Artykuły,Chiny news,News,Publicystyka

Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (18.03-24.03)

commons.wikimedia.org

Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (18.03-24.03)

Prezentujemy Państwu trzeci cotygodniowy przegląd brytyjskiej prasy autorstwa Aleksandra Balabanova. Jak na tle Polski prezentuje się brytyjska debata publiczna na temat wzrastającej potęgi Chin? Którym aspektom polityki Pekinu poświęca się na Wyspach najwięcej miejsca, a co znajduje się poza zainteresowaniem mediów?

Zapraszamy do lektury!

 

 

The Economist (17.03-23.03)

„Bitwa o cyfrową dominację”

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat to Stany Zjednoczone dominowały w przemyśle technologicznym. Dziś jasno widać, że sytuacja się zmienia.

Wraz ze spektakularnym wzrostem gospodarczym ChRL nastąpił też rozwój technologiczny tego kraju. Poza stworzeniem wielkich koncernów takich jak Alibaba i Tencent, Państwo Środka wyprodukowało najszybszy superkomputer, pracuje nad własnym systemem ala GPS (premiera w 2020 roku) oraz rozwija najdroższe na świecie centrum badań nad komputerami kwantowymi.

Nie tylko te znaki są niepokojące dla Amerykanów. Stany Zjednoczone prowadzą dochodzenie w sprawie kradzieży własności intelektualnej przez chińskich konkurentów, co miało kosztować amerykańskie firmy 1 bilion dolarów. Blokując wrogie przejęcie amerykańskiego producenta chipów Qualcomm przez ulokowanego w Singapurze rywala Broadcom (z obawy przed Chinami zostającymi liderem w technologii 5G), prezydent Trump zidentyfikował problem, ale wybrał złe rozwiązanie. Odpowiedzią na rozwój technologiczny Chin musi być przemyślana strategia, a nie impulsywny akt.

Aby zrozumieć jaką strategię USA powinno obrać, najpierw należy dokładnie postawić problem. To naturalne, że ogromne państwo z szybko rosnącą gospodarką rozwija się technologicznie, co może przynieść korzyść nie tylko Chińczykom, ale również Amerykanom. Gdyby Stany Zjednoczone próbowały stłamsić Chiny w celu utrzymania pozycji lidera, mogłoby to doprowadzić do biedniejszego, podzielonego, zagrożonego wojną świata.

Jednakże dominacja Chin w sektorze najnowocześniejszych technologii, który jest podstawą dla produkcji zaawansowanej broni, może wywołać uzasadnione podejrzenia. Do tego istnieje obawa, że jeśli wspomagane subsydiami chińskie firmy szybko zdominują rynek azjatycki, (dzięki popularnym w tej branży efektom sieci) zablokują do niego dostęp innym państwom w regionie. Choć Chińczycy powtarzają, że pragną sytuacji „win-win”, należy pamiętać, iż operują w ramach autorytarnego reżimu, pragnącego rozszerzać swoje wpływy. Ameryka nie ma wyboru: musi być ostrożna. Co począć?

Pod uwagę należy wziąć czynniki, które odpowiadają za sukces USA w latach 1950-1960. W celu wygrania wyścigu zbrojeń z ZSRR, rząd amerykański zainwestował duże środki w edukację, badania i inżynierię w różnych dziedzinach technologii. Dodając do tego przyjazną politykę imigracyjną, przyciągającą międzynarodowe talenty, rząd pośrednio doprowadził do sukcesu Doliny Krzemowej. Sześćdziesiąt lat później widać, że Stany Zjednoczone potrzebują podobnej strategii.

Innym aspektem strategii powinno być ulepszenie systemów odpowiedzialnych za cyfrowe bezpieczeństwo narodowe. Funkcje Komitetu ds. nadzoru inwestycji zagranicznych w USA powinny obejmować nie tylko przejęcia dużych firm, ale również nadzór nad małymi inwestycjami w sektorach takich jak sztuczna inteligencja. Obawy przed chińskimi dostawcami istotnych komponentów dla firm krajowych nie muszą od razu kończyć się zakazami. Przykładowo, w celu rozwiania wątpliwości dotyczących współpracy z Huawei, Wielka Brytania stworzyła Centrum Ewaluacji, które ma możliwość badania szczegółów wszystkich komponentów kupowanych od tej firmy.

Niestety prezydent Trump nie odpowiada skutecznie na tę sytuację. Decyzja dotycząca Broadcom’u pokazuje tylko jego protekcjonistyczną postawę. Broadcom nie jest firmą chińską, a powodem do zablokowania przejęcia wg. Prezydenta było to, że Broadcom będzie inwestował mniej w B+R niż Qualcomm, co stworzy Chińczykom możliwość wyprzedzenia USA.

Do tej pory prezydent Trump kilkakrotnie odrzucał propozycję jednej, spójnej strategii celnej dlatego, że według niego proponowane wielkości ceł były za małe. Jeśli zdecydowałby się na nałożenie ceł na chińskie produkty elektroniczne, zaszkodziłby nie tylko amerykańskim konsumentom, ale również bezpieczeństwu narodowemu. Agresywne działania mogłyby doprowadzić do odwetu szkodliwego dla obu gospodarek oraz spowodować napięcia polityczne.

Protekcjonistyczne działania prezydenta pokazują, że zamiast skupiać się na rozwoju technologicznym USA, całą uwagę poświęca temu, jak stłamsić Chiny. Jego propozycja budżetowa na 2019 rok zakłada cięcia w wysokości 42.3% na „fakultatywne niemilitarne” wydatki do 2028 roku, w czym zawierają się badania naukowe. Dodatkowo utrudnił dostęp do rynku pracy wykwalifikowanym pracownikom zza granicy. Ameryka ma rację w swojej sceptyczności co do chińskiego sektora technologicznego, ale odwracanie się od tego, co uczyniło ją potęgą to żadna odpowiedź.

 

„Party time” – Czas na imprezę/Czas Partii

Entuzjastyczna reakcja „Dziennika Ludowego” na najnowszą reorganizacją rządu (zamknięcia, otwarcia i fuzje ministerstw), jest przesadzona, ale zwraca uwagę na istotność wydarzenie. Przez ostatnie 35 lat struktura rządu była zmieniana 7 razy, ale tak duża zmiana jak teraz nie nastąpiła od 1998 roku, a może nawet od Rewolucji Kulturalnej. Mimo tego chiński rząd nadal opiera się na bardzo rozbudowanej biurokracji. Po aktualnej zmianie składa się z 47 ministerstw lub departamentów o tej randze (w większości państw rozwiniętych to około 20). Łatwo sobie wyobrazić nadmiar biurokracji. Głównym celem reorganizacji jest sprawienie, aby tylko jeden departament był odpowiedzialny za jedno zadanie – oznajmił Wicepremier Liu He.

Najważniejsze zmiany to:

  • wzmocnienie Ministerstwa Środowiska (jednoczącego kontrolę nad jakością wody, powietrza i ziemi)
  • zjednoczenie Komisji Finansowej (będzie sprawować nadzór nad bankami i towarzystwami ubezpieczeniowymi)
  • stworzenie Agencji Pomocy Zagranicznej (Aid Agency) oraz Ministerstwa Kultury (niektórzy mówią, że w celu rozszerzania „miękkiej władzy”)
  • zjednoczenie Ministerstwa Sytuacji Kryzysowych (za różne katastrofy do niedawna były odpowiedzialne różne organy)
  • stworzenie Ministerstwa ds. weteranów
  • stworzenie Biura ds. imigracji o randze ministerstwa
  • utrata najważniejszych funkcji przez Narodową Komisję Rozwoju i Reform, wcześniej superministerstwa gospodarki.

Powyższe zmiany prezentują klarowny trend: wyższość Partii nad rządem. Wzmocnienie ogólnego przywództwa Partii jest głównym celem – oznajmił Liu. Jednakże centralizacja władzy politycznej niekoniecznie przekłada się na centralizację gospodarki. Xi obiecuje serię reform ekonomicznych, utrzymując że są one w duchu „socjalizmu w chińskiej odmianie”, choć to jawne oznaki liberalizacji. Niektóre zmiany mogą być zwiastunem korzystnych reform np. w kwestiach środowiskowych lub regulacji sektora finansowego.

 

BBC News (19.03)

Liu He: cichy chiński ekonomista mianowany na głównego doradcę ekonomicznego Xi Jinpinga

Stanowisko Wicepremiera ds. ekonomicznych i finansowych objął Liu He, absolwent Uniwersytetu Harvarda, o którym mówi się, że jest przyjacielem Prezydenta ChRL od czasów dorastania. Liu jest nazywany mózgiem operacyjnym zmiany polityki gospodarczej Chin z napędzanych długiem inwestycji i eksportu na wolniejszy, ale bardziej zrównoważony rozwój oparty na konsumpcji wewnętrznej.

Oficjalnie awans Liu został potwierdzony wraz z jego zeszłorocznym przyjęciem do Politbiura. Jednak to jego przemówienie w Davos w tym roku, w którym skupił się na „trzech kluczowych walkach Xi” (obniżanie ryzyka kryzysu ekonomicznego, kampania przeciwko ubóstwu oraz ochrona środowiska) zrobiło wrażenie na międzynarodowej elicie politycznej i biznesowej.

Ponadto, pomimo ogłoszenia przez prezydenta USA ceł na stal i aluminium w trakcie trwania chińskiej wizyty dyplomatycznej w Waszyngtonie, delegacja z Liu na czele kontynuowała rozmowy. Zaimponował tym Amerykanom, którzy określili go partnerem, z którym można współpracować.

 

BBC News (19.03)

Yi Gang mianowany na Prezesa Narodowego Banku Chin

Yi Gang był wieloletnim protegowanym poprzedniego prezesa NBC Zhou Xiaochuana (2002-2018), aż w końcu został awansowany. Mianowanie Yi na Prezesa jest postrzegane jako chęć kontynuacji polityki obniżania długu publicznego oraz silniejszego nadzorowania sektora finansowego.

NBC w zeszłym tygodniu stało się jedną z najpotężniejszych instytucji w Chinach. Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych rozszerzyło role ustawodawcze oraz regulacyjne organu, jako część kampanii zwiększonego nadzoru nad bankami oraz towarzystwami ubezpieczeniowymi. Ponadto, nowo utworzona Agencja ds. nadzoru finansowego banków i ubezpieczycieli o randze ministerstwa ma odpowiadać bezpośrednio przed NBC.

 

The Guardian (20.03)

Chiny: Radykalny plan redukcji populacji w Pekinie i Szanghaju

Oficjalne dane rządu ChRL wskazują na to, że wprowadzenie polityki limitu populacji w dwóch „megamiastach” przynosi pożądane skutki. Zmniejszenie liczby ludności w Pekinie (do 23 mln) oraz Szanghaju (25 mln) to odpowiedź rządu na „chorobę wielkich miast”, opisywaną przez państwowe media jako istnienie przeludnionych miast z zanieczyszczonym powietrzem. Dzięki odpowiedniemu planowaniu przestrzennemu Pekin dotychczas zmniejszył liczbę mieszkańców o 20 tys., a Szanghaj o 10 tys.

Innym czynnikiem, który może być współodpowiedzialny za te spadki, jest niska stopa przyrostu naturalnego, będąca skutkiem wieloletniej polityki jednego dziecka. Przez tę politykę, Chinom grozi kryzys demograficzny i mocne obciążenie służby zdrowia oraz systemu emerytalnego. Niemniej jednak głównym powodem spadków w populacjach jest polityka „upiększania miast” (gentryfikacji), w ramach której odnawiane są stare dzielnice. Objawia się to wyrzucaniem ulicznych sprzedawców oraz zamykaniem restauracji, barów i sklepów bez licencji. Pomimo tego, że rząd obiecał, iż reforma nie dotknie najbiedniejszych, krytycy zwracają uwagę na odwrotny rezultat.

Dziesiątki tysięcy imigrantów (najczęściej z obszarów wiejskich) zostało zmuszonych do opuszczenia Pekinu w listopadzie 2017 roku. Po tym, jak pożar w przeludnionej dzielnicy zabił 19 osób, rząd przeprowadził masową eksmisję, dając niektórym mieszkańcom tylko kilka minut na spakowanie. Krytycy wskazują na to, iż rząd użył pożaru jako pretekstu do przeprowadzenia akcji.

Eksperci twierdzą, że zawsze będzie istniał popyt na niewykwalifikowanych pracowników, więc eksmitując ich reforma rozwiąże jeden problem i zastąpi go innym. Głównym założeniem wprowadzenia limitu populacji jest przeniesienie części ludności do regionów takich jak Jing-Jin-Ji lub Xiong’an, terenów stworzonych specjalnie w tym celu. Fabryki już zostały przeniesione do tych miejsc, ale niektórzy krytycy dalej twierdzą, że taka polityka jest błędna.

Udostępnij:
  • 9
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia
Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (18.03-24.03) Reviewed by on 23 marca 2018 .

Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (18.03-24.03) Prezentujemy Państwu trzeci cotygodniowy przegląd brytyjskiej prasy autorstwa Aleksandra Balabanova. Jak na tle Polski prezentuje się brytyjska debata publiczna na temat wzrastającej potęgi Chin? Którym aspektom polityki Pekinu poświęca się na Wyspach najwięcej miejsca, a co znajduje się poza zainteresowaniem mediów? Zapraszamy do lektury!     The Economist (17.03-23.03) „Bitwa

Udostępnij:
  • 9
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź