Artykuły,Publicystyka

W. Tomaszewski: Festiwal Pięć Smaków – recenzja filmu „Zabójczyni”

Tak się złożyło, że tego filmu nie mogłem oglądać do końca w kinie. Organizatorzy byli na tyle uprzejmi, że na moją prośbę umożliwili mi zapoznanie się z tym filmem oraz z kilkoma innymi w celu napisania recenzji, co czynię.

To najbardziej „gorący” film festiwalu. Nakręcony ostatecznie w obecnym roku, po dziesięciu latach pracy, film tajwańskiego reżysera Hou Hsiao-Hsien, wyprodukowany w kooperacji z kinematografią Hongkongu i ChRL ma być kolejnym przełomem w rozwoju filmów gatunku Wuxia, tak jak to było w przypadku takich arcydzieł jak:  Dotyk Zen z lat 70-tych XX w. i Przyczajony tygrys, ukryty smok z przełomu obecnego wieku.

Historyczne tło akcji

Akcja filmu dzieje się w IX w. okresie schyłku najwspanialszej chińskiej dynastii Tang. Cesarstwo jest w głębokim kryzysie, nie jest w stanie bronić swoich granic i w związku z czym tworzy  pograniczne, zmilitaryzowane prowincje, coś na kształt marchii pogranicznych podobnych jak utworzone niemal równocześnie na drugim krańcu euroazjatyckiego kontynentu przez cesarstwo Karolingów. Z biegiem lat wojskowi gubernatorzy tych prowincji przeistaczają się z cesarskich urzędników w coraz bardziej niezależnych władców, z którymi cesarski dwór negocjuje jak niemal z udzielnymi książętami.

Treść filmu

Młoda kobieta Nie Yinniang, szkolona w sztukach walki od 10-go roku życia, na rozkaz swej mistrzyni Jianxin likwiduje wysokich rangą skorumpowanych urzędników. Kiedy jednak nie zabija jednego z nich z powodu obecności jego dziecka w chwili zamachu, mistrzyni karze ją przez wydanie rozkazu udania się do Weibo, do najsilniejszej z tych prowincji i zabicia jej wojskowego gubernatora Tian Jiana, który jest kuzynem Nie Yinniang, licząc na to, że uczennica wykona rozkaz bez skrupułu, ze względu na osobisty uraz jaki ma do niego. Yinniang ostatecznie nie zabija kuzyna, ponieważ jak  wyznaje, jego śmierć spowodowałaby chaos.

Przyszłość okaże czy film tajwańskiego reżysera będzie przełomem gatunku Wuxi. Z pewnością jest to film niezwykły, można powiedzieć psychologiczny wuxia. Nie brak w nim walk wushu, ale tak naprawdę one stanowią dodatek do filmu. Nawet podczas scen walk odnosi się wrażenie, że dla reżysera ważniejsze są przeżycia duchowe walczących niż sprawność. Hou Hsia-Hisen pokazuje niesłychanie skomplikowane personalne relacje na które nakłada się powinność, podstawowa cecha rządząca społecznościami dawnych Chin. Yinniang to porzucona narzeczona Tian Jiana. Jej ojciec jest wysokim urzędnikiem tego gubernatora. Jej mistrzyni Jianxin to siostra cesarza, a zarazem bliźniacza siostra księżniczki Jiacheng, którą cesarz wyswatał za ojca Tian Jiana.

Źródło: piecsmakow.pl

Źródło: piecsmakow.pl

Właśnie łamanie powinności w imię wyższych celów jest głównym motywem filmu. Podobny motyw można odnaleźć w słynnym Hero, kiedy zamachowiec rezygnuje z zabicia władcy królestwa Qin, zdając sobie sprawę, że jest on jedynym który może zjednoczyć Chiny i położyć kres nieustannym krwawym wewnętrznym wojnom.

Z punktu widzenia chińskiego widza, Zabójczyni jest feministycznym filmem., ze względu na ukazanie postaci głównej bohaterki.  W konfucjańskiej doktrynie i tradycji kobieta była osobą podporządkowaną.  Już film Przyczajony tygrys, ukryty smok złamał to tabu pokazując młoda dziewczynę decydująca o swoim losie. Zabójczyni idzie o krok dalej. Główna bohaterka wykonuje „zawód” zastrzeżony dla mężczyzn i w sumie sama decyduje, które „zadanie” należy wykonać a które nie.

Warto jeszcze nadmienić o wizualnej warstwie filmu. Długie ujęcia natury, pełne ciszy przeplatają się z wysublimowana estetyką komnat dworu gubernatora, podkreślając piękno i pewną tajemniczość filmu. Film jest trochę zagadkowy, pełen ukrytych znaczeń. ale świetnie zrealizowany, wybitnie artystyczny.

Na festiwalu w Cannes, Hou Hsiao-Hsien otrzymał nagrodę za reżyserię, a film za muzykę.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
W. Tomaszewski: Festiwal Pięć Smaków – recenzja filmu „Zabójczyni” Reviewed by on 22 grudnia 2015 .

Tak się złożyło, że tego filmu nie mogłem oglądać do końca w kinie. Organizatorzy byli na tyle uprzejmi, że na moją prośbę umożliwili mi zapoznanie się z tym filmem oraz z kilkoma innymi w celu napisania recenzji, co czynię. To najbardziej „gorący” film festiwalu. Nakręcony ostatecznie w obecnym roku, po dziesięciu latach pracy, film tajwańskiego

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź