Artykuły,Publicystyka

U. Furmanowicz: Nepal na równi pochyłej, czyli polityka (dobrego?) sąsiedztwa według Indii

Relacje nepalsko-indyjskie to znacznie więcej niż sąsiedztwo. Obserwatorzy polityki azjatyckiej zauważają, że Nepal jest krajem otoczonym wyłącznie przez ląd, ale także w dużej mierze (z trzech stron) przez Indie. Granicy z Chinami strzegą Himalaje. Indyjskie wpływy w Nepalu nasilały się już od kilkudziesięciu lat, a punktem przełomowym stało się wprowadzenie systemu wielopartyjnego (1990). Działania Nowego Delhi podczas trwającej dekadę wojny domowej (1996-2006) przyczyniły się do zawarcia przez maoistów i inne partie 12-punktowego porozumienia (2004).

Kogo marginalizuje nowa konstytucja?

Nie chcąc zrezygnować z zaangażowania w sprawy Nepalu już po wyłonieniu Zgromadzenia Konstytucyjnego (2008), Indie naraziły się na krytykę. Głównym wysuwanym zarzutem było dążenie do ochrony własnych interesów w dziedzinie handlu, energetyki wodnej i realizacji projektów rozwojowych. Stosunki między państwami uległy ochłodzeniu, gdy po kolejnym trzęsieniu ziemi nepalscy liderzy postanowili przyspieszyć proces ustanawiania nowej ustawy zasadniczej, która zastąpiłaby tymczasową, wychodząc z założenia, że lepszy będzie akt niedoskonały niż jego brak.

Niezadowolenie Nowego Delhi wynika m.in. z marginalizowania przez nową konstytucję ludu Madeszi, którego część łączą bliskie więzi rodzinne z Hindusami. Niepokoje społeczne za północną granicą stanowią potencjalne zagrożenie dla północnoindyjskich stanów Bihar i Uttar Pradesh. Pretensje zgłaszane przez Madeszi dotyczą przebiegu granic prowincji oraz zasad przyznawania obywatelstwa członkom ich rodzin. Społeczności należące do tej grupy nie zostały zaangażowane przez liderów politycznych w prace nad konstytucją.

Jednak, jak zauważa Heamant Ojha w artykule dla serwisu The Diplomat, to nie ludność zamieszkująca południowe rubieże Nepalu cierpi w największym stopniu z powodu wykluczenia społecznego i politycznego. Zdaniem wykładowcy Uniwersytetu Nowej Południowej Walii prawdziwy problem stanowią dalitowie (dalit w hindi znaczy: uciśnieni) i ludzie nie posiadający ziemi. Wyzwaniem dla nowych władz będzie zatem nie tylko wyposażenie Madeszi w szerszy zakres praw, ale nadanie politycznej racji bytu dalitom pracującym dla bogatych właścicieli ziemskich w Terai.

Kierunki polityki Nepalu wyznaczają obecnie partie zdominowane przez pochodzących z gór braminów. Zasadniczym błędem popełnionym przez najważniejsze siły polityczne było niedopuszczenie niezadowolonych grup do swoich szeregów. Liderzy przeoczyli fakt, że upadek monarchii i następujący po niej proces demokratyzacji doprowadziły do uzyskania świadomości swoich praw przez marginalizowaną dotychczas część społeczeństwa. Zarówno premier Modi, jak i jego partia traktują hinduistyczną ludność Nepalu jako adresata swoich wystąpień, w których przypominają o znaczeniu więzi religijnych między sąsiadami, niezależnie od deklarowanego przez sąsiedzki kraj sekularyzmu.

Sytuacja w państwie pozbawionym dostępu do morza jest pochodną tak następstw trzęsień ziemi, jak i rosnącego rozdźwięku między władzami Nowego Delhi i Katmandu. Uległa pogorszeniu po ogłoszeniu przez Indie nowej konstytucji i zmianie na stanowisku premiera.

W wyborach, które odbyły się 11 października Khadga Prasad Oli zdobył 338 spośród 597 głosów parlamentarzystów. Nowy szef rządu cieszy się dobrą reputacją. Jako reprezentant marksistowsko-leninowskiego skrzydła komunistów uzyskał poparcie ze strony mniejszych partii, w tym maoistów. Oli już wcześniej pełnił funkcję wicepremiera i ministra w poprzednich rządach.

