Chiny

Ustrojowe aspekty implementacji zasady rządów prawa w Chińskiej Republice Ludowej

Chiny od ponad 30 lat przeżywają swój renesans. Szybkie zmiany w ekonomii, kulturze i wielu innych sferach rodzą u niektórych nadzieję na to, że za tymi przemianami pójdą zmiany systemu politycznego. Rozwija się także szeroka dyskusja nad wprowadzeniem w Chinach demokracji.

By włączyć się w tę dyskusję, unikając nieporozumień, pragnę zacząć od przyjęcia określonej definicji “demokracji”. W krajach zachodnich przestała ona być rozumiana jedynie jako system polityczny, ale stała się ważną dla zachodniej kultury wartością. Tak szerokie rozumienie demokracji nie pomoże w zrozumieniu przemian zachodzących w kraju o odmiennych od zachodnich kulturze i tradycji. Najwłaściwsze wydaje się wąskie ujęcie tego terminu, ograniczone do samego systemu politycznego. Oczywiście, należy mieć na względzie fakt, że każdy system kreuje wartości. Nie jest to jednak ani szybki, ani prosty proces. Jego wynik też nie jest możliwy do przewidzenia. Wprowadzenie demokracji nie musi prowadzić do przyjęcia wartości związanych z tym systemem na Zachodzie. Zwykle jednak w krajach, w których demokracja się przyjęła, w mniejszych lub większym stopniu respektowane są podobne prawa i wolności człowieka oraz cenione podobne wartości.

Podejmowanie dyskusji o demokracji w Chinach nie jest domeną zachodnich analityków. W tym kraju coraz częściej wspomina się o możliwości wprowadzenia tego systemu politycznego. Głosy pochodzące od chiński polityków, uczonych, czy zwykłych ludzi są znacznie ważniejsze, niż opasłe tomy napisane na ten temat poza granicami Chin. Propozycje chińskiej definicji demokracji, w wąskim tego słowa znaczeniu, przedstawił w jednym ze swoich przemówień Wen Jiabao:

“Kiedy mówimy o demokracji zwykle odwołujemy się do trzech kluczowych jej elementów: wyborów, niezależnych sądów i wzajemnego kontrolowania się władz opartego na systemie check and balances.[1]

fot: Beijing Patrol, CCBY

fot: Beijing Patrol, CCBY

Wybory

Procedurę wyborczą w Chinach reguluje ustawa o wyborach Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) oraz zgromadzeń przedstawicieli ludowych wszystkich szczebli z 1 lipca 1979 r. Najważniejszy organ władzy państwowej, OZPL, oraz zgromadzenia na szczeblach wyższych niż powiat wybierane są w wyborach pośrednich. Wyboru przedstawicieli do wszystkich pozostałych lokalnych zgromadzeń dokonuje się w wyborach bezpośrednich.

W obecnym systemie politycznym obywatele mają wpływ na władzę właściwie jedynie na poziomie lokalnym. Na tych wyborach chciałbym się skupić, gdyż mogą one stanowić wzór do zastosowania analogicznych procedur w większej skali.

Dziś niezależne wybory przeprowadza się w ok. 700.000 wsi, gdzie mieszka ok. 700 mln osób[2]. W skali Chin to bardzo znacząca liczba. Pierwsze wolne, bezpośrednie wybory zostały wprowadzone na poziomie lokalnym w późnych latach 80., m.in. po to, by wypromować miejscowych liderów, którzy mogliby wprowadzać rządowe dyrektywy, np. politykę jednego dziecka. Początkowa faza tego “eksperymentu” nie do końca, z punktu widzenia władz chińskich, powiodła się. W pierwszej połowie lat 90. z wybranych w wyborach kandydatów jedynie 40% pochodziło z partii rządzącej. Spowodowało to natychmiastowa reakcję rządu centralnego. Obecnie większość wybieranych osób, to członkowie KPCh. Liczby jednak zależą od prowincji, w której odbywają się wybory. W Guandong, Hubei, czy Shandong ponad 90% wybranych to członkowie KPCh, natomiast w Fujian i Zhejiang ich odsetek stanowi jedynie 60-70%[3].

Na uwagę zasługują wybory, które przeprowadzono w 1998 w Buyun w Sichuanie. W wolnych wyborach wybrano burmistrza, mimo że konstytucja nie zezwalała wówczas na wybór w tej procedurze przedstawicieli władzy wykonawczej. Była to całkowicie oddolna inicjatywa. Jeszcze większe zdziwienie, niż sam fakt przeprowadzenia tego typu samowolnych wyborów, budzi zachowanie się rządu centralnego. Wyborów w Buyun nie unieważniono, a wybrany burmistrz Tan Xiaoqiu zachował stanowisko[4].

Niektóre miasta eksperymentują obecnie z systemem “otwartej rekomendacji i selekcji”. W wyborach może startować każdy, kto spełnia odpowiedni cenzus wieku. Spośród kandydatów lokalny oddział wybiera dwie osoby, z których centrala partii wybiera na stanowisko jednego człowieka[5].

Z wolnymi wyborami do organów kolegialnych na poziomie lokalnym wiąże się wiele problemów. Po pierwsze, bardzo częstym zjawiskiem jest kupowanie głosów. Najczęściej odbywa się to w formie kosztownych prezentów[6]. Problem ten jest zbyt złożony, by omówić go w poniższym artykule. Warto zaznaczyć jednak, że w tradycji azjatyckiej nie każdy prezent można uznać za łapówkę. Często mają one na celu podtrzymanie wzajemnej relacji, guanxi. Te działania mogą mieć zarówno neutralny, towarzyski wymiar, jak i charakter korupcyjny. Nie sposób ustalić wyraźnej granicy między łapówką a podarunkiem[7]. Jako cechy neutralnego podarunku w celu podtrzymywania guanxi podaje się często: długotrwały charakter relacji, emocjonalne nacechowanie, brak natychmiastowej transakcji wymiennej.

Kolejnym problemem wyborów lokalnych, związanym ściśle z poprzednim, jest nepotyzm. Chińczycy znani ze swojego przywiązania do rodziny, podejmują czasem działania niekoniecznie zgodne z prawem, by zapewnić pracę swoim krewnym. Jeśli wszystko następuje zgodnie z prawem i nie dochodzi do manipulacji, oczywiście nie można wówczas mówić o nepotyzmie. Jednak dosyć często pewne reguły dla członków rodziny są naginane.

Wynik tych dwóch podstawowych problemów wyborów lokalnych jest prosty do przewidzenia – wybiera się czasem na stanowiska niekompetentnych i skorumpowanych liderów.

Według niektórych badaczy Chin, od wolnych wyborów na poziomie lokalnym lub wyższym, ważniejsza jest demokracja wewnątrz partii. To, że mniejszą wagę ma głos wyborcy, niż głos osoby lub grupy ustalającej listę wyborczą, jest zresztą częstym problemem zachodnich demokracji. Świadomi wagi czystości procedur wewnątrzpartyjnych Hu Jintao i Wen Jiabao proponują otwartość, dyskusję i wspólne podejmowanie decyzji[8]. “Wewnątrzpartyjna demokracja” stała się nawet hasłem Hu podczas 17. kongresu partii.

Reasumując, w wolnych wyborach wybiera się coraz więcej organów i stanowisk. Zwraca się też uwagę na czyste procedury wewnątrz samej KPCh. Jednak nadal z wyborami wiąże się wiele problemów, takich jak korupcja, czy nepotyzm, które jak później ukażę, dotyczą nie tylko systemu wyborczego.

Niezależność sądów

Władzę sądowniczą w Chinach sprawują: Najwyższy Sąd Ludowy, sądy powszechne rożnych szczebli (podstawowego, średniego, wysokiego), sądy wojskowe i inne sądy specjalne (m.in. sądy kolejowe, sądy morskie, sądy wodne)[9]. Funkcjonowanie sądów reguluje Ustawa o organizacji sądów ludowych z 1 lipca 1979 r. Wydana została niedługo po przywróceniu Ministerstwa Sprawiedliwości, które nie funkcjonowało w latach 1959-1979.

Sądownictwo w kontekście demokratycznych procedur należy rozpatrywać z dwóch podstawowych perspektyw: instytucjonalnej niezależności sądów i personalnej niezawisłości sędziów.

Konstytucja chińska z 1982 r. z późniejszymi poprawkami stanowi w art. 126:

“Sądy ludowe wykonują zgodnie z prawem władzę sądowniczą w sposób niezależny i nie są przedmiotem żadnych wpływów ze strony organów administracji, organizacji publicznych, czy jednostek”[10].

Mimo konstytucyjnej gwarancji niezawisłość sędziowska w aspekcie instytucjonalnym jest ograniczona. Po pierwsze, istnieje bardzo silna zależność finansowa sądów od innych organów państwa. Sądownictwo jest niedofinansowane w takim stopniu, że często sądy uciekają się do nakładania nielegalnych opłat[11], tzw. opłat ułatwiających[12]. Póki sędziowie nie będą otrzymywali względnie wysokich i, co jeszcze ważniejsze, stałych zagwarantowanych płac, sądownictwo nie będzie w pełni niezależne[13].

Po drugie, sędziowie chińscy, w odróżnieniu od zachodnich, po skończeniu okresu urzędowania, nie mają wypłacanego żadnego zasiłku sędziowskiego. Przy wyrokowaniu muszą więc liczyć się z ryzykiem utraty pracy i brakiem środków na utrzymanie. Podstawy zwolnienia sędziego z urzędu są określone bardzo szeroko i nieściśle: brak kompetencji, słabe zdrowie, zaangażowanie w niewłaściwe działania[14].

Ministerstwo Sprawiedliwości wywiera silny wpływ na sędziów, prokuratorów i adwokatów, gdyż może nakładać na przedstawicieli tych zawodów kary[15]. W krajach zachodnich zwykle podobne funkcje mogą pełnić, m.in. Rady Adwokackie. Są to jednak samorządy zrzeszające przedstawicieli danego zawodu, a nie organy publiczne.

Z drugiej strony, wielki postęp zaszedł w sferze jawności prawa. W 1999 roku odbyły się pierwsze otwarte dla publiczności rozprawy sądowe. Obecnie część rozpraw jest transmitowana przez telewizję[16]. Zwiększa to jawność systemu stosowania prawa, co jest bardzo pozytywnym objawem.

Przechodząc do personalnej sfery niezawisłości systemu sądownictwa warto na wstępie przedstawić sposób postrzegania prawników w Chinach. Otóż, wykonywanie funkcji prawnika jest odbierane często nie jako wolny zawód, ale jako służba dla kraju[17]. Sędziów uważa się raczej za instrument państwa, niż za wykwalifikowanych specjalistów. Do końca lat 80. nie istniała nawet prywatna praktyka prawnicza. Dziś ten sposób postrzegania prawników zmienia się. Rozwija się też w dużym tempie prywatna praktyka prawnicza. Obecnie (dane z 2008 r.) w Chinach w ok. 12 tys. kancelariach pracuje już ok. 118.000 ludzi[18].

Prawnicy, by zarabiać, muszą wygrywać prowadzone przez nich sprawy. To, wymusza na nich podnoszenie swoich kwalifikacji. Ten proces wpływa też na prokuratorów. Mimo że nadal wygrywają 90% spraw[19], to muszą wkładać więcej wysiłku w swoją pracę. Wolna konkurencja więc samoczynnie podnosi jakość pracy prawników, prokuratorów i sędziów.

Kompetencji organów sprawiedliwości nadal jednak można wiele zarzucić. Wiąże się to oczywiście z faktem, że dopiero od 1979 roku funkcjonują Ministerstwo Sprawiedliwości i uczelnie prawnicze. Przez długie lata brak było w Chinach osób zdolnych uczyć prawa. W związku z brakiem kadr, pierwszymi sędziami zostawali najczęściej emerytowani wojskowi[20].

Pierwsze egzaminy prawnicze odbyły się w 1986 roku[21]. Teraz przeprowadza się rokrocznie zestandaryzowany egzamin dla każdej z grup zawodów prawniczych: sędziów, prokuratorów, adwokatów, notariuszy. Edukacja prawnicza należy też do programu nauczania na różnych poziomach szkół państwowych[22]. Rośnie więc świadomość prawna, co ma znaczące konsekwencje. Praw, które zostały ogłoszone i z którymi ludzie się zapoznali, władze będą musiały przestrzegać[23].

Edukacja prawnicza jest niezwykle ważna z punktu widzenia niezawisłości sędziowskiej. Tylko wykwalifikowany sędzia jest w stanie prawidłowo wyrokować i wie, jak powinien postąpić. W tym drugim aspekcie wielce pozytywnym objawem było wprowadzenie przez Najwyższy Sąd Ludowy Kodeksu Etyki Sędziowskiej w 2002[24]. Kodeks ma na celu zestandaryzowanie i polepszenie pracy sędziów oraz rozwój pozytywnego obrazu tego zawodu.

Reasumując, reforma systemu politycznego i prawnego powinna przebiegać równocześnie z reformą sądownictwa, które dane prawo będzie stosować. Współcześnie sędziowie są w znacznym stopniu zależni instytucjonalnie (brak stałej pensji, brak zasiłku, szerokie podstawy utraty zawodu). Z drugiej strony, zwiększa się kwalifikacja zawodowa i etyczna sędziów oraz, co za tym idzie, polepsza się ich społeczna pozycja. Bez instytucjonalnych zmian nie można jednak będzie mówić o pełnej niezależności sądownictwa.

Trójpodział władzy

W systemie konstytucyjnym ChRL obowiązuje zasada jedności władzy państwowej[25]. Wszystkie najważniejsze państwowe organy wybiera i nadzoruje OZPL. Obecne władze stanowczo odrzucają możliwość wprowadzenia trójpodziału władzy wzorowanego na amerykańskim[26]. Przywódcy chińscy podkreślają jednak, że przez trójpodział władzy – sanquan fenli – rozumieją zachodnią, demokratyczną ideę, a nie system chroniący przed nadużyciami władzy[27].

W historii Chin trójpodział władzy funkcjonował przez pewien czas po abdykacji ostatniego cesarza. System taki wprowadzała Tymczasowa konstytucja Republiki Chińskiej (Zhonghua Minguo Linshi Yuefa) z 11 marca 1912 roku[28]. Jeden z późniejszych aktów prawnych, który nie został uchwalony, przewidywał nawet podział władzy nie na trzy, ale pięć części. Była to tzw. “Konstytucja Pięciu Władz” według projektu Sun Yansena z 1924 roku[29].

Krytyka podziału władzy opiera się współcześnie na następujących argumentach. Podkreśla się, że jest to zachodnia idea, która na gruncie chińskim nie sprawdziła się za czasów republiki i zapewne nie sprawdzi się też teraz. Ponadto, sugeruje się, że trójpodział władzy i związany z demokracją system wielopartyjny mogą podburzyć jedność narodu. W takim systemie utrzymanie obecnej siły państwa według niektórych będzie niemożliwe[30]. Władze jednej partii uważa się za gwarant siły narodu. Warto nadmienić, że według preambuły konstytucji w ChRL obowiązuje: “wielopartyjny system współpracy i konsultacji politycznej pod przywództwem KPCh.”[31] Poza KPCh działa jeszcze osiem tzw. partii demokratycznych (minzhu dangpai).

Mimo że krytyka systemu podziału władzy w Chinach jest szeroka, to jednak zdaje się, że argumenty przemawiające za jego wprowadzeniem okażą się silniejsze. Głównymi cechami systemu podziału władzy są: kontrola poszczególnych jej ośrodków, system checks and balances, wzajemnego kontrolowania się i harmonizowania. W kraju, w którym korupcja kosztuje państwo ok. 8% PKB[32], kontrola władzy staje się priorytetem. Dotychczasowe środki, kampanie przeciw korupcji okazują się nieskuteczne. Władze Chin powoli uświadamiają sobie, że walka z korupcją bez zmian korupcjogennego systemu politycznego okaże się walką z wiatrakami.

Poza centralnymi ośrodkami władzy w Chinach rozwija się kolejny jej ośrodek, nazywany popularnie “czwartą władzą” – niezależne media. Komercjalizacja prasy postępuje i coraz częściej publikuje się to, co ludzie chcą czytać, a nie to, co rząd centralny chce, by publikowano.[33] Tytułem przykładu, prasa opisała walkę właścicieli domu w Chongqingu z deweloperem, który wykupił wszystkie grunty wokół ich działki i zaczął budować tam wieżowce. Wspominany dom został nienaruszony, ale wokół niego przeprowadzono bardzo głębokie wykopy, w efekcie czego dostęp do niego był właściwie niemożliwy. Pod naciskiem prasy władze Chongqingu zainterweniowały w tej sprawie i wspomogły właścicieli domu w negocjacjach z deweloperem, które zakończono z sukcesem sprzedażą działki.

Reasumując, podział władzy w Chinach powoli staje się faktem. Chociaż idea trójpodziału władzy spotyka się z dużą krytyką, to jednak ze względu na konieczność ograniczenia nadużyć władzy, pewien system podziału najprawdopodobniej zostanie wprowadzony. Zmienia się sytuacja wewnętrzna i międzynarodowa Chin w związku z czym, wprowadzenie systemu podziału władzy Chinom się opłaca. O ile cele polityczne ChRL zarówno za Mao, jak i po 1978 pozostawały stałe, to władze centralne prawie zawsze były gotowe dobierać właściwe w danym czasie środki. Takim właściwym środkiem wydaje się teraz być wprowadzenie trójpodziału władzy.

Rządy prawa przedsionkiem demokracji?

Częściową odpowiedź na pytanie zawarte w tytule tego rozdziału daje w swojej książce Randall Peerenboom:

“Demokracja wymusza wprowadzenie rządów prawa, ale nie vice versa.”[34]

Wcześniej wykazałem, że w wolnych wyborach wybiera się coraz większą liczbę organów, że sądownictwo staje się sprawniejsze i bardziej niezależne, oraz że wprowadzenie pewnej formy podziału władzy jest prawdopodobne. Te elementy, zawarte w definicji demokracji Wen Jiabao, zwykło się wiązać raczej z zasadą rządów prawa, niż z demokracją w zachodnim tego słowa znaczeniu. Lecz nie słowa się tu liczą, ale fakty. Jest mało prawdopodobnym, by Chiny w najbliższej przyszłości określiły swój system polityczny mianem “demokracji” bez żadnego przymiotnika, typu “o chińskich specyfikach”, “nieliberalna”. Lecz podkreślam, że nazwa ma drugorzędne znaczenie. Bardziej liczy się sam sposób funkcjonowania danego systemu, a ten oparty na zasadzie rządów prawa jest zbliżony do tego, co nazywa się “demokracją”.

O samej demokracji we wszelakich jej aspektach chiński liderzy i myśliciele wypowiadali się w różny sposób. Deng Xiaoping mówił, że: “ściana demokracji jest dobra”[35], ale “”Chiny z pewnością rozpadłyby się na kawałki i były niezdolne do osiągnięcia czegokolwiek bez przywództwa KPCh”[36]. Hu Jintao określił demokrację “wspólną pasją ludzkości”[37]. Na uwagę zasługuje też obrazowa wypowiedź Liang Qichao: “Przywrócenie rządów większości byłoby narodowym samobójstwem. Wolność, konstytucjonalizm, republikanizm – to jak noszenie letniego okrycia w zimie: piękne, ale niedogodne’’[38].

Podkreśla się potrzebę utrzymania siły i jedności narodu, dla której demokracja mogłaby być zagrożeniem. Nie jest to tylko zdanie chińskich władz. Sondaże pokazują, że Chińczycy preferują stabilny i szybki wzrost gospodarczy od poszerzenia sfery wolności politycznych[39]. Tylko 20-30% Chińczyków podziela wartości wiążące się z demokracją liberalną. Próbne wybory lokalne też nie wywołują w ludziach tęsknoty za demokracją[40].

Wydaje się mało prawdopodobnym by siłą sprawczą zmian w systemie polityczny mieliby być obecnie zwykli obywatele ChRL. Jeśli zmiany maja zajść w najbliższym czasie, sygnał do działania przyjdzie ze strony elit rządzących[41]. Te zaś, częściej, niż o demokracji, wspominają o rule of law.

O zasadzie rządów prawa mówi się w Chinach od dawna. Uznał ją za kluczową już Jiang Zemin na 15 kongresie partii. Powiedział, że jest najważniejszym czynnikiem rozwoju ekonomicznego, narodowej stabilności i legitymizacji partii[42]. Za zmianami systemowymi przemawia wiele czynników: potrzeba walki z nadużyciami władzy, konieczność sprostania oczekiwaniom obywateli coraz bardziej świadomych swoich praw oraz przymus wywiązania się z międzynarodowych zobowiązań[43]. Te i wiele innych powodów sprawiają, że zmiany systemu politycznego najprawdopodobniej nastąpią. Pytanie nie brzmi już “czy?”, ale “kiedy i jak?”.

Z pewnością głębokich reform nie można wprowadzać na zbyt wczesnych etapach. Minęły setki lat zanim Europa doszła do obecnych, zresztą nie pozbawionych wad, systemów politycznych. Odnoszę wrażenie, że od Chin nieraz wymaga się równie wielkich zmian w ciągu zaledwie 30 lat. Pewnym jest jednak, że do poważnych zmian systemu politycznego potrzeba czasu, co jednoznacznie podkreślają liczni badacze Chin[44]. Jeśli idzie o formę nadchodzących zmian, to wszelkie przewidywania są na razie zbyt wczesne. Wiele wskazuje jednak na to, że zasada rządów prawa będzie się w Chinach rozwijała, tak samo jak związane z nią wolne wybory, niezależne sądownictwo i podział władzy oparty na systemie checks and balances.


[1] J.L.Thornton, The Prospects for Democracy in China [w:] Foreign Affairs, January/February 2008, s.2.

[2] J.L.Thornton, The Prospects, s. 2

[3] J.L.Thornton, The Prospects, s. 2.

[4] J.L.Thornton, The Prospects, s. 2.

[5] J.L.Thornton, The Prospects, s. 3.

[6] J. Kidd, F.J. Richter, Fighting Corruption in Asia: Cases, Effects and Remedies, Singapure 2003, s. 192.

[7] Y. Luo, Guanxi and business, Singapure 2007, s. 29.

[8] J.L.Thornton, The Prospects, s. 3.

[9] J.Rowinski, W.Jakobiec, System konstytucyjny Chinskiej Republiki Ludowej, Warszawa 2006, s. 68

[10] Konstytucja ChRL, [za:] S.D.O’Connor, Vindicating the Rule of Law: The Role of Judiciary, Chinese JIL 2003, s.2.

[11] R. Peerenboom, China’s Long March Toward Rule of Law, New York 2002, s. 285.

[12] Y. Luo, Guanxi, s. 275.

[13] Zob. Alexander Hamilton, Federalist Papers [za:] S.D.O’Connor, Vindicating the Rule of Law, s. 3.:

“Obok stalosci urzedu, nic nie moze przysluzyc sie niezaleznosci sadownictwa tak jak ustalone place za wykonywanie zawodu.”

[14] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 294.

[15] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 83.

[16] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 289.

[17] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 351.

[18] J.L.Thornton, The Prospects, s. 4; Chinskie zrodla podaja troche wieksze liczby – 130.000 prawnikow, 13 tys. kancelarii: White Papers, China’s Efforts and Achievements in Promoting the Rule of Law, Chinese JIL 2008, s. 538.

Warto nadmienic, ze 59% kancelarii ma panstwowy kapital. To dane podany przez R. Peerenbooma na rok 1998. Obecnie najprawdopodobnie liczba ta jest znacznie mniejsza.

[19]

[20] Y. Luo, Guanxi, s. 290.

[21] White Papers, s. 538.

[22] White Papers, s. 541.

[23] Chinczycy maja mozliwosc pozywania administracji panstwowej. Rzadko jednak z niej korzystaja z powodu przeroznych obaw. Przytaczane przez zachodnich badaczy przyklady wygranych sporow z administracja w praktyce stosowania prawa stanowia rzadkie wyjatki. [zob:] R. Heuser, The Role of the Courts in Settling Disputes between the Society and the Government in China, China perpectives 49 2003, s. 1 i 7.

[24] S.D.O’Connor, Vindicating the Rule of Law, s. 4.

[25] J.Rowinski, W.Jakobiec, System konstytucyjny, s. 42.

[26] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 309.

[27] Jian Zemin w przemowieniu z 1.06.01 r. [za:]R. Heuser, What ‘Rule of Law’? The Traditional Chinese Concept of Good Government and Challenges of the 21st Century, ZaoeRV 2004, s. 732.

[28] J.Rowinski, W.Jakobiec, System konstytucyjny, s. 5.

[29] J.Rowinski, W.Jakobiec, System konstytucyjny, s. 11.

[30] A.J.Nathan, Chinese Democracy, Berkeley 1986, s. 34.

[31] J.Rowinski, W.Jakobiec, System konstytucyjny, s. 78.

[32] Dokladne dane posiadam w notatkach w Polsce. Zweryfikuje te informacje – TJ

[33] J.L.Thornton, The Prospects, s. 5.

[34] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 515.

[35] A.J.Nathan, Chinese Democracy, s. 31.

[36] A.J.Nathan, Chinese Democracy, s. 101.

[37] J.L.Thornton, The Prospect, s. 1

[38] A.J.Nathan, Chinese democracy, s. 60.

[39] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 519.

[40] T.Shi, Cultural Values and Democracy in the People’s Republic of China [w:] The China Quarterly no. 162,

Cambridge 2000, s. 555.

[41] T.Shi, Cultural Values, s. 558.

[42] R. Peerenboom, China’s Long March, s. 220.

[43] R. Heuser, What ‘Rule of Law”?, s. 729.

[44] R. Heuser, Der Weg des “chinesischen Rechtsstaat”: In neuen Schuen auf alten Pfanden?, China aktuell, Listopad 2004, s. 1223. [zob. takze:  R. Peerenboom, op.cit.]v

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Ustrojowe aspekty implementacji zasady rządów prawa w Chińskiej Republice Ludowej Reviewed by on 4 stycznia 2011 .

Chiny od ponad 30 lat przeżywają swój renesans. Szybkie zmiany w ekonomii, kulturze i wielu innych sferach rodzą u niektórych nadzieję na to, że za tymi przemianami pójdą zmiany systemu politycznego. Rozwija się także szeroka dyskusja nad wprowadzeniem w Chinach demokracji. By włączyć się w tę dyskusję, unikając nieporozumień, pragnę zacząć od przyjęcia określonej definicji

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź