Chiny news

Tybet: rok po stłumieniu zamieszek

Chiny ostrzegły kraje zachodnie, że jeśli będą się mieszać w wewnętrzne sprawy Tybetu i Chin, region ten zostanie otoczony jeszcze większą kontrolą albo odcięty od świata, oświadczono wczoraj, dokładnie rok po wybuchu antychińskich zamieszek w stolicy Tybetu Lhasie.
Wielkie niezadowolenie Chin wywołało opublikowanie przez francuską agencję AFP zdjęcie, które zostało błędnie podpisane. Zdjęcie przedstawiało broń zaprezentowaną w czasie wystawy na temat Tybetu. Pekin zażądał wyjaśnień w tej sprawie.
Francuska agencja prasowa dokonała już korekty podpisu.
Stosunki chińsko-francuskie pogorszyły się w ubiegłym roku, gdy prezydent Nicolas Sarkozy spotkał się z duchowym przywódcą Tybetańczyków. W rezultacie Chiny odwołały zaplanowany wcześniej szczyt UE-Chiny.
14 marca 2008 r. w Lhasie wybuchły pokojowe demonstracje, które zostały jednak krwawo stłumione (zginęło 19 osób, nieoficjalnie mówi się o ponad 200 ofiarach). Przywódca Komunistycznej Partii Tybetu, Zhang Qingli, powiedział, że wojska w regionie stanęły wtedy w obliczu „złożonej i groźnej sytuacji”, podała oficjalna gazeta Tibet Daily.
Aktywiści poza granicami Chin planowali, dla podkreślenia ważności ubiegłorocznych wydarzeń w Tybecie, przeprowadzenie demonstracji w Nowym Yorku. Jednak oficjalna chińska agencja informacyjna Xinhua skomentowała wyrażane przez Zachód krytyczne uwagi dotyczące prowadzonej przez Chiny polityki, określając obrońców Tybetu jako dobroczyńców, naiwnych reformatorów, którzy udzielają tylko błędnych wskazówek.
„Obrońcy ci mogą pochylić głowy, opłakiwać tych, którzy zginęli w czasie zamieszek w zeszłym roku, powinni pomyśleć dwa razy zanim zaczną wtrącać się w sprawę, o której nie mają pojęcia”, napisała agencja Xinhua w komunikacie, którego odborcami mieli być czytelnicy poza granicami Chin. Komunikat ten wydano w języku angielskim.
Pekin obiecał, że w tym roku w regionie Tybetu zapanuje spokój. Prezydent Hu Jintao wezwał do zbudowania „Wielkiego Muru” stabilizacji.
Tybet, a także etniczne grupy tybetańskie zamieszkujące sąsiednie prowincje znajdują się pod ostrą kontrolą wojska i są odcięte dla zagranicznych dziennikarzy, a nawet turystów.
Wielu Tybetańczyków, aby uczcić zabitych w czasie protestów, nie świętowało tybetańskiego nowego roku, który przypadł w lutym.
Mieszkańcy Tybetu, których udało się porozmawiać telefonicznie, odpowiedzieli, że dzień nowego roku minął jak każdy inny, jednak nie chcieli wypowiadać się na temat obecnej sytuacji. Na stronie internetowej lokalnego rządu nie zamieszczono żadnych informacji dotyczących tej kwestii.
Chińsko-języczne media zignorowały wczorajszą rocznicę. Zaprezentowano jedynie wywiad z tybetańskimi pasterzami z prowincji Qinghai na temat poprawy warunków życia. Dzień wcześniej agencja Xinhua przekazała wezwanie prezydenta, aby zrobić wszystko dla zbudowania trwałego pokoju w Tybecie. Wspomniano też o tym, że w ciągu najbliższych lat Tybetańczycy będą za darmo ofiarowywać wojsku chińskiemu warzywa.

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tybet: rok po stłumieniu zamieszek Reviewed by on 15 marca 2009 .

Chiny ostrzegły kraje zachodnie, że jeśli będą się mieszać w wewnętrzne sprawy Tybetu i Chin, region ten zostanie otoczony jeszcze większą kontrolą albo odcięty od świata, oświadczono wczoraj, dokładnie rok po wybuchu antychińskich zamieszek w stolicy Tybetu Lhasie. Wielkie niezadowolenie Chin wywołało opublikowanie przez francuską agencję AFP zdjęcie, które zostało błędnie podpisane. Zdjęcie przedstawiało broń

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

Pozostaw odpowiedź