Przyjęta we wrześniu ustawa zasadnicza jest powodem niezadowolenia dla części sponad 100 mniejszości etnicznych, które domagają się zwiększenia ich reprezentacji w parlamencie.

Nowy akt wprowadza podział kraju na 7 nowych stanów, część ich granic przebiega przez ziemie tradycyjnie zamieszkiwane przez ludność Madeszi, rozciągające się wzdłuż granicy z Indiami. W skład tej grupy wchodzi szereg pomniejszych, które domagają się zmian dotychczasowych linii podziału administracyjnego oraz zwiększenia autonomii.

Katastrofa humanitarna na horyzoncie

Oficjalna retoryka przedstawicieli nepalskich władz jest skierowana przeciw możnemu sąsiadowi. Premier Oli zasugerował w połowie listopada, że Indie są winne wprowadzenia przedłużającej się blokady, określając ich zachowanie jako nieludzkie i niewyobrażalne. Były minister finansów Ram Sharan Mahat stwierdził, że polityka Nowego Delhi nie powinna używać handlu międzynarodowego jako metody wpływu na politykę wewnętrzną innego państwa, szczególnie w obliczu strat wywołanych przez trzęsienie ziemi. Niemniej jednak, rząd w Katmandu nie ustrzegł się fatalnych pomyłek. Wstrzymał on plany stworzenia organu odpowiedzialnego za odbudowę kraju. Wspólnota międzynarodowa obiecała wkrótce po kwietniowej i majowej katastrofie przeznaczyć na ten cel 2,7 mld funtów brytyjskich. Światowy Program Żywnościowy alarmuje, że z powodu braku paliwa dystrybucja dostaw żywności przeznaczonej dla ofiar kataklizmu jest o 20% za niska. Dwa należące do organizacji helikoptery dostarczające pomoc 140 000 osób zostały uziemione w połowie listopada z powodu trudnych warunków.   

UNICEF przypomina, że tylko w ubiegłym roku ponad 800 000 dzieci poniżej 5 roku życia ucierpiało w związku z panującymi w Nepalu trudnymi warunkami życia, a około 5000 zmarło. Ponad 200 000 rodzin poszkodowanych w trzęsieniu ziemi wciąż żyje w tymczasowych przytułkach położonych na wysokości 1500 m n.p.m. Dyrektor wykonawczy agendy ONZ Anthony Lake ostrzega, że niedobór leków i żywności w połączeniu z ryzykiem hipotermii stanowią potencjalne śmiertelne zagrożenie dla najmłodszych Nepalczyków. Co więcej, w następstwie kryzysu paliwowego wzrosło znacząco zużycie drewna opałowego. 

W konsekwencji może to prowadzić do wzrostu zachorowalności na zapalenie płuc. Zapasy szczepionek przeciw gruźlicy w regionalnych ośrodkach leczenia zostały już wyczerpane. Około 60% szczepionek dostępnych w Nepalu  jest sprowadzanych z Indii.

Źródło:  www.indianembassy.org

Źródło: www.indianembassy.org

Ambasador Bangladeszu w Katmandu Mashfee Binte poinformowała 30 listopada, że jej kraj zaoferował Nepalowi ułatwienia dotyczące tranzytu paliwa i skroplonego gazu przez porty morskie Chittagong i Mongla. Ułatwienia mają objąć również transport lądowy. Nepalskie ciężarówki z towarami będą mogły wjeżdżać do Bangladeszu bez przeszkód, jednak pojazdy z Bangladeszu nie będą mogły wolno przekraczać granicy z Nepalem. Dhaka liczy jednocześnie, że Katmandu umożliwi jej eksport i objęcie 208 artykułów zerową stawką celną.     

W niedzielę 29 listopada co najmniej 40 osób zostało aresztowanych podczas strajku zorganizowanego przez maoistów z Komunistycznej Partii Nepalu przeciw indyjskiej blokadzie. Times of India podaje, że 5 członków tej partii trafiło do aresztu w dystrykcie Kanchanpur po zniszczeniu pojazdu mającego indyjskie numery rejestracyjne.

Wielki brat patrzy i… nie tylko

Nepal pozostaje jedynym państwem, które premier Narenda Modi odwiedził dwukrotnie odkąd objął urząd. Redakcja indyjskiego magazynu Firstpost wysnuwa analogię między postawą obecnego rządu i polityką Rajiva Gandhiego, kiedy w 1989 roku Indie – w odpowiedzi na zacieśnienie relacji na linii Katmandu-Pekin – zastosowały wobec Nepalu blokadę. Na tym podobieństwa się nie kończą. Przed ćwierćwieczem sytuacja uległa zaostrzeniu również po trzęsieniu ziemi. Szansy na uzupełnienie niedoborów paliwa ówczesne władze Nepalu szukały w Bangladeszu i Tybecie.

Wyrażone przez Nowe Delhi zaniepokojenie związane z przyjęciem nowej konstytucji przyjęto w Katmandu jako ingerencję w sprawy wewnętrzne młodej republiki demokratycznej. Konsternację w górzystym kraju wywołał tekst opublikowany przez Indian Express, w którym mowa o potrzebie dokonania 7 zmian w konstytucji Nepalu. Znaczna część ludności uważa, że jej południowi sąsiedzi podsycają niezadowolenie ludności Terai nowym prawem. Grupa ta przypomina, że jej udział w życiu politycznym od dawna był ograniczony, a ustawa zasadnicza jedynie utrwala ten stan rzeczy.

Zachowanie Indii polaryzuje Nepalczyków zamiast ich jednoczyć i nie stanowi skutecznej metody dyplomacji. Jeden z publicystów Times of India zauważał w sierpniu, że nowa konstytucja w sąsiednim kraju tworzy społeczeństwo nierówności i gdyby tylko obywatele nie przedstawiali w tej materii żadnych obiekcji, Nowe Delhi nie miałoby żadnej karty, którą mogłoby w tej sytuacji zagrać. Jest jednak inaczej. W zaistniałych okolicznościach rząd premiera Modiego nie może otwarcie opowiadać się po stronie Madeszi i innych niezadowolonych, nie ignorując innych grup zamieszkujących wyżej położone regiony Nepalu. Przed Indiami stoi nowe wyzwanie – pogodzenie się z utratą uprzywilejowanej pozycji wielkiego brata.

Jak dobrze mieć sąsiada (?)

Postawa Indii w sprawie Nepalu może skutkować osłabieniem reputacji zarówno w tym kraju, jak i wśród innych uczestników stosunków międzynarodowych. Jeszcze niedawno Nowe Delhi wspierało maoistów zza północnej granicy, dzięki czemu znaleźli się oni w głównym nurcie życia politycznego w okresie intensywnych przemian ustrojowych. Obecnie postać premiera Modiego budzi kontrowersje. Tysiące użytkowników mediów społecznościowych wzywają lidera BJP do nieingerencji w sprawy wewnętrzne północnych sąsiadów i uszanowania suwerenności ich państwa. Nieostrożna polityka Indii może skutkować postrzeganiem ich jako stronnika nepalskich ruchów niezadowolonych. Dla oponentów lidera BJP przypadek Nepalu może być traktowany jako twórcze rozwinięcie polityki szefa indyjskiego rządu, która miała opierać się na utrzymywaniu przyjaznych relacji sąsiedzkich. Dla zachowania twarzy na arenie międzynarodowej byłoby zapewne lepiej, gdyby słoń uczynił krok wstecz.

Urszula Furmanowicz

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
U. Furmanowicz: Nepal na równi pochyłej, czyli polityka (dobrego?) sąsiedztwa według Indii Reviewed by on 6 grudnia 2015 .

Relacje nepalsko-indyjskie to znacznie więcej niż sąsiedztwo. Obserwatorzy polityki azjatyckiej zauważają, że Nepal jest krajem otoczonym wyłącznie przez ląd, ale także w dużej mierze (z trzech stron) przez Indie. Granicy z Chinami strzegą Himalaje. Indyjskie wpływy w Nepalu nasilały się już od kilkudziesięciu lat, a punktem przełomowym stało się wprowadzenie systemu wielopartyjnego (1990). Działania Nowego

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź