Indie news,News

Tusk: Polska to nie karzełek, który prosi o pomoc

Premier Donald Tusk ocenił po rozmowach z czołowymi politykami indyjskimi, że jego rozmówcy dostrzegają, iż Polska to trwały i rzetelny partner. Jak ocenił, politycy indyjscy widzą, że nie przyjechał do nich „karzełek, który prosi o pomoc”. – Przeciwnie, jesteśmy poważnie traktowanym partnerem gospodarczym – mówił Tusk.

Kolejna życiowa podróż premiera? – zdjęcia

Premier Donald Tusk podczas powitania przez premiera Manmohana Singha (fot. PAP / Radek Pietruszka)

Premier Donald Tusk podczas powitania przez premiera Manmohana Singha (fot. PAP / Radek Pietruszka)

Premier, który przebywa w Indiach z oficjalną wizytą, powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że relacje polsko-indyjskie, m.in. współpraca militarna, mają dobry i wyjątkowy charakter.

– Nasza aktywność w NATO i podobne do indyjskiego podejście, jeśli chodzi o ugruntowanie stabilizacji w Afganistanie, to są bardzo bliskie punkty widzenia – zaznaczył szef polskiego rządu.

Tusk rozmawiał w Delhi z prezydent Indii panią Pratibhą Devisingh Patil, premierem Indii Manmohanem Singhiem, ministrem spraw zagranicznych Shri S.M. Krishną oraz z szefową opozycji Sushmy Swaraj. Tego samego dnia szef polskiego rządu złożył wieniec w Mauzoleum Mahatmy Gandhiego; uczestniczył też w śniadaniu roboczym z przedstawicielami biznesu indyjskiego.

Premier ocenił, że każdy element jego wizyty w Azji pokazuje, iż warto, by Polska starała się o jak najlepsze relacje z Indiami. – Wszyscy wiemy, z jaką potęgą, potencjałem mamy do czynienia. Muszę powiedzieć, że na każdym kroku znajduję – ze strony naszych gospodarzy – gotowość do podkreślania dobrych relacji z Polską – zaznaczył.

Tusk powiedział też, że wiele biznesów, które interesują polskich przedsiębiorców, wymaga politycznego wsparcia na miejscu. – Dlatego pierwszorzędnego znaczenia nabierają rozmowy z politykami w Indiach, po to, żeby otworzyć dla naszych przedsiębiorców indyjskie wrota – podkreślił.

Zapewnił, że Polskę interesują inwestycje indyjskie w naszym kraju, szczególnie jeśli chodzi o nowe technologie. – Będziemy zachęcać Indusów, żeby aktywniej wchodzili do Polski – zapowiedział szef polskiego rządu.

Kontrakty zbrojeniowe z Indiami?

Premier pytany, czy Polska podpisze z Indiami w najbliższym czasie nowe kontrakty zbrojeniowe, powiedział, że będzie jeszcze o tym rozmawiał w Indiach. – Akceptacja polityczna dla takich przedsięwzięć jest oczywistą koniecznością – zaznaczył. Dodał, że strona polska chce działać na rzecz poprawy reputacji naszej zbrojeniówki.

– Znamy dysproporcje między naszymi krajami. Indie mają potencjał ludnościowy 30-krotnie większy od Polski, 10-krotnie większy, jeśli chodzi o terytorium, ale my spotykamy się w Indiach z naprawdę z dużym respektem – podkreślił Tusk.

Zdaniem premiera Polska, która w drugiej połowie 2011 r. będzie przewodniczyła pracom Unii Europejskiej, ma realne szanse uzyskać status nadzwyczajnego partnera Indii wśród państw unijnych. „Indie dostrzegają, że Polska jest trwałym i rzetelnym partnerem” – ocenił.

Według Tuska, politycy indyjscy zdają sobie sprawę, jak dobrą pozycję w Europie wywalczyła sobie Polska w ostatnich latach, szczególnie na tle kryzysu światowego. – Indusi i my możemy mówić innym, jak sobie dobrze radzić w realiach światowego kryzysu – podkreślił premier.

Oprócz tematyki gospodarczej Tusk rozmawiał z politykami indyjskimi o sytuacji w regionie, wojnie w Afganistanie oraz relacjach indyjsko-pakistańskich i indyjsko-chińskich.

Tusk powiedział też, że Polska wspiera aspiracje Indii do członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Kultura i edukacja

W czasie rozmów z indyjskimi politykami poruszona została też kwestia dalszego rozwoju współpracy w dziedzinie kultury i edukacji.

W styczniu 2010 r. uroczyście zainaugurowano działalność Centrum Badań nad Współczesnymi Indiami przy Uniwersytecie Warszawskim. Centrum powstało dzięki grantowi Komisji Europejskiej. Jest to jedyny ośrodek w Europie Środkowowschodniej, zajmujący się współczesnymi Indiami.

Z okazji Roku Chopinowskiego zorganizowano w Indiach szereg wystaw, prelekcji, konkursów oraz koncertów w Delhi, Kalkucie, Pune i Bombaju. Coraz bardziej popularne w Indiach są polska literatura i film. Na hindi zostały przetłumaczone utwory Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza, Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta.

W czasie wizyty premiera zostanie podpisana umowa między resortami kultury na lata 2010-2013, która zakłada współpracę w upowszechnianiu informacji na temat dziedzictwa kulturowego obu krajów, wymianę doświadczeń oraz realizację wspólnych projektów w dziedzinie ochrony i konserwacji zabytków.

(db)

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/query,indie,szukaj.html?ticaid=1ad80&_ticrsn=5

REKLAMA Czytaj dalej

// <![CDATA[//

// <![CDATA[//

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Tusk: Polska to nie karzełek, który prosi o pomoc Reviewed by on 7 września 2010 .

Premier Donald Tusk ocenił po rozmowach z czołowymi politykami indyjskimi, że jego rozmówcy dostrzegają, iż Polska to trwały i rzetelny partner. Jak ocenił, politycy indyjscy widzą, że nie przyjechał do nich „karzełek, który prosi o pomoc”. – Przeciwnie, jesteśmy poważnie traktowanym partnerem gospodarczym – mówił Tusk. Kolejna życiowa podróż premiera? – zdjęcia Premier, który przebywa

Udostępnij:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

O AUTORZE /

Avatar

KOMENTARZE: 1

  • Polska z ok. 38 mln mieszkańców karzełkiem nie jest, aczkolwiek jej elity czasem tak się zachowują. Irak jest tego klasycznym przykładem. „Magister” Kwaśniewski, Leszek Miller i inni towarzysze z SLD obiecywali nam miliardowe zyski jako „ekwiwalent” pohańbienia się współudziałem w bezprawnej agresji na ten nie mający nic wspólnego z terroryzmem kraj. Tymczasem lukratywne kontrakty sprytnie zgarnęły firmy zachodnie i dalekowschodnie. Nawet Rosjanom coś wpadło. A co my mamy? Hańbę i piach w zębach!
    Podobne „sukcesy” możnaby mnożyć: Kosowo, pomarańczowa (czytaj: banderowska) „rewolucja” na Ukrainie, sprawa Abchazji i Osetii Pd. Raz po raz nasze niegramotne okrągłostołowe „elyty” (PIS też do nich należy, niech Kaczyński nie udaje Greka!) dawały pokaz swojego frajerstwa i moralnego dna! Czy wyprawa Tuska do Indii i Wietnamu w tej „prawidłowości” coś zmieni? Czas pokaże.

Pozostaw odpowiedź