dyplomatów, korespondentów i specjalistów, omawiających aktualną sytuacje na wyspie i w regionie. Doktoryzuje się na tajwańskim Tamkang University. Pracował na Tajwanie w działach sprzedaży m.in. Gigabyte’a, Eten’a.
Często występuje na stronie polska-azja.pl jako komentator pod nickiem „rysiek”.


[1] http://www.polska-azja.pl/2012/02/06/p-behrendt-zmiany-w-japonskiej-zbrojeniowce/

http://www.polska-azja.pl/2012/05/17/p-behrendt-kontrakt-na-japonskie-f-35-do-konca-czerwca/

[2] http://www.polska-azja.pl/2012/01/27/p-behrendt-amerykanska-sprzedaz-broni-dla-tajwanu/

[3]http://thecable.foreignpolicy.com/posts/2012/04/27/white_house_taiwan_needs_new_jets_to_counter_china http://www.taipeitimes.com/News/front/print/2012/04/29/2003531528

[4] http://www.taipeitimes.com/News/taiwan/print/2012/05/08/2003532288

http://www.taipeitimes.com/News/taiwan/print/2012/05/07/2003532203

[5] http://www.foreignpolicy.com/articles/2012/04/26/the_jet_that_ate_the_pentagon?page=full

[6] http://the-diplomat.com/flashpoints-blog/2012/05/23/war-of-wits-for-taiwan-air-force/

[8] http://www.taipeitimes.com/News/front/print/2012/05/20/2003533263

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Wariant Zalskiego cz. VI: F35, czyli tanie gadanie. Reviewed by on 31 maja 2012 .

Sprzedaż amerykańskich myśliwców azjatyckim sojusznikom jest czytelnikom CSPA znana z bardzo ciekawych analiz Pawła Behrendta[1]. Chciałbym uaktualnić je w zakresie dotyczącym Tajwanu.[2] Po długich staraniach władze amerykańskie zgodziły się w zeszłym roku unowocześnić przestarzale już F-16 A/B na stanie tajwańskich sił lotniczych. W zeszłym miesiącu okazało się, ze nieoczekiwanie możliwe stało się rozpatrzenie tajwańskiego zapotrzebowania

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarzy 7

  • dotychczas byly niewielkie sprzedaze podzespolow, drobnych elementow wyposazenia z roznych krajow europejskich i chyba izraela
    odnosnie lodzi podwodnych wlasnie USA sa przeciwne jakiejkolwiek wspolpracy z Tajwanem, raczej wchodza tu w rachube stocznie europejskie
    mysliwce to taki sztandarowy i nosny temat, jest mnostwo innych moze i wazniejszych dziedzin jak wlasnie lodzie podwodne, usuwanie min (w sytuacji ewentualnej blokady), torpedy
    tajwan takze rozwija wlasne systemy, choc to dopiero poczatki

    najwazniejsze jest to, jak wspomnialem wyzej – Ma nie chce mysliwcow, one pojawily sie czesciowo z tego powodu, iz bylo to przed wyborami, teraz takiej potrzeby juz nie ma
    kiedy u wladzy byl CSB, KMT w parlamencie ponoc torpedowal kwestie mysliwcow 60 razy.

    • Skoro jest możliwa współpraca Europejczyków odnośnie łodzi podwodnych,
      trałowców i niszczycieli min, to może też być w sferze lotniczej, oczywiście
      jeśli faktycznie Tajwan chce kupić myśliwce.

      Ale czy tylko prezydent Ma nie chce myśliwców.. Swego czasu postawiłem
      na forum tezę, że być może Amerykanie nie chcą sprzedać Tajwanowi F-35
      ponieważ biorą pod uwagę, że wyspa może stać się częścią ChRL

      • Avatar rysiek

        nie wiem jak w pozostalych sferach

        dokladnie tak jest – amerykanie nie wiedza jak daleko ideolog zabrnie
        choc sonduja to kolejne amerykanskie delegacje przyjezdzajace na tajwan

        on nie konsultuje sie specjalnie nawet wsrod swoich, nie wspominajac o reszcie spoleczenstwa
        nawet poparcie z 60% do 20% i spore protesty spoleczne w ostatnich tygodniach niewiele zmieniaja

        kilka dni temu 3minutowa tyrade podczas konferencji dziennikarskiej zapewnila mu byla kolezanka

        publicznie ochrzanila go – choc to bardziej z osobistych przyczyn – przed calym spoleczenstwem zona w trakcie zaprzysiezenia
        jej dwa zdania staly sie od razu klasykami – nie mozesz na mnie poczekac? dziwny jestes !

      • Avatar stefan

        Panie Wute,podejrzewam że Amerykanie liczą się z tym że w bliższym okresie czasu/przynajmniej nie nadzbyt odległym/wyspa stanie się częścią ChRL.A świadczy to wg mnie niestety o słabnącej roli Ameryki we współczesnym świecie.Pańska teza wydaje się mnie słuszna niemniej napawa mnie obawami co do przyszłości w szerokim tego słowa znaczeniu.

      • Avatar rysiek

        panowie wute i stefan poruszyliscie przeciekawy aspekt

        czy waszyngton liczy sie z przejeciem tajwanu przez chiny
        patrzac na dzialania kolejnych administracji powierzchownie mozna powiedziec, ze tak

        zwroce uwage na dwa bardzo ciekawe wydarzenia – jednak nie bede omawial ich dokladnie

        rok 2007
        Seretariat ONZ wydal dokument stwierdzajacy Taiwan for all purposes to be an integral part of the PRC
        wywolalo to zakulisowa reakcje USA, protestujaca takiemu podejsciu
        pozwole sobie zacytowac ponizej odnosny fragment mojej dysertacji (mowa o bylym pracowniku departamentu stanu, w moim mniemaniu jeden z najbardziej blyskotliwych i najlepiej obeznanych specjalistow od tajwanu i chin – John Tkacik)
        „W prywatnej z dnia korespondencji z autorem pracy (mowa o doktoracie) 27. września 2009r. JT odpowiedział na pytania o ten dokument następująco: „Nie znam dokładnego składu delegacji, jednak zgodnie z przyjętą praktyką dyplomatyczną w jej skład wchodziłby przynajmniej jeden członek misji Stanów Zjednoczonych przy ONZ, mający osobiście spotkać rozmówcę ze strony ONZ, przeczytać na głos non-paper i pozostawić kopię jako aide memoire. Następnie Departament Stanu poinformował stronę tajwańską – prawdopodobnie AIT w Tajpei bezpośrednio do CCNAA i pozostawił im kopię. CCNAA (MoFA) (MSZ – przyp. R.Z.) przetłumaczył to na język chiński i wyszczególnił dziewięć punktów, które nie są wyszczególnione w oryginale. Więcej możesz się prawdopodobnie dowiedzieć od urzędników (tajwanskiego) MSZ”.

        2010-2012
        stale problemy z nazewnictwem tajwanu w ramach WHO i WHA jako czesci chin. wiecej nt w sieci, jednak i tu Stany Zjednoczone stale podejmuja temat niewlaczania tajwanu do chin

        ponadto oficjalnie niby USA przyjmuja do wiadomosci stanowisko chin – acknowledge.
        jednak w praktyce zagadnienie to uznaja od IIWS za unsettled i unresolved. poza tym chinskim prowincjom nie sprzedaja broni … nie ustawiaja lotniskowcow jak w 96r wzdluz ciesniny
        wiec w praktyce jest zgola inaczej niz w dokumentach

  • Czy faktycznie poza USA nikt nie sprzeda samolotów Tajwanowi.
    Ani Francja Mirage, ani Szwecja Gripeny ani Rosja Suchoje ?

    • Jeśli chodzi o sprzedaż samolotów przez Rosję to zapędzona w swoim antyamerykaniżmie napewno by to uczyniła ale nie zrobi tego z uwagi na Chiny.Po prostu straty jakie by poniosła przewyższyły by ewentualne korzyści.Natomiast Europejska polityka jest zanadto tchórzliwa by podejmować takie decyzje.Być może sprzeda jakieś uzbrojenie Tajwanowi jednak nie o podstawowym znaczeniu.

Pozostaw odpowiedź