Artykuły,Publicystyka

W. Tomaszewski: Birma jak Polska

W publicznym życiu w naszym kraju karierę zrobiło określenie: kierowanie z tylnego siedzenia. U nas takim „kierującym” był bezsprzecznie Józef Piłsudski, który po zamachu majowym nie przyjął stanowiska prezydenta. Marszałek wolał przez większość pozostałego mu życia, nieformalnie kierować państwem. Na stałe zadowalał się tylko stanowiskiem generalnego inspektora sił zbrojnych. W Azji, Deng Xiaoping po ustąpieniu ze wszystkich państwowych i partyjnych stanowisk, wywierał olbrzymi wpływ na władzę za kulis, sprawując tylko bardzo skromną funkcję honorowego przewodniczącego Chińskiego Związku Brydżowego. Sytuację kierowania z tylnego siedzenia państwem mamy teraz w Birmie. Niekwestionowana zwyciężczyni parlamentarnych wyborów Aung San Suu Kyi, nie mogąc zostać prezydentem, mianowała się najpierw ministrem w kilku resortach (z dwóch już ustąpiła) a potem kazała się posłusznemu parlamentowi powołać się na stanowisko doradczyni państwa.

Birmańskie analogie

Birma jest państwem, które ma zaskakująco dużo historycznych podobieństwem z nami. Można wręcz powiedzieć, że pewne procesy odbywały się u nich, tak jakby naśladowali nasze dzieje, ale z pewnym czasowym opóźnieniem. Polska została zjednoczona w połowie X w. i przez dwa wieki była państwem scentralizowanym, a potem rozpadła się na różne księstwa. Birma została zjednoczona wiek później niż Polska i tam również po ca. dwóch wiekach nastąpiło rozbicie dzielnicowe. Nasz kraj w epoce Kazimierza Wielkiego i Jagiellonów, rozpoczął wielką ekspansję w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim, stając się lokalnym mocarstwem. Podobnie Birma, ale znowu wiek później, rozpoczęła wielką ekspansję w obu tych kierunkach, tworząc w XVI w. największe imperium w historii Azji Południowej, obejmujące także terytorium obecnej Tajlandii i Laosu. Potem los Birmy stał się udziałem losu Polski. Oba kraje straciły niepodległość, Polska w końcu XVIII w, a Birma już tradycyjnie wiek później. W 1886 r. Birma w  wyniku trzech przegranych wojen została podbita przez Anglię, która wcześniej opanowała Indie. Po pierwszej wojnie Birma traciła m.in. prowincję Assam, po drugiej wojnie inną prowincję a w po trzeciej została w całości włączona do brytyjskiego imperium Indii. Analogie do trzech rozbiorów Polski nasuwają się same. Po IIWŚ, Birmie podobnie jak Polsce zaserwowano hybrydę w postaci socjalistycznej gospodarki i komunizującej ideologii. Tradycyjnie najpierw u nas a potem u nich. Birma miała też swój Czerwiec 56 i grudzień 70 oraz rok 1980. Z tym, ze u nich to wszystko było znowu później niż u nas i było skondensowane w latach 1988-1990. Solidarnościowemu karnawałowi odpowiadają birmańskie wybory parlamentarne z 1990 r., wygrane przez opozycje i nieuznane przez rządząca, od 1962 r., lewicową juntę wojskową. Nastąpiły aresztowania liderów zwycięskiej partii i birmański 13 grudnia. Bunty i demonstracje ludności oraz tragiczna sytuacja gospodarcza, która można porównać z rozpadająca się gospodarką PRLu, wymusiły kompromis. W 2015 r. odbyły się częściowo wolne wybory parlamentarne, tak jak u nas w 1989 r. Wybory bezdyskusyjnie wygrała opozycyjna partia Narodowa Liga na rzecz Demokracji prowadzona przez Aung San Suu Kyi. W marcu 2016 r. zdominowany przez tą partię parlament wybrał jednego ze swoich liderów, Htin Kyawa prezydentem kraju. Na tym kończą się analogię z Polską. Birma znajduje się w tej chwili w naszym 1990 r.

Źródło: commons.wikimedia.org

Źródło: commons.wikimedia.org

Birmańska księżniczka

Aung San Suu Kyi może się uważać za birmańską księżniczkę. To absolutnie żyjąca legenda tego kraju. Opozycjonistka, laureatka Nagrody Nobla która wiele lat spędziła w areszcie domowym jaki zafundowała jej rządząca Birma wojskowa junta. Jej długa walka jest po prostu walką o przywrócenie nawet nie demokracji ale po prostu normalnego życia. Ona, po wielu latach, zaczyna przynosić pierwsze sukcesy. San Suu Kyi  jest znienawidzona przez juntę, która najchętniej by ją zamordowała. To, że przez lata nie zdecydowano się na taki krok to prawdopodobnie wynika z jednego. Aung San Suu Kyi jest córką twórcy niepodległości Birmy, gen. Aung Sana. Długoletni dyktator Birmy (1962-1988) gen. Ne Win to towarzysz broni i dawny podwładny jej ojca.

W Polsce w zeszłym roku ukazała się jej polityczna biografia napisana przez najlepszego znawcę Birmy w naszym kraju, dr Lubinę, eksperta think tanku Centrum Studiów Polska-Azja. Dr. Lublina postawił w niej tezę, że bohaterka jego książki jest zupełnie inną osobą niż odbiera ją świat. W powszechnym odbiorze ona jest uważana za bojowniczkę praw człowieka, osobę praktykującą bierny opór, działanie nie przez siłę. Miała być moralną spadkobierczynią idei które w świecie utożsamiali: Lew Tołstoj, Mahatma Gandhi i Martin Luther King. Porównywano ją z innymi laureatami Pokojowej Nagrody Nobla; biskupem Desmondem Tutu i Lechem Wałęsą, którym także przypisywano te cechy. Należy się zgodzić z dr Lubiną, że San Suu Kyi jest przede wszystkim politykiem, sprawnym a jak pokazują ostatnie lata, także skutecznym. Ona bardzo umiejętnie poruszała się w bardzo wąskiej przestrzeni politycznej jaką w przeszłości wyznaczali jej generałowie. Umiejętność poruszania a właściwie chodzenie po linie ma w genach. Odziedziczyła ją po ojcu. Warto się przy tym przyjrzeć karierze jej ojca, żeby zrozumieć jaką szkołę realizmu mogła po nim odziedziczyć.

Aung San, syn birmańskiego prawnika, zaczął swoja polityczną karierę od walki z brytyjskim kolonializmem. Stał się założycielem i pierwszym generalnym sekretarzem Komunistycznej Partii Birmy. Wkrótce też zmienił front stając się współzałożycielem partii socjalistycznej. W czasie IIWŚ zagrożony aresztowaniem uciekł do Chin, próbując zdobyć poparcie Kuomintangu, ale w końcu związał się z Japończykami. Kiedy Ci ostatni zdobyli Birmę, umożliwili mu stworzenie armii a następnie przyznali formalnie 1 sierpnia 1943 r. Birmie niepodległość. Aung San został mianowany ministrem wojny. Zdając sobie sprawę z faktycznej iluzji tej niepodległości oraz biorąc pod uwagę coraz pewniejszą klęskę Japonii, Aung San ponownie zmienił front. W marcu 1945 r. jego armia zaatakowała armię Japończyków. W ten sposób z japońskiego kolaboranta stał się aliantem. Ta wolta umożliwiła mu włączenie się w powojenne polityczne życie Birmy i zostanie kolonialnym premierem swego kraju. Wkrótce też skutecznie wynegocjował z Brytyjczykami niepodległość swego kraju.

Aung San Suu Kyi z pewnością odziedziczyła po swoim ojcu odwagę i przebiegłość. To przyczajony tygrys, ukryty smok. Niewątpliwie pomaga jej w tym znakomite wykształcenie, obejmujące studia w Oxfordzie, buddyjski stonowany i refleksyjny dystans do życia preferujący cierpliwość, cechę bardzo przydatną w dyplomacji i w ogóle w polityce.

Dwuwładza

Birma, od kilku lat nazywana Mjanma (istnieją różne wersje tej nazwy), była przez wiele lat rządzona przez wspomnianą okrutną wojskową juntę. Polityczny kompromis na jaki zdecydowała się był wynikiem gospodarczego upadku państwa, chęci uwłaszczenia się oraz wyjścia z międzynarodowej izolacji. Rządzący przed przekazaniem politycznej władzy zabezpieczyli się na różne sposoby. Najpierw uchwalili konstytucję, w której zniesiono stanowisko premiera a jednocześnie wprowadzono dość surowe wymogi kandydowania na urząd prezydenta i wiceprezydenta. Jednym z obostrzeń jest zakaz kandydowania dla osób które są w związku małżeńskim z obywatelem obcego państwa lub ich dzieci posiadają takie obywatelstwo. Jak wiadomo, Aung San Suu Kyi była w związku małżeńskim z brytyjskim obywatelem (zmarł) i ich synowie posiadają obywatelstwo tamtego kraju. Konstytucja ponadto przyznała armii ¼ miejsc zarówno w izbie niższej jak i wyższej birmańskiego parlamentu. Wojskowi rzeczywiście uwłaszczyli się a armia nadal istnieje w dawnym kształcie, jest dowodzona przez ludzi junty i jest gotowa do interwencji w obronie swoich liderów.

Zwycięstwo wyborcze w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych dało Aung San Suu Kyi władze, ale nie dało jej kontroli na krajem. Aktualnie, bardzo zgrabne obejście zakazu kandydowania na prezydenta w postaci utworzenia dla niej stanowiska doradczyni państwa, formalizuje prawnie jej nadrzędną pozycje w politycznych strukturach władzy ale nie w państwie. Po rezygnacji z dwóch ministerstw Aung San Suu Kyi jest aktualnie: doradczynią państwa, ministrem spraw zagranicznych, ministrem w biurze prezydenta oraz oczywiście szefem rządzącej partii.

Bohaterka posiada jednak sporo atutów. Najważniejszym z nich wydaje jej autentyczny status ikony Birmy. W tej chwili to już nawet nie księżniczki a królowej. Ona korzysta zarówno ze statusu swego ojca-założyciela jak i z własnych dokonań. Po drugie musi ukorzenić swoją władzę. Tutaj czynnikiem decydującym będzie czas. Po trzecie robić to, co się zazwyczaj czyni, gdy ma się za przeciwnika silniejszą stronę. Starać się stworzyć własne stronnictwo wśród wojskowych lub ostrożnie przeciągać ich na własną stronę. Wojskowi też jednak mają sporo atutów. Oprócz ich najważniejszego to jest fizycznej możliwości rozgonienia cywilnej władzy. mogą sięgnąć do mnie drastycznego ale również krwawego. Rozwiązania Np. do sprowokowania walk pomiędzy buddystami i muzułmanami lub walk z licznymi mniejszościami etnicznymi stanowiącymi 1/3 populacji państwa. To oznacza, że San Suu Kyi musi poruszać się po linie. Nie może drażnić armii (próby rozliczeń, odbierania majątków) tylko skutecznie budować swoja pozycje w państw aż do czasu, gdy ludzie związani z juntą utracą dominująca pozycje w armii. Aung San Suu Kyi to wyrafinowany polityk i zapewnie wie jak to się robi.

Udostępnij:
  • 25
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    25
    Udostępnienia
W. Tomaszewski: Birma jak Polska Reviewed by on 4 czerwca 2016 .

W publicznym życiu w naszym kraju karierę zrobiło określenie: kierowanie z tylnego siedzenia. U nas takim „kierującym” był bezsprzecznie Józef Piłsudski, który po zamachu majowym nie przyjął stanowiska prezydenta. Marszałek wolał przez większość pozostałego mu życia, nieformalnie kierować państwem. Na stałe zadowalał się tylko stanowiskiem generalnego inspektora sił zbrojnych. W Azji, Deng Xiaoping po ustąpieniu

Udostępnij:
  • 25
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    25
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź