Artykuły,Filipiny news

W. Tomaszewski: Filipiny w szoku. Super mistrz znokautowany

Mega sensacja. Wielki mistrz boksu, słynny Filipińczyk Manny Pacquiao został znokautowany w szóstej rundzie przez meksykanina Juana Manuela Marqueza w pojedynku odbytym w MGM Grand Garden Arena koło Las Vegas. Pacquiao nie jest zwykłym bokserem, ani też nie był jednym z wielu mistrzów świata w boksie, w dziedzinie sportu, gdzie tytuł mistrzowski został bardzo zdewaluowany poprzez istnienie co najmniej kilku międzynarodowych federacji bokserskich, z których każda organizuje własne walki o tytuł zawodowego mistrza świata. Pacquiao był przez kilka ostatnich lat powszechnie uważany za najlepszego boksera świata bez względu na podział wagowy i przynależność organizacyjną do tej czy innej federacji bokserskiej. Jako zawodowy bokser do czasu obecnej walki odbył 60 pojedynków z których wygrał 54, w tym 38 przez nokaut. Przegrał 4 walki, a dwie zremisował. Uznany za boksera poprzedniej dekady (2001-2010)) wielokrotnie był zawodowym mistrzem świata w różnych kategoriach wagowych.

Na Filipinach jest bożyszczem, bezwzględnie najlepszym sportowcem w historii tego kraju. Jego sportowa sława daleko przewyższa sławę najbardziej medialnych herosów polskiego sportu z ostatnich lat (Justyna Kowalczyk, Robert Kubica, Adam Małysz, Otylia Jędrzejczyk, Robert Lewandowski) razem wziętych. Ta sława oraz bezgraniczne uwielbienie dla mistrza są jak najbardziej zasłużone. Pacquiao zdobył je nie tylko na ringu, ale także swoją postawą w życiu osobistym.

Biedny chłopiec

Emmanuel Dapidran Pacquiao, zwany Manny, urodził się w 1978 r. w centrum wielkiej, leżącej na południu Filipin, wyspy Mindanao. Posiada pięcioro rodzeństwa, co w kraju dynamicznej demografii nie jest czymś niezwykłym. Jego rodzice się rozeszli kiedy Manny miał 6 lat. Rodzina była tak biedna, że w wieku 14 lat musiał ją opuścić, żeby zarabiać na życie. Pacqiuao zdążył jeszcze ukończyć szkołę podstawową w mieście General Santos, leżącym na południu wyspy, w rejonie gdzie żyje się dość liczna mniejszość muzułmańska. W poszukiwaniu lepszych warunków życia przeniósł się na północ, do stolicy państwa, Manili, gdzie żył na ulicy. Udało mu się rozpocząć regularne treningi bokserskie i szybko trafił do reprezentacji Filipin, co umożliwiło mu otrzymywanie stypendium z którego się utrzymywał. Jako amator stoczył 64 walki z których wygrał aż 60. W wieku 16 lat zdecydował się przejść na zawodowstwo. Był podobno wtedy taki mały, 150 cm (obecnie ma 169 cm) i chudy (44 kg), że jego waga była znacznie poniżej minimalnej wagi w najlżejszej z wag, tj. lekkomuszej. Manny poradził sobie z tym problemem, wkładając odważniki do kieszeni podczas ceremonii ważenia. Początkowo odnosił sukces za sukcesem walcząc na lokalnym ringu z takimi samymi jak on nieznanymi bokserami. Jednakże w dwunastej walce przegrał przez nokaut. Dodatkowo został ukarany za używanie cięższych rękawic.

Mistrz

Następnie przeszedł do wagi muszej gdzie wygrywając walkę za walką, zdobył najpierw tytuł mistrza regionu Orientu i Pacyfiku a następnie tytuł mistrza świata federacji WBC, jednej z dwóch najbardziej prestiżowych federacji (druga to WBA), nokautując dotychczasowego mistrza Sasakula z Tajlandii. Nie miał wtedy jeszcze dwudziestu lat. Wkrótce znowu pojechał do Tajlandii, gdzie przegrał przez nokaut z innym Tajem, Singsuratem i stracił tytuł. Przybierając na wadze walczył w coraz wyższych kategoriach: super muszej i koguciej. Potem startując w wadze super koguciej zdobył po raz drugi tytuł mistrza świata. Następnie po kilku udanych obronach tytułu porzucił tą wagę jako niepokonany mistrz i przeniósł się do wyższej wagi: piórkowej, gdzie wkrótce został po raz trzeci mistrzem świata zwyciężając Meksykaninia Barrerę w jedenastej rundzie przez tko. czyli techniczny nokaut (tko. – oznacza przerwanie walki przez sędziego na skutek zbyt wielkiej przewagi jednego przeciwnika, zazwyczaj w sytuacji gdy istnieje groźba ciężkiego nokautu). W ten sposób Pacquiao stał się pierwszym Filipińczykiem i Azjatą, który w boksie zawodowym zdobył trzy tytuły mistrza świata w trzech różnych kategoriach wagowych. Z Barrerą spotkał się jeszcze raz, cztery lata później, w 2007 r. pokonując go na punkty.

Super mistrz

Pół roku po pierwszej walce z Barrerą, Pacquiao zmierzył się ze słynnym Juanem Manuelem Marquezem, który też był w tym czasie mistrzem świata w tej samej wadze tylko w innych federacjach )WBA i IFB). Ta szalona walka, której celem była unifikacja tytułu zakończyła się remisem. W pierwszej rundzie Meksykanin trzykrotnie był liczony i wielu sądziło, że to koniec walki. Jednak przetrwał i ruszył do ataku. Po dwunastu rundach, obaj byli przekonani, że wygrali i oba obozy protestowały przeciwko remisowemu werdyktowi sędziów. Pacquaio spotkał się ponownie z Marquezem w 2008 r. oraz na jesieni 2011 r. w obu walkach wygrał na punkty, ale decyzje sędziów były nie jednogłośne. Zwycięstwo w pierwszym z tych pojedynków dało Pacquiao tytuł mistrza świata w czwartej kategorii wagowej (super koguciej) jako pierwszemu Filipińczykowi i Azjacie, natomiast zwycięstwo w drugiej z tych walk było raczej uznane za niezbyt sprawiedliwy werdykt.                                                                                                                                                                           Po swoim pierwszym pojedynku z Marquezem, Manny zmierzył się trzykrotnie z inną legendą meksykańskiego boksu, z inną legendą meksykańskiego boksu z Erikiem Moralesem, tak jak Pacquiao, wówczas szczycącym się zdobyciem tytułu mistrza świata w trzech kategoriach. Pierwszą walkę przegrał na punkty, drugą wygrał przez techniczny nokaut, a w trzeciej znokautował Moralesa w trzeciej rundzie. Dalsze walki z innymi bokserami przyniosły mu następne tytuły mistrza świata w kategoriach: super piórkowej i lekkiej.

Walka ze złotym chłopcem  

Największy jednak rozgłos przyniosła prestiżowa mu walka z Oscarem De La Hoyą odbyta w Las Vegas w grudniu 2008 r. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia, mistrz olimpijski z Barcelony nazywany był Golden Boy ze względu na urodę amanta, promienny uśmiech i nieprawdopodobne powodzenie u kobiet. Marketingowo miał w boksie taką pozycję jak David Beckham w futbolu. De La Hoya, niezależnie walorów osobistych był znakomitym bokserem, zaliczanym do 50 najlepszych w historii tego sportu, mistrzem świata w sześciu kategoriach wagowych a także najbardziej kasowym bokserem. Jego walki przyciągały rekordową liczbę widzów płacących za transmisję w systemie pay-per-view. Niestety ta walka, która odbyła się w Las Vegas, była walką kiedy De La Hoya kończył swoją karierę. Jak się potem okazało była to jego ostatnia walka. Bilety na tą walkę nazwaną „The Dream Match” rozeszły się w ciągu godziny od ogłoszenia sprzedaży. Żeby walczyć z Oscarem De La Hoyą, Pacquiao musiał się przenieść aż do wagi półśredniej przeskakując przez wagę lekkopółśrednią. Oznaczało to, że musiał sporo przytyć, co mogło mieć negatywne skutki odnośnie jego szybkości w ringu. Z kolei Oscar, który miał o wiele wyższą wagę musiał znacznie schudnąć, żeby znaleźć się w dolnej granicy wagi. Takie szybkie chudnięcie nie zawsze jest korzystne dla kondycji. Walka miała jednostronny przebieg. Filipińczyk na dwa ciosy Oscara odpowiadał trzema. Jeszcze większa była przewaga w celnych ciosach.Na jeden celny cios Del a Hoyi, Pacquiao odpowiadał prawie trzema. W ósmej rundzie przewaga Mannego byłą tak duża, że w ósmej rundzie przerwano walkę. Pacquiao wygrał przez techniczny nokaut.

Zmierzch

Przez następne trzy lata (grudzień 2008 – listopad 2011),  Filipińczyk miał pasmo sukcesów, wygrywał każdą walkę, zdobył mistrzostwo świata w trzech następnych kategoriach wagowych (lekkopółśrednia, lekkośrednia, półśrednia) stając się jedynym bokserem, który zdobył mistrzostwo świata w boksie zawodowym w ośmiu różnych kategoriach wagowych.

Jednak w listopadzie 2011 r. we wspomnianej trzeciej walce Marquezem, tak naprawdę wygrał głosami sędziów. Wielu uważało, że zwycięstwo należało się jego przeciwnikowi. W lutym 2012 r. Pacquiao niespodziewanie przegrał na punkty z niepokonanym Amerykaninem Timothym Bradleyem. Sędziowie punktowali dla Bradleya głosami 2 : 1 (115:113, 115:113, 113:115). Ten wynik to całkowity skandal. Dwie stacje telewizyjne zatrudniły ekspertów, którzy po obejrzeniu walki niezależnie od siebie stwierdzili, że Pacquiao wygrał w stosunku 119:109.  Kilka dni potem federacja Mimo protestów federacja WBO oświadczyła, że pięciu niezależnych ekspertów przejrzy taśmę z walki. Wszyscy oni, po obejrzeniu taśmy jednogłośnie wypunktowali zwycięstwo Pacquiao. Mimo to federacja nie zmieniła werdyktu. Jak ktoś, kiedyś powiedział: boks zawodowy to 20% sportu i 80% biznesu.

Sobotnia, czwarta już walka z Marquezem to potworny szok. Początkowo nic nie zapowiadało tragedii. Duma Filipin lub Pacman, tak nazywany jest Pacqiuao, dominował przez pierwsze dwie rundy, ale w trzeciej niespodziewanie sam znalazł się na deskach. Było to dla niego ostrzeżenie. Potem znowu dominował i w piątej rundzie Marquez był liczony. W szóstej rundzie Pacquiao nadal dominował. Na sekundę przed zakończeniem rundy zadając cios odsłonił się i dostał potężny sierpowy wprost na szczękę. Pacquiao padł jak ścięty na twarz i długo się nie podnosił. Ciężki nokaut. Podobno odzyskał przytomność po podaniu mu soli trzeźwiących. Całe Filipiny w szoku. Manila Times zatytułowała pierwszą stronę: „PINOYS IN SHOCK „

Druga twarz mistrza

Manny Pacquiao to nie tylko wybitny sportowiec, najlepszy w historii Filipin, ale także rozsądny człowiek. Mimo zarobionych milionów dolarów wrócił do nauki kończąc college ze specjalnością business management. Jako bokser został obsypany przez prezydenta i parlament różnego rodzaju odznaczeniami i jest hołubiony przez polityków. No cóż, nikt nie potrafi tak dobrze przykleić się do cudzych sukcesów jak politycy. Manny wykorzystał tą sytuację i sam został parlamentarzystą. Manny przygotował się solidnie do obowiązków parlamentarnych. Przed rozpoczęciem kadencji przeszedł solidny kurs z zakresu spraw związanych z legislaturą. Występował także w filmach jako aktor. Prywatnie, Pacquiao jest żonaty i posiada czworo dzieci. Głęboko wierzący katolik, który na ring wchodzi z różańcem. Przed sobotnią walką z Marquezem wszedł bez różańca.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: Filipiny w szoku. Super mistrz znokautowany Reviewed by on 12 grudnia 2012 .

Mega sensacja. Wielki mistrz boksu, słynny Filipińczyk Manny Pacquiao został znokautowany w szóstej rundzie przez meksykanina Juana Manuela Marqueza w pojedynku odbytym w MGM Grand Garden Arena koło Las Vegas. Pacquiao nie jest zwykłym bokserem, ani też nie był jednym z wielu mistrzów świata w boksie, w dziedzinie sportu, gdzie tytuł mistrzowski został bardzo zdewaluowany

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 4

  • Kto piąchą wojuje, od piąchy pada. Dla mnie to głupi sport, ale każdy ma prawo lubic, kwestia gustu.

    • Ja też nie jestem fanem tego sportu. Niemniej zdecydowałem się napisać, przede wszystkim ze względu na fenomen
      społeczny jakim jest Pacquiao. Super mistrz w kraju, który nigdy nie zdobył złotego medalu olimpijskiego.

      • Avatar Zyggi

        Rozumiem. W kraju, który w ciągu ostatnich dekad nie miał zbyt osiągnięc (nie tylko sportowych) taki fenomen nie dziwi.

  • Z góry przepraszam za błędy stylistyczne w tym artykule. Nie wiem dlaczego, ale przekazałem go bez
    sprawdzenia stylistyki.

Pozostaw odpowiedź