Artykuły,Chiny news

W. Tomaszewski: Recenzja „Chińskiej drogi” R. Gifforda

chińska_drogaWydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, słynące z publikacji na wysokim poziomie, wydało ostatnio dwie książki poświęcone współczesnym Chinom. Pierwsza z nich, Partia. Sekretny Świat komunistycznych władców Chin McGregrora, którą można porównać z takimi klasykami jak Nowa Klasa Dżilasa czy Nomenklatura Wosleńskiego, opisuje świat rządzącej państwem Komunistycznej Partii Chin, ukazując Chiny „od góry”. Natomiast druga książka, Chińska droga angielskiego dziennikarza Roberta Gifforda ukazuje Chiny „od dołu”, od strony zwykłych ludzi. Ten „widok” jest niezmiernie pouczający. Pokazuje co myślą zwykli Chińczycy na temat życia, swoich szans, władzy i swojego kraju. Przeczytanie obu tych książek jest lekturą obowiązkową dla tych, którzy interesują się Chinami. Bez ich znajomości nie sposób zrozumieć co faktycznie w Chinach się dzieje i jak naprawdę wygląda rozwój Kraju Smoka.

Książka Gifforda ma formę opowieści drogi, którą autor zdecydował się przejechać na zakończenie swojego 6-letniego pobytu w Chinach. Autor wybrał się w podróż słynną chińską drogą nr 312 prowadzącą z Szanghaju aż do granicy z Kazachstanem liczącą prawie 5 tys. km, którą przebył autobusami, taksówkami i autostopem. Dało mu to znakomitą okazję nawiązania kontaktów z nieznanymi osobami i wysłuchania ich opinii, marzeń, żalów. Droga nr 312 jest kręgosłupem transportowym Chin w kierunkach Wschód-Zachód. Jest ona o kilkaset kilometrów dłuższa niż droga z Lizbony do Moskwy. Gifford jej znaczenie porównuje do słynnej amerykańskiej drogi nr 66 biegnącej z Chicago do Los Angeles i Santa Monica.

W tej książce można znaleźć opisy niemal wszystkich sprzeczności chińskiej rzeczywistości, takich jak przykładowo: przerażająca korupcja, bezprawne odbieranie ziemi chłopom, ekologiczne klęski, bezrobocie, plaga samobójstw kobiet, a z drugiej strony gwałtowny rozwój gospodarczy, wydobycie milionów ludzi z nędzy, otwarcie szans rozwoju dla młodych, wykształconych ludzi, emancypacja kobiet. Gifford puentuje to zdaniem: „Dla każdego prawdziwego twierdzenia na temat Chin można prawie zawsze znaleźć gdzieś w Chinach przykład, który temu przeczy”. Nie zmienia to faktu, że w książce Gifforda Chiny widziane oczyma zwykłych ludzi znacznie różnią się od tych, które znamy z mediów. Chińczycy są bardzo krytyczni, jak np. taksówkarz z Nankinu, który porównując Zachód z Chinami mówi, że na Zachodzie ludzie budują życie na podstawie wewnętrznych norm moralnych, których Chińczycy nie posiadają, przeto robią, co chcą, czy to jest dobre czy złe, dopóki nic z zewnątrz ich nie powstrzyma. Z drugiej strony droga jest pełna młodych ludzi z prawdziwym entuzjazmem mówiących o rozwoju swojego kraju i szans, jakie im ten rozwój daje.

Wartością tej książki jest fakt, że autor nie przedstawia problemów w konwencji czarno-białej, lecz stara się przedstawiać różne opcje. Tak jest np. w sprawach traktowania mniejszości narodowych. W naszej cywilizacji dominuje obraz często krwawych represji Tybetańczyków i muzułmańskich Ujgurów. Gifford nie negując tych faktów jednocześnie zaznacza, że np. mniejszości narodowe mają prawo posiadania dwojga dzieci, podczas gdy znaczna część Chińczyków podlega prawu posiadania tylko jednego dziecka. Poza tym Gifford dokładnie opisuje podstawową politykę Pekinu względem tych mniejszości polegającą na gwałtownym rozwoju gospodarczym tych regionów (wzrost zamożności ma rozładować buntownicze nastroje). Ponadto zaznacza, że polityka sinizacji tych rejonów wcale nie polega na brutalnych i krwawych represjach, ale m.in. na asymilacji młodzieży do kultury chińskiej, w dodatku nie drogą przymusowej indokrynizacji, ale np. poprzez propozycje bezpłatnej nauki najzdolniejszej ujgurskiej i tybetańskiej młodzieży na terenie wschodnich Chin, gdzie czesne, przejazd i podręczniki są dla nich darmowe.

Książkę kończy błyskotliwy esej autora na temat przeszłości i przyszłości Chin. Gifford stawia tezę, że historia Chin jest cykliczna. Nowa dynastia, która dochodziła do władzy na fali zaburzeń, krytykowała korupcję poprzedników, po czym przeprowadzała reformy, osiągała apogeum, a następnie staczała się w korupcję i niekompetencje i w końcu upadała. Cykl się zamykał. Według Gifforda KPCh jest kolejną taką dynastią, w której nota bene rządach odnalazłby się pierwszy cesarz sprzed dwóch tysięcy lat, mimo dość wyraźnych różnic pomiędzy obecną dynastią a poprzednimi. Gifford kreśli także trzy scenariusze dalszego rozwoju Chin, nie wykluczając żadnego z nich, jednocześnie zadając pytanie, ile chińskości zostało w obecnych Chinach.

To znakomita książka, która prostuje wiele mitów narosłych wokół Państwa Smoka.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: Recenzja „Chińskiej drogi” R. Gifforda Reviewed by on 28 grudnia 2013 .

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, słynące z publikacji na wysokim poziomie, wydało ostatnio dwie książki poświęcone współczesnym Chinom. Pierwsza z nich, Partia. Sekretny Świat komunistycznych władców Chin McGregrora, którą można porównać z takimi klasykami jak Nowa Klasa Dżilasa czy Nomenklatura Wosleńskiego, opisuje świat rządzącej państwem Komunistycznej Partii Chin, ukazując Chiny „od góry”. Natomiast druga książka, Chińska droga

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź