Artykuły,Publicystyka

K. Dombrowicz: Utracony świat: kultura Lakhnau (część 3)

XIX wiek, dworzec kolejowy w Lakhnau. Na stację podjeżdża pociąg. Dwóch mężczyzn udaje się w kierunku wejścia do wagonu. Lakhnauskie zasady dobrego wychowania nakazują przepuścić towarzysza przodem. Pojawia się więc problem – który z nich powinien wsiąść jako pierwszy? Nienaganne maniery obu panów zmuszają ich do oddania sobie nawzajem pierwszeństwa. Przez kilka minut kłaniają się i grzecznie powtarzają pahle ap, czyli pan przodem, nie mogąc zdobyć się na zniewagę towarzysza w postaci nieustąpienia pierwszeństwa.Ostatecznie pociąg odjeżdża, pozostawiając obydwu lakhnauskich dżentelmenów na peronie.

Anegdota ta pochodzi z wydanej w 1880 roku Opowieści Azada (Fasana-e-Azad) autorstwa dziewiętnastowiecznego indyjskiego pisarza Ratana Nath Sarśara. Po dziś powtarzana jest jako żart i niezmiennie bawi kolejne pokolenia Indusów. Do jej ukucia przyczyniła się przesadna wręcz dbałość o dobre maniery w Lakhnau ery nawabów. Wyżej opisana sytuacja, choć niewątpliwie została przerysowana na potrzeby fikcji literackiej,  w istocie doskonale oddaje esencję lakhnauskiej etykiety, o której chciałabym co nieco opowiedzieć w tej części serii. Niezwykle rozbudowana i finezyjna etykieta, opierająca się na zasadach nazakatu i nafasatu (omówionych w części 2) jest jednym ze sztandarowych osiągnięć kultury Lakhnau. Z biegiem czasu stała się również jej głównym znakiem rozpoznawczym i dumą lakhnauczyków. Nie sposób jest, więc wypowiadać się na temat lakhnawi tahzib, pomijając tak istotny jej aspekt.

Pan przodem, zawsze i wszędzie

Nadrzędną zasadą lakhnauskiej etykiety było oddawanie pierwszeństwa innym ludziom, stawianie ich ponad własnym zyskiem i zadowoleniem; innymi słowy – należało zawsze i w każdej sytuacji stawiać siebie samego na drugim miejscu. Legendarna hojność elit Lakhnau stanowiła realizację tejże właśnie zasady. Ogromny nacisk kładziono na bezinteresowność własnych działań –  jeśli oferowano komuś pomoc, starano się to czynić, nie zważając na ewentualne osobiste korzyści. Nazakat rozumiany jako delikatność i grzeczność wymagał, aby pomocy udzielano w taki sposób, żeby nie urazić osoby jej potrzebującej. Stąd też możni lakhnauczycy często dyskretnie brali na siebie odpowiedzialność za utrzymanie swych zubożałych przyjaciół, dzięki czemu mogli oni zachować swoją godność.

Poszanowanie godności drugiego człowieka stanowiło fundament kontaktów międzyludzkich w ówczesnym Lakhnau. Szanować naturalnie należało wszystkich, co jednak nie oznacza, że wszyscy byli sobie równi – istniała określona hierarchia społeczna. Pozycja człowieka w społeczeństwie ściśle określała sposób jaki był traktowany w rozmaitych codziennych sytuacjach.

Adab, a salam alejkum

Najodpowiedniejszym powitaniem w Lakhnau XIX-wieku niewątpliwie był tzw. adab. Co ciekawe, samo słowo adab w istocie oznacza dobre maniery, uprzejmość czy etykietę, jednakże używano go również jako formy przywitania czy też podziękowania. Witający wypowiadał adab i jednocześnie kłaniał się, kilkukrotnie podnosząc prawą dłoń ku własnej twarzy. Liczba tych uniesień zależała od statusu osoby witanej – im był on wyższy, tym więcej powtórzeń należało wykonać. Witając przyjaciół, bądź też osoby równe statusem, wystarczyło unieść rękę jeden raz. Naturalnie, używano także zwyczajowego muzułmańskiego przywitania jakim jest salam alejkum, choć nie cieszyło się ono wielką popularnością z dość osobliwego powodu. Salam alejkum bowiem niesie za sobą przesłanie równości wszystkich ludzi. W silnie zhierarchizowanym społeczeństwie Lakhnau, tego typy poglądy były absolutnie nieakceptowalne. Stąd też jako podstawową formę przywitania zaadaptowano adab.

Proszę się uśmiechnąć, jest Pani/Pan w Lakhnau

Uprzejmy i taktowny sposób prowadzenia konwersacji był cechą charakterystyczną mieszkańców Lakhnau i to w nim właśnie ujawnia się nazakat rozumiany jako delikatność i uprzejmość. W obecności swojego rozmówcy należało się uśmiechać i sprawiać wrażenie radosnego, niezależnie od realnego stanu ducha. W innym wypadku mógłby się on poczuć niekomfortowo, co, jak można się domyślać, było niedopuszczalnym w XIX wiecznym Lakhnau. Dobre maniery wymagały, by rozmowa wolna była od wulgaryzmów. Jak już  wspominałam w poprzedniej części, słowa i opinie, które mogły być niemiłe dla rozmówcy powinny były pozostać niewypowiedziane. Jeżeli jednak istniała potrzeba rozmowy na nieprzyjemny temat, wypowiedzi winny były być formułowane w taki sposób, aby nie urazić uczuć drugiej osoby, a używane słowa być na tyle delikatne, na ile było to możliwym. Jednakże nie oznacza to, że nie krytykowano określonych cech czy zachowań ludzi. Krytyka taka jednak musiała przyjmować określoną formę, nazywaną phabti. Polegało ono na obnażaniu wad danej osoby za pomocą zręcznej metafory. Jego celem było raczej wywołanie śmiechu, aniżeli obrażenie uczuć osoby, na którą phabti było skierowane.

Targ w Lakhnau; źródło: Mohit/CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons

Bardzo ważny przy zwracaniu się do rozmówcy był również wybór odpowiedniego zaimka osobowego – tu dla osób o niższym statusie społecznym, tum dla tych o trochę wyższym [lecz wciąż niższym od własnego] bądź dla krewnych, ap dla równych sobie bądź wyższych statusem. Formy te kolejno odpowiadają zwrotom ty, wy, pani/pan/państwo w języku polskim. Podczas prowadzenia konwersacji, ważny był nie tylko sposób, w jaki zwracano się do rozmówcy, ale także język, którym się posługiwano. Dbałość o poprawność językową, była jedną z ważniejszych zasad lakhnauskiej etykiety. Dużą uwagę przykładano do prawidłowej wymowy, w szczególności słów zapożyczonych z języka arabskiego. Dbano o dobór odpowiedniej leksyki w zależności od rozmówcy – uczeni, między sobą używali zarówno perskich jak i arabskich słów, podczas gdy w rozmowach z niewykształconymi zdecydowanie unikano używania tych drugich. Ponieważ kobiety mówiły własnym wariantem języka urdu, w ich towarzystwie posługiwano się stylem języka zgodnym z ich upodobaniami.

Troska o poprawność i piękno języka w Lakhnau, miała jednak skutek uboczny w postaci swego rodzaju arogancji jego mieszkańców. Uważali oni bowiem, iż tak przewyższają wszystkich swoją elokwencją w urdu, że nikt inny nie powinien się w nim wypowiadać w ich obecności. Z drugiej strony to właśnie ich starania o schludność używanego języka sprawiły, że, jak pisze A.H. Sharar, Lakhnau zasłynęło jako miasto, gdzie „niepiśmienni sprzedawcy warzyw byli  poetami, a mowa analfabetów była tak wyrafinowana i wytworna (…) i tak przepełniona kulturalnymi poglądami na odpowiednie zachowanie, że większość uczonych ludzi  było zdumionych słysząc ich rozmowy i nikt nie mógł patrzeć na nich jak na analfabetów”.  Zasady lakhnauskiej etykiety wraz z wyszukanym stylem językowym, jakim posługiwano się w Lakhnau, stanowią przejaw specyficznej cechy jego kultury, która nazywana jest tzw. lakhnawijatem.

Lakhnawijat, czyli lakhnauskość

Samo określenie lakhnawijat pochodzi od przymiotnika lakhnawi, oznaczającego w języku polskim lakhnauski, oraz sufiksu –ijat, który w języku urdu tworzy rzeczownik. Stąd też lakhnawijat na język polski tłumaczony być powinien jako lakhnauskość. Zdefiniowanie czym w zasadzie był lakhnawijat przysparza niemało trudności. Jest to bowiem pojęcie równie płynne, co wspominane wcześniej nazakat i nafasat. Choć termin ten najczęściej pojawia się przy okazji omawiania poezji, w szerszym kontekście definiuje on także całą kulturę Lakhnau. Oznacza swego rodzaju wyrafinowanie, delikatność, wrażliwość, wszechstronność, kunszt i elegancję. To właśnie przede wszystkim kombinacja powyższych cech, miała odróżniać to co lakhnauskie, od tego co nielakhnauskie (a zwłaszcza od tego co delhijskie). Za ukucie tego terminu odpowiedzialny jest Imam Bakhś Nasikh, XIX-wieczny poeta urdu, nazywany także liderem lakhnawijatu, czyli imam-e-lakhnawijat. Przydomek ten zawdzięcza reformom, jakie postulował na gruncie komponowania poezji urdu w Lakhnau. Twórczość poetycka jest niezwykle istotnym elementem kultury Lakhnau XIX-wieku. Ponieważ jednak zagadnienie to jest niezwykle skomplikowane i obszerne, nie jestem w stanie omówić go tutaj w sposób szczegółowy. Stąd też skupię się wyłącznie na tym, w jaki sposób lakhnawijat objawiał się w poezji urdu i dlaczego był silnie kontrastowany z tzw. dihlawijatem, czyli (jak można się domyślać) delhijskością.

Lakhnawijat i dihlawijat. Dwie szkoły poezji urdu

Pierwsi poeci tworzący w Lakhnau około XVII wieku, niewątpliwie kontynuowali tradycję poetycką Delhi. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że znaczna ich część, pochodziła właśnie ze stolicy Imperium.  Z czasem jednak, w Lakhnau zaczęto stopniowo odchodzić od delhijskiej tradycji poetyckiej. Między poezją tworzoną w Delhi, a tą komponowaną w Lakhnau, wystąpiły znaczne różnice, zarówno jeśli chodzi o kompozycję, jak i tematykę utworów. Mówi się więc o równoległym istnieniu dwóch szkół poezji urdu – szkoły delhijskiej i szkoły Lakhnau. Język poezji tworzonej w Lakhnau był o wiele bardziej wyszukany, aniżeli poezji szkoły delhijskiej. Charakteryzował go znaczny stopień  persjanizacji, objawiającej się w używaniu perskiej leksyki i środków literackich. Ponadto ówcześni literaci sukcesywnie pozbywali się z języka literackiego słów zapożyczonych z bradźbhaszy i sanskrytu uważanych wówczas za archaiczne. Były to celowe zabiegi, których zadaniem było podniesienie urdu do poziomu stosownego dla języka literackiego. Proces ten nazywał się islah-e-zaban, czyli korekta języka, a jego prekursorem był wspomniany wcześniej Imam Bakhś Nasikh.

Poezja szkoły delhijskiej i lakhnauskiej różniła się także, jeżeli chodzi o jej tematykę. W czasie, kiedy poezja urdu zaczyna się intensywnie rozwijać w Lakhnau, czyli od połowy XVIII wieku, obserwujemy także postępujący kryzys państwa mogołów, na którym cierpiała sama jego stolica. Niestabilna sytuacja polityczna niewątpliwie wpływała na nastroje mieszkańców Delhi, wśród których liczne grono stanowili poeci. Tym samym tematyka ich utworów była raczej poważna i skupiała się m.in. przemijaniu rzeczy doczesnych, agonii nieodwzajemnionej miłości, absurdalności ludzkiej próżności i lamencie nad upadkiem stolicy. Poezja Lakhnau rozwijała się natomiast w atmosferze radości i poczucia ogólnego bezpieczeństwa. Szczodrzy nawabowie doceniali sztukę wysoką i nie szczędzili funduszy na wspieranie twórczości różnorakich artystów. Toteż poezja Lakhnau, w pewnym stopniu odzwierciedlała beztroski styl życia ówczesnych mieszkańców miasta. Niewątpliwie czyniło ją to lżejszą w odbiorze, niż poezję delhijską, a jednocześnie stało się przyczynkiem do jej ostrej krytyki.

Krytyka lakhnauskiej szkoły poetyckiej

Krytyka literacka z reguły nie była zbyt łaskawą dla lakhnauskiej poezji. Ponieważ wykraczała ona poza wyidealizowaną estetykę poezji urdu narzuconą przez poetów delhijskich, uważano ją za objaw dekadencji i zepsucia Lakhnau. Lakhnauska szkoła poezji urdu zazwyczaj uważana jest za podrzędną w stosunku do szkoły delhijskiej. Do najczęstszych zarzutów wysuwanych pod jej adresem należą: powierzchowność, brak sceptycyzmu, bezrefleksyjność, przesadna zmysłowość, odrealnienie, rozwlekłość stylu czy też przerost formy nad treścią. Warto się jednak zastanowić, na ile oskarżenia te są zasadne. Wszelkie przejawy kultury, w tym również poezja, z reguły stanowią odzwierciedlenie światopoglądu społeczeństwa, które ją tworzy. To, co dla jednego człowieka jest oznaką wyrafinowania, dla innego może być przesadą, i być może to właśnie było źródłem komentatorskiej krytyki lakhnawijatu. Wyżej wymienione cechy, które krytycy literaccy uznawali i w dużej mierze po dziś dzień uznają za wady poezji Lakhnau, w rzeczywistości mogły wynikać z celowego działania poetów. Zacięta krytyka lakhnauskiej szkoły poezji mogła również wynikać z niechęci do samego Lakhnau i jego kultury. Pomiędzy Delhi jako dawnym ośrodkiem kultury muzułmańskiej w Indiach, a Lakhnau jako jego następcą, istniała swego rodzaju rywalizacja. Aby oddać nieco sprawiedliwości delhijczykom, należy wspomnieć o tym, że i lakhnauczycy ochoczo krytykowali wszystko, co delhijskie. Wiele z zarzutów wysuwanych pod adresem Delhi i jego kultury przez mieszkańców Lakhnau ery nawabów, zdaje się być jednak nieco na wyrost i miast oburzenia, u współczesnych wzbudza raczej śmiech, aniżeli odradzę. Tymczasem dla XIX-wiecznego Lakhnauczyka skandalicznym był chociażby fakt, że delhijczycy śmietanę nazywali malai, zamiast balai (jak czyniono to w Lakhnau; to osiągnięcie lakhnauskiej kultury również zawdzięczamy jednemu z władców Awadhu).

Społeczeństwo Lakhnau i poezja urdu

Niezależnie od opinii krytyków literackich na temat poezji urdu powstającej w Lakhnau ery nawabów, niewątpliwie cieszyła się ona ogromną popularnością wśród mieszkańców miasta i była nieodzownym elementem ich życia codziennego. Jak pisze wspominany już wielokrotnie A.H. Sharar : „Piękno poezji i literatury przeniknęło do serc i dusz ludzi. […] Nawet niepiśmienni i prości ludzie z najniższych klas społeczeństwa, jak również pozostające w domu kobiety uświadomiły sobie słodycz poezji i elegancję literatury”. Poezja nie była więc w Lakhnau sztuką zarezerwowaną jedynie dla profesjonalnych poetów. Wybrzmiewała ona bowiem wszędzie – w domach i na ulicach, gdyż nawet uliczni sprzedawcy bywali poetami. Podstawowymi ośrodkami poetyckimi w Lakhnau ery nawabów były jednak tzw. muśajry, czyli spotkania poetyckie, jak również salony szanowanych lakhnauskich kurtyzan.

Kwestię spotkań poetyckich poruszę w kolejnej części, przy okazji omawiania rozrywek w XIX-wiecznym Lakhnau. Wspólnie przyjrzymy się także instytucji tawaif – słynnych lakhnauskich kurtyzan, która nierozerwalnie wiąże się także z tematyką omawianą w niniejszym artykule, czyli etykietą i poezją. Wszystkich tych, którzy chcieliby się dowiedzieć co nieco o procesie hodowania dwugłowego gołębia i protokole wizyt na salonach lakhnauskich tawaif, zapraszam do lektury kolejnej części!

Katarzyna Dombrowicz

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia
K. Dombrowicz: Utracony świat: kultura Lakhnau (część 3) Reviewed by on 4 marca 2017 .

XIX wiek, dworzec kolejowy w Lakhnau. Na stację podjeżdża pociąg. Dwóch mężczyzn udaje się w kierunku wejścia do wagonu. Lakhnauskie zasady dobrego wychowania nakazują przepuścić towarzysza przodem. Pojawia się więc problem – który z nich powinien wsiąść jako pierwszy? Nienaganne maniery obu panów zmuszają ich do oddania sobie nawzajem pierwszeństwa. Przez kilka minut kłaniają się

Udostępnij:
  • 5
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    5
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź