Japonia news

USA niechętne wyłączeniu japońskiego ryżu z porozumienia o wolnym handlu

fot. Corpse Reviver, CCBY

fot. Corpse Reviver, CCBY

Amerykański kongresman, Ron Kirk, na specjalny panelu w sprawie Porozumienia Transpacyficznego zapowiedział, że Stany Zjednoczone są przeciwko utrzymaniu taryf celnych na japoński ryż.

Tymczasem zatrzymania ceł domagają się japońscy rolnicy, którzy obawiają się, że otwarcie rynku spowoduje, że Japonia zostanie zalana tańszym ryżem zza granicy.

Porozumienie Transpacyficzne to umowa o wolnym handlu utworzona pierwotnie przez Brunei, Chile, Nową Zelandię i Singapur. Obecnie trwają rozmowy z kilkoma państwami, w tym Japonią i USA, które rozważają dołączenie do PT.

W czerwcu Japonia ma podjąć ostateczną decyzję czy rozpocznie oficjalne negocjacje członkowskie w sprawie umowy o wolnym handlu.

Źródło: AP

Opracowanie: Małgorzata Pawłowska

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
USA niechętne wyłączeniu japońskiego ryżu z porozumienia o wolnym handlu Reviewed by on 11 lutego 2011 .

Amerykański kongresman, Ron Kirk, na specjalny panelu w sprawie Porozumienia Transpacyficznego zapowiedział, że Stany Zjednoczone są przeciwko utrzymaniu taryf celnych na japoński ryż. Tymczasem zatrzymania ceł domagają się japońscy rolnicy, którzy obawiają się, że otwarcie rynku spowoduje, że Japonia zostanie zalana tańszym ryżem zza granicy. Porozumienie Transpacyficzne to umowa o wolnym handlu utworzona pierwotnie przez

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

komentarze 2

  • Chyba jedynym krajem rozwinitym, w którym nie ma dopłat do rolnictwa ani wywindowanych ceł, jest Nowa Zelandia. Pytanie dla USA, Japonii i UE brzmi: czy dalej będą „robić dobrze” lobby rolniczemu, czy też zechcą wreszcie wziąć pod uwagę interes konsumentów. Gdyby tak się stało, skorzystałyby też miliony rolników w krajach uboższych. Tylko czy taki Obama albo Sarkozy miałby odwagę powiedzieć o tym rozjuszonym amerykańskim lub francuskim bambrom? :-D

  • Rynek ryżu w Japonii jest nadmiernie regulowany. Pamiętam jak moja żona wysyłała dużą paczkę ryżu japońskiego do Polski (ktoś może zapytać po cholerę wysyłać ryż do Polski, ale zapewniam, że kupienie ryżu japonica pochodzącego z upraw z regionu Tohoku jest w Polsce niemożliwe, a moja żona akurat lubi właśnie taki ryż). Na całkiem sporej paczce, w deklaracji, małżonka napisała, że wysyła ryż. Pani na poczcie zapytała, czy ma pozwolenie z Ministerstwa Rolnictwa w wysyłkę ryżu. Żona złapała się za głowę i powiedziała, że to jakiś absurd ale zadzwoniła do Ministerstwa Rolnictwa, a tam urzędnik powiedział jej żeby nie zawracała mu głowy takimi drobiazgami. W końcu małżonce udało się wysłać paczkę z ulubionym ryżem do Polski, a pani na poczcie już nigdy nie zadawała podobnych pytań. Regulacja = biurokracja = absurd, który goni absurd.

Pozostaw odpowiedź