Artykuły,BLOGOSFERA,Chiny,Chiny news,News,Polecane,Publicystyka

Tygodnik Chiński – Perspektywa Brytyjska (06.05-12.05)

commons.wikimedia.org

Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (06.05-12.05)

W tym tygodniu uwagę prasy brytyjskiej przyciągnął konflikt celny na osi Waszyngton-Pekin. Wizyta sekretarzy skarbu i handlu USA oraz przedstawiciela handlowego USA w Chinach ma na celu załagodzenie konfliktu. Czy się powiedzie?

 

Zapraszamy do lektury dziewiątego cotygodniowego przeglądu prasy brytyjskiej autorstwa Aleksandra Balabanov!

 

The Economist (05.05-11.05)

Banyan: Odkładając iluzje na bok

Gdy kilka tygodni temu prezydent USA Donald Trump zagroził, że nałoży cła na produkty importowane z Chin o łącznej wartości 150 miliardów dolarów, niektórzy chińscy eksperci myśleli, że ten konflikt handlowy można będzie skończyć jeszcze przed jego początkiem. Aby wpłynąć na postanowienie Trumpa, Pekin ogłosił długą listę ceł na produkty od burbonu do nasion soi, która wejdzie w życie, jeśli Waszyngton nie zmieni zdania. Dodatkowo Chińczycy zaproponowali zniesienie barier wejścia na niektóre ich rynki, takie jak samochodowy lub karty kredytowe. Chiny mogłyby również obniżyć słynny deficyt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi (aktualnie 375 miliardów dolarów), który według Trumpa jest katastrofalny.

W momencie wydania tego numeru The Economist, sekretarze skarbu oraz handlu USA Steven Mnuchin i Wilbur Ross, a także przedstawiciel handlowy USA Robert Lighthizer udali się na rozmowy do Pekinu. Głównym celem spotkania jest uniknięcie wojny celnej. Jednak ze względu na ogromną wagę, jaką Trump przywiązuje do problemów handlowych z Chinami, kilka drobnych ustępstw ze strony Chińczyków prawdopodobnie nie zażegna konfliktu. W oczach prezydenta USA i jego wielu rodaków to sama struktura systemu gospodarczego Chin stanowi problem.

Chińczycy zamykają całe sektory gospodarki przed zagraniczną konkurencją lub otwierają je dopiero po przekazaniu przez zagraniczne firmy swojego know-how’u. Ponadto, faworyzują pewne przedsiębiorstwa, inwestując w nie ogromne środki w celu uczynienia z nich światowych liderów w swojej dziedzinie. Jeśli chodzi o zachodnią technologię, rząd chiński zachęca firmy do zdobywania know-how’u wszelkimi możliwymi środkami. Plan Made in China 2025, zakładający potężne inwestycje w 10 najistotniejszych gałęzi przemysłu, włącznie z zaawansowanymi technologiami, przez wielu uważany jest za próbę zdominowania świata.

Od pewnego czasu w przemówieniach prezydenta Chin Xi Jinpinga można usłyszeć nawoływanie do samowystarczalności Państwa Środka w procesie odmłodzenia [Chin]. Podczas niedawnej wizyty w mieście Yichang (prowincja Hubei), Xi powiedział – W przeszłości zaciskaliśmy pasa, zgrzytaliśmy zębami i zbudowaliśmy dwie bomby [atomową i wodorową] oraz satelitę. Podkreślił, że w procesie rozwijania zaawansowanych technologii musimy pozbyć się iluzji i polegać na sobie. Patrząc na technologiczno-nacjonalistyczną retorykę Xi, łatwo dojść do wniosku, że nie porzuci planu Made in China 2025, jak pragnęliby tego Amerykanie. Podczas niedawnego seminarium dla prasy w Pekinie chińscy urzędnicy ds. gospodarki powiedzieli, że Made in China 2025 nie podlega negocjacjom. Sarkastycznie podkreślili również, że monopartyjne państwo łatwiej zniesie nieprzyjemne skutki wojny handlowej, niż kraj demokratyczny.

Mówiąc, że ich polityka technologiczna jest często źle rozumiana, chińscy dygnitarze częściowo mają rację. Patrząc na tę kwestię z perspektywy historycznej, podczas masowej industrializacji Japonia, Korea Południowa i Niemcy również zaciekle broniły swoich rynków, a w pewnym stopniu robią to nadal. Jednak najważniejsze jest uwzględnienie tego, że każda zaawansowana technologia ma również zastosowanie w wojsku, a ponieważ USA i Chiny postrzegają się jako zarówno rywale ekonomiczni, jak i wojskowi, możemy spodziewać się niewypowiedzianej zimnej wojny – powiedział były premier Australii Kevin Rudd.

„Technologiczni nacjonaliści” po obu stronach oponują za odseparowaniem gospodarek chińskiej i amerykańskiej. W propagandowym filmie “Wspaniałe Chiny” Chińczycy chwalą się wieloma osiągnięciami jak płatności mobilne, wysokoprędkościowa kolej czy współdzielenie rowerów, choć nie są to wynalazki chińskie. Prezydent Trump często powtarza – [Ameryka i Chiny] zawsze będą przyjaciółmi, nieważne co się stanie z naszymi relacjami handlowymi. Jest to echo dawnej strategii geopolitycznej, w której oba mocarstwa zawsze znajdowały nić porozumienia, gdyż w innym wypadku oba poniosłyby zbyt duże straty. Mimo to coraz trudniej jest im doszukać się wspólnych interesów.

 

BBC News (07.05)

Dlaczego Kostarykanom płaci się za poślubienie chińskich migrantów?

To było tylko proste pytanie, ale wystarczyło, by przekonać Marię (nieprawdziwe imię) do zawarcia umowy. Młoda kobieta zaoferowała 46-letniej Kostarykance 175 dolarów w zamian za poślubienie Chińczyka, który dzięki temu mógł zostać obywatelem/rezydentem państwa Ameryki Środkowej. Mieszkająca w niebezpiecznej dzielnicy Maria była zdesperowana, aby zapewnić byt rodzinie. To, co przytrafiło się Marii, nie jest niczym nietypowym w tym rejonie. Zazwyczaj zjawia się prawnik lub pośrednik i oferuje ofertę nie do odrzucenia, przekonując do poślubienia kogoś za granicą.

Bez dłuższego zastanowienia Maria wsiadła do samochodu i podpisała umowę, otrzymując ustaloną kwotę. Pokazano jej zdjęcie wcześniej nieznanego mężczyzny i powiedziano – Pani Mario, bierze Pani ślub z tym panem. Po pewnym czasie ten sam prawnik wrócił i przyniósł papiery rozwodowe. Kilka lat później Maria znowu podjęła się tej samej inicjatywy, tak samo, jak jej córki i partner. Kostarykański rząd mówi, że sprawy takie jak Marii to część większego problemu. Zastępca prokuratora generalnego Kostaryki Guillermo Fernandez ogłosił, że jego biuro prowadzi śledztwo w sprawie 1000 podejrzanych małżeństw. Boi się, że ta liczba to tylko wierzchołek góry lodowej.

Dyrektor kostarykańskiego biura ds. migracji Gisela Yockchen mówi, że rynek fałszywych małżeństw jest kontrolowany przez mafie, które posuwają się nawet do kradzieży dowodów tożsamości. Wiele ofiar dowiaduje się po fakcie, słysząc w urzędzie, że ich stan cywilny się zmienił. Oficjalny dokument, odnaleziony przez dziennikarza BBC sugeruje, że Chińczyk podpisał umowę, myśląc, że to aplikacja o rezydencję, a nie certyfikat małżeństwa. Od czasu reform z 2010 roku, stały pobyt nie jest przyznawany bezpośrednio po zawarciu małżeństwa. Pary muszą wykazać szereg dowodów po roku, potwierdzający to, że są małżeństwem. Jednak dla wielu Chińczyków celem jest nie Kostaryka , a Stany Zjednoczone.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tygodnik Chiński – Perspektywa Brytyjska (06.05-12.05) Reviewed by on 10 maja 2018 .

Tygodnik Chiński: Perspektywa Brytyjska (06.05-12.05) W tym tygodniu uwagę prasy brytyjskiej przyciągnął konflikt celny na osi Waszyngton-Pekin. Wizyta sekretarzy skarbu i handlu USA oraz przedstawiciela handlowego USA w Chinach ma na celu załagodzenie konfliktu. Czy się powiedzie?   Zapraszamy do lektury dziewiątego cotygodniowego przeglądu prasy brytyjskiej autorstwa Aleksandra Balabanov!   The Economist (05.05-11.05) “Banyan: Odkładając

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Pozostaw odpowiedź