Artykuły,Publicystyka

W. Tomaszewski: Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie

Międzynarodowy Komitet Olimpijski na swojej 128 sesji w odbytej Kuala Lumpur w Malezji przyznał Pekinowi organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. Stolica Chin wygrała rywalizację z b. stolicą Kazachstanu, Ałmaaty niewielką różnica  głosów 44 : 40. Wybór Pekinu jest naturalną konsekwencją zachodzących zmian w skali globu i to bynajmniej nie tylko tych, które kojarzą się tylko z mamoną.

Zwycięzca

Pekin otrzymując olimpijską nominację stał się pierwszym miastem w historii, w którym odbędą się oba rodzaje igrzysk olimpijskich: letnie i zimowe. Letnie już się odbyły w 2008 r. i z pewnością doświadczenie nabyte podczas ich organizacji było mocnym argumentem  chińskiej oferty. Oferta Pekinu miała tylko dwie słabe strony: zanieczyszczenie powietrza i lokalizację.

Zanieczyszczenie powietrza w Pekinie jest niemal już legendarne i ten problem był szeroko dyskutowany przed i podczas igrzysk w 2008 r. Od tej pory nie zauważono jakiejś znacznej poprawy w tym względzie. Może być nawet gorzej ponieważ w zimie skutki zanieczyszczenia powietrza są bardziej dolegliwe niż w lato. Jednak chińskie władze pokazały, że potrafią sobie radzić z tym problemem. Kilka miesięcy temu podczas spotkania przywódców APEC w Pekinie, zastosowano nadzwyczajne „środki ekologiczne”. Zamknięto część fabryk w mieście i w okolicach wysyłając pracowników na przymusowy urlop, wprowadzono przepisy czasowo ograniczające komunikację samochodową  oraz zastosowano specjalne środki chemiczne do rozpędzania chmur, dzięki czemu w Pekinie można było zobaczyć słońce, co nie często się tam zdarza. Być może tak drastyczne środki nie będą potrzebne podczas zimowych igrzysk, ponieważ wszystkie zawody jakie odbędą się w Pekinie, będą miały miejsce w sportowych arenach pod dachem, gdzie istnieje możliwość filtrowania powietrza.

Pewien problem  stwarza lokalizacja miasta. Pekin nie leży w górach ani nawet w ich pobliżu. Z tego powodu w stolicy odbędzie się tylko część konkurencji: łyżwiarstwo szybkie, łyżwiarstwo szybkie na krótkim dystansie i figurowe, hokej na lodzie oraz curling, czyli dyscypliny, które można rozegrać pod dachem. W Pekinie odbędą się oczywiście ceremonie otwarcia i zamknięcia igrzysk. Pamiętając wspaniałą, niepowtarzalną ceremonie otwarcia igrzysk w 2008 r. można domniemywać, że gospodarze znowu stworzą arcydzieło. Pozostałe konkurencję odbędą się w dwóch innych miejscach, w bliższej i dalszej odległości od Pekinu. Pierwszym z nich jest kurort w powiecie Yanqing, położony kilkadziesiąt kilometrów od Pekinu w kierunku północno-zachodnim. Tam odbędą się konkurencje narciarstwa alpejskiego, bobsleje oraz saneczkarstwo. Znacznie dalej położona jest trzecia miejscowość. To prawie pięciomilionowe miasto Zhangjiakou, które dzieli od Pekinu odległość 240 km. Zhangjiakou będzie gospodarzem przede wszystkim: zawodów biathlonowych, narciarstwa klasycznego, narciarskich skoków i snowboardingu.

Dlaczego Pekin

Nie ulega wątpliwości, że zwycięstwo Pekinu to kumulacja czterech poważnych atutów, których razem nie miał żaden z konkurentów.

Po pierwsze – ogromne doświadczenie. Pekin organizował już igrzyska olimpijskie i w opinii sportowego świata były to igrzyska przeprowadzone niemal perfekcyjnie pod względem organizacyjnym, mimo że wtedy Chiny nie miały żadnych doświadczeń olimpijskich. Ponieważ Pekin zdał egzamin jako gospodarz letnich igrzysk, które są największą sportową imprezą świata, to zachodzi domniemanie, że tym bardziej wywiąże się z obowiązków gospodarza zimowych igrzysk, które są organizacyjnie mniejszym wyzwaniem niż letnie.

Po drugie – finanse. Organizowanie igrzysk to olbrzymi wysiłek finansowy, na który stać coraz mniejszą ilość państw. To nie tylko budowa nowych sportowych obiektów olimpijskich i wioski olimpijskiej ale także odpowiednie inwestycje z zakresu logistyki, transportu i hotelarstwa. Chiny posiadające nieprzebrane zasoby rezerw finansowych są pod tym względem bezkonkurencyjne w świecie.

Po trzecie – poparcie rządowe i społeczne. W Chinach, w państwie scentralizowanym i autokratycznym, trudno nawet mówić o rządowym poparciu. Tam po prostu sama najwyższa władza podjęła decyzję o zgłoszeniu Pekinu, przy czym taka decyzja ma ogromne poparcie Chińczyków, spragnionych igrzysk w sensie dosłownym i w przenośni.

Po czwarte – rozwój sportu w Chinach. Kraj, który praktycznie nie liczył się w rywalizacji w sportach olimpijskich przez większość XX w., od momentu otrzymania prawa organizacji letnich igrzysk olimpijskich w Pekinie, dokonał tak ogromnego skoku w rozwoju sportu, że zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej podczas w/w igrzysk. Co prawda na następnych igrzyskach, w Londynie 2012 r., Chińczycy utracili pierwszą lokatę w klasyfikacji medalowej na rzecz USA, ale ich awans do ścisłej czołówki światowej został dokonany a sport niemal nieistniejący poprzednio w masowej świadomości, stał się znaczącym elementem narodowej kultury w procesie budowy nowoczesnego społeczeństwa chińskiego. Tym argumentem, stymulacji rozwoju sportów zimowych w Chinach, daleko mniej popularnych od tzw. letnich sportów, posługiwała chińska delegacja chińska wskazując na ogromny potencjalny rynek dla tych sportów jaki może stanowić populacja 300 mln Chińczyków mieszkających na północy kraju. Właśnie to włączenie zimowych  sportów do życia ludzi w celu poprawienia sprawności i zdrowia społeczeństwa stanowiło podstawowy motyw wizji prezentowanej w chińskiej ofercie.

Chińska delegacja podczas ostatecznej rozgrywki robiła wszystko, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości członków Komitetu Olimpijskiego. Wskazywali na znaczenie Pekinu jako jednego z najbardziej odwiedzanych miejsc na świecie. Burmistrz Pekinu, Wang Anshun zapewnił, że rozbicie igrzysk pomiędzy trzy chińskie miasta nie będzie stanowiło transportowego problemu ponieważ jest budowana specjalna linia dla super szybkiej kolei, która połączy wszystkie trzy miasta, lezące zresztą w jednej linii. Podróż pomiędzy Pekinem a Zhangjiakou będzie trwała zaledwie 50 minut. Miasta wybudują trzy nowe olimpijskie wioski, z pełną infrastrukturą. Co ciekawe inwestorem całych igrzysk ma być prywatny chiński biznes. Za nim będzie stało państwo, niczym rezerwowa finansowa armia zawsze gotowa do interwencji, gdyby coś miało pójść nie tak. Prezentowano ponadto Pekin jako jedno z największych centrów sportowych świata, nowoczesne miasto, bez przerwy się rozbudowujące, o w pełni rozwiniętej sportowej i rekreacyjnej infrastrukturze. Udało się. Pekin wygrał.

Źródło: https://twitter.com/beijing_2022

Źródło: https://twitter.com/beijing_2022

Przegrany

Głównym konkurentem Pekinu okazało się niespodziewanie kazachskie miasto Ałmaty (d. nazwa Ałma-Ata), położone u podnóża wielkiego pasma górskiego Tienszan. To stolica Kazachskiej SRR z sowieckich czasów oraz do 1998 r. stolica niepodległego Kazachstanu. Miasto miało także swoje argumenty choćby w postaci zaufania, jakim jest przyznanie organizacji zimowej uniwersjady w 2017 r. oraz faktu, że dotychczas żadnemu miastu z Azji Środkowej nigdy nie przyznano igrzysk olimpijskich. Podkreślano skoncentrowanie igrzysk w jednym miejscu, z niewielkim dystansem pomiędzy wioską olimpijską a sportowymi arenami, z dojazdem w ciągu niepełnej pół godziny. Kazachowie w wizji organizacji igrzysk powołali się m.in. na argument wieloetniczności i wielokulturowości społeczeństwa oraz na położenie miasta w sercu słynnego międzynarodowego jedwabnego szlaku, stworzonego zresztą przez Chińczyków, co miało dodatkowy smaczek. Wszystkie te argumenty miały zapewne znaczenie ponieważ oferta Kazachów otrzymała zaskakująco dużo głosów.  Należy domniemywać, że gdyby nie przytłaczająca pozycja Chin, z potęgą której liczą się bez przesady wszyscy i wrażenie ogromu jakie wywołuje ten kraj, to być może Ałmaaty otrzymałaby olimpijską nominację.

Olimpijska polityka

Igrzyska przestały być tylko wydarzeniem sportowym już dawno, dawno temu. Dawno temu uległa też modyfikacji ich biznesowa funkcja, natomiast coraz większe znaczenie ma inny wymiar. Demokratyczny Zachód od wielu lat traktował igrzyska jako polityczny oręż w walce ze swoimi wrogami i przeciwnikami. Stosowano zasadę przyznawania igrzysk totalitarnym i autorytarnym reżimom licząc, że przybycie tysięcy sportowców i dziesiątek tysięcy kibiców z całego świata pozostawi trwały ślad w świadomości miejscowych społeczeństw i przyspieszy erozję wrogich dyktatur. Co prawda nazistowskie Niemcy i Związek Sowiecki zakończyły swój żywot, odpowiednio 9 i 11 lat po zorganizowaniu u siebie igrzysk, ale ich upadek nie miał nic wspólnego z tym sportowym wydarzeniem. Wręcz przeciwnie, igrzyska w 1936 r. w Berlinie zakończyły się wielkim sukcesem Niemiec i znacznie umocniły pozycje Hitlera. W autorytarnym Meksyku, rządząca do cna skorumpowana Partia Rewolucyjno –Instytucjonalna  nie przejmowała się olimpijskimi ideami i na 10 dni przed igrzyskami w 1968 r. dokonała masakry studentów na placu Tlatelolco, domagających się demokracji. Od kul z karabinów maszynowych zginęło najprawdopodobniej kilkaset ludzi. Podobną politykę zastosowano do Chin, przyznając Pekinowi organizację igrzysk w 2008 r. Także tutaj przeliczono się. Wielki organizacyjny sukces Pekinu oraz sportowy całych Chin, umocnił pozycję KPCh oraz rozbudził nacjonalizm. Jedno i drugie jest niepożądane z punktu widzenia Zachodu. Jedyny skuteczny przypadek przemian to igrzyska w Seulu w 1988 r., ale ponieważ wojskowa dyktatura zakończyła tam swój żywot na rok przed igrzyskami to dyskusyjne jest twierdzenie o wpływie samych igrzysk na te przemiany. Po światowym kryzysie z 2008 r., Zachód w znacznej mierze stracił możliwość bezpośredniego kreowania gospodarzy igrzysk. Do głosu zamiast polityki doszła geopolityka.

Olimpijska geopolityka

Centrum gospodarcze  i finansowe świata przesuwa się w region Azji-Pacyfiku, toteż nie jest przypadkiem, że wzrost znaczenia tego regionu przekłada się także na lokalizację olimpijskich igrzysk, które w latach 2018 – 2022 odbędą się: w Korei (zimowe igrzyska w Pyeongchang 2018), w Japonii (letnie igrzyska w Tokio 2020) i w Chinach, a ponadto rok temu w Nankinie  odbyły się młodzieżowe igrzyska olimpijskie. Nigdy przedtem region Wschodniej Azji nie był w ten sposób sportowo i finansowo doceniony.

Olimpijskie igrzyska, szczególnie letnie, to przedsięwzięcie na które stać tylko bogate kraje. Bardzo dobrym przykładem w tym względzie jest obecna historia wyboru Pekinu. Początkowo o zamiarze ubiegania o organizacje igrzysk informowało mnóstwo różnych miast. Ostatecznie aplikacje oprócz Pekinu i Ałmaty złożyły: Kraków, Lwów, Oslo i Sztokholm. Wszystkie cztery wkrótce wycofały się z różnych powodów, które jednak można sprowadzić do wspólnego mianownika – igrzyska to za droga impreza. Szczególnie uwidacznia ten fakt oferta Oslo, jakościowo lepsza od chińskiej stosunkiem 8 : 3 (Pekin został oceniony lepiej w pozycjach: zakwaterowanie, poparcie rządowe/społeczne, finanse/marketing), ale niewytrzymująca ciężaru finansowego.

Warto też zwrócić uwagę na inny aspekt tej sprawy. W latach 2008-2022 wiele z dwóch najwyższej rangi zawodów sportowych, miało lub będzie miało miejsce w czterech państwach

Chiny – letnie IO 2008, zimowe IO 2022,

RPA – MŚ w piłce nożnej 2010,

Rosja – zimowe IO w 2014, MŚ w piłce nożnej 2018,

Brazylia – MŚ w piłce nożnej 2014, letnie IO w 2016.

To nie przypadek . To geopolityka. Wszystkie te państwa należą do organizacji BRICS i wraz z wieloma państwami stanowiącymi krąg ich klientów są w stanie uzyskać odpowiadające ich interesom decyzje.

Polski akcent

Bardzo pouczająca jest historia oferty naszego Krakowa. Polska już przedtem starała się o organizację igrzysk w 2006 wystawiając kandydaturę Zakopanego, która poległa w przedbiegach. Teraz wystawiono Kraków wraz Zakopanem i słowacką Jasiną. Jednakże organizatorów spotkała przykra niespodzianka. W referendum odbytym 25 maja 2014 r. większość mieszkańców miasta wypowiedziała się przeciwko urządzaniu igrzysk. Organizatorzy nie wzięli pod uwagę zmian jakie dokonały się w mentalności polskiego społeczeństwa. Jeszcze 10 może nawet 5 lat temu można byłoby liczyć na społeczne poparcie. Obecnie już nie. Wyrosło nowe pokolenie Polaków w znacznej mierze uodpornione na różnego rodzaju „celebrę” oraz wizję „zielonej wyspy” tym razem w sportowym wydaniu. To pokolenie w o wiele mniejszym stopniu niż poprzednio ich rodzice pozbawione jest kompleksu w stosunku do Zachodu i nie zamierza uwiarygodniać swojej europejskości poprzez wydawanie miliardów, które utopią budżet miasta na lata oraz zablokują potrzebne miastu inwestycje oraz wpędzą miasto w karuzelę długów, które musiałyby spłacać być może ze dwa następne pokolenia Krakowian.  Prawdą jest, że inwestycje w olimpijską infrastrukturę zwracają się tylko częściowo. Media są pełne opisów, zdjęć i filmów ukazujących rozpadające się różne poolimpijskie obiekty oraz opisów tych, które nadal funkcjonują a których utrzymanie kosztuje krocie. Dlatego też, w obecnym świecie, w którym gospodarczy kryzys zmusił do liczenia się z każdym pieniądzem, na organizowanie igrzysk stać tylko najbogatszych, tych którzy mogą pozwolić sobie na pokrycie ewentualnych strat.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie Reviewed by on 22 grudnia 2015 .

Międzynarodowy Komitet Olimpijski na swojej 128 sesji w odbytej Kuala Lumpur w Malezji przyznał Pekinowi organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. Stolica Chin wygrała rywalizację z b. stolicą Kazachstanu, Ałmaaty niewielką różnica  głosów 44 : 40. Wybór Pekinu jest naturalną konsekwencją zachodzących zmian w skali globu i to bynajmniej nie tylko tych, które kojarzą

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